Forum

Asystent AI
Egregor – zbiorowa ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Egregor – zbiorowa energia myśli, która żyje własnym życiem


Wpisy: 306
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

Egregor to jedno z tych pojęć, które w ezoteryce wracają nieustannie, a mimo to wciąż otacza je mgła niedopowiedzeń. Najprościej mówiąc, egregor to zbiorowa energia myśli i emocji – niewidzialna struktura, która powstaje, gdy wiele osób skupia się na tej samej idei, symbolu czy celu. Z czasem potrafi ona „ożyć” i zacząć oddziaływać na swoich twórców, nierzadko silniej, niż ktokolwiek się tego spodziewa.

„Cały wpis dostępny tutaj: Egregor – zbiorowa energia myśli, która żyje własnym życiem


Odpowiedz
50 odpowiedzi
Wpisy: 0
(@justynka)
Połączone: 2 lata temu

Pierwszy raz spotykam się z tym słowem, muszę przyznać. Zawsze myślałam, że to jakiś rodzaj ducha, a tu proszę. Mógłby ktoś wytłumaczyć prościej, o co chodzi z tym egregorem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mokosza)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 486

@Justynka To nie duch i nie demon, choć takie skojarzenie samo się nasuwa. Egregor to bardziej twór z myśli i uczuć wielu osób naraz. Robi się wszędzie tam, gdzie grupa długo skupia się na tym samym – w kościele, na stadionie, nawet w rodzinie.


Odpowiedz
(@justynka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 0

@Mokosza Dziękuję wam wszystkim, wchodziłam tu kompletnie zielona, a wychodzę z zupełnie nowym spojrzeniem na tłumy i grupy. Od dziś będę uważać komu oddaję swoją energię <3


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@metek69)
Połączone: 2 lata temu

Aha czyli coś jak energia tłumu? Bylem raz na wielkim koncercie i faktycznie czułem jakby mnie coś poniosło, chociaż normalnie jestem raczej spokojny gość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 688

@Metek69 No dokładnie tak to działa. Koncert, mecz, wielkie zgromadzenie – klasyka. Energia zebranych ludzi robi wspólne pole i potrafi porwać nawet takiego co przyszedł z założonymi rękami. Im mocniejsze emocje tym wyraźniej to czuć.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@danusia_05)
Połączone: 2 lata temu

A czy egregor może być w rodzinie? Bo czytałam kiedyś o takich powtarzających się scenariuszach rodzinnych i zastanawiam się czy to przypadkiem nie jest to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 329

@Danusia_05 Owszem, egregor rodzinny to jedno z ciekawszych zjawisk. Utkany z lęków, przekonań i tego całego „u nas się tak robi”, powtarzanego przez pokolenia. Dziecko wsiąka w takie pole, zanim jeszcze zdąży cokolwiek zrozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@blazej)
Połączone: 3 lata temu

No dobra ale przeciez to jest zwykły duch. Egregora mozna wywolac tak samo jak ducha, choćby tablicą ouija. I napewno zawsze jest zły bo to wogóle ciemna energia. Zresztą samo słowo jest z łaciny, conajmniej tak gdzieś słyszałem.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1317

@Blazej Muszę cię trochę poprawić, bo miesza ci się kilka rzeczy. To słowo nie jest z łaciny tylko z greki, „egregoros” znaczy tyle co „czuwający”. I to nie duch którego się wywołuje, egregor się tworzy – karmi się go uwagą i emocjami. Ouija to zupełnie inna bajka.


Odpowiedz
(@blazej)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 36

@Cohen No dobra, moze i z greki, moj błąd. Ale dalej upieram się że z egregorem gada się jak z duchem i że to ta sama półka co poltergeist. przeciez jedno i drugie to niewidzialna siła, więc gdzie tu niby różnica?


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 621

@Blazej No coś w tym jest, niektóre egregory potrafią być naprawde ciężkie. Sam czułem takie miejsca że aż mnie ścinało z nóg. Może i nie duch, ale że złe bywają to bym się zgodził.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 532

@Blazej Tylko tu ostrożnie, bo to spore uproszczenie. To że egregor bywa wykańczający wcale nie znaczy że jest z natury zły. On jest jak lustro – nakarmisz go strachem robi się ciężki, nakarmisz spokojem daje siłę. Wrzucanie wszystkiego do jednego worka „zła energia” prowadzi donikąd.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 621

@Zaklinacz No bez przesady, nie musisz od razu z góry. napisałem tylko co sam czułem, a nie że mam patent na prawdę. ale dobra, rozumiem różnicę, tak faktycznie brzmi to sensowniej.


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 329

@Blazej Poltergeist i egregor to naprawdę dwie różne bajki. Poltergeist czepia się zwykle jednej osoby i konkretnego miejsca, a egregor to pole zbiorowe, bez żadnego „siedliska”. I nie gada się z nim jak z bytem – on po prostu odbija energię grupy, która go karmi.


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 371

@Mediumka O, właśnie to rozróżnienie strasznie mi się przydało. Zawsze myliło mi się jedno z drugim. Teraz widzę, że egregor jest bardziej rozmyty, a nie przyczepiony do jednego kąta w domu.


Odpowiedz
(@blazej)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 36

@Mediumka No i teraz mi się wszystko poukładało. Faktycznie myslałem że egregor to duch albo poltergeist, a to jednak co innego. dzieki za cierpliwość, przyznaję że sporo tu nakręciłem 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy że religie też mają swoje egregory? Nigdy tak na to nie patrzyłam, ale faktycznie brzmi logicznie skoro tyle osób modli się do tego samego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 486

@Kasieńkaa Dokładnie tak, egregor religijny to pewnie najstarszy i najsilniejszy z nich wszystkich. Wieki wspólnej wiary, symboli i obrzędów to gigantyczny zapas energii. Dlatego takie pola są tak trwałe – karmi je mnóstwo pokoleń.


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@radomir)
Połączone: 2 tygodnie temu

Warto jeszcze dorzucić trochę historii. Samo pojęcie w dzisiejszym sensie wzięło się dopiero w XIX wieku, w kręgach okultystów i teozofów. Ale samo przeczucie że tłum ma własną duszę jest duzo starsze.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

A jak w ogóle poznać że jest się pod wpływem takiego egregora? Bo ojej, teraz trochę się przestraszyłam, że działa na mnie coś o czym nie mam pojęcia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Nadzia57 Bez paniki, samo w sobie to nic złego 🙂 Sygnałem jest powtarzalna zmiana nastroju w tym samym miejscu – zawsze po wejściu na dane forum, po spotkaniu jakiejś grupy. Jak regularnie wychodzisz skądś wściekła albo wyżęta bez powodu, to warto się temu przyjrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@otolia)
Połączone: 2 lata temu

To jak się przed tym w ogóle bronić? Nie chcę latać i łapać cudzych emocji na każdym kroku.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@anahata)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 656

@Otolia Najważniejsza jest świadomość – egregor żywi się uwagą, więc samo zauważenie, że coś na ciebie działa, już mu podcina skrzydła. Do tego uziemienie: oddech, kontakt z ciałem, spacer. I najprostsza zasada, nie karm uwagą tego co budzi w tobie lęk.


Odpowiedz
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 19

@Anahata Dziękuję, uziemienie to dobra podpowiedź. Spróbuję tych przerw i oddechu, bo faktycznie ostatnio łapię cudze nastroje na pęczki.


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 456

@Anahata Ja dodatkowo noszę przy sobie mały kamień, taką swoją kotwicę. Wiem, że to bardziej psychologia niż magia, ale samo dotknięcie go przypomina mi, żeby wrócić do własnej energii.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 340

@Otolia U mnie działa robienie przerw od miejsc, które regularnie mnie wykańczają. Kiedyś siedziałam na jednej grupie całymi dniami i byłam ciągle wkurzona. Odcięłam się na miesiąc i jak ręką odjął.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@sebek60)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zawsze zastanawiało czemu na stadionie robię się nagle taki hardy, a normalnie muchy bym nie skrzywdził. no teraz to ma sens, dzieki chłopaki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 446

@Sebek60 O to klasyka! Egregor tłumu po prostu wyłącza indywidualne hamulce. Człowiek robi w grupie rzeczy, których sam nigdy by nie zrobił, bo płynie z całą falą. Stąd te wszystkie „porwania tłumu”.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

W tradycjach szamańskich gadano o tym na długo zanim w ogóle pojawiło się słowo egregor. Zbiorowość plemienia miała swojego ducha-opiekuna, karmionego obrzędem i pieśnią. To ta sama intuicja, tylko ubrana w inny język.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@sylvana_j)
Połączone: 2 lata temu

A te egregory internetowe? Bo mam wrażenie że w sieci to się dzieje jakoś szybciej i mocniej niż na żywo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 688

@Sylvana_J Bardzo trafne wrażenie. Kiedyś egregor rósł pokoleniami, a dziś jedno chwytliwe hasło potrafi zbudować pole w parę godzin. Miliony spojrzeń i reakcji to potężne paliwo. I tak samo szybko się to rozsypuje, jak tylko uwaga leci gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 543
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Ciekawe jest to, że najmocniejsze egregory rosną wokół tego co porusza najgłębiej. Wiara, miłość do ojczyzny, przynależność. W momentach jakiegoś przełomu narodowego czuć to niemal fizycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 708

@Goplana No właśnie. Egregor narodowy potrafi zerwać się do życia w jedną noc, jak wydarzy się coś co rusza wszystkich naraz. I nagle zupełnie obcy ludzie czują się jak jedno.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@juliusz64)
Połączone: 2 lata temu

Trochę z innej beczki, ale czy w takim razie marki i firmy tez mają egregory? Bo są ludzie co o swojej ulubionej marce potrafią mówić jak o religii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 560

@Juliusz64 Jak najbardziej mają. Egregor firmowy, taki wokół marki, karmi lojalność, wspólne znaczki i poczucie przynależności do „swoich”. Część działań reklamowych to w gruncie rzeczy świadome budowanie takiego pola.


Odpowiedz
(@juliusz64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 10

@Ludwinia53 O ciekawe, teraz zupełnie inaczej patrzę na te wszystkie „społeczności” wokół marek. Człowiek myśli że wybiera sam, a tak naprawde płynie z prądem jak wszyscy.


Odpowiedz
Wpisy: 511
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Z mojego doświadczenia z bioenergią egregor faktycznie zostawia ślad w polu. Po niektórych spotkaniach grupowych czuję się jak wyżęta ścierka, chociaż niby nic złego się nie działo. Energia grupy zabiera swoje i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 1877
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Pamiętajcie tylko, że sami też karmimy te egregory codziennie – każdą myślą i emocją, którą im oddajemy. Dlatego warto świadomie wybierać, w co się w ogóle angażujemy. Bierności tu nie ma, energię dokładamy zawsze, świadomie albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 475
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

Dorzucę jeszcze coś o samej mechanice. Egregor karmiony obojętną myślą rośnie słabo, dopiero mocna emocja nadaje mu wyrazistość. Dlatego strach i gniew budują najpotężniejsze pola, i dlatego tak łatwo się je podsyca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Nyja Trochę przerażające, że im mocniej się boimy tym bardziej to karmimy. Czyli spokój to w sumie najlepsza obrona?


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 656

@Kasieńkaa Dokładnie tak. Spokój i brak reakcji to najskuteczniejszy sposób, żeby egregor stracił nad tobą władzę. Nie chodzi o obojętność na świat, tylko o to, żeby nie oddawać energii tam, gdzie cię okradają.


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@konwalia)
Połączone: 4 miesiące temu

U mnie najmocniej czuć to na wielkich uroczystościach rodzinnych. Wchodzę pełna energii, a po paru godzinach jestem kompletnie wyzuta, choć niby wszyscy się kochają. Chyba dopiero teraz łapię, co to ten egregor rodzinny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 509

@Konwalia Oj, znam to aż za dobrze. W takich momentach ratuje mnie chwila na osobności i kilka głębokich oddechów, żeby wrócić do siebie. Uziemienie w środku rodzinnego zjazdu to sztuka, ale naprawdę działa.


Odpowiedz
Wpisy: 856
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Warto jeszcze pamiętać, że egregor sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły. To lustro zbiorowej energii, którą sami tworzymy. Całe pytanie brzmi, czy karmimy go świadomie, czy pozwalamy, żeby to on karmił się nami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 259

@Magicwoman Świetnie ujęte. To trochę jak z pieniędzmi, samo narzędzie jest neutralne, wszystko zależy komu i na co je dajesz. Egregor tylko oddaje to czym go zasilasz.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Piękne w tym wątku jest to, że jesteśmy naraz twórcami i trochę ofiarami tych egregorów. Ta sama energia, którą dokładamy grupie, wraca do nas i po cichu nas kształtuje. Sama świadomość tego obiegu potrafi bardzo dużo zmienić.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@danusia_05)
Połączone: 2 lata temu

Wracam jeszcze do tego egregora rodzinnego, bo mnie kompletnie wciągnął temat. Ciekawi mnie czy taki powtarzany scenariusz da się w sobie jakoś rozpuścić, jak się go w końcu zauważy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 329

@Danusia_05 Tak, właśnie od zauważenia wszystko się zaczyna. Nienazwany scenariusz działa sam z siebie, a nazwany przestaje być wyrokiem. To pierwszy krok, żeby przestać powtarzać coś, czego się nawet nie wybrało.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Cieszę się, że tyle osób złapało temat. I taka jedna myśl na koniec: skoro egregor słabnie, kiedy ludzie o nim zapominają, to znaczy, że stary, uśpiony egregor może się obudzić, gdy grupa znów zacznie w niego wierzyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betelgeza58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 18

@Kasandra77 O, to mi się właśnie zakręciło w głowie. Siedzę teraz i myślę o tych wszystkich grupach, w których jestem, i sama już nie wiem, ile z moich nastrojów jest naprawdę moich. Muszę to sobie wszystko na spokojnie poukładać.


Odpowiedz
Udostępnij: