Zastanawiam się nad jednym kursem, po angielsku, ale cena jest dość spora i trochę mnie to blokuje. Boję się, że zapłacę, a po kilku tygodniach entuzjazm opadnie i zostanę z niczym. Temat wymaga naprawdę dużo pracy i regularności, więc nie ma co się oszukiwać że bez silnej motywacji się nie da. No i jest jeszcze ta obawa że może się okazać, iż to po prostu „nie dla mnie”, a pieniędzy nikt nie zwróci.
Proszę o rzut kartami albo jakąś radę, co o tym myślicie 🙂
Patrząc na te karty... As pucharów, odwrócony król mieczy, rycerz Kijów. No, wychodzi że warto spróbować, ale widzę tu ryzyko słomianego zapału. Może sie też okazać ze materiał okaże się trudniejszy niż myślisz i pojawi się zniechęcenie, to trzeba mieć z tyłu głowy. Dobrałem jeszcze dwie karty stricte pod kątem finansów: odwrócona czwórka mieczy i dwójka pucharów. I tu akurat nie jest źle, sytuacja do opanowania. Więc odpowiedź jest taka: idź na ten kurs, ale idź przygotowana na to że nie będzie z górki. Motywację trzeba będzie aktywnie podtrzymywać, bo sama z siebie nie przetrwa. Jeżeli czujesz że teraz nie masz na to siły, to lepiej odpuść.
