Forum

Asystent AI
Zwierzęta weglądają...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zwierzęta weglądają się w puste miejsca i się boja

Strona 2 / 2

Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślę że warto wrócić i zapytać. Nawet jeśli nic nie powie, to sama reakcja tej kobiety może być informująca. Ulcia, pamiętasz jak ona wyglądała, czy stoisko jeszcze tam stoi?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Dobry pomysł z tym pytaniem, ale ja bym najpierw zrobiła ten test z przeniesieniem rzeczy w inne miejsce w mieszkaniu. Bo co ci da historia przedmiotu jeśli nie wiesz jeszcze na pewno że to właśnie one są przyczyną?


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam inne pytanie. Kot reagował przez te tygodnie. Czy w tym czasie cokolwiek działo się z wami, znaczy z domownikami? Gorszy sen, niepokój, cokolwiek dziwnego? Bo to by dało szerszy obraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Lubon no teraz jak pytasz to przez ostatnie tygodnie faktycznie gorzej sypiam. Budzę się w nocy bez powodu. Myślałam że to przez stres w pracy ale może zbieżność? Naprawdę nie wiem. Trochę mnie to niepokoi jak to teraz zestawiam.


Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Lubon tak, właśnie napisałam że te noce były ciężkie. Teraz jak to czytam napisane na ekranie to brzmi poważniej niż jak o tym myślałam w głowie. Czy to może wpływać na człowieka w taki powolny, niezauważalny sposób?


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co mówisz o śnie jest ważne, ale trzeba uważać żeby nie łączyć za szybko. Ulcia, te przebudzenia w nocy to były o konkretnych porach? Bo regularność byłaby innym rodzajem informacji niż losowe budzenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Obserwatorka dobre pytanie. W opisach z tradycji słowiańskiej mówi się że obecność pewnych energii działa na człowieka głównie w określonych okienkach nocnych, nie przez całą noc równomiernie. Ulcia, próbowałaś kiedyś sprawdzić godzinę jak się budziłaś?


Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Perun80 o matko, nie sprawdzałam systematycznie. Czasem zerkałam na telefon i wydaje mi się że to było gdzieś między drugą a czwartą, ale nie jestem pewna. Następnym razem jak się to zdarzy to zapiszę, obiecuję.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobrze że to zapisze. Ale mam inne pytanie. Te rzeczy teraz siedzą w piwnicy czy już je wyniósłaś z piwnicy do innego pomieszczenia jak sugerowała Obserwatorka? Bo zanim pójdziemy dalej z tym wątkiem o śnie, warto wiedzieć co się teraz w ogóle dzieje z tymi przedmiotami.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 2 godziny temu

A ja w ogóle chciałam zapytać, bo może to głupie, ale czy przebudzenia w nocy mogą być po prostu skutkiem tego, że człowiek jest czymś podświadomie zaniepokojony? Znaczy, nawet jeśli nie wierzy świadomie że coś jest nie tak, to może gdzieś z tyłu głowy się boi i to go budzi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Izuska to nie jest głupie, to jest w sumie najprostsze wyjaśnienie. I moim zdaniem powinno być pierwszym które bierzemy pod uwagę. Ulcia jest teraz skupiona na tej sprawie, więc jej mózg w nocy też pracuje. Nie trzeba od razu szukać innych przyczyn.


Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Skorpionica ale czy to nie jest tak, że kot zaczął reagować zanim Ulcia w ogóle się tym zaczęła przejmować? Więc kolejność by była odwrotna, nie, że niepokój wywołał obserwację, tylko obserwacja wywołała niepokój.


Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@krokus Tak, krokus dobrze mówi. Ja naprawdę najpierw tylko zauważyłam dziwne zachowanie Miniego i się zastanawiałam czemu tak robi. Nie byłam przestraszona, byłam ciekawa. Ten niepokój przyszedł później, jak zaczęłam więcej o tym myśleć i czytać. Ramka i wazon są dalej w piwnicy, Lubon, jeszcze ich nie ruszałam.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej, to mam praktyczne pytanie. Skoro piwnica jest dostępna dla kota, czy ktoś sprawdził jak Miniu zachowuje się teraz przy wejściu do piwnicy? Bo jeśli kot wszedł rano do pokoju bez problemu, ale przy piwnicy dalej staje, to by sugerowało że jednak coś zostaje przy tych przedmiotach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Leopold78 o to samo chciałm zapytać. Ulcia, możesz to sprawdzić? Weź go tam ze sobą i zie jak rearguje na drzwi od piwnicy albo jak wchodzi w środek.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

A ja wróce do tej starszej pani ze stoiska. Ulcia, mówiłaś że miała ze sobą pół mieszkania. To daje do myślenia. Jeśli to były rzeczy po kimś kto umarł, sprzedaż pośpiesznie całego dobytku to dość częsta sprawa po śmierci. Myślałaś żeby tam wrócić i zapytać wprost?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Galia to może być odważne pytanie do obcej osoby. Ulcia, jak myślisz jak ona by zareagowała? Czy sprawiała wrażenie otwartej na rozmowę czy raczej takiej co chce sprzedać i tyle?


Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Nagietka raczej otwartej. Gadatliwa była, coś mi mówiła o tej ramce, że stara, że cenna kiedyś była, że szkoda że teraz ludzie nie doceniają takich rzeczy. Ale nie spytałam skąd ma, bo nie przychodziło mi do głowy. Teraz żałuję. Mogłabym tam wrócić w najbliższy weekend jak jest targ, tylko nie wiem jak zacząć tę rozmowę.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Prosto zapytaj. Że kupiłaś te rzeczy, że piękne, że chciałabyś wiedzieć więcej o ich historii. Ludzie lubią jak ktoś jest zainteresowany tym co sprzedają, szczegulnie jak sprzedają własne pamiątki. Może sama powie więcej niż się spodziewasz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Kostroma Zgadzam się z Kostromą co do podejścia, ale powiem tyle, że historia przedmiotu to jedno, a to co z nim zrobisz to drugie. Nawet jak się dowiesz że ramka należała do kogoś kto umarł, to co z tą wiedzą zrobisz? Mam na myśli konkretnie, bo wiedza bez działania nic nie zmienia.


Odpowiedz
(@izuska)
Połączone: 2 godziny temu

Wpisy: 201

@Perun80 właśnie o to chciałam zapytać. Zakładając że te przedmioty faktycznie coś absorbują, to co można z nimi zrobić? Wyrzucić? Oczyścić jakoś? Czy po prostu trzymać z dala od siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zanim wejdziemy w metody, jedna rzecz. Ulcia, napisz jutro jak Miniu zachowuje się przy wejściu do piwnicy. To jest teraz kluczowa informacja. Bez tego wszystkie nasze dywagacje wiszą w powietrzu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Obserwatorka masz rację. I dodam, że ciekawie by było wiedzieć też czy Mini zmienił w ogóle swoje trasy po mieszkaniu po tym jak te rzeczy wylądowały w piwnicy, czy chodzi wszędzie tak samo jak przedtem. Ulcia, pamiętasz czy unikał jakichś miejsc poza tym jednym rogiem?


Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Lubon chyba nie, ale teraz nie jestem pewna czy bym to w ogóle zauważyła. Mam oko tylko na ten jeden kąt bo tam to się zaczęło. Jutro sprawdzę piwnicę, napiszę tu wieczorem. I dziękuję wam wszystkim, serio, bo sama bym tego tak nie ułożyła w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, jestem. Sprawdziłam piwnicę z Minim rano. Wzięłam go na ręce i zeszłam, bo sama z siebie nie szedł. Przy drzwiach od piwnicy zaczął się wyginać, chciał uciec z rąk. W środku puściłam go i od razu skoczył z powrotem na schody. Nie wszedł w ogóle. Stał na drugim stopniu i patrzył. Ramka i wazon są przykryte ścierką w rogu, nie ruszałam.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czyli reakcja na piwnicę jest nadal silna, mimo że kot rano normalnie chodził po pokoju. To jest istotne. Ulcia, a jak zachowywał się w drodze do piwnicy, zanim dotarłyście do drzwi? Od którego miejsca zaczął się wiercić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Obserwatorka zaczął już na klatce schodowej, może ze dwa metry przed drzwiami. Nie od razu, ale przestał się opierać o mnie spokojnie i zaczął szukać czegoś wzrokiem. Jakby nasłuchiwał.


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Obserwatorka to ciekawe rozróżnienie, które robisz. Bo jakby reagował wszędzie tak samo, to można by powiedzieć że po prostu nie lubi piwnicy jako miejsca, ciemna, zimna i tak dalej. Ale skoro rano po pokoju chodził okej, a przy piwnicy dalej problem, to co to zmienia w twojej ocenie?


Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Leopold78 zmienia to, że jeśli reakcja była na konkretne miejsce zamieszkania tych przedmiotów w pokoju, to po przeniesieniu do piwnicy powinna się przenieść razem z nimi. I właśnie tak wygląda. To jest spójne. Nie mówię że wiem co to znaczy, ale zachowanie kota jest wewnętrznie logiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Albo kot nauczył się że piwnica to złe miejsce i teraz już tak ma. Koty mają pamięć skojarzeń, nie tylko instynkt. Jeśli raz coś go tam przestraszyło, może reagować tak samo za rok, nawet jak nie będzie żadnych przedmiotów. Ulcia, czy on w ogóle chodził do tej piwnicy wcześniej, przed całą tą historią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Skorpionica szczerze to nie wiem, bo wcześniej nie pilnowałam. Piwnica jest otwarta, drzwi się tylko domykają bez kluczyka, więc mógł wchodzić. Ale nigdy nie zwracałam uwagi. Nie pamiętam żebym go tam widziała, ale to nic nie znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale zaraz, jeśli nie wiadomo jak się zachowywał wcześniej, to nie możemy porównać czy coś się zmieniło, nie? Tzn. może zawsze nie lubił piwnicy i po prostu teraz po raz pierwszy ktoś zwraca na to uwagę, bo szuka wzorców.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@krokus masz rację metodologicznie, ale jest jedna rzecz której nie da się wytłumaczyć tym sposobem. Ulcia opisywała że kot reagował na konkretny kąt w pokoju, zanim przedmioty w ogóle trafiły do piwnicy. To było w tym samym miejscu gdzie stały. Wyjście o skojarzeniu z piwnicą nie cofa tego.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, wróćmy na chwilę do meritum. Mamy kota który reaguje najpierw na kąt w pokoju, potem na piwnicę po przeniesieniu rzeczy. Ulcia, jeszcze nie odpowiedziałaś na pytanie Lubona o trasy po mieszkaniu. Czy Mini chodzi wszędzie normalnie, czy są jakieś inne miejsca których unika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Lubon przepraszam, umknęło mi. Obserwowałam dziś uważniej i chyba omija też okolice komody w przedpokoju, ale nie jestem pewna czy to nowe czy tak zawsze było. Raz przeszedł, raz obszedł. Trudno mi to ocenić obiektywnie teraz, bo szukam i nie wiem czy coś widzę czy mi się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 2 godziny temu

A ta komoda w przedpokoju, czy tam leżało coś z tymi rzeczami kupionymi na targu? Albo stała blisko? Pytam bo może to ważne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Izuska nie, komoda jest zupełnie gdzie indziej, tam nic nie stało. Chociaż... jeden dzień trzymałam torebkę z zakupami z targu właśnie przy tej komodzie zanim przyniosłam rzeczy do pokoju. Ale to był tylko jeden dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

O, to ciekawe jednak. Czy torba mogła zostawic jakiś slad? Tzn nie wiem jak to działa ale jak cosic zostawia energie to czy torba tez moze?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Druidka to zależy od tego jak rozumiemy ten wpływ. Jeśli mówimy o energii jako o czymś co przenika przez materiał, to torba mogłaby być pośrednikiem. Ale to jest duże gdybanie. Ulcia, jak długo ta torba tam stała zanim przeniosłaś rzeczy?


Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Kostroma góra kilka godzin, wróciłam z targu koło południa a wieczorem już wypakowałam. Sama nie wiem co o tym myśleć, może to zupełny przypadek z tą komodą.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ulcia, a byłaś już na tym stoisku do tej starszej pani? Mówiłaś że chcesz tam wrócić zapytać o historię tych rzeczy. Bo mi się wydaje że to teraz ważniejsze niż analizowanie gdzie kot chodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Galia mhm, mnie też to ciekawi. I właśnie zastanawiam się, jak Ulcia wróci i dowie się że to były rzeczy po kimś bliskim, co dalej. Czy to w ogóle coś zmienia? Znaczy, co można z tą informacją zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Historia przedmiotu to punkt wyjścia, nie rozwiązanie samo w sobie. W tradycji słowiańskiej obecność czegoś przy przedmiocie wymagała działania niezależnie od tego skąd pochodzi. Wiedza o pochodzeniu mogła pomóc dobrać sposób, ale nie zastępowała samego oczyszczenia. Ulcia, czy byłaś już u tej kobiety?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Perun80 jeszcze nie, planowałam na najbliższy weekend. Trochę się stresuję tym spotkaniem, nie wiem jak zacząć tę rozmowę żeby nie wyjść na dziwną. Kostroma pisała żeby powiedzieć że kupiłam i chciałabym wiedzieć więcej o historii, to chyba najlepsze wyjście.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Ulcia, rozumiem ten stres, ale powiem tak: jak ktoś sprzedaje rzeczy po kimś bliskim, to zwykle sam jest gotowy o tym pogadac. To nie jest dziwne pytanie, to jest naturalne. Możesz powiedzieć po prostu że kupujesz stare rzeczy i lubisz znać ich historię. Nie musisz tłumaczyć dlaczego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Kostroma masz rację, że to naturalne podejście. Ale mnie bardziej ciekawi co Ulcia zrobi z tą wiedzą jak już ją zdobędzie. Bo wyobraźmy sobie dwa scenariusze: pani mówi że to były rzeczy po babci, która umarła spokojnie w domu, albo mówi że po kimś kto miał ciężkie odejście. I co wtedy? Czy to w ogóle zmienia plan działania?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Lubon zmienia, i to znacząco. Sposób podejścia do oczyszczania różni się w zależności od tego z czym mamy do czynienia. Obecność kogoś kto odszedł spokojnie i może być po prostu przywiązany do przedmiotów to zupełnie inna sytuacja niż coś co zostało zostawione z intencją albo zostało przy przedmiocie wbrew swojej woli. Nie chcę tu robić wykładu, ale to nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
(@izuska)
Połączone: 2 godziny temu

Wpisy: 201

@Perun80 poczekaj, powiedziałeś że coś może zostać przy przedmiocie wbrew swojej woli, jak to rozumieć? Czy masz na myśli że duch jakby nie może odejść i jest przy tej rzeczy uwięziony? Bo to brzmi poważnie jeśli tak.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zatrzymajmy się chwilę. Mamy kota który reaguje na jakiś kąt i na piwnicę, mamy torebkę przy komodzie jeden dzień i już budujemy teorię o uwięzionych duszach. Ulcia, zanim pójdziesz do tej pani z targu, to czy Mini w ogóle miał ostatnio jakieś zmiany w zachowaniu poza tymi momentami przy piwnicy? Jedzenie, sen, kontakt z tobą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 82

@Skorpionica właściwie... nie, poza tym wszystko normalnie. Je normalnie, śpi w swoich miejscach, przychodzi do mnie wieczorem jak zwykle. To mnie trochę uspokaja, bo gdyby było coś naprawdę złego, to chyba byłoby widać więcej? Albo nie, nie wiem jak to działa. Perun80, to co powiedziałeś o tym uwięzieniu, czy byłoby widać że coś takiego jest, poza tym że kot reaguje?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: