Forum

Asystent AI
Znalezienie starego...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Znalezienie starego zdjęcia po śmierci bliskiego

Strona 1 / 2

Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem nawet od czego zacząć. Babcia zmarła trzy tygodnie temu i od tamtej pory porządkuję jej rzeczy. ostatnio w starym pudle z dokumentami znalazłam fotografię, której nigdy wcześniej nie widziałam. Zdjęcie jest czarno-białe, babcia na nim młoda, może osiemnastoletnia, a obok niej stoi mężczyzna, którego nikt z rodziny nie rozpoznaje. Żadnych podpisów na odwrocie, żadnej daty. Ale to nie jest najdziwniejsze. Moja mama jest pewna, że przeglądała to pudło rok temu i tego zdjęcia tam nie było. Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
123 odpowiedzi
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo charakterystyczna historia. Zdjęcia, które "pojawiają się" po śmierci bliskiej osoby, to jeden z częstszych motywów w tym temacie. Mnie bardziej ciekawi ta postać obok babci. Czy próbowałaś zapytać dalszą rodzinę? Czasem ktoś starszy coś pamięta, tylko nikt nie myślał, żeby pytać.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

A jak wyglądał ten mężczyzna? Mam na myśli, czy coś w jego wyglądzie było charakterystyczne, jakiś szczegół, który mógłby go sytuować w czasie albo miejscu? Bo to może być klucz do całej sprawy.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Zorka Ubrany elegancko, marynarka, krawat. Wygląda na kogoś z lat pięćdziesiątych może, albo nawet wcześniej. Twarz poważna, stoi blisko babci, ale nie trzymają się za ręce. Jedyne co mnie uderza to to, że oboje patrzą trochę obok obiektywu, nie w niego.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Anastaya To patrzenie obok obiektywu to akurat normalne dla tamtych czasów, fotografowie czasem prosili żeby patrzeć w bok. Ale mnie bardziej zastanawia ta kwestia z pudłem. Jak twoja mama może być pewna, że go wcześniej nie było? Może po prostu nie zwróciła uwagi?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Gabka Sama ją o to zapytałam. Mówi, że przeglądała wszystko dokładnie, bo szukała starych dokumentów ubezpieczeniowych po operacji dziadka. Zdjęcia sprawdzała jedno po drugim. Ale oczywiście nie można być w stu procentach pewnym, może go pominęła.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Anastaya Zatrzymałbym się na chwilę przy tym co faktycznie wiemy. Anastaya, czy to pudło było zamknięte, zaklejone, trudno dostępne? Bo to ma znaczenie dla oceny sytuacji. Jeśli babcia sama je zamykała i nikt inny nie miał łatwego dostępu, to faktycznie jest mało prawdopodobne, żeby ktoś dołożył to zdjęcie.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Ismer Pudło było zamknięte, ale nie zaklejone, tylko złożone. Stało na górnej półce w szafie, więc żeby do niego dotrzeć trzeba było przystawić krzesło. Babcia mieszkała sama przez ostatnie dwa lata.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Zdjęcia nie pojawiają sie same z siebie, tzn. fizycznie. Ale jest cos takiego jak zjawisko materializacji przedmiotów, które są nosicielami energi emocjonalnej. Jak ktoś bardzo mocno jest przywiązany do danej rzeczy to ta rzecz może przez długi czas być jakby poza zasięgiem. Babcia mogła chcieć żebyś to znalazła właśnie teraz. To jest bardzo czesta sytuacja po przejściu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Dzikitaurus Materializacja to jednak bardzo mocne słowo na to co opisujesz. Bardziej bym to określiła jako kwestię uwagi i gotowości. Czasem przedmioty są fizycznie obecne, ale z jakiegoś powodu ich nie widzimy, a kiedy sytuacja zmienia się emocjonalnie, nagle je dostrzegamy. To nie musi być zjawisko paranormalne samo w sobie, ale może mieć znaczenie symboliczne.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Herga No właśnie nie, bo materializacja to termin znany w literaturze spirytystycznej od dawna. Nie mówie że coś się zmaterializowało z powietrza, tylko że przedmiot który istniał był poza polem percepcji z powodów energetycznych. To jest różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Słyszałam kiedyś, że zdjęcia to jeden z najsilniejszych nośników energii osoby, która jest na nich uwieczniona. Szczególnie stare fotografie, bo wtedy czas ekspozycji był dłuższy i jakby więcej zostawało. Nie wiem na ile to prawda, ale może dlatego akurat to zdjęcie coś znaczy dla babci i chciała żebyś je miała?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Centa, to z tym czasem ekspozycji to trochę naciągane, nie ma związku z energetyką. Ale zgadzam się, że stare zdjęcia mają inny ciężar. Anastaya, jak się czułaś kiedy je trzymałaś? Czy miałaś jakieś wrażenia, emocje, cokolwiek?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Pajeczyna To dziwne pytanie, ale odpowiem szczerze. Poczułam takie dziwne ściśnięcie w gardle, prawie jakbym miała się rozpłakać, ale nie z żałoby, raczej z jakiegoś smutku który nie był mój. Brzmi głupio, wiem.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Anastaya Nie brzmi głupio. To co opisujesz, ten cudzy smutek, to jest coś o czym warto porozmawiać. Czy miałaś podobne odczucia przy innych rzeczach babci, czy tylko przy tym konkretnym zdjęciu?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Bryza Tylko przy tym. Przy innych jej rzeczach czułam zwykły smutek po stracie, ale to było... inne. Jakby coś niezałatwionego.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Anastaya Wracając do samego zjawiska, bo trochę odeszliśmy od tematu. Anastaya, czy od kiedy znalazłaś to zdjęcie, dzieje się coś jeszcze? Jakieś sny, wrażenia w domu, cokolwiek co można by połączyć z babcią albo z tym znaleziskiem?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Zorka Właśnie chciałam o tym powiedzieć. Miałam sen, nie wiem czy to coś znaczy, ale śniła mi się babcia i stała tyłem do mnie przy oknie. Nie odwróciła się. Obudziłam się z tym samym uczuciem co przy zdjęciu, tym cudzym smutkiem.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Anastaya Ten sen ze staniem tyłem to akurat nieprzypadkowy obraz. Anastaya, czy w tym śnie próbowałaś do niej mówić, czy po prostu stałyście tak naprzeciwko?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Bryza Próbowałam powiedzieć jej imię, ale nie wychodził mi żaden dźwięk. Klasyczny koszmar komunikacyjny, może to nic, ale skojarzenie ze zdjęciem samo się nasuwało.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Ten opis "niezałatwionego" jest tu kluczowy. Często kiedy ktoś odchodzi z nieopowiedzianą historią, zostawia ślad właśnie w przedmiotach, które były dla nich ważne. Czy babcia za życia była raczej otwarta na rozmowy o przeszłości, czy zamknięta?


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Mam podobną historię, choć nie ze zdjęciem. Po śmierci dziadka znaleźliśmy listy, o których nikt w rodzinie nie wiedział. Okazało się, że miał brata, który emigrował i z którym rodzina zerwała kontakt. Czasem ludzie noszą tajemnice całe życie i dopiero po śmierci wychodzą na jaw. Może ten mężczyzna to ktoś taki?


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

A może babcia miała kogoś przed dziadkiem? Miłość z młodości albo coś takiego? Rodziny często o tym nie mówią, bo to jakby wstyd albo nie wypada. Moja babcia też nigdy nie mówiła o wojnie, a okazało się że przeżyła mnóstwo dramatycznych rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Niemożność mówienia w snach z osobami zmarłymi to jeden z najczęściej opisywanych motywów przy tzw. snach kontaktowych. Nie przesądzam co to jest, ale warto zapytać: czy przed tym snem robiłaś coś z tym zdjęciem, trzymałaś je, oglądałaś?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Herga Tak, właśnie tego wieczoru wyjęłam je z koperty jeszcze raz i długo patrzyłam na tego mężczyznę. Próbowałam coś sobie przypomnieć z opowieści babci.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Herga Riksza ma rację że ustalenie tożsamości byłoby pomocne, ale zastanawiam się czy tarot mógłby tu coś podpowiedzieć. Nie dosłownie pokazać kto to jest, ale jak podejść do tematu. Bryza albo Herga, czy jest jakiś układ który się sprawdza przy odkrywaniu rodzinnych tajemnic?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Mirta Jest kilka układów które się do tego nadają, ale zanim o tym, to mam pytanie do Anastai. Czy to zdjęcie jest teraz u ciebie w domu, czy zostało u mamy? Bo to ma znaczenie dla kolejnych kroków, o których warto by porozmawiać.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Herga Wzięłam je ze sobą, jest u mnie. Mama powiedziała żebym je zabrała, bo "nie wie co z nim zrobić". Teraz leży w szufladzie zawiniete w chusteczkę, trochę głupio bo nie wiem jak się z nim obchodzić.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Anastaya Zawinięte w chusteczkę to w sumie nie jest głupio, to zupełnie naturalne że chciałaś je jakoś osłonić. Ale mam pytanie, bo to może mieć znaczenie: ta chusteczka należała do babci, czy to była twoja?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Bryza Moja. Nie miałam pod ręką nic innego, po prostu owinęłam żeby nie leżało luzem. Czy to robi jakąś różnicę?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Anastaya Tak jak pisze Herga, tyle że ten efekt jest dużo silniejszy niż myślicie. Każdy kontakt fizyczny zostawia ślad energetyczny i jeśli Anastaya jest wrażliwa, co wyraźnie jest skoro ten sen był tak wyrazisty, to te ślady już się połączyły. Chusteczka tu już nie ma znaczenia bo połączenie i tak jest gotowe.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Dzikitaurus Skąd ten wniosek że połączenie jest "gotowe"? Naprawdę nie podoba mi się ta pewność w sytuacji gdy rozmawiamy o kimś, kto sam mówi że nie wie jak się z tym obchodzić. Anastaya, jak ty się teraz czujesz mając to zdjęcie u siebie? Spokojnie, niepewnie, czy jakoś inaczej?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Bryza Też o to chciałam zapytać. Bo jeśli owinęłaś je swoją chusteczką, to stworzyłaś coś w rodzaju połączenia między sobą a tym zdjęciem, nawet nieświadomie. Nie mówię że to złe, ale warto to mieć z tyłu głowy przy pracy z tym obiektem.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No i właśnie, zdjęcie jako nośnik wywołało sen. Pisałem wcześniej o energii emocjonalnej i to jest dokładnie ten mechanizm. Stary obiekt, długi kontakt wzrokowy przed snem, efekt jest niemal gwarantowany przy odpowiedniej wrażliwości.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Dzikitaurus Nie "niemal gwarantowany", proszę. To bardzo różnie działa u różnych osób i zależy od mnóstwa czynników, których nie znamy. Anastaya, czy miewasz w ogóle sny po kontakcie z cudzymi rzeczami, czy to był pierwszy taki raz?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Pajeczyna Pierwszy taki wyraźny. Normalnie nie pamiętam snów albo są kompletnie przypadkowe.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Anastaya To jest ważna informacja. Jeśli sny nie są u ciebie normą, a ten był na tyle wyrazisty że go pamiętasz, to warto go traktować poważniej niż typowy sen. Mnie bardziej zastanawia to, że babcia stała tyłem. Czy w ostatnich dniach przed jej odejściem zdążyłaś się z nią pożegnać?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Zorka Nie. Umarła nagle, w nocy. Rano dostałam telefon od mamy. Nie zdążyłam.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Anastaya To może właśnie być sedno. Ta niemożność pożegnania zostawia bardzo silny ślad, i u żywych, i jak wierzymy, u tych co odchodzą. Twoje ściśnięcie w gardle przy zdjęciu, ten cudzy smutek, i teraz sen gdzie ona stoi tyłem... to mogą być różne oblicza tej samej niezamkniętej sprawy.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Anastaya Zgadzam się z Leonorą. Przy tych listach co znaleźliśmy po dziadku też było coś podobnego, takie wrażenie że coś wisi w powietrzu. Anastaya, czy twoja mama też cokolwiek czuje w związku z tym zdjęciem, czy ona w ogóle chce o tym rozmawiać?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Lalik Mama jest dość sceptyczna, ale przyznała że też poczuła coś dziwnego kiedy wzięła je do ręki. Szybko je odłożyła i powiedziała że to pewnie stara rodzina, może jakiś kuzyn z dawnych lat. Temat zamknęła.


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

To reakcja mamy jest tu prawie tak ciekawa jak samo zdjęcie. Sceptyczni ludzie zwykle nie odkładają rzeczy pospiesznie i nie zmieniają tematu. Coś ją w tym zdjęciu tknęło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Gabka Dokładnie to samo pomyślałem. Anastaya, czy mama w ogóle wiedziała cokolwiek o przeszłości babci przed ślubem z dziadkiem? Czy to temat który był kiedyś poruszany?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Ismer Szczerze, to nie wiem. Nigdy specjalnie nie drążyłam, a teraz trudno pytać mamę skoro ona sama się zamknęła. Może spróbuję po prostu zostawić jej to zdjęcie i zobaczyć co powie.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

A może zrób zdjęcie temu zdjęciu i wrzuć tu? Może ktoś rozpozna epokę, strój, albo cokolwiek co pomogłoby ustalić kim jest ten mężczyzna. Bo może wcale nie trzeba szukać energetycznego wyjaśnienia, może to po prostu ktoś konkretny z historii rodziny.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Trochę spokojniej niż myślałam. Dopóki leżało u mamy, miałam wrażenie że coś jest niedokończone. Teraz jest u mnie i nie wiem czemu, ale jakby trochę mniej mnie gniecie.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Anastaya To jest ciekawe. Tzn. to że mając zdjęcie bliżej czujesz się spokojniej, nie gorzej. Czy ta ulga pojawiła się zaraz po tym jak wzięłaś je do domu, czy dopiero po jakimś czasie?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Zorka Chyba od razu, jak tylko weszłam z nim do mieszkania. Może to autosugestia, nie wiem.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Anastaya Autosugestia jest zawsze możliwa, ale też nie tłumaczy wszystkiego. Twoja mama poczuła coś nieprzyjemnego i szybko oddała zdjęcie. Ty czujesz ulgę gdy je masz. To dwie różne reakcje na ten sam obiekt i obie są informacją, tylko pytanie czego dotyczą.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Leonora A może ta różnica jest właśnie kluczowa? Tzn. że mama ma jakiś powód żeby to zdjęcie "odepchnąć", a Anastaya nie. Przy listach po dziadku moja ciotka reagowała zupełnie inaczej niż ja, i okazało się potem że ona wiedziała pewne rzeczy których ja nie wiedziałem.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Anastaya Lalik dotknął czegoś ważnego. Anastaya, czy mama mogłaby wiedzieć kim jest ten mężczyzna na zdjęciu? Nie mówię że ci powie, ale pytam czy w ogóle jest taka możliwość. Czy babcia i mama były ze sobą blisko, rozmawiały o przeszłości?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Ismer Były bliskie, ale babcia nie mówiła dużo o swojej młodości. Mama raz wspomniała że babcia miała jakieś trudne lata zanim poznała dziadka, ale szczegółów nie znała albo nie chciała mówić. To był taki temat który się zostawiało.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Anastaya Coraz wyraźniej widać że to zdjęcie może być związane właśnie z tymi "trudnymi latami". I mama to czuje, dlatego reaguje jak reaguje. Nie obwiniaj jej, ona może po prostu chcieć to chronić, siebie albo ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy ktoś próbował w ogóle popatrzeć na to zdjęcie czysto praktycznie? Typ papieru, format, może jakiś napis z tyłu? Bo takie stare fotografie często miały na odwrocie pieczątkę zakładu fotograficznego albo odręczny napis. To by przynajmniej dało jakiś punkt wyjścia.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Riksza Jest coś z tyłu. Napisałam o tym gdzieś wcześniej w wątku, jakiś napis ołówkiem, ale bardzo blady i nie mogę go odczytać. Widać może trzy litery albo inicjały, ale nie jestem pewna czy dobrze czytam.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Anastaya Czy próbowałaś sfotografować to pod kątem, przy bocznym świetle? Czasem to wystarczy żeby wyciągnąć taki blady napis. Możesz też przyłożyć kartkę i delikatnie przetrzeć ołówkiem, jak rubbingiem. Ale ostrożnie, zdjęcia z tej epoki są kruche.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Herga A czy przy takim odczytywaniu napisu nie ma ryzyka że coś... nie wiem jak to ująć, że coś się uwolni? Czytałam że dotykanie starych obiektów z intencją odkrycia może coś aktywować. To ma sens czy to przesada?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Mirta Powiedziałabym że to zależy od podejścia, nie od samego dotyku. Ale Anastaya nie robi żadnego rytuału, szuka napisu na starym zdjęciu. To nie jest "aktywowanie" czegokolwiek, to po prostu czytanie.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Herga Ma sens. I właśnie dlatego pytałam, bo to zmienia podejście do całej sytuacji. Inne kroki robisz gdy szukasz informacji, inne gdy chcesz się pożegnać. Skoro chcesz się dowiedzieć, to zacznij od rzeczy przyziemnych. Ten napis z tyłu zdjęcia, próbowałaś już tego bocznego światła o którym pisała Herga?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Anastaya No nie wiem, Bryza. Intencja uruchamia proces i przy obiektach naładowanych emocjonalnie nawet niewinne działanie może wywołac reakcję. Mirta ma rację że warto uważać, chociaż akurat to zdjęcie już i tak jest aktywne skoro Anastaya miała sen.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Dzikitaurus Obiekt jest "aktywny" to twoje słowo, nie Anastai. Ona powiedziała że ma sen i czuje ulgę. Anastaya, mam konkretne pytanie: czy chcesz dowiedzieć się kim jest ten mężczyzna, czy bardziej zależy ci na tym żeby jakoś przepracować to co zostało z odejściem babci? Bo to mogą być dwa różne kierunki.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Pajeczyna Szczerze, chcę obu rzeczy, ale jeśli mam wybrać... to chyba bardziej zależy mi na tym żeby wiedzieć kim on jest. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie że jak się dowiem, to coś się zamknie. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Nie, jeszcze nie próbowałam. Trochę się bałam ruszyć zdjęcie za bardzo, ale może to głupie. Spróbuję dziś wieczorem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Anastaya Nie jest głupie, ale też nie musisz chodzić wokół tego jak po jajkach. To zdjęcie leżało pewnie dziesiątki lat zanim ktokolwiek w ogóle je zauważył. Anastaya, a jak duże jest to zdjęcie? Mówię o formacie, bo to może naprowadzić na epokę.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Zorka Mniej więcej jak pół kartki A4, może trochę mniejsze. Zdjęcie jest czarno-białe, ale z lekką sepią. Mężczyzna na nim wygląda na może trzydzieści kilka lat, ma na sobie coś co wygląda jak garnitur.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Garnitur i sepia to mogą być lata czterdzieste albo pięćdziesiąte, prawda? Moja babcia miała takie zdjęcia i wyglądały podobnie. Choć nie wiem za dużo o fotografii.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Riksza Format który opisuje Anastaya to prawdopodobnie tak zwane zdjęcie gabinetowe albo po prostu portret studyjny. Takie robiło się na zamówienie, nie spontanicznie. To znaczy że ten mężczyzna celowo poszedł do fotografa. Anastaya, czy ma on jakiś wyraz twarzy, coś co da się opisać?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Ismer Wygląda poważnie, ale nie smutno. Może trochę spięty, jakby nie wiedział jak stać przed aparatem. Patrzy prosto w obiektyw. Nie ma żadnego napisu ani dedykacji z przodu, tylko ta rzecz z tyłu.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Anastaya To co opisujesz z tą spiętoścą to była wtedy norma, czas naświetlania był długi i ludzie musieli stać bez ruchu. Ale to co mnie bardziej ciekawi to ten napis. Anastaya, jak go odkryłaś? Szukałaś czy przypadkowo zobaczyłaś?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Herga Przypadkowo. Odwróciłam żeby zobaczyć czy jest coś z tyłu i wtedy w pewnym kącie padło na to światło z okna. Widać było że coś jest, ale jak wzięłam zdjęcie prosto pod lampę to już prawie nie. Jakby był napisany bardzo lekko albo przez lata zbladł.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Anastaya Bryza ma rację co do techniki, sama tak robiłam ze starym listem po mojej babci i udało się odczytać datę której inaczej nie byłam w stanie. Ale Anastaya, zanim to zrobisz, mam pytanie, czy mama wie że próbujesz odczytać ten napis?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Gabka Nie, nie mówiłam jej. Nie chcę żeby się znowu denerwowała. Ona oddała mi to zdjęcie i jakby... zamknęła temat. Nie chcę tego teraz otwierać z jej perspektywy.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Przypadkowe odkrycia przy starych obiektach nigdy nie są przypadkowe. To zdjęcie pokazało ci ten napis właśnie wtedy gdy byłaś na to gotowa. Mam takie doświadczenie z przedmiotami po bliskich, że one same wybierają moment.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Dzikitaurus Albo po prostu słońce padło pod odpowiednim kątem i tyle. Nie każde zbieżne zdarzenie to znak. Anastaya, spróbuj zrobić zdjęcie komórką z włączoną latarką, trzymając ją prawie równolegle do powierzchni papieru. To naprawdę działa na wyblakłe napisy.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem że chcesz ją chronić, ale zastanawiam się czy to nie jest też trochę ochrona siebie przed jej reakcją. Nie mówię tego złośliwie. Po prostu jeśli odkryjesz kim jest ten mężczyzna, to i tak w pewnym momencie będzie trzeba o tym porozmawiać, prawda?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Leonora Ale może niekoniecznie? Czasem można coś odkryć i zatrzymać dla siebie. Anastaya, czy czujesz że to musi być jakaś wspólna rozmowa z mamą, czy raczej to jest twoja prywatna rzecz teraz?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Mirta Nie wiem. Chyba nie czuję presji żeby cokolwiek z nią omawiać, przynajmniej nie teraz. To bardziej takie wewnętrzne, jakbym to robiła dla siebie i trochę dla babci. Mama jest tu jakby na boku tej historii.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Anastaya Ciekawe że tak to czujesz, bo obiektywnie mama jest bardzo blisko tej historii. Skoro to jej matka. Ale może właśnie o to chodzi, że babcia jakoś wybrała żebyś to ty się tym zajęła, nie mama. Nie twierdzę że tak jest, ale to by tłumaczyło dlaczego mama odpycha a ty nie.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Pajeczyna A może jest prostsze wyjaśnienie, że mama po prostu ma więcej emocji z tym związanych, bo znała babcię całe życie. Anastaya ma trochę większy dystans i dlatego może to wziąć. Niekoniecznie to musi być wybór z tamtej strony.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Anastaya Mnie ta rozmowa o mamie przypomina sytuację którą opisywałem wcześniej, z listami po dziadku. Ostatecznie okazało się że ciotka odpychała listy bo wiedziała co w nich jest, a ja nie wiedziałem i dlatego mogłem je spokojnie czytać. Anastaya, serio pytam, czy jest w ogóle możliwe że mama zna historię tego zdjęcia i właśnie dlatego tak reaguje?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Anastaya, serio pytam, czy jest możliwe że mama wie kim jest ten mężczyzna i właśnie dlatego ci to oddała, żebyś ty się tym zajęła zamiast niej? Bo to byłoby logiczne, prawda? Jeśli coś wie ale nie chce o tym mówić, to oddanie zdjęcia komuś innemu to taki sposób na pozbycie się ciężaru bez konfrontacji.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Lalik To jest ciekawy trop, bo oddanie bez słowa wyjaśnienia to też komunikat. Ale równie dobrze może być że mama po prostu nie wie i też nie chciała tego dociekać. Nie każdy ma potrzebę rozkładania na czynniki pierwsze wszystkiego po czyjejś śmierci.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy wie. Naprawdę. Mama nie powiedziała nic konkretnego, tylko że znalazła to w rzeczach babci i że może chcę zatrzymać. Nie brzmiało to jak coś obciążonego emocjonalnie, ale może po prostu dobrze ukrywa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Anastaya, wróćmy do tego napisu bo przez tę rozmowę o mamie trochę to pominęłyśmy. Próbowałaś już tej metody ze zdjęciem komórką i latarką prawie równolegle? Co zobaczyłaś?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Herga Próbowałam wieczorem. Widać litery, ale nie wszystkie mogę odczytać z całą pewnością. Wygląda na imię, może dwa słowa. Pierwsze słowo jest krótkie, jakieś cztery litery, drugie dłuższe. Ale nie chcę teraz pisać co myślę że to jest, bo nie jestem pewna i nie chcę sugerować.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Dobrze że nie sugerujesz, to mądre podejście. Ale możesz opisać kształt liter, czy wyglądają na drukowane czy pisane ręcznie? I czy to jest tusz, ołówek, coś innego? To może dużo powiedzieć o tym kiedy i w jakich okolicznościach ten napis powstał.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Ismer Ręcznie pisane, zdecydowanie. Takie starsze pismo, z zawijasami, jak się uczyło się kiedyś kaligrafii. Myślę że tusz, bo gdzie napis jest wyraźniejszy to jest ciemny, nie szary jak ołówek.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Anastaya Anastaya jak wrzucisz zdjęcie to i tak nie powiemy ci kim on jest, to nie jest procedura detektywistyczna 🙂 Ważniejsze jest co czujesz kiedy na niego patrzysz. Czy masz jakieś wrażenie przy trzymaniu tego zdjęcia, jakieś emocje których nie możesz przypisać sobie? Bo przedmioty po osobach zmarłych noszą energie i można to wyczuć nawet bez żadnych zdolności.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Dzikitaurus Ale ona nie pyta o energię, pyta o konkretny napis który może dać odpowiedź. Anastaya, wrzuć ten fragment jeśli możesz, bo ktoś tu może rozpoznać litery lepiej niż próbując to odczytać samodzielnie przy niewyraźnym odbiciu światła.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Anastaya Ja też jestem ciekawa co tam jest napisane, ta cała historia wciąga. Anastaya, naprawdę nie możesz nam napisać nawet tych czterech liter które widać wyraźniej?


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

To pismo z zawijasami to może być tak zwane pismo kancelarne albo po prostu starszy styl szkolny sprzed kilkudziesięciu lat. Moja babcia tak pisała. To spójne z tym co mówiłaś o sepii i garniturze, że to starsze zdjęcie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Gabka Dokładnie, i taki krój pisma był standardem w szkołach mniej więcej do lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych. Anastaya, czy możesz wrzucić zdjęcie? Anonimowo, bez pokazywania twarzy mężczyzny jeśli nie chcesz. Chodzi mi tylko o fragment z napisem, bo czytanie opisów to trochę jak zgadywanie.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, nie chcę trzymać was w zawieszeniu. Cztery litery na początku wyglądają jak imię, może Jan albo Józef, ale nie jestem stuprocentowo pewna. Drugie słowo może być nazwiskiem albo może to jest jakiś podpis fotografa, nie wiem. Zdjęcie spróbuję wrzucić jutro, muszę znaleźć jak to sensownie sfotografować żeby było widać.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Anastaya Jan albo Józef to były bardzo popularne imiona w tej epoce, to jeszcze za mało żeby szukać. Ale jeśli to jest nazwisko to już coś konkretnego. Anastaya, a czy babcia miała w rodzinie kogoś z tymi imionami? Czy to może być ktoś z jej pokolenia albo starszy?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Leonora Babcia miała brata, ale nie wiem jak miał na imię, nigdy nie rozmawiałyśmy o nim szczegółowo. I był jakiś wujek o którym prawie nikt nie mówił, ale to też fragment z jakiejś dawnej rozmowy, nie pamiętam szczegółów.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Anastaya Ten brat i wujek o którym nikt nie mówił to brzmi jak coś. Dlaczego nikt nie mówił? Anastaya, próbowałaś kiedykolwiek pytać wprost? Nie teraz, mówię o wcześniej, zanim babcia umarła.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Mirta Albo właśnie dlatego że babcia żyła nikt nie pytał, bo zawsze było poczucie że można zapytać później. I nagle nie ma kiedy. To jest chyba najczęstszy żal po utracie kogoś starszego, że zostały rzeczy nieomówione.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Anastaya Dokładnie to mi się przydarzyło z dziadkiem i listami. Myślałem że zawsze będę mógł zapytać i nie zapytałem. Anastaya, czy masz kogoś w rodzinie, starszego, kto jeszcze mógłby pamiętać? Ciotkę, może kogoś z pokolenia babci?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Lalik Jest jedna ciotka, siostra mamy, ale ona mieszka daleko i rzadko się kontaktujemy. Nie wiem czy wie więcej niż mama. Chociaż może właśnie ona wie coś czego mama nie wie, bo każde z dzieci babci mogło słyszeć inne rzeczy.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Anastaya To jest naprawdę warte sprawdzenia, ta ciotka. Różne rodzeństwo rzeczywiście bywa wtajemniczane w różne sprawy, czasem zupełnie nieświadomie. Anastaya, masz z nią jakikolwiek kontakt, cokolwiek przez co możesz zacząć rozmowę nie od razu z tym zdjęciem?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Herga Mam z nią kontakt przez mamę głównie, ale mam jej numer. Mogłabym napisać wiadomość, tylko nie wiem jak zacząć. Nie chcę od razu mówić o zdjęciu, bo to brzmi dziwnie. Może zapytać o coś ogólniejszego, o babcię, o wspomnienia?


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Szczerość czasem działa lepiej niż okrężna droga. Napisz że porządkujesz rzeczy po babci i natknęłaś się na zdjęcie mężczyzny, którego nie znasz, i chciałaś się dowiedzieć czy ona przypadkiem wie kto to. To brzmi normalnie i nie zaczyna rozmowy od żadnego trudnego tematu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Zorka Tylko że jeśli to jest temat który był świadomie przemilczany w rodzinie, to ta ciotka może po prostu powiedzieć że nie wie i zamknąć temat. Anastaya, czy masz jakieś poczucie jak ta ciotka się ma do babci, czy były bliskie, czy raczej trzymały dystans?


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem dokładnie. Widziałam je razem kilka razy i nie wyglądały na skonfliktowane, ale też nie było między nimi tej zażyłości co mama miała z babcią. Może właśnie dlatego ciotka mogła słyszeć inne rzeczy, bo była trochę z boku?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Anastaya To jest całkiem możliwe. Paradoksalnie ta mniej bliska córka może wiedzieć rzeczy których ta bliższa nie wie, bo babcia mogła jej powiedzieć coś kiedy nie było nikogo innego, albo właśnie dlatego że była z boku. Anastaya, a czy mama w ogóle wie że masz to zdjęcie?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Lalik Nie powiedziałam jej jeszcze. Tzn. mama oddała mi całe pudełko po babci więc technicznie wie że tam coś było, ale szczegółów nie zna. Trochę się waham czy powiedzieć jej o tym zdjęciu teraz, bo nie wiem jak zareaguje. Ostatnio jest... krucha.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Anastaya To rozumiem, żeby jej nie obciążać teraz. Ale wróćmy do sedna, bo trochę odchodzimy od tego co jest naprawdę dziwne w tej historii. To zdjęcie trafiło do ciebie w jakiś sposób, wylądowało w twoich rękach. Jak się czujesz kiedy je trzymasz, pomijając myślenie o napisie i historii rodzinnej?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Anastaya No właśnie o to chodzi, Herga ma rację. Przedmioty po śmierci bliskich są nośnikami energii i jeżeli to zdjęcie nieznajomego samo do ciebie trafiło to może chodzić o jakieś niezamknięte sprawy z tamtej linii. Anastaya czy czujesz jakiś niepokój przy nim czy raczej spokój?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Dzikitaurus Nie uprzedzaj odpowiedzi pytaniem sugerującym. Anastaya niech sama opisze co czuje bez ramowania że to musi być niepokój albo spokój.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Głównie ciekawość. Jakieś przyciąganie żeby się dowiedzieć. Nie ma nic co bym nazwała strachem. Ale jest coś takiego... jak poczucie że to ważne. Nie wiem czy to tłumaczyć nadnaturalnie czy to po prostu normalna ludzka reakcja na tajemnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To rozróżnienie jest ważne i dobrze że je robisz. Ciekawość i poczucie ważności to nie jest automatycznie dowód na cokolwiek, ale też nie przekreśla niczego. Powiedz mi, czy to uczucie jest równe kiedy trzymasz zdjęcie, czy są momenty kiedy jest intensywniejsze, na przykład o konkretnej porze dnia?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Ismer Hmm, nie zastanawiałam się nad tym. Wieczorami trzymałam je częściej bo wtedy miałam czas. Nie wiem czy to pora dnia robi różnicę czy po prostu wieczorami jestem bardziej w głowie i mniej odwracam uwagę.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Anastaya To uczciwa obserwacja. Wieczorami mamy mniej bodźców zewnętrznych więc jesteśmy bardziej wyczulone na subtelne rzeczy. Ale wróćmy do tego zdjęcia praktycznie, bo ciągle nie mamy odpowiedzi na podstawowe pytanie: czy da się to zdjęcie jakoś datować dokładniej? Anastaya, czy na odwrocie jest cokolwiek poza napisem, jakiś nadruk studia fotograficznego?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Gabka Jest coś w rogu, mały nadruk. Ale jest bardzo wyblakły, mogę odczytać tylko fragment, coś jakby litery i może miasto. Nie jestem pewna.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Anastaya To może być kluczowe. Dawne atelier fotograficzne miały charakterystyczne oznaczenia i jeśli odczytasz chociaż część nazwy albo miasto, można próbować znaleźć archiwum. Anastaya, czy możesz poświecić latarką od strony tego nadruku i sprawdzić czy widać więcej?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Anastaya Dobry pomysł, i jeśli jest miasto to już wiadomo z jakiego regionu pochodzi ta gałąź rodziny, prawda? Anastaya masz może jakiś skan tego zdjęcia zrobiony?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Riksza Skan może nie oddać tego co widać przy bocznym oświetleniu, bo nadruki i atrament na starych zdjęciach reagują zupełnie inaczej na kąt światła niż na skanowaniu. Anastaya, najlepiej byłoby zrobić kilka zdjęć smartfonem z latarką z różnych kątów, zwłaszcza pod bardzo ostrym kątem, prawie równoległym do powierzchni.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Anastaya Ale niezależnie od technikaliów ze zdjęciem, warto też podejść do tego inaczej. Anastaya może spróbować medytacji ze zdjęciem, żeby zobaczyć co sama w sobie otrzyma. Czasem odpowiedź przychodzi nie przez archiwum ale przez kontakt bezpośredni z enegią przedmiotu.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Dzikitaurus Ona sama powiedziała że nie czuje strachu, tylko ciekawość. Nie ma tu żadnych sygnałów że potrzebna jest jakaś interwencja energetyczna. A ta ciotka i nadruk studia to konkretne tropy które mogą dać realne odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Spróbuję dziś wieczorem z tym oświetleniem od strony nadruku. I chyba napiszę do ciotki, bo im dłużej o tym myślę tym bardziej wydaje mi się że to ma sens. Może ona po prostu powie kto to i cała zagadka się rozwiąże. Choć z drugiej strony trochę mi żal żeby się rozwiązała tak zwyczajnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Anastaya, trochę mi żal czego? Urwałaś w połowie zdania 🙂 Bo jeśli chodzi o to że szkoda żeby się rozwiązało za szybko, to rozumiem to uczucie, ale wiesz... ta ciotka może też nie wiedzieć i wtedy zostaje tylko nadruk studia.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Gabka Tak, właśnie to miałam na myśli. Trochę głupio to brzmi, ale ta tajemnica zrobiła się jakoś... moja. I jednocześnie wiem że to irracjonalne i że babcia pewnie by chciała żebym wiedziała. Dobra, zrobiłam te zdjęcia z latarką przed chwilą. Widzę wyraźniej teraz, jest tam coś co wygląda jak "Atelier" i potem litery których nie umiem złożyć w słowo, może "Wrocł" albo "Wrocz"? I rok, chyba 1931 albo 1937, ta siódemka jest niepewna.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Anastaya No ale sam rok 1937 i Wrocław to już powinna być wskazówka, bo w tamtym czasie i miejscu działo się naprawde dużo. Anastaya jeżeli ten ktoś ze zdjęcia związany był z tym miastem to może chodziło o kogoś kogo musiano przemilczeć z zupełnie innych powodów niż myślimy. Nie każde milczenie rodziny wynika z energi tajemnicy, czasem to jest zwykły strach który potem staje się nawykiem na pokolenia.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: