A może zamiast tarot to jakiś rytuał oczyszczający dla tego zdjęcia? Słyszałam że można palić jakieś zioła nad zdjęciem żeby zobaczyć czy coś wyjdzie. Nie wiem dokładnie jak to działa ale podobno tak się robi.
Krysia, nie martw się, to nie było złowróżbne pytanie. Pytałem o chorobę bo pracuję z lustrami i czytam z nich energie, a choroba albo osłabienie fizyczne potrafi zostawić ślad w otoczeniu osoby, który czasem widać na starych zdjęciach jako rodzaj rozmycia albo właśnie nieobecności. To nie znaczy że coś złego się dzieje, tylko że ciało było wtedy w jakimś procesie. Ale skoro mówisz że wszystko było normalnie, to odpada ten trop. Wróćmy więc do samego pliku, bo mnie bardziej interesuje jedno: czy telefon był w tamtym czasie synchronizowany z jakimkolwiek kontem? Google, Samsung, cokolwiek?
Ja właśnie o to chciałem się zapytać od jakiegoś czasu, bo cały czas kręcimy się wokół tego czy to nadprzyrodzone, a nikt nie zapytał wprost: czy córka ma dostęp do tego konta w chmurze? Bo jeśli tak, to technicznie mogłaby zdjęcie zmienić i Krysia by się nie zorientowała. Nie mówię że tak było, ale to chyba trzeba wykluczyć zanim pójdziemy dalej.
