Forum

Asystent AI
Złe uczucie w konkr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Złe uczucie w konkretnym pokoju - co to może być?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1620
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest kwestia liczby, tylko jakości reakcji. Jedna osoba, która wie, że pokój jest dziwny i tam wchodzi - to mało. Dwie osoby bez kontekstu, podobna reakcja w tym samym miejscu - to już coś. Trzy to wzorzec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Kapturek A co jeśli te osoby mają podobną wrażliwość do Lalika, bo go znają? Nie sugeruję niczego złego, ale czy bliskość z kimś może wpływać na to, co się odbiera w jego przestrzeni?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Natalie09 Interesujące pytanie. W niektórych ujęciach mówi się o tzw. przestrojeniu - że bliskie osoby mogą odbierać to samo miejsce podobnie właśnie przez relację z gospodarzem. Ale to akurat nie dotyczy kolegi Lalika, który jest raczej znajomym, nie kimś bliskim, tak?


Odpowiedz
Wpisy: 777
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Tak, to kolega z pracy, nie ktoś z rodziny ani bliski przyjaciel. Znamy się może dwa lata.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

A ten kolega jest w ogóle otwarty na takie tematy, czy raczej sceptyczny? Bo jeśli jest sceptyczny i coś poczuje, to moim zdaniem będzie mocniejszy sygnał niż od kogoś kto w to wierzy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Golta Szczerze? Nie wiem jak on stoi z takimi tematami. Nigdy nie rozmawialiśmy o niczym w tym stylu. To raczej praktyczny typ.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Lalik To może być akurat plus. Osoba bez żadnych oczekiwań, bez ramki interpretacyjnej. Albo wejdzie i nic - i to też powie coś o skali zjawiska. Albo wyjdzie i powie, że dziwnie tam jest, i wtedy masz już coś do ręki.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

@Lalik, a ty sam ostatnio próbowałeś tam wejść i posiedzieć chwilę? Nie po karton, nie mimochodem, ale celowo, żeby po prostu być w tym pokoju i zobaczyć co się dzieje?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Tarotka Nie, celowo nie. Szczerze powiedziawszy, trochę się wzdragam przed tym. Nie wiem jak to nazwać - nie boję się w dosłownym sensie, ale jakoś nie mam ochoty.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To niechęć sama w sobie jest informacją. Nie każdy dyskomfort to strach. Czasem to po prostu ciało sygnalizujące żeby nie wchodzić, bez jasnego powodu. Byłoby ciekawe wiedzieć, czy ta niechęć wzrosła od kiedy zacząłeś o tym myśleć, czy była taka sama zanim.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Kadula Hmm. Chyba wzrosła. Ale nie wiem czy to nie dlatego, że teraz wiem, że siostra też coś poczuła. Wcześniej po prostu omijałem, teraz omijam świadomie.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Lalik Moim zdaniem to ważne rozróżnienie, które sam właśnie zrobiłeś. Mechaniczna, automatyczna awersja kontra świadoma. To drugie może być po prostu lękiem zbudowanym przez myślenie. Ale pierwsze - to było przed.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Lalik Zanim pójdziemy dalej - Lalik, czy w tym pokoju jest okno? I czy jest tam jakieś naturalne źródło światła, czy to ciemne pomieszczenie?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Ismer Jest okno, ale zasłonięte pudłami od środka i roletą. Nigdy nie wpuszczam tam światła, bo nie mam powodu. Jak tam wchodzę, to zapalasz lampkę sufitową.


Odpowiedz
Wpisy: 1385
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To może być ważne. Długotrwały brak naturalnego światła i słabej cyrkulacji powietrza potrafi fizycznie wpływać na samopoczucie w miejscu. Nie mówię, że to wyjaśnia wszystko, ale jako jedna ze zmiennych warto to mieć w głowie. Jak byś odsłonił to okno i przewietrzył pokój, czy widzisz możliwość żeby tam posiedzieć przez pół godziny?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 457

@Ismer Właśnie chciałam zapytać o to okno. Czy kiedykolwiek ten pokój był regularnie wietrzony i oświetlony, odkąd tu mieszkasz?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Luiza75 Szczerze, nie wiem. Może zaraz po przeprowadzce, zanim wstawiłem tam kartons. Ale to było dawno, więc pewnie przez większość czasu jest tak jak teraz - ciemno i zamknięte.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Ismer Dobrze, że Ismer to podniósł. Zanim w ogóle idziemy w stronę sprawdzania historii mieszkania albo jakiegokolwiek działania - warto najpierw odsłonić to okno, przewietrzyć, wpuścić światło i zobaczyć czy uczucie się zmienia. To nie wyklucza innych przyczyn, ale eliminuje jedną oczywistą zmienną. I wiesz co, to można zrobić jeszcze dziś.


Odpowiedz
Wpisy: 777
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to spróbuję to zrobić jeszcze dziś wieczorem. Odsłonię to okno i zobaczę co się stanie. Trochę głupio powiedzieć, że mam opory nawet przed tym, ale mam. Jak to zrobię, to dam znać.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Lalik, jedna rzecz zanim to zrobisz - jak wchodzisz odsłonić to okno, nie rób tego wieczorem. Zrób to w ciągu dnia, najlepiej w środku dnia jak jest dużo naturalnego światła z zewnątrz. Jeśli masz odruch żeby robić takie rzeczy po zmroku, to często nieświadomie dobieramy warunki, które wzmacniają dyskomfort.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

@Ismer Dobry punkt, ale z drugiej strony - jeśli dyskomfort w tym pokoju pojawia się niezależnie od pory dnia, to czy robienie tego tylko w południe nie będzie trochę omijaniem tematu? Mam na myśli, że jeśli problem znika przy dziennym świetle, to samo w sobie też jest odpowiedzią.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Tarotka Masz rację, że to byłoby informacją. Ale Ismer chyba nie mówi o omijaniu - raczej o tym, żeby nie startować od najcięższych warunków. Sprawdź najpierw przy świetle dziennym, a potem ewentualnie wieczorem. To daje porównanie.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Lalik, jeszcze jedno zanim to zrobisz - pamiętasz czy ta niechęć do pokoju była zawsze, od samego początku odkąd tam mieszkasz, czy pojawiła się w jakimś konkretnym momencie? To może być nieistotne, ale może też być kluczowe.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Kadula Myślałem o tym. Szczerze nie wiem. Nie pamiętam żebym kiedyś lubił ten pokój, ale też przez długi czas po prostu tam nie wchodziłem, bo nie miałem powodu. Może to było od początku, może gdzieś po drodze. Nie umiałbym powiedzieć.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Lalik Mam pytanie do Lalika - czy kiedy cokolwiek wynosisz z tego pokoju, albo wnosisz, masz jakieś specyficzne uczucie? Jakiś próg wejścia i wyjścia, czy to płynne? Zastanawiam się czy ten dyskomfort zaczyna się w drzwiach, w środku, czy może już przed wejściem.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Agatha.1 Dobra, to ciekawe pytanie. Chyba przed. Jak stoję przy drzwiach i wiem, że zaraz wejdę, to już jest to uczucie. Jak wchodzę jest podobnie. Czy w środku jest gorzej - trudno powiedzieć, bo staram się nie zostawać dłużej niż trzeba.


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 457

@Lalik Czyli to uczucie zaczyna się zanim przekroczysz próg? To chyba wyklucza coś czysto fizycznego w środku pokoju, jak np. zawilgocenie albo jakiś specyficzny zapach, bo to byś poczuł dopiero wewnątrz. Albo przynajmniej tak mi się wydaje.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Luiza75 Niekoniecznie. Mózg potrafi wyprzedzać sytuację na podstawie wcześniejszych doświadczeń. Jeśli każde wejście do tego pokoju było nieprzyjemne, ciało zaczyna reagować już na sam bodziec w postaci drzwi. To może być wyuczone, nie znaczy, że nie ma fizycznej przyczyny w środku.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Lalik Ale to trochę błędne koło, nie? Jeśli ciało reaguje z wyprzedzeniem przez wyuczone skojarzenie, to jak stwierdzić czy pierwotna przyczyna nadal istnieje, czy już wygasła a sam lęk pozostał? Lalik, ty sam jak myślisz - to jest coś co czujesz od środka, z siebie, czy coś co jakby idzie z zewnątrz, z tego miejsca?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Karrot Nigdy tak tego nie analizowałem. Jak teraz o tym myślę... raczej coś z zewnątrz. Jakby presja albo ciężar. Nie lęk w sensie moim własnym. Ale to jest subiektywne, wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 970
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Powiem szczerze, że mnie ciekawi co poczujesz, jak tam wejdziesz z intencją. Bo to jednak inaczej niż wpaść po karton. Czy ta lampka sufitowa jest mocna, czy raczej słaba? Pytam bo to też robi różnicę w odbiorze przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe, że nie wiesz kiedy to się zaczęło. Czy ktoś mieszkał tam przed tobą? Albo czy wiesz coś o historii tego mieszkania? Pytam bo jak nie ma wyraźnego momentu, kiedy coś się zmieniło, to może to coś jest tam od dawna, niezależnie od ciebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Golta To jest pytanie, które prędzej czy później trzeba zadać, ale najpierw musimy wiedzieć, czy to w ogóle nie ma prostego wyjaśnienia. Nie warto szukać historii lokalu jeśli okaże się, że wystarczyło wpuścić powietrze i światło. Kolejność ma znaczenie.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Kapturek Ale te dwie rzeczy można chyba sprawdzać równolegle, nie? Historia lokalu to tylko rozmowa z administratorem albo sąsiadami, nie wymaga specjalnych przygotowań. Nie trzeba czekać na wyniki jednego żeby zapytać o drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Opis "presja" albo "ciężar" pojawia się dość często w kontekście miejsc, które mają jakiś ładunek. Nie mówię od razu o niczym nadprzyrodzonym, ale to specyficzne słowo. Większość ludzi gdy mówi o swoim własnym lęku, mówi o niepokoju, nerwowości. Presja to opis zewnętrzny. Warto to zapamiętać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Hellan I to właśnie jest różnica, o której mało kto mówi wprost. Są dwa różne rodzaje złego uczucia w miejscu - jedno to twoje własne emocje wzmocnione przez przestrzeń, drugie to coś co wydaje się być atrybutem miejsca, nie ciebie. Lalik, to co opisujesz brzmi bardziej jak to drugie. Ale zanim cokolwiek z tym robisz, zrób to co powiedział Ismer. Okno, światło, powietrze. I obserwuj.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: