Forum

Asystent AI
Złe uczucie w konkr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Złe uczucie w konkretnym pokoju - co to może być?

Strona 1 / 2

Wpisy: 777
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Mam taki jeden pokój w mieszkaniu, sypialnia gościnny, i za każdym razem jak tam wchodzę, czuję jakiś dziwny niepokój. Nie ma tam nic szczególnego, normalne meble, okno, nic strasznego. Ale czuję się tam nieswojo, jakby ktoś na mnie patrzył albo jakbym był nieproszonym gościm. Mieszkam tu od jakichś trzech lat i to uczucie nigdy nie minęło. Zastanawiam się czy to może być coś paranormalnego czy po prostu własne przewrażliwienie. Ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
138 odpowiedzi
Wpisy: 503
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

U mnie jest podobnie z łazienką na górze, ale to już inna historia. Chciałam zapytać - ten pokój, to jest nowy dla ciebie, tzn. czy wcześniej tam ktoś mieszkał? Bo mi się zawsze wydawało, że takie uczucia są mocniej związane z historią miejsca niż z samym pomieszczeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@KiraK Mieszkałem tu od początku, tzn. to moje pierwsze mieszkanie, ale budynek jest stary, z lat 70. Poprzednich lokatorów nie znam, nie wiem nic o historii tego miejsca. Mogłoby to mieć znaczenie mimo że minęło tyle czasu?


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Ja też miałam coś takiego w starym domu rodziców. Jeden pokój zawsze był inny, jakby chłodniejszy, mimo że ogrzewanie działało tak samo. Nikt z rodziny nie chciał tam przebywać, ale wszyscy mówili, że to ich wyobraźnia. Dopiero po latach mama przyznała, że ona też to czuła od lat.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Historia miejsca jak najbardziej może mieć znaczenie, ale zanim się od razu pójdzie w stronę duchów, chciałabym zapytać o kilka rzeczy. Jak ten pokój jest ustawiony względem reszty mieszkania? Czy jest tam może inaczej wentylowany, czy słyszysz z niego jakieś dźwięki których nie słyszysz w innych pokojach?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Kapturek Czytałem kiedyś, że takie uczucia mogą być związane z polami elektromagnetycznymi, które podobno wpływają na nastrój i wywołują wrażenie bycia obserwowanym. Ale nie wiem czy to ma coś wspólnego z energią miejsca w sensie ezoterycznym. Kapturek, jak ty to rozróżniasz - kiedy to już jest coś więcej niż fizyczne wytłumaczenie?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Karrot Pole elektromagnetyczne to jedno, ale energetyczny ślad miejsca to coś zupełnie innego i nie da się tego sprowadzić do jednego wyjaśnienia. Wolę nie upraszczać. Mnie bardziej interesuje co Lalik czuje dokładnie - czy to niepokój, lęk, smutek, złość? Bo to różnica, jeśli chodzi o to, z czym możemy mieć do czynienia.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Hellan Hmm, jak to opisać. To nie jest lęk w sensie że zaraz coś się stanie. Bardziej taki ciężki nastrój, jakby wchodziłem do miejsca gdzie ktoś był bardzo nieszczęśliwy. I to uczucie znika jak tylko wyjdę. Trzy kroki za drzwiami i już normalnie.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Lalik To co opisujesz brzmi jak emocjonalne echo miejsca. Nie wiem czy to dobra nazwa, ale chodzi o to, że silne emocje mogą zostawiać swój ślad w przestrzeni. Nie duchy w dosłownym sensie, ale jakiś zapis. Czy masz wrażenie że ten nastrój jest zawsze taki sam, czy bywa różny w zależności od pory dnia albo roku?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Agatha.1 Teraz jak o tym myślę, to chyba wieczorami jest silniej. W dzień jest jakieś takie... tło, a wieczór to już naprawdę ciężko tam siedzieć dłużej niż kilka minut.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

@Lalik Wieczory są generalnie czasem kiedy granice między warstwami są cieńsze, to się pojawia w wielu tradycjach. Ale mam pytanie - czy próbowałeś kiedyś po prostu posiedzieć tam w ciszy i zaobserwować co czujesz, zamiast od razu wychodzić? Czasem to pomaga zrozumieć czy to zewnętrzne czy własne echo.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 503

@Tarotka A nie jest tak, że siedzenie tam może sprawić, że się bardziej na to otworzy i jeszcze go to nasili? Pytam bo słyszałam różne zdania na ten temat.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Lalik To zależy od człowieka i od tego, z czym mamy faktycznie do czynienia. Jeśli to ślad emocjonalny jak mówiła Agatha, siedzenie i świadome obserwowanie może być pomocne. Jeśli to coś aktywnego, to niekoniecznie dobry pomysł bez żadnego przygotowania. Lalik, czy zdarzało się żebyś słyszał tam jakieś dźwięki albo miał wrażenie ruchu kątem oka?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Kapturek Dźwięki nie, albo przynajmniej nie bardziej niż w reszcie mieszkania. Ruchu kątem oka... chyba raz czy dwa, ale to mogła być zasłona przy oknie. Nie jestem pewien.


Odpowiedz
Wpisy: 849
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym się skupiła na tej historii budynku. Lata 70, stary blok - to może być kilkanaście rodzin, które tam mieszkały przez te wszystkie dekady. Różne losy, różne dramaty. Czy jest jakiś sposób żeby dowiedzieć się więcej o tym co się tam działo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Lena_77 Można próbować przez administrację budynku, archiwum, albo po prostu zagadać starszych sąsiadów. Ale szczerze, samo wiedzenie co się tam działo nie rozwiązuje problemu. Bardziej mnie ciekawi czy ten pokój jest jakoś szczególnie położony, np. nad piwnicą, przy klatce schodowej, czy może to narożnik budynku.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

A czy w tym pokoju był kiedyś inny wystrój albo inne meble? Słyszałam że przedmioty też mogą zatrzymywać energie i czasem zmiana wyposażenia już coś zmienia.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Luiza75 To prawda, sama miałam przypadek ze starą komodą po babci która sprawiała mi dziwny dyskomfort. Ale tu chodzi o cały pokój, więc raczej nie chodzi tylko o jeden przedmiot. Lalik, czy meble w tym pokoju są twoje od nowa kupione czy może coś zostało po poprzednich lokatorach?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Natalie09 Meble są moje, kupione nowe. Nic nie zostało z poprzednich. No, chyba że liczą się jakieś ślady w ścianach albo podłodze, tego nie wymieniałem.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Lalik Podłogi i ściany to już część struktury budynku, nie przedmiot który można wymienić. Jeśli cokolwiek jest w samej przestrzeni, to nie zniknie przez nowe meble. To co opisujesz, ten ciężar emocjonalny silniejszy wieczorami i odczucie cudzego nieszczęścia, to brzmi jak coś co wymaga pracy z samym miejscem, nie z jego zawartością. Czy ktokolwiek z gości kiedykolwiek komentował ten pokój bez twojej sugestii?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Hellan To co Hellan napisał o emocjonalnym śladzie miejsca jest spójne z tym co sam znam, ale chciałbym doprecyzować jedną rzecz. Mówisz, że wieczorami jest silniej - czy to znaczy, że od jakiegoś konkretnego momentu, np. po zmroku, czy może po prostu wieczorem kiedy jesteś bardziej zmęczony i mniej skupiony na innych rzeczach? Bo to dość istotne rozróżnienie.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Ismer Hmm, dobre pytanie. Chyba po zmroku, bo w weekendy kiedy siedzę w domu dłużej i jestem zmęczony już od południa, to w dzień i tak jest tylko to tło. Dopiero jak robi się ciemno na zewnątrz, to zaczyna być ciężej.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Lalik To jest ważna informacja. Związek z porą dnia, nie ze stanem zmęczenia, wskazuje raczej na coś co działa niezależnie od ciebie. Czy ten pokój ma okno? I czy jest na wschód, zachód, południe?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Kapturek Okno jest, wychodzi chyba na północny zachód. Dosyć mało słońca przez większość dnia.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Kapturek Czytałem że strona północna budynków ma specyficzną energię, coś z tym związanego jest w feng shui czy w geomancji. Kapturek, ty pewnie wiesz więcej - czy położenie okna w stosunku do stron świata może coś tu wyjaśniać?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Karrot Geomancja i feng shui mówią o tym w różnych kontekstach, ale nie przesadzałabym z tym wytłumaczeniem bez innych danych. Bardziej ciekawi mnie coś innego - Lalik, co jest w tym pokoju? Czego używasz tej przestrzeni na co dzień?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Kapturek To taki pokój który miał być gabinetem, ale w sumie prawie tam nie wchodzę właśnie przez to uczucie. Stoi biurko, kilka kartonów których nie rozpakowałem, takie przejściowe miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

A te kartony - są z poprzedniego miejsca zamieszkania? Skąd w ogóle pochodzą rzeczy które tam stoją, bo mówiłeś że meble nowe, ale kartony to inna sprawa.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Hellan Tak, kartony są z poprzedniego mieszkania. Przeprowadzka była jakieś dwa lata temu. Nigdy jakoś nie miałem motywacji żeby je rozpakować, ale nie łączyłem tego z pokoju z tym co w środku.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Lalik To może być istotne. Przedmioty z poprzedniego miejsca mogą nosić ze sobą emocjonalne residua, szczególnie jeśli były świadkami trudnych momentów. Jak wspominasz tamto mieszkanie? Był to dobry czas?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Agatha.1 Szczerze? Niezbyt. Rozstanie, dużo stresu, parę lat nie najłatwiejszych. Ale te kartony to głównie książki i jakieś dokumenty, nie wiem czy to robi różnicę.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

@Agatha.1 Właśnie, że robi. Dokumenty, książki, rzeczy których dotykałeś przez lata w trudnym czasie - to nie jest neutralne. Agatha, jak ty byś podeszła do oczyszczenia czegoś takiego, bo to trochę inna sytuacja niż samo miejsce?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Tarotka No właśnie, to komplikuje sprawę, bo mamy potencjalnie dwie warstwy - samą przestrzeń i to co do niej wniosłeś. Najpierw bym spróbowała rozdzielić te dwie rzeczy. Lalik, czy próbowałeś kiedyś wynieść te kartony np. na korytarz albo do innego pomieszczenia i sprawdzić czy coś się zmienia?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Agatha.1 Nie próbowałem, szczerze to mi się nie chciało tam dłużej siedzieć żeby to robić. Ale to by była prosta weryfikacja, masz rację. Może spróbuję w ciągu dnia kiedy jest lżej.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Lalik I koniecznie prowadź notatki. Brzmi banalnie, ale kiedy opisujesz co czujesz i kiedy, po kilku dniach zaczynasz widzieć rzeczy których byś inaczej nie zauważył. Godzina, intensywność, co robiłeś wcześniej. To pomaga oddzielić to co zewnętrzne od tego co twoje.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Kapturek To jest naprawdę znaczące. Siostra bez żadnej sugestii z twojej strony, coś poczuła? To mocno przemawia za tym że uczucie nie jest tylko twoje. Kapturek, co ty na to? Bo to chyba zmienia ocenę sytuacji.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Lalik Zgadzam się z Kapturek co do notatek. Ale mam inne pytanie do Lalika - czy ktoś inny z twoich bliskich był w tym pokoju i czy cokolwiek poczuł? Rodzina, znajomi? Albo czy w ogóle komuś o tym mówiłeś zanim tu napisałeś?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Natalie09 Dobry punkt, Natalie. Tak naprawdę nikomu o tym nie mówiłem - trochę głupio mi było, bo co powiem, że boję się własnego pokoju? Ale moja siostra była u mnie jakieś dwa miesiące temu i sama z siebie zapytała czy mogę zamknąć drzwi do tamtego pokoju bo jej jakoś nieprzyjemnie. Nie mówiłem jej nic wcześniej.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Lalik Zmienia i to dość istotnie. Jeśli niezależna osoba bez żadnej podpowiedzi reaguje na to samo miejsce, to wyklucza większość wyjaśnień sugestywnych. Lalik, czy siostra powiedziała coś więcej? Jak opisała to uczucie?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Kapturek Powiedziała że jej zimno w plecy i że nie chce siedzieć tyłem do tych drzwi. Śmiałem się wtedy, ale teraz jak o tym myślę to sam też nigdy nie siadam tyłem do wejścia do tego pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

O, to jest bardzo konkretny pomysł. Sama bym tak nie wpadła, ale to ma sens - żeby sprawdzić czy uczucie jest przypisane do pokoju czy do tego co w nim stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 1385
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Dobry plan, ale powiem jedno - niezależnie co wyjdzie z tym eksperymentem, warto to zrobić metodycznie. Czyli wynieś kartony, poczekaj kilka dni, obserwuj. Nie jedną noc. Miejsca mają swoją dynamikę i jeden wieczór to za mało żeby cokolwiek ocenić.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Ismer Kilka dni to rozumiem, ale skąd wiadomo ile to wystarczy? Mam na myśli czy jest jakaś zasada jak długo trzeba obserwować żeby mieć pewność że zmiana jest realna?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Karrot Nie ma twardej reguły, ale minimum tydzień daje sensowny obraz. Pory roku, cykl księżyca, twój własny nastrój - to wszystko wpływa na percepcję. Jeden tydzień pozwala zobaczyć czy wzorzec się powtarza niezależnie od dnia.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Ismer Zimno w plecy i awersja do siedzenia tyłem do konkretnego miejsca - to jest bardzo specyficzny wzorzec. Nie ogólny dyskomfort, tylko kierunkowe uczucie. To mi mówi więcej niż samo złe wrażenie. Ismer, spotkałeś się z czymś takim przy ocenie przestrzeni?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Hellan Tak, kilka razy. Ten kierunkowy aspekt jest ważny - ludzie intuicyjnie ustawiają się tak żeby mieć dany punkt w zasięgu wzroku. To może być coś zupełnie prozaicznego jak przepływ powietrza z nieszczelności, ale przy takich relacjach jak tutaj bym tego nie zakładał od razu. Lalik, czy w tym miejscu przy drzwiach jest jakiś przeciąg albo otwór wentylacyjny?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Ismer Nie zauważyłem żadnego przeciągu, ale szczerze nie sprawdzałem. Kratka wentylacyjna jest ale na innej ścianie. Chociaż budynek stary, więc kto wie jak to wszystko przebiega w środku.


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 457

@Lalik Ja się trochę boję za Lalika z tymi eksperymentami. Może najpierw te kartony na zewnątrz, a potem dopiero dalsze testy? Bo naraz to chyba za dużo zmiennych.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Luiza75 Racja, metodycznie jedna rzecz na raz. Najpierw kartony, obserwacja przez tydzień, potem ewentualnie kolejny krok. Mieszanie wszystkiego naraz nic nie wyjaśni.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Lalik Czytam ten wątek i zastanawiam się czy ktoś pomyślał o sprawdzeniu co było w tym miejscu przed wybudowaniem budynku albo o historii samego lokalu. To może nic nie znaczyć, ale przy takim uczuciu kierunkowym i przy reakcji niezależnego świadka jednak bym zaczęła od tego. Lalik, wiesz coś o historii tego miejsca?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Kadula Nie wiem nic konkretnego. Blok z lat siedemdziesiątych, tyle znam. Nigdy nie pytałem sąsiadów ani nie szukałem. Jak to w ogóle sprawdzić, bo nie mam pojęcia od czego zacząć.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Lalik Historia miejsca to dobry trop, ale powiem szczerze że przy wszystkim co Lalik opisał historia lokalu to raczej tło niż klucz. Mamy już całkiem konkretny obraz - specyficzny pokój, reakcja dwóch osób, kartony z trudnego okresu, kierunkowy dyskomfort. To jest sporo materiału do pracy bez szukania w archiwach.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Kapturek To znaczy że uważasz że kartony są ważniejsze niż historia budynku? Bo to by oznaczało że problem jest raczej z rzeczami niż z miejscem. Albo z obojgiem razem.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Karrot Dokładnie tak to widzę na tym etapie. Nie mówię że historia jest nieistotna, ale sprawdzenie kartonów jest prostsze i szybsze, a może dać odpowiedź. Najpierw to co jest w zasięgu ręki.


Odpowiedz
Wpisy: 970
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja bym mimo wszystko sprawdził tę wentylację, bo stare budynki potrafią zaskoczyć. Ale nawet jeśli to wykluczone, to ta zbieżność z siostrą robi wrażenie. Wy oboje niezależnie unikaliście tyłem do tych drzwi - to nie jest przypadek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Karrot Właśnie o tym myślę. Ten kierunek może być wskazówką. Drzwi do pokoju z kartonami, prawda? Czyli instynktownie oboje chcieliście mieć te rzeczy na oku. To ciekawe czy to jest reakcja na przestrzeń za drzwiami czy na same drzwi jako granicę.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

@Agatha.1 A jak w ogóle odróżnić jedno od drugiego? Pytam serio, bo nie wiem jak podejść do takiej diagnozy.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Tarotka No to jest właśnie pytanie. Jednym sposobem byłoby otworzyć te drzwi na oścież i zostać w progu. Sprawdzić czy uczucie jest po jednej czy po drugiej stronie. Ale to wymaga żeby Lalik faktycznie tam postał chwilę, a z tego co pisze to tam nie chodzi za chętnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Urząd gminy, archiwum, księgi wieczyste - to jest żmudne ale wykonalne. Albo po prostu starsi sąsiedzi, ci co mieszkają tu od początku. Oni często wiedzą rzeczy których nie ma w żadnym dokumencie. Nie namawiam że to jest priorytet, ale warto mieć ten kawałek układanki.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

A co jeśli wyniesie te kartony i uczucie zostanie? To wtedy co, oczyszczanie całego pokoju? Jak to w ogóle wygląda, bo nigdy nie miałam nic podobnego i zastanawiam się jak to się robi w praktyce.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Golta Golta pyta o oczyszczanie - to zależy bardzo od tego co zostaje po wyniesieniu kartonów. Jeśli uczucie znika, sprawa jasna. Jeśli zostaje, to wtedy rozmawiamy o przestrzeni, nie o przedmiotach. I wtedy faktycznie można myśleć o oczyszczaniu, ale to nie jest jeden przepis na wszystko.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

@Kapturek Ale jak to oczyszczanie w ogóle wygląda? Kadzidło, modlitwa, coś innego? Nigdy nie robiłam nic takiego i nie wiem nawet od czego zacząć szukać.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Golta To zależy od tradycji i od tego co czujesz że jest ci bliskie. Ale zanim w ogóle o tym mówimy - to jest krok na dużo później. Najpierw Lalik musi sprawdzić te kartony. Przeskakujemy o kilka etapów za daleko.


Odpowiedz
Wpisy: 777
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie praktyczne - kiedy wynosić te kartony? Bo nie chcę tego robić sam, wolałbym żeby ktoś był w mieszkaniu. I czy wynosić do piwnicy czy całkowicie poza budynek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Lalik, masz bliską osobę która może z tobą przy tym być? Nie dlatego że to niebezpieczne, tylko po to żeby miał obserwatora - kogoś kto poczuje czy coś się zmienia, niezależnie od ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

To dobre pytanie. Jeśli chcemy sprawdzić czy uczucie jest związane z tymi konkretnie rzeczami, to powinny wyjść całkowicie, nie do piwnicy tego samego budynku. Piwnica to nie jest "poza zasięgiem".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Hellan A ma to w ogóle znaczenie geograficzne, czy chodzi o coś innego? Pytam bo nie rozumiem dlaczego piwnica miałaby być gorsza niż wywiezienie do innego miejsca.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Karrot Chodzi o zmienną którą testujesz. Jeśli problem jest w samych przedmiotach, to przenieść je o pięć pięter w dół to nie jest wyeliminowanie ich z równania. Ale nawet symboliczne wyciągnięcie z mieszkania może być pierwszym krokiem.


Odpowiedz
Wpisy: 777
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Mam kolegę który wie o tym wszystkim, on zresztą sam zaproponował żeby przyjść. Tyle że on jest kompletnym sceptykiem, będzie komentował przez cały czas. Nie wiem czy to problem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

@Lalik Sceptyk jako świadek to chyba lepiej niż ktoś nastawiony na potwierdzenie, nie? Jeśli sceptyk też poczuje coś dziwnego, to jest bardziej wiarygodne. Jak twoja siostra.


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 457

@Tarotka Właśnie, siostra też chyba nie wiedziała o co chodzi, a i tak zareagowała. Sceptycyzm kolegi nie musi tu zaszkodzić.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Luiza75 No właśnie, niewiedzący świadek jest tu wartością, nie wadą. Lalik, powiedz mu żeby nie mówił ci nic w trakcie - obserwacje po fakcie, nie komentowanie na bieżąco. To minimalizuje sugestię.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Kadula To ma sens. Tylko nie wiem jak mu to wytłumaczyć żeby nie zaczął kpić bardziej. On już i tak uważa że za dużo myślę o tym pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Może nie tłumacz mu że to eksperyment paranormalny, tylko powiedz że chcesz sprawdzić czy zmiana w pokoju coś da i chcesz mieć jego opinię. Bez całego kontekstu. Wynik będzie czystszy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Kapturek Zgadzam się z tym podejściem. Lalik, czy ten pokój jest teraz w ogóle używany do czegoś, czy tylko pełni funkcję składziku? Bo to też zmienia trochę obraz.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Hellan Tylko składzik. Rzadko wchodzę, właściwie nie mam potrzeby. Parę razy w roku po coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i cały czas myślę o jednej rzeczy - czy to uczucie jest zawsze tak samo silne, czy były momenty kiedy było słabsze? Bo jeśli zmienne, to co je nasilało?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Natalie09 Dobry punkt, nie myślałem o tym. Wydaje mi się że wieczorami jest gorzej ale nie jestem pewny czy to nie jest po prostu przez to że ciemno i jestem zmęczony.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Lalik, a jak długo te kartony tam stoją? Miesiąc, rok, kilka lat? I czy uczucie pojawiło się mniej więcej wtedy kiedy one tam trafiły, czy było wcześniej?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Natalie09 Wieczory i zmęczenie na pewno mają wpływ na percepcję, ale to nie znaczy że to jedyna przyczyna. Natalie trafnie zapytała - spróbuj przez kilka dni notować kiedy wchodzisz i jak się czujesz. Rano kontra wieczór to różnica którą łatwo sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 970
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

I przy otwartych oknach versus zamkniętych. Stare budownictwo może mieć naprawdę dziwną akustykę i cyrkulację powietrza, która robi różnicę o różnych porach dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 970
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

I przy otwartych oknach versus zamkniętych. Stare budownictwo może mieć naprawdę dziwną akustykę i cyrkulację powietrza, która robi różnicę o różnych porach dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 777
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Kartony są tam chyba z trzy lata. Uczucie... szczerze nie wiem kiedy się zaczęło, bo przez długi czas po prostu unikałem pokoju i nie analizowałem dlaczego. Dopiero kiedy ktoś inny zareagował, zacząłem się nad tym zastanawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

To ważna informacja - że unikałeś zanim zdałeś sobie z tego sprawę. To nie jest reakcja na coś co sobie wmówiłeś, bo w ogóle nie konstruowałeś wtedy żadnej narracji. Ciało reagowało przed głową.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Hellan Ale czy to nie może być po prostu stara awersja do jakiegoś zapachu albo czegoś z dzieciństwa związanego z takim miejscem? Nie kwestionuję, tylko pytam czy to zostało wykluczone.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Natalie09, dobre pytanie. @Lalik, czy ten pokój kojarzy ci się z czymś konkretnym z przeszłości? Albo czy ktoś bliski kiedyś w nim mieszkał lub spędzał dużo czasu?


Odpowiedz
Wpisy: 777
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Mieszkam tu od czterech lat, wcześniej to mieszkanie było wynajmowane przez kogoś innego. O poprzednich lokatorach nie wiem praktycznie nic. Pokój od początku był składzikiem, nigdy nie miał innej funkcji odkąd tu jestem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Lalik A sprawdzałeś kiedyś historię mieszkania? Niekoniecznie głęboko, ale chociaż u sąsiadów albo w administracji? Starsze kamienice mają czasem całkiem konkretne historie, które tłumaczą dziwne atmosfery w konkretnych pomieszczeniach.


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 457

@Kadula Myślisz że to może być coś związanego z poprzednimi mieszkańcami? Jak to właściwie działa, że coś zostaje w miejscu?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Luiza75 To zależy od tradycji i podejścia, ale w skrócie - niektórzy uważają że silne emocje albo traumatyczne zdarzenia zostawiają ślad w przestrzeni. Nie osobę, nie ducha w klasycznym sensie, ale coś w rodzaju naładowania miejsca. Dlatego stare domy bywają trudniejsze niż nowe.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Lalik Właśnie, chciałam zapytać Lalika - wróciłeś z tym do siostry? Powiedziałeś jej co wyszło z tych dociekań na forum, co ona na to?


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

A jak się oczyszcza takie naładowanie miejsca? Pyta z ciekawości, bo słyszałam różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Golta Metod jest dużo i nie ma jednej słusznej. Ale zanim w ogóle mówimy o oczyszczaniu, to musimy wiedzieć co oczyszczamy i czy jest coś do oczyszczenia. Lalik dopiero zbiera dane.


Odpowiedz
Wpisy: 777
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Nie rozmawiałem z nią o tym więcej. Ona i tak jest przekonana że coś jest nie tak z tym pokojem, ale jednocześnie nie chce o tym gadać, bo mówi że to ją niepokoi. Więc zostawiłem to.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe, że ona nie chce drążyć, a ty zacząłeś szukać odpowiedzi. Czy ona w ogóle wróciła do tego pokoju po tamtym razie kiedy tak zareagowała?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Tarotka Nie wiem, szczerze. Nie była u mnie od tamtej wizyty.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Lalik, a kolega który ma przyjść - wie że pokój jest od lat składzikiem, że tam rzadko wchodzisz? Czy on zna w ogóle układ mieszkania?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Hellan Był u mnie kilka razy, ale nie wiem czy pamięta gdzie co jest. Na pewno nie wie nic o tym pokoju konkretnie, bo nigdy o tym nie gadaliśmy.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Lalik I o to chodzi. Nikt tu nie mówi o przeprowadzaniu naukowego eksperymentu z grupą kontrolną. Chodzi o to, żeby zebrać kolejny punkt danych. Lalik ma jeden wyraźny przypadek reakcji - siostry. Drugi byłby już czymś.


Odpowiedz
Wpisy: 1385
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To dobrze. Nie mów mu gdzie jest ten pokój, niech sam chodzi po mieszkaniu. Jeśli coś poczuje, to przy wejściu do konkretnego miejsca. To nie jest żaden duży eksperyment, ale da jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Ismer A jeśli nic nie poczuje, to znaczy że Lalik i siostra się mylą, czy że kolega jest mniej wrażliwy? Bo to jest problem z takim testem - nie wiadomo jak interpretować wynik negatywny.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Karrot Słusznie zauważasz i to jest właśnie ograniczenie takiego testu. Wynik negatywny nic nie wyklucza, bo wrażliwość jest różna. Ale wynik pozytywny - bez wiedzy, bez sugestii - to już jest jakiś sygnał wart odnotowania. Nie dowód, sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 777
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Rozumiem tę logikę. Ile takich punktów byłoby dla was przekonujące? Bo zastanawiam się, od kiedy zaczyna się coś, co warto traktować poważnie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: