Agatka83, to jest dobre pytanie i nie wiem jak dobrze odpowiedziec. Nie boje sie, ale czuje sie jakby cos bylo nie do konca na miejscu. Trudno wytlumaczyc. Nie jestem smutna ani przybita, ale jakby troche… wyslizgnieta ze swojego normalnego miejsca. Maz mowil to samo innymi slowami.
hej wiem ze jestem tu troche z boku ale czy ktos moze powiedziec co mozna zrobic zeby to sprawdzic zanim sie przejdzie do jakichs dzialan? Tzn czy jest jakis sposob zeby sie upewnic czy to jest energetyczne czy nie, bo Macierzanka jakos moglaby to sprawdzic sama?
to co Macierzanka mowi o tym 'wyslignieciu ze swojego miejsca' to jest bardzo charakterystyczne uczucie i nie powinno sie tego bagatelizowac. Profeta54 pyta o sposoby sprawdzenia - jest taka prosta metoda z wahadlem nad donia, mozna sprawdzic czy energia plynie normalnie. Ale szczerze? Najpierw bym zapytala czy to uczucie pojawilo sie dokladnie po tej wizycie na cmentarzu czy wczesniej tez cos takiego czulas?
Zodia, mysle ze po. Wczesniej nie pamietam zeby cos takiego bylo. Jestem raczej zakorzeniona, no wiesz, taka ziemska osoba 🙂 To 'wyslizgniecie' to dopiero po tamtym. I ten paznokiec tez po. Nie wiem czy to powiazane ale jakos nie moge sie pozbyc wrazenia ze jest.
wracajac do tego paznokcia bo troche sie to zagubilo w dyskusji - Macierzanka, czy ten paznokiec zmienil wyglad jednorazowo i teraz juz rosnie normalnie, czy dalej rosnie inaczej niz reszta? Bo to naprawde kluczowe dla oceny czy to cos ciaglego czy byl to jednorazowy moment
Profeta54, do twojego pytania - jesli ktos chce sprawdzic czy ma 'przyczepiony' byt czy zaburzona energie, to najlepszym pierwszym krokiem jest wizyta u kogos kto zajmuje sie bioenergoterapia i ma dobre opinie, nie z polecenia internetu tylko z polecenia zaufanej osoby. To jest konkretniejsze niz samodzielne proby wahadlem kiedy sie nie ma wyczucia. Ale najpierw lekarz, co Macierzanka juz zrobila w sprawie paznokcia, dobrze.
a ja ciagle mysle o tym ze to jest serdeczny palec lewej reki. Czytalam ze lewa strona ciala to strona odbiorcza, ta ktora przyjmuje energie z zewnatrz. I akurat ten palec… hmm. Czy to przypadek ze wlasnie tam? Macierzanka, czy przy bramie cmentarnej trzymalas cos w lewej dloni, albo dotykałas czegos ta reka?
to co teraz Glozka wyciagnela jest waznym szczegółem. Lewa reka, kwiaty przeznaczone dla zmarlych, brama jako miejsce przejscia. To sie sklada w bardziej spojny obraz niz przypadek. Macierzanka, a te kwiaty kupione wczesniej czy swieze, tego samego dnia? I czy dotykałas grobu bezposrednio ta sama dlonia?
hej, slucham tego wszystkiego i nie chce nic psuć ale kwiaty w lewej rece to chyba troche za proste tlumaczenie. Miliony ludzi nosi kwiaty na cmentarz i nie maja potem dziwnych paznokci. Moze to po prostu zbieznosc? Serio pytam, nie zlosliwie.
