Forum

Asystent AI
Mucha w domu nie ch...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mucha w domu nie chce wyjść - może to być coś innego?

Strona 1 / 2

Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy to głupie pytanie, ale od jakiegoś czasu mam w domu muchę, która zwyczajnie nie chce wyjść. Otworzę okno - nie leci. Próbuję ją wyprowadzić - ucieka w drugi kąt. I tak w kółko. Sama w sobie mucha to drobiazg, ale zbiegło się to z czymś dziwnym. Znalazłam za szafą starą fotografię, której nigdy wcześniej nie widziałam. Na zdjęciu jest kobieta, której nie rozpoznaję, ale ma na sobie rzeczy, które wyglądają jak z lat 60-70. Zdjęcie jest wyblakłe, lekko zniszczone. Nie wiem jak się tam znalazło, bo ta szafa stoi u mnie od niedawna, kupiona z second handu. Czy to mogą być dwie niepowiązane ze sobą sprawy? Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
101 odpowiedzi
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

To ze zdjęciem brzmi naprawdę dziwnie. A ta mucha - od jak dawna jest w domu? Bo jedno to przypadek, ale jeśli trwa to już kilka dni, to rozumiem, że zaczyna to niepokoić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lunarna mucha jest już chyba z tydzień, może trochę dłużej. I co mnie najbardziej niepokoi, to że widuję ją zawsze w tym samym miejscu - przy oknie w sypialni, albo przy tej szafie właśnie. Jakby kręciła się w okolicach tego miejsca celowo.


Odpowiedz
Wpisy: 1919
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Mucha jako zwiastun albo nośnik obecności to nie jest nic nowego w tradycjach ludowych. Pytanie tylko, czy to faktycznie ta sama mucha za każdym razem, czy po prostu ciągle wlatują nowe? Bo to zmienia interpretację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Barni szczerze? Nie jestem w stanie tego stwierdzić. Wyglądają tak samo. Ale wydaje mi się, że to ta sama - jest jakaś... spokojna. Nie bzczy, nie rzuca się na jedzenie. Po prostu siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

A to zdjęcie masz jeszcze? Coś na nim jest poza tą kobietą - jakieś tło, napisy, może data?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lubon mam je, schowałam do szuflady. Na odwrocie jest coś napisanego ołówkiem, ale tak wyblakłe, że ledwo widać. Chyba imię, może "Halina" albo "Helena", nie jestem pewna. Żadnej daty.


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

To ze zdjęciem mnie bardziej interesuje niż mucha. Szafa z second handu może przynieść do domu naprawdę różne rzeczy - nie tylko fizyczne. Czy sprawdzałaś, skąd pochodzi? Czy sprzedający cokolwiek mówił o jej historii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Ballen nie, w ogóle nie pytałam. Kupiłam ją od osoby prywatnej przez internet, wymieniliśmy tylko kilka słów o odbiorze. Teraz żałuję, że nie zapytałam czegoś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 732
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Mucha przy szafie, stare zdjęcie w szafie... mnie by to trochę zmroziło. Ale pytanie - czy od kiedy to zdjęcie znalazłaś, coś się jeszcze zmieniło w domu? Jakieś sny, odczucia, cokolwiek?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Goris właściwie... tak. Kilka razy obudziłam się w nocy bez żadnego wyraźnego powodu. Nie pamiętam snów, ale mam to specyficzne uczucie, jakbym kogoś we śnie spotkała i zapomniała. Nie wiem czy to ma związek, może to tylko nerwy.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Lena_77 To uczucie "spotkania kogoś we śnie" to akurat dość charakterystyczny sygnał. Nie zawsze coś znaczy, ale w połączeniu z resztą... Ballen, co o tym myślisz? Czy szafa mogła być czymś "naładowana", skoro zdjęcie w niej było?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Leonora może, ale nie musiała. Przedmioty z drugiej ręki bywają różne. Zdjęcie może po prostu wcześniej gdzieś leżeć i wpaść za szufladę w poprzednim domu. Natomiast jeśli ktoś świadomie je tam zostawił - to już inna historia. Lena_77, a gdzie dokładnie znalazłaś to zdjęcie? Za plecami szafy, pod dnem szuflady, przyklejone gdzieś?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Ballen leżało za tylną ścianką szafy, płasko na podłodze. Jakby wypadło albo... zostało położone. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

W wielu tradycjach mucha kojarzona jest z duszami zmarłych, szczególnie jeśli pojawia się w domu niespodziewanie i zachowuje się spokojnie. Ale zanim ktokolwiek zacznie wyciągać daleko idące wnioski - czy w okolicy jest może coś, co mogłoby ją po prostu przyciągać? Jakieś zapachy, resztki jedzenia, cokolwiek przyziemnego?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@walcia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 284

@Kadula Ale jak mucha może być duszą? Naprawdę tak się uważa w ezoteryc? Przepraszam jeśli głupie pytanie, ale to brzmi dość poważnie.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Walcia nie dosłownie - nikt nie twierdzi, że ktoś zamienił się w muchę. Chodzi raczej o to, że duch może wpływać na zachowanie zwierząt lub owadów, albo je "przyciągać" do miejsca swojej obecności. To symboliczne i energetyczne, nie dosłowne.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Kadula Ale to trochę można wytłumaczyć wszystko wszystkim, nie? Mucha jest - może to duch. Nie ma muchy - duch odszedł. Jak to zweryfikować żeby to miało jakiś sens?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Lalik masz rację, że same muchy to za mało. Dlatego właśnie ważne jest to zdjęcie i te przebudzenia. Jeden element - przypadek. Trzy naraz, w tym samym czasie i miejscu - to już statystycznie coś, o czym warto się zastanowić.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Barni Właśnie to mnie niepokoi, że te rzeczy zaczęły się razem. Jakby pojawienie się tej szafy coś... uruchomiło. Jeszcze wcześniej o tym nie myślałam, ale teraz łączę to w całość i trochę mi nieswojo. Czy jest coś, co mogłabym zrobić, żeby sprawdzić czy mam rację zanim zacznę cokolwiek "robić" z tym zdjęciem?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Lena_77 pytasz co możesz zrobić - to zależy od tego, czego szukasz. Chcesz sprawdzić czy coś jest, czy chcesz to coś odprowadzić? To dwie różne rzeczy i nie warto ich mieszać.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Ballen właściwie... najpierw chciałabym wiedzieć z czym mam do czynienia. Wolę nie robić niczego na ślepo. Czy jest jakiś sposób żeby to jakoś ocenić bez od razu wzywania kogoś albo odprawiania rytuałów?


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

masz rację że lepiej nie działać bez rozeznania. Jak to zdjęcie teraz leży - cały czas w tej szufladzie? Bo to ważne, w jakiej jest pozycji i czy czegoś dotykasz kiedy je przenosisz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Leonora tak, zamknęłam je w szufladzie przy łóżku. Wzięłam je w rękę raz, żeby obejrzeć dokładniej, i tyle. Czemu pytasz o to jak leży?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Lena_77 bo zdjęcie to nie jest neutralny kawałek papieru jeśli ktoś kiedyś trzymał je blisko siebie. Może nic nie znaczyć, ale może mieć jakiś ładunek. Trzymanie go przy sobie w nocy, tuż przy głowie, to nie jest neutralna decyzja.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 732

@Lena_77 Poczekajcie - czy ta mucha w ogóle dalej się pojawia? Lena_77 pisałaś że od tygodnia mniej więcej. To od kiedy ta szafa jest u ciebie w domu?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Goris szafa jest u mnie od kilku tygodni. Mucha pojawiła się mniej więcej tydzień po tym jak ją przywiozłam. I tak, cały czas jest - dziś rano siedziała na framudze okna w sypialni, jak zwykle.


Odpowiedz
Wpisy: 1919
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Trzy tygodnie szafa, tydzień mucha, do tego przebudzenia w nocy i zdjęcie. Jak dla mnie to nie jest przypadkowy zestaw. Lena_77, a czy zanim przywiozłaś szafę, spałaś normalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Barni tak, spałam normalnie. Żadnych dziwnych przebudzeń, żadnych snów które by mi zostawały. To zaczęło się po.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

To zdjęcie mnie nie opuszcza. "Halina" albo "Helena" - czy próbowałaś jakoś powiększyć to co jest napisane? Telefon, aparat w trybie makro, cokolwiek? Może jest tam coś jeszcze poza imieniem.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lubon nie próbowałam, szczerze mówiąc trochę się boję za bardzo w to wchodzić. Ale mogłabym spróbować sfotografować. Myślisz że to coś da?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Lena_77 nie wiem czy da, ale sama wiedza o tym kto to jest zmienia optykę. Jeśli to była osoba z twojego regionu, może się da coś znaleźć. A jeśli ktoś celowo zostawił to zdjęcie w szafie, to może nie był losowy.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Lena_77 Właśnie sobie pomyślałam - Lena_77, a ta kobieta ze zdjęcia, jak wygląda? Starsze zdjęcie, młodsze? Mniej więcej w jakim wieku ta osoba?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Natalie09 zdjęcie wygląda dość staro, może kilkadziesiąt lat. Kobieta jest w średnim wieku, może czterdzieści parę, może więcej. Ubrana poważnie, patrzy wprost w aparat. Twarz spokojna.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Lena_77 Ten spokój na zdjęciu i ta spokojna mucha - coś mnie w tym zestawieniu uderza. Lena_77, czy masz jakieś wrażenie kiedy siedzisz w tej sypialni? Nie chodzi mi o strach, bardziej o klimat pomieszczenia - czy coś się zmieniło odkąd tam jest ta szafa?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Agatha.1 właśnie o to chodzi, że klimat się zmienił. Trudno to opisać słowami, ale sypialnia czuje się... cięższa? Jakby powietrze było gęstsze. Nie boję się tam wchodzić, ale jest jakieś napięcie, którego wcześniej nie było.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Lena_77 Cięższa - to dobre słowo. Lena_77, a czy to uczucie jest wszędzie w sypialni, czy jest mocniejsze przy samej szafie?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Barni teraz jak tak myślę, to chyba bardziej przy szafie. Przy oknie jest normalnie, ale ten narożnik gdzie stoi szafa... tak, tam to bardziej czuć.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@walcia)
Połączone: 1 miesiąc temu

A to w ogóle jest możliwe, że ktoś celowo zostawia czyjeś zdjęcie w szafie którą sprzedaje? Po co ktoś miałby to robić?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Walcia powodów może być kilka. Nie zawsze złośliwych. Czasem ludzie po prostu nie radzą sobie z żałobą i nie wiedzą co zrobić z pamiątkami po kimś bliskim. Zdjęcie mogło "pojechać" ze szafą bez żadnej intencji.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Ballen ale mogło też zostać zostawione celowo, jako forma odprowadzenia albo przekazania czegoś dalej. W tradycji ludowej zdjęcia miały status bardzo osobisty - to nie był zwykły przedmiot.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Kadula okej, ale jak to niby miałoby działać? Że ktoś sprzedaje szafę i przy okazji sprzedaje razem z nią swojego ducha albo co?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Lalik nie ducha, ale pewnego rodzaju przywiązanie albo ślad. Nikt nie twierdzi że to jest proste ani że zawsze tak jest. Ale przedmioty mogą "nieść" pewne energie, szczególnie jeśli były z kimś przez długi czas i ta osoba nie żyje.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważna informacja. Jeśli to uczucie jest zlokalizowane przy konkretnym meblu, a nie rozlewa się po całym pokoju, to dużo mówi o źródle. Ballen, jak to interpretujesz w kontekście tego co wcześniej pisałeś o ładunku?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Leonora zazwyczaj to właśnie tak wygląda na początku - skupisko przy obiekcie, potem ewentualnie rozchodzi się szerzej jeśli nic się nie zmienia. Ale nie wyprzedzajmy wypadków. Lena_77, powiedz mi jedną rzecz - ta szuflada przy łóżku gdzie trzymasz zdjęcie, jak daleko jest od tej szafy?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Ballen może ze dwa metry? Łóżko stoi naprzeciw szafy, szuflada jest po lewej stronie łóżka.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Lena_77 Okej, ale mucha. Wszyscy teraz mówimy o zdjęciu i szafie, a mucha nadal siedzi na framudze. Lena_77, ona w ogóle reaguje na ciebie normalnie? Tzn. odlatuje jak się zbliżasz, siada z powrotem, czy jest jakiś inny wzorzec?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lalik nie odlatuje od razu. Jak podchodzę to patrzy, jakby czekała. Dopiero jak jestem bardzo blisko to się przenosi. Ale zawsze wraca na to samo miejsce. Nigdy na przykład na szafę.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Lena_77 Wróćmy na chwilę do zdjęcia, bo mam wrażenie że idziemy za bardzo w stronę muchy. Lena_77, mówiłaś że boisz się za bardzo w to wchodzić - ale co konkretnie cię powstrzymuje? Że coś poczujesz, dotykając? Że coś znajdziesz? Doprecyzuj bo to pomaga zrozumieć gdzie jesteś w tej chwili.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lubon trudno powiedzieć. Chyba obie rzeczy naraz. Że poczuję coś przy dotyku, albo że jak zacznę szukać to znajdę odpowiedź której nie chcę znać. Że ta kobieta to będzie ktoś konkretny z historią, i to mnie jakoś przytłacza.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Naprzeciw i dwa metry. To zdjęcie jest dosłownie między szafą a twoją głową kiedy śpisz. Nie mówię że to cokolwiek gwarantuje, ale to nie jest układ który bym zostawiła bez zmian.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@walcia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 284

@Kadula a co z tym układem jest nie tak? Szczerze pytam, bo nie rozumiem. Zdjęcie leży w zamkniętej szufladzie, jak miałoby cokolwiek robić przez drewno?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Walcia drewno nie jest barierą w tym sensie w jakim myślisz. Zamknięcie czegoś w szufladzie nie jest tym samym co odizolowanie tego. To tak jakbyś wsadziła głośnik do szafy - muzyka będzie cichsza, ale nadal tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 732
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Nigdy na szafę - to ciekawe. Siada na oknie, nie na szafie. Jakby trzymała się z dala od tego miejsca, albo odwrotnie - pilnowała wyjścia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Goris "pilnowała wyjścia" - to brzmi jak coś z horroru, ale rozumiem co masz na myśli. Chociaż zastanawiam się czy nie nadinterpretujemy zwykłego zachowania muchy. Muchy lubią okna bo tam jest światło i ciepło, nie?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Natalie09 lubią, ale jedna mucha, przez tygodnie, to samo okno, ten sam parapet, i nie wychodzi choć ma otwarte okno? Rozumiem sceptycyzm, ale tu akurat seria zachowań jest dość niestandardowa.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

To uczucie przed znalezieniem czegoś jest często gorsze niż sam wynik. I ta "cięższa" sypialnia, i niepokój przy szufladzie - to brzmi jak napięcie które samo się nakręca. Nie mówię że tu nic nie ma, ale zastanawiam się czy nie warto byłoby przenieść zdjęcie poza sypialnię już teraz, żeby choć trochę oddzielić te dwie przestrzenie.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Agatha.1 zgadzam się z przeniesieniem, ale nie wrzucałabym tego z powrotem do szafy. Ani na chwilę. Lena_77, masz jakieś miejsce w domu poza sypialnią, neutralne, gdzie mogłabyś je odłożyć do czasu aż zdecydujesz co dalej?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Leonora mam przedpokój z komodą, tam mogłabym je dać. Ale chcę się upewnić - mówicie żeby przenieść, ale co z samą szafą? Ona zostaje w sypialni? Bo jeśli to ona jest źródłem, to przesuwanie zdjęcia nic nie zmieni.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Lena_77 Właśnie o to chodzi - szafa i zdjęcie to mogą być dwie osobne sprawy albo jedna całość. Zanim zaczniesz cokolwiek przestawiać, powiedziałbym żebyś przez kilka nocy zobaczyła czy po przeniesieniu zdjęcia do przedpokoju sen się zmieni. To da ci konkretną informację, a nie tylko wrażenia.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Ballen Dobra, to spróbuję dziś wieczór przenieść zdjęcie do przedpokoju. Ale mam pytanie do Ballena - kiedy piszesz "kilka nocy", to masz na myśli dosłownie dwie, trzy, czy raczej tydzień? Chcę wiedzieć po czym rozpoznać że coś się zmienia.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Lena_77 Minimum trzy noce, ale wolałbym pięć. Przez pierwsze dwie możesz jeszcze czuć resztkowe napięcie - to nie jest tak że wszystko się resetuje od razu. Pytanie co konkretnie obserwujesz - jakość snu, temperaturę w pokoju, czy to uczucie ciężkości przy wchodzeniu. Każde z tych trzech może pokazywać co innego.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 284

@Ballen Zaraz, a skąd wiadomo że "resztkowe napięcie" mija po dwóch nocach a nie po dwóch tygodniach? Pytam serio, bo to brzmi jak coś co trudno zweryfikować.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1919

@Walcia to zależy od siły ładunku i od tego jak długo był w tym miejscu. Nie ma tu sztywnej reguły. Ale właśnie dlatego Ballen mówi żeby obserwować, a nie oczekiwać konkretnego terminu.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Lena_77 Mnie bardziej interesuje ta szafa niż zdjęcie teraz. Lena_77, ile masz tę szafę? Kupiłaś nową, z drugiej ręki, dostałaś po kimś?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lubon Dostałam po babci. Stoi u mnie ze trzy lata, ale wcześniej stała u niej przez całe jej życie praktycznie. Nie skojarzyłam tego wcześniej, bo szafa jest po prostu szafą, zawsze tak na nią patrzyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

No i tu zaczyna się zupełnie inna rozmowa. Meble po bliskich to nie jest neutralna kategoria. Szczególnie jeśli babcia była z tą szafą przez większość życia. Lena_77, jak was łączyła relacja? Bliska, trudna, urwana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kadula bliska. Babcia umarła dość nagle, nie zdążyłam się pożegnać. To był dla mnie duży cios. Ale nie łączyłam tego z szafą, naprawdę. Myślałam że po prostu ją przechowuję.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo ważne. Szafa z silną emocjonalną historią, nagła śmierć, brak pożegnania - i teraz zdjęcie nieznanej kobiety które trafia do szuflady przy łóżku, dosłownie między tą szafą a twoją głową. Nie mówię że jedno z drugim jest na pewno połączone, ale trudno to zignorować.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Leonora ale zaraz - to zdjęcie było w szafie, nie przyniesione z zewnątrz, tak? Czyli mogło tam leżeć od lat, jeszcze od babci. Może ta kobieta na zdjęciu to ktoś kogo babcia znała?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Natalie09 Tak, zdjęcie znalazłam w szafie przy przeprowadzaniu. Nie wiem skąd pochodzi, babcia nigdy o nim nie mówiła. Mogło leżeć tam zanim szafa trafiła do niej, nie mam pojęcia jak stara jest ta szafa naprawdę.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 777

@Lena_77 Ale wróćmy do muchy bo nikt nie dał odpowiedzi - Lena_77, czy od kiedy rozmawiasz tu o tym wszystkim, mucha zachowuje się jakoś inaczej? Cokolwiek się zmieniło w jej zachowaniu?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lalik właściwie to... dziś rano siedziała nie na framudze tylko na szybie. Pierwszy raz od tygodni zmieniła miejsce. Może przypadek, ale zauważyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 732
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Więc mamy szafę z nieznaną historią, w której leżało zdjęcie nieznanej kobiety, po babci z którą nie zdążyłaś się pożegnać. I teraz mucha która nie wychodzi i siedzi przy oknie a nie przy szafie. Każdy element osobno - może nic. Ale razem to zaczyna mieć jakiś kształt.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę w połowie, ale czy ktoś może mi wytłumaczyć - co konkretnie znaczy że szafa "ma ładunek"? Czy to jest jak energia którą można poczuć, czy to bardziej metaforycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Golta nie metaforycznie. Obiekty mogą gromadzić energię emocjonalną osób które z nimi żyły - szczególnie przez długi czas i w momentach silnych przeżyć. To nie jest coś spektakularnego, to po prostu rodzaj śladu. Czy to poczujesz zależy od twojej wrażliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Zmiana miejsca po tym jak zaczęłaś się tym aktywnie zajmować - to może być zbieżność, ale też może nie. Jak śpisz ostatnio? To jest coś co mnie bardziej interesuje niż mucha w tej chwili.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Agatha.1 Śpię słabo, ale to może być stres. Choć jak teraz myślę, to zaczęło się dość szybko po tym jak wzięłam szafę. Wcześniej nie miałam problemów z zasypianiem. Chyba naprawdę przeniosę to zdjęcie dziś i zobaczę co będzie przez te kilka nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 583
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam podobną sytuację z meblami po rodzinie i zastanawiam się - czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy szafa "ma coś w sobie" zanim zacznie się cokolwiek z nią robić? Czy to tylko po odczuciach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Keijla92 odczucia są pierwszym sygnałem, ale nie jedynym. Można też patrzeć na to czy zachowanie zwierząt albo owadów w pobliżu jest niestandardowe - i tu akurat wracamy do muchy Leny. To nie jest dowód, ale to jest jeden z sygnałów który bierze się pod uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, przeniosłam zdjęcie wieczorem. Wyjęłam je z szuflady i położyłam na parapecie w salonie, tak jak ktoś sugerował wcześniej. Mucha dalej siedzi na szybie, nie wróciła na framugę. Zobaczymy jak będę spała.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

I jak była noc? Pytam bo jeśli problemy ze snem faktycznie zaczęły się mniej więcej wtedy co wzięłaś szafę, to kilka nocy po zmianie miejsca zdjęcia powinno dać jakiś sygnał. Niekoniecznie dramatyczny, ale cokolwiek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Agatha.1 nie spałam rewelacyjnie, ale... spokojniej? Trudno powiedzieć, może sugestia. Jedna noc to za mało żeby wyciągać wnioski.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 732

@Lena_77 No właśnie, mucha jako kontrolna próbka eksperymentu 🙂 To brzmi absurdalnie ale ma sens. Lena_77, a mucha dziś gdzie jest?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Goris Na szybie, tak jak od kilku dni. Nie wróciła na framugę. Żyje, rusza się normalnie, po prostu zmieniła miejsce. Nadal nie wylatuje nawet jak uchylam okno.


Odpowiedz
Wpisy: 1919
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze że nie wyciągasz wniosków po jednej nocy, poważnie. Zbyt często widzę tu że ktoś coś przeniesie i następnego ranka już pisze że wszystko się zmieniło. Daj sobie kilka dni. Obserwuj, ale bez szukania potwierdzenia za wszelką cenę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@walcia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 284

@Barni ale jeśli ktoś się sugeruje, to czy w ogóle można ufać własnym obserwacjom w takiej sytuacji? Mam wrażenie że jak już się wie czego szukać, to się to znajdzie.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Walcia to jest uczciwe pytanie i tak naprawdę problem z każdą obserwacją osobistą. Dlatego dobrze jest mieć jeden konkretny punkt odniesienia który jest niezależny od nastroju - i tu wracam do muchy, bo mucha nie wie że Lena przeniosła zdjęcie. Jeśli coś się zmieni w jej zachowaniu, to przynajmniej nie jest efekt sugestii.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Okno uchylasz w tym samym miejscu gdzie siedzi, czy gdzie indziej? Bo to może być zwykła kwestia nawigacji, muchy czasem nie kojarzą że uchylone okno to wyjście jeśli jest za małe lub pod złym kątem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lubon uchylam dokładnie to okno na którym siedzi. Bywa że wręcz przy niej. I nic, jakby nie widziała że może wyjść.


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

To jest akurat interesujące niezależnie od wszystkiego innego. Mucha która nie reaguje na otwarte wyjście, przez taki czas - to już wykracza poza typowe zachowanie. Nie mówię że to nadprzyrodzone, ale coś tu jest nie tak z jej instynktem. Czy ktoś w tym domu chorował ostatnio, był silny stres, cokolwiek co mogło zmienić atmosferę w mieszkaniu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 583

@Ballen atmosferę w sensie dosłownym czy... w tym innym sensie?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Keijla92 obie naraz. Silny stres zmienia chemię powietrza, a niektóre owady są na to wrażliwe. Ale też emocjonalne napięcie w przestrzeni działa na warstwie którą tu wszyscy rozumiemy. Pytam bo chcę wiedzieć czy to środowisko jest stabilne czy nie.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Ballen Stres - tak, spory. Problemy w pracy, kilka trudnych miesięcy. Ale to nic nowego, jakoś zawsze coś jest. Nie wiem czy to tłumaczy tyle tygodni jednej muchy.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Tyle tygodni to naprawdę dużo. Zaczęłam się zastanawiać - czy w tym czasie cokolwiek zmieniłaś w mieszkaniu poza przeniesieniem zdjęcia? Cokolwiek, nawet małego. Przestawiłaś coś, wyrzuciłaś, dostałaś jakiś nowy przedmiot?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Leonora właściwie nie. Zdjęcie to pierwsza zmiana od dłuższego czasu. Mieszkanie jest dość statyczne, nie przepadam za przestawianiem rzeczy.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: