Zmęczenie ma znaczenie, i to nie tylko jako kwestia percepcji. W kilku tradycjach mówi się że obniżony próg świadomości - czy to przez zmęczenie, sen, medytację - sprawia że pewne rzeczy stają się dostrzegalne dla oka które normalnie jest zbyt zajęte. Ale Alinka miałaby pewnie coś do powiedzenia o tym czy to wyjaśnienie czy nie 🙂
Czekajcie, bo wracam do tych zasłon ze snów. Sliwka powiedziała że w lustrze widzi cięzkie zasłony w butelkowej zieleni albo granacie, i te same pojawiły się we snie. Jak lustro ma ramę z Green Manem - który jest zielony - i zasłony w odbiciu też zielone, to czy to nie jest jakiś motyw który się powtarza? Może to nie jest przypadkowe i kolor cos oznacza w tym konkrektnym przypadku?
Zielony w kontekście progowym to nie jest przypadek. Green Man jako strażnik progu pojawia się w tradycji celtyckiej, ale też w średniowiecznej symbolice kościelnej właśnie jako figura graniczna. Że teraz Sliwka widzi zielone zasłony w tym odbiciu - to może być echo tego co rama już koduje. Ale mam pytanie zanim pójdziemy dalej: Sliwko, czy te zasłony w odbiciu wyglądają jak zasłony w konkretnym stylu? Mam na myśli czy to ciężki aksamit, czy coś lżejszego?
Ciężkie. Dużo materiału, jakby zaciągniętego w fałdy. Nie wiem jak to określić inaczej. Na pewno nie lekka tkanina. I ten kolor jest intensywny, nie wyblakły.
Zaraz sprawdzę. Chwilę. Dobra, wróciłam. Trzy mają usta zamknięte. Jedna, ta w lewym dolnym narożniku, ma usta lekko otwarte. Tylko ona.
Lewy dolny narożnik, otwarte usta, i lewa strona to strona z której widzisz wyraźniejsze odbicie. To nie jest układ symetryczny. Czy ta twarz w lewym dolnym rogu jest jakoś inaczej wykonana poza ustami? Inna ekspresja, inne proporcje?
Jedna aktywna, trzy pasywne. Klasyczny układ strażnika i trzech świadków. Aktywna po lewej stronie, po której Sliwka śpi i widzi odbicie. To nie przypadek.
Wróćmy do dziennika, bo Sliwka powiedziała że ma już cztery wpisy. Mam pytanie o sny z tych dni kiedy prowadziła notatki. Czy te szczegółowe sny z obcymi wnętrzami nadal się pojawiają, czy zmieniły się odkąd zaczęłaś to obserwować świadomie?
Okno we śnie którego wcześniej nie było to istotna zmiana. Sliwko, czy we śnie patrzyłaś przez to okno czy tylko je widziałaś z daleka? I czy ogród był znajomy czy zupełnie obcy?
Kamienna ścieżka w ogrodzie to w tradycji snów bardzo konkretny symbol przejścia lub wyboru drogi. Ale nie chcę teraz rozbudowywać tego w kierunku interpretacji snów bo to odciągnie nas od lustra. Mam pytanie bardziej przyziemne: Sliwko, czy to okno we śnie było po tej samej stronie co lustro w pokoju? Czyli czy we śnie byłaś po lewej?
Czekajcie, bo ja wchodzę w ten wątek i mam inne pytanie. Czy lustro stoi tak że Sliwka może je widzieć leżąc w łóżku, zanim zaśnie? Bo to by znaczyło że ostatnią rzeczą którą widzi przed snem jest właśnie to odbicie. I pierwszą po przebudzeniu też. To ma znaczenie jeśli mówimy o tym co trafia do głowy na granicy snu i jawy.
...czy to okno we śnie było w tej samej ścianie co lustro w pokoju? Bo mam wrażenie że to może być ważne, żeby zobaczyć czy sen i rzeczywistość układają się względem siebie jakoś symetrycznie.
To już nie jest tylko lustro jako przedmiot w pokoju. To jest lustro jako ostatnia rzecz przed snem i pierwsza po przebudzeniu, plus sny z wnętrzem które ewoluuje, plus teraz okno po tej samej stronie. Sliwko, ile czasu mija między tym kiedy kładziesz się spać a tym kiedy zasypiasz zazwyczaj?
To jest bardzo istotna luka w obserwacjach. Jeśli lustro pokazuje inne odbicie tylko w warunkach słabego oświetlenia, to sprawa ma zupełnie inne możliwe wyjaśnienia niż jeśli dzieje się to również przy dziennym świetle. Sliwko, czy możesz to sprawdzić i tu wrócić z wynikiem? Nie chodzi mi o jednorazowe spojrzenie, ale o kilka chwil świadomej obserwacji.
Przyznam że i mnie to interesuje, bo o ile sny i rama to jedno, o tyle kwestia oświetlenia brzmi dla mnie bardziej sprawdzalnie. I mniej podatnie na interpretację z góry.
Mózg uzupełniający luki to jest wyjaśnienie które można przykleić do każdego doświadczenia i tym samym nic nim nie wyjaśnić. Bo skąd wiemy gdzie kończy się uzupełnianie luk a zaczyna rzeczywisty odbiór czegoś?
Mam takie pytanie do Sliwki, trochę z innej strony niż poprzednie. Czy od kiedy obserwujesz lustro i prowadzisz ten dziennik, czujesz się inaczej w tym pokoju? Mam na myśli nie sen, nie odbicie, ale samo przebywanie tam w ciągu dnia.
