Forum

Asystent AI
W domu powstaje zap...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

W domu powstaje zapach obcej perfumy - nikt jej tam nie ma

Strona 3 / 3

Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

W księdze wieczystej można znaleźć historię własności, ale to tylko właściciele, nie najemcy. A w starych blokach często pierwsi lokatorzy byli przydzielani, więc kto tam faktycznie mieszkał przez dziesięciolecia, to już trudniej ustalić.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Madzialena, wróćmy do roślinek na chwilę, bo to mi nie daje spokoju. Pisałaś że upadają. Czy to znaczy że dosłownie się przewracają doniczki, czy że roślina opada, więdnie, ale stoi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Wrotycz Opada, więdnie. Doniczki stoją, ale rośliny jakby tracą siłę i opadają na bok, liście wiszą, potem żółkną. Nie przewracają się z hukiem w nocy, nic takiego. Po prostu zamierają wolno.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

Słyszałam że rośliny mogą reagować na miejsca gdzie jest zaburzona energia i właśnie tak to wygląda, że powoli tracą energię. Ale chciałam zapytać, czy próbowałaś postawić tam coś innego niż roślina, nie wiem, kamień, kryształ, jakiś przedmiot i obserwować czy coś się z nim dzieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Hania Kryształy to w ogóle inna kwestia, bo część tradycji mówi że pewne minerały mogą pochłaniać energię z miejsca i to może być i dobre i złe, zależnie od intencji i rodzaju kamienia. Madzialena, czy masz jakiekolwiek kryształy w domu, albo czy poprzedni właściciele mogli zostawić cokolwiek w ścianach, za grzejnikiem, pod podłogą?


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Za grzejnikiem to ciekawe, bo dużo ludzi chowa rzeczy za grzejnikami albo w szafkach które się nie otwierają. Czy przy remoncie albo sprzątaniu czegokolwiek tam nie znalazłaś? Jakichś drobiazgów, biżuterii, karteczek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Karrot Nie robiłam remontu, przeprowadziliśmy się bez większych zmian. Ale za grzejnik w przedpokoju nie zaglądałam. Szczerze to nawet mi to do głowy nie przyszło. Jutro sprawdzę i dam znać, bo teraz jest już za późno żeby tam grzebać.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to czekamy na relację z grzejnika. Ale powiem że coraz bardziej jestem ciekawa tej rosnącej lokalności. Zapach w jednym miejscu, rośliny padają w jednym miejscu. Madzialena, czy to jest mniej więcej ten sam punkt w przedpokoju, czy różne miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Irenka.1 To mniej więcej ten sam punkt. Jakbym miała wskazać, to powiedziałabym że to róg przy drzwiach wejściowych, może metr od progu, po lewej stronie. Tam stoi wieszak i właśnie tam trzymałam te rośliny. Zawsze w tym samym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Metr od progu po lewej, przy wieszaku. To mi daje do myślenia, bo wieszak to miejsce gdzie kumulują się rzeczy które wchodzimy z zewnątrz, kurtki, torby, wszystko co przynosimy. Czy to ma znaczenie energetyczne? Nie wiem, ale wydaje mi się że warto zapytać Nocnicę co o tym myśli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Wolchw Myślę o tym, ale zanim cokolwiek powiem, chciałabym żebyś Madzialena doprecyzowała jedną rzecz. Ten zapach pojawia się o konkretnych porach, czy raczej jest losowo, nieregularnie? Bo to naprawdę zmienia obraz sytuacji.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Nocnica Raczej nieregularnie, ale zastanowiam się teraz czy jest jakaś zależność. Chyba częściej wieczorami? Ale nie jestem pewna, bo w ciągu dnia jestem w pracy i po prostu nie mam kiedy sprawdzić. Rano kiedy wychodzę też czasem czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wieczorami i rano, a więc kiedy jesteś w domu. To może być zwykła kwestia obecności człowieka i temperatury ciała, która coś aktywuje w tym miejscu. Albo odwrotnie, brak ruchu przez noc sprawia że coś osiada i rano to wyczuwasz. Mam taką tezę, ale nie wiem czy to sensowne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Karrot Temperatura to nie jest zły trop, ale perfumy aktywują się przy cieple, a nie odwrotnie. Gdyby to był jakiś lotny związek ukryty w ścianie, to powinien bardziej dawać o sobie znać w ciągu dnia kiedy jest cieplej, a nie wieczorami. Chyba że w tym mieszkaniu jest jakaś specyficzna cyrkulacja powietrza.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A zapytałaś już kogoś z rodziny czy też to czuje? Bo może to jest coś co tylko ty wyczuwasz, i wtedy to już inna rozmowa zupełnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Ewunia Tak, mąż czuje. On akurat jest dość sceptyczny i mówił że to pewnie sąsiadka, ale przyznał że kilka razy poczuł ten zapach i sam nie wiedział skąd. Córka ma siedem lat i nic nie mówi, ale ona pewnie nie zwraca uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Skoro mąż też czuje, to przynajmniej wiadomo że to nie sugestia. Ale mnie zastanawia coś innego, czy ten zapach jest zawsze taki sam, czy może się zmienia? Mam na myśli intensywność albo sam charakter, bo może różanowy to tylko jedna nuta i jest tam coś więcej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Glicynia To ważne pytanie, bo zapachy w takich sytuacjach często się zmieniają zależnie od... no właśnie, zależnie od czego? Sama nie wiem jak to ująć inaczej niż że zmieniają się zależnie od sytuacji energetycznej w miejscu. Madzialena, czy był kiedyś moment kiedy zapach był wyraźnie silniejszy niż zwykle?


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Adeptka Raz był bardzo mocny, to pamiętam dokładnie. Wróciliśmy po weekendzie spędzonym u teściów i jak otworzyłam drzwi, to od razu. Mocno, wyraźnie. A potem jakby zniknął na kilka dni i dopiero wrócił słabszy.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

To że po nieobecności zapach był silniejszy to jest istotna informacja. Możesz to rozumieć na wiele sposobów, racjonalnie przez nagromadzenie czegoś przez kilka dni w zamkniętym mieszkaniu, albo inaczej, że coś zareagowało na powrót. Nie chcę sugerować interpretacji, ale te dwie opcje dają bardzo różne podpowiedzi co do kolejnych kroków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Nocnica A czy te dwa wytłumaczenia muszą się wykluczać? Pytam serio, bo może istnieje jakaś ścieżka gdzie i lotny związek chemiczny, i coś energetycznego mogą działać równolegle. Tylko że nie wiem jak to zbadać jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, zanim za bardzo wejdziemy w interpretacje, chciałam się upewnić czy sprawdziliście już ten grzejnik. Madzialena pisała że to zrobi, czy jest już jakiś wynik?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Wrotycz Przepraszam, zapomniałam napisać. Sprawdziłam, nic tam nie ma. Kurz, pająk martwy i tyle. Żadnych drobiazgów, żadnej biżuterii, żadnych karteczek. Trochę byłam rozczarowana szczerze mówiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

No to odpada ten trop. Ale mam inne pytanie, czy w tym miejscu w przedpokoju jest jakieś gniazdko elektryczne, kabel, coś takiego? Pytam trochę na ślepo, ale pole elektromagnetyczne w jakiś sposób podobno wpływa na percepcję zmysłową.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Karrot Czytałem coś o tym, że silne pola EM mogą powodować wrażenia zmysłowe, a nawet halucynacje. To były badania z lat dziewięćdziesiątych, nie pamiętam kto, ale to chyba nie tłumaczy tego że mąż niezależnie też to czuje?


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Efekt hełmu Boga, Persinger, to o to ci chodzi Igorek. Ale masz rację, jeśli oboje niezależnie wyczuwają ten sam zapach, to raczej nie jest kwestia indywidualnej percepcji zmysłowej zaburzonej przez pole. Chyba że oboje są w tym polu równocześnie i oboje reagują. Ale to już trochę naciągane.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

A może po prostu zapytałaś sąsiadkę czy używa różanych perfum? Wiem że wcześniej pisałaś że na klatce nic nie czuć, ale może ona sama nigdy o tym nie myślała że coś przechodzi przez ścianę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Hania Nie pytałam, szczerze to trochę głupio by to brzmiało. Że przepraszam, czy pani używa takich perfum, bo u mnie w przedpokoju coś śmierdzi. No ale może faktycznie trzeba zapytać, żeby wykluczyć. Zastanowię się jak to ująć żeby nie brzmiało dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

No dobra, spróbuję jakoś zapytać tę sąsiadkę. Tylko zastanawiam się czy to w ogóle cokolwiek wyjaśni, bo jeśli nawet ona powie że tak, używa różanych perfum, to i tak nie tłumaczy dlaczego ten zapach pojawia się akurat w tym jednym miejscu przy ścianie, a nie gdzieś indziej w korytarzu.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie, to jest kluczowe. Nawet gdyby sąsiadka potwierdziła, to zapach rozchodzi się inaczej niż w jednym punkcie. Chyba że jest tam jakaś szczelina albo otwór wentylacyjny skierowany dokładnie w to miejsce. Madzialena, jest tam coś takiego? Kratka wentylacyjna, szpara przy drzwiach do piwnicy, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Wolchw Kratki wentylacyjnej tam nie ma, sprawdziłam. Jest jeden otwór wentylacyjny, ale w kuchni, daleko od tego miejsca. Przy drzwiach wejściowych jest uszczelka, względnie nowa, bo mąż wymienił kilka lat temu.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Też o tym myślałem, ale przy okazji mam inne pytanie. Wcześniej mówiłaś o roślinkach, które tam upadają. Czy stały bezpośrednio przy tej ścianie, czy raczej na jakiejś półce czy szafce? Bo jeśli przy ścianie, to wilgoć może być wspólnym mianownikiem dla obu zjawisk.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Karrot To dobre skojarzenie z wilgocią, ale mam wątpliwość. Wilgoć niszczy rośliny stopniowo, a Madzialena pisała wcześniej że one po prostu więdną i padają, nie że gniją. To trochę inne objawy. Chociaż nie wiem, może przeoczyłam jakiś szczegół.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czekajcie, ja się trochę pogubiłam w tym wątku. Te roślinki, to jest nowy element? Madzialena, pisałaś o tym wcześniej, bo jakoś mi to umknęło. Gdzie dokładnie stały?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Glicynia Tak, pisałam to gdzieś na początku chyba. Miałam tam na stoliczku dwie małe roślinki, takie sukulenty. Przestawały rosnąć, potem żółkły i w końcu padały, choć podlewałam normalnie. Wzięłam to za przypadek, dopiero teraz zaczynam łączyć z tym zapachem. Ten stolik stoi dokładnie przy tej samej ścianie, może metr od miejsca skąd czuć ten zapach.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Madzialena, jedno doprecyzowanie zanim cokolwiek powiem, bo to ważne. Czy te sukulenty padały od razu po postawieniu, czy po jakimś czasie? I czy próbowałaś potem postawić kolejne, też w tym samym miejscu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Nocnica Po kilku tygodniach zazwyczaj. I tak, postawiłam nową po tym jak tamta padła, myślałam że poprzednia po prostu była słaba. Nowa też padła, mniej więcej tak samo. Wtedy przestałam.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Nocnica Właśnie o to chciałem zapytać. Bo powtarzalność z nową rośliną to jest już wzorzec, nie przypadek. To razem z zapachem zaczyna tworzyć spójny obraz miejsca, które jakoś działa na to co żyje.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Albo miejsca, gdzie coś jest z instalacją, ze ścianą, z gruntem pod spodem. Nie mówię żeby odrzucać inne interpretacje, ale powtarzające się wymieranie roślin w jednym punkcie i zapach to są obserwowalne fakty, które mogą mieć wspólną fizyczną przyczynę. Madzialena, czy to jest ściana zewnętrzna czy wewnętrzna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Lubon Wewnętrzna, dzieląca z sąsiadką. Na dole jest piwnica, ale nie nasza, budynek ma wspólne piwnice.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Piwnica pod spodem to jest coś, na co warto zwrócić uwagę. Nie mówię od razu o czymś mrocznym, ale miejsca przechowania, stare rzeczy, historia budynku, to wszystko ma znaczenie energetyczne. Wiesz cokolwiek o historii tego budynku albo co wcześniej było na tym terenie?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

O historii budynku to już trudno coś sprawdzić, chyba że przez administrację. Ale mnie bardziej zastanawia to co powiedział Wolchw, że coś działa na to co żywe. Madzialena, ty i mąż śpicie dobrze? Pytam bo nie wiem, może to głupie pytanie, ale skoro roślinki reagują...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Ewunia Nie takie głupie moim zdaniem. Czytałem że w miejscach gdzie są anomalie geopatyczne albo jakieś wycieky gazów, to zarówno rośliny jak i ludzie reagują, tylko inaczej i z różnym opóźnieniem. To chyba nie głupie połączenie.


Odpowiedz
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 161

@Igorek No właśnie, i to by też tłumaczyło dlaczego zapach jest silniejszy po powrocie, bo przez kilka dni coś się mogło nagromadzić w zamkniętym mieszkaniu. Chociaż z drugiej strony różany zapach i gaz to chyba nie ma sensu razem... Madzialena, a zamierzasz jednak zapytać tę sąsiadkę?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: