Forum

Asystent AI
W domu powstaje zap...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

W domu powstaje zapach obcej perfumy - nikt jej tam nie ma

Strona 2 / 3

Wpisy: 161
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

Czekam na wyniki z tym kompasem! Naprawdę, ta cała sytuacja jest niesamowita. Madzialena, a ten zapach to pojawia się teraz tak samo mocno jak na początku, kiedy pierwszy raz go poczułaś, czy może się zmienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Hania Hmm. Trudno powiedzieć czy intensywność się zmienia, bo człowiek chyba trochę się przyzwyczaja. Ale wydaje mi się że teraz go szybciej wyłapuję niż na początku, jakby moje wyczulenie wzrosło. Chociaż może po prostu więcej uwagi temu poświęcam.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówisz o wyczuleniu jest ważne. Im więcej uwagi dajemy czemuś, tym łatwiej to zauważamy, i to dotyczy i zapachów, i wszelkich zmian w mieszkaniu. Nie mówię że zapach jest wyobrażony, bo mąż też go czuje. Ale zastanawiam się czy obserwowanie tego miejsca nie sprawia że zaczyna się wokół niego nawarstwiać twoja własna energia i coś to wzmacnia.


Odpowiedz
Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, zrobiłam to wieczorem. Wzięłam kompas, najpierw sprawdziłam w kuchni i w salonie, igła stała spokojnie, wskazywała w jednym kierunku bez drgań. Potem przyniosłam go do przedpokoju, do tego miejsca. Igła trochę drżała, ale nie wiem czy to nie był przypadek, bo trzymałam go w ręce i może sama drżałam. Trudno to jednoznacznie ocenić. Chciałabym żeby ktoś inny to zobaczył i powiedział czy to coś znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Drżenie igły przy trzymaniu w ręce to może być drżenie rąk, masz rację. Ale powiedz mi - czy gdy trzymałaś kompas w tamtym miejscu, to igła próbowała ustawiać się w innym kierunku niż wcześniej w kuchni, czy po prostu wibruje bez wyraźnego odchylenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Irenka.1 Raczej wibruje bez wyraźnego odchylenia. Chyba. Ale nie jestem pewna, bo naprawdę nie wiem jak powinna wyglądać igła kompasu w normalnych warunkach. Może jutro spróbuję położyć go na stoliku zamiast trzymać w ręce.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobry pomysł z połóż na stoliku. Jeśli igła będzie swobodna i nadal będzie drżeć, to już mniej o rękach, a bardziej o miejscu. Madzialena, a ten stolik albo cokolwiek metalowego jest w pobliżu? Czasem sam mebel może lekko zakłócać igłę.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Metalowe elementy w ścianie też wchodzą w grę - zbrojenia, rury, okablowanie. To jest nowe budownictwo, więc infrastruktura w ścianie może być całkiem gęsta. Nie mówię że to jedyne wytłumaczenie, ale zanim wyciągniemy wnioski z kompasu, to dobrze byłoby wiedzieć co jest w tej ścianie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Lubon No właśnie, w nowych blokach te rury i przewody potrafią biec przez całe ściany. Czy jest jakiś sposób żeby to sprawdzić bez wiercenia? Bo detektor metalu może być ciekawym pomysłem, chociaż nie wiem czy każdy taki detektor będzie wystarczający.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Karrot Detektor metalu z niższej półki wykryje głównie większe masy. Elektrykę i zbrojenie wykryje detektor instalacji, takie małe urządzenie, które stolarze i elektrycy mają żeby nie wbić wkręta w przewód. To inne urządzenie niż detektor metalu.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę wrócić na chwilę do roślinności, bo trochę odpłynęłyśmy od początku. Madzialena, napisałaś że rośliny w tym miejscu przestają rosnąć i upadają. Czy to jest każda roślina bez wyjątku, czy są jakieś gatunki które trzymają się lepiej? Pytam, bo niektóre rośliny są znacznie bardziej wrażliwe na lokalne anomalie - ciągowe powietrze, nawet minimalne różnice wilgotności - a inne są odporniejsze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Nocnica Szczerze to nie próbowałam wielu gatunków, bo po trzeciej więdnącej roślinie trochę mi się odechciało. Miałam skrzydłokwiat, potem jakiś rozchodnik, potem bluszcz który jest podobno niezniszczalny. Wszystkie trzy w tym samym miejscu i wszystkie trzy zrobiły to samo. Chociaż bluszcz trzymał się trochę dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

Bluszcz który jest niezniszczalny i też padł - to naprawdę brzmi dziwnie. Nawet jak ktoś go zaniedbuje to zazwyczaj przeżywa. Czy te rośliny były poza tym dobrze podlewane i miały dobre warunki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Hania Tak samo podlewane jak inne rośliny w mieszkaniu, które żyją i wyglądają dobrze. Dlatego właśnie ten przedpokój mnie zastanawia. Gdyby wszystkie rośliny więdły, to pomyślałabym że coś robię nie tak z podlewaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest chyba jeden z mocniejszych argumentów w całej tej sytuacji. Rośliny w mieszkaniu żyją, jedna konkretna lokalizacja zabija kolejne egzemplarze, i w tym samym miejscu pojawia się zapach. To trzy różne obserwacje które zbiegają się w jednym punkcie. Madzialena, czy to miejsce jest blisko wentylacji albo kratki wentylacyjnej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Wrotycz Jest kratka wentylacyjna w łazience za ścianą, ale w samym przedpokoju nie widzę żadnej. Chociaż nie jestem pewna co jest w ścianie, jak wcześniej pisał Lubon.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ten zapach to zawsze pojawia się w tym samym miejscu, czy też gdzieś indziej w mieszkaniu? Pytam, bo jeśli jest tylko w jednym punkcie to rozumiem że to nie jest kwestia wentylacji która by go rozniosła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Glicynia Głównie tam, w przedpokoju, ale raz czy dwa poczułam go też lekko w holu przy schodach, to może metr dalej. Ale najintensywniej zawsze w tym samym miejscu, to jest dosłownie okolica jednego metra kwadratowego.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jeden metr kwadratowy to jest bardzo precyzyjny obszar. Zastanawiam się czy próbowałaś kiedyś zrobić coś z tym miejscem, nie mówię o oczyszczaniu czy rytuałach, po prostu czy stało tam coś, czy jest to pusta przestrzeń? Czasem takie miejsca to np. coś pod podłogą lub w ścianie, co może oddziaływać.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do bardziej doświadczonych. Czy ten rodzaj zapachu który się pojawia bez źródła to jest coś co ma jakąś konkretną interpretację w ezoteryce? Bo słyszałem różne rzeczy, że perfumy to obecność kobiety, że to może być komunikat, ale nie do końca wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Igorek W różnych tradycjach pojawienie się zapachu bez fizycznego źródła bywa interpretowane jako znak obecności. Perfumy czy kwiaty kojarzono z obecnością kobiecą lub opiekuńczą, dym lub siarka z czymś bardziej niepokojącym. Ale uczciwie powiem, że te przyporządkowania są umowne i nie ma jednego systemu który wszyscy uznają. To co ważniejsze to jak ta obecność się objawia poza zapachem, bo sam zapach to za mało żeby cokolwiek twierdzić.


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Nocnica Czyli właśnie to co napisałaś o roślinkach i budzeniu się o tej samej godzinie mogłoby razem coś znaczyć? Że to nie przypadki, tylko jakiś wzorzec? Mam wrażenie że te informacje w tym wątku powoli się układają w całość.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wzorzec jest, zgadzam się. Zapach w jednym miejscu, rośliny które nie żyją tylko tam, mąż budzący się w podobnych godzinach w sąsiedniej sypialni. To mogą być niezależne rzeczy, mogą nie być. Madzialena, mam jeszcze jedno pytanie, które mnie gryzie od jakiegoś czasu w tym wątku. Czy ten zapach kiedykolwiek poczułaś o tej samej porze co mąż się budzi, albo sprawdzałaś czy nocą też jest?


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Madzialena, mam jeszcze jedno pytanie, które mnie gryzie od jakiegoś czasu. Czy kiedykolwiek zapytałaś kogoś z sąsiedztwa, czy w tym mieszkaniu coś się kiedyś działo? Właściciel, zarządca, sąsiedzi którzy tu mieszkają dłużej? Nie pytam żeby nakręcać, ale historia miejsca to coś czego żaden detektor nie zastąpi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Wolchw Dobry trop, ale właśnie zastanawiam się czy zarządca budynku albo spółdzielnia mieliby takie informacje, bo sąsiedzi to niekoniecznie. Madzialena, czy kupowałaś to mieszkanie z rynku wtórnego czy pierwotnego? Bo jeśli wtórny to może być jakaś historia do odkrycia.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Irenka.1 Rynek wtórny. Kupiliśmy od pary, która się wyprowadzała za granicę. Pośrednik mówił że mieszkali tu kilka lat, nic nie mówili o żadnych problemach, ale to chyba nie mówiliby nawet gdyby były, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Szczerze to nie pytałam. Trochę głupio mi podchodzić do sąsiadów z czymś takim. Co mam powiedzieć, czy ktoś tu umarł albo czy dzieją się dziwne rzeczy? Poza tym mieszkamy tu od niedawna i nie znam nikogo na tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

No raczej nikt kto sprzedaje nie będzie opowiadać o dziwnych zapachach, bo kto by kupił. Ale mam pytanie do Madzialeny, czy przy odbiorze mieszkania albo zaraz po wprowadzeniu ten zapach już był, czy pojawił się później? Bo to może dużo mówić o tym, czy wiąże się z historią miejsca czy z czymś co do niego weszło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Adeptka Chyba pojawił się po jakimś czasie od wprowadzenia. Na początku byłam tak zajęta urządzaniem, że mogłam nie zauważyć. Ale kiedy po raz pierwszy to poczułam, to byłam tu już jakiś miesiąc. Nie wiem czy to coś zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

To zmienia całkiem sporo, bo miesiąc to czas w którym już siedzisz w miejscu, zaczynasz być jego częścią. Jeśli w tym miejscu coś było uśpionego, to pojawienie się nowych mieszkańców, ich energii, rytmu dnia, może być dokładnie tym co powoduje reaktywację. Ale Madzialena, wróćmy do roślin, bo to jest wątek którego jeszcze nie domknęłyśmy. Te trzy rośliny, które tam stawiałaś, czy stawiałaś je jedna po drugiej jak poprzednia padała, czy były tam jednocześnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Nocnica Jedna po drugiej. Skrzydłokwiat jako pierwszy, potem jak uschł to pomyślałam że może za mało słońca w przedpokoju, wzięłam rozchodnik który podobno nie potrzebuje wiele. Rozchodnik też padł, ale wolniej. Ostatnio bluszcz, który wytrzymał najdłużej, ale i tak w końcu zginął.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

To że rozchodnik ginął wolniej ciekawi mnie. Czy to znaczy że mniej wrażliwe rośliny dłużej opierają się temu co tam jest, ale ostatecznie i tak przegrywają? Trochę jakby coś stopniowo drenowało energię, a nie zabiło od razu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Karrot Albo że rozchodnik jest po prostu bardziej odporny na warunki glebowe, wilgotność, zmiany temperatury. Różne rośliny mają różne progi tolerancji. Nie mówię że to na pewno tak, ale zanim pójdziemy w kierunek energetyczny, to różnice w czasie więdnięcia mają też bardzo przyziemne wytłumaczenia.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Lubon Okej, ale to wszystkie stały w tym samym miejscu, miały te same warunki wilgotnościowe i świetlne. Jeśli to kwestia mikroklimatu w tym rogu, to i tak mamy anomalię, bo inne rośliny w mieszkaniu żyją. Pytanie tylko jak tę anomalię interpretujemy.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie, bo można to interpretować jako coś ze ścianą, coś z gruntem pod podłogą, coś energetycznego, albo wszystko naraz. Mam pytanie, czy ktoś wie jak w praktyce odróżnić miejsce z problemem technicznym od miejsca które jest po prostu energetycznie trudne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Igorek Szczerze, to nie zawsze da się rozdzielić jedno od drugiego, bo niektórzy uważają że miejsca techniczne anomalie i energetyczne idą razem, że pewne miejsca po prostu przyciągają jedno i drugie. Ale najprostszy krok pierwszy to wyeliminować technikę ile się da, a jak zostaje coś niewyjaśnionego, to wtedy szukać dalej. Madzialena, a ten mąż który się budzi w nocy, rozmawiałaś z nim o tym wszystkim czy on woli nie wiedzieć?


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Nocnica Rozmawiałam, ale ostrożnie. On jest dość sceptyczny co do ezoteryków i takich rzeczy. Mówi że pewnie się budzi bo ma lekki sen i tyle. Natomiast sam przyznał że ten zapach czuł raz, bo go zapytałam. Powiedział że coś poczuł ale nie wiedział co to i nie zwrócił uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ciekawe że jednak też poczuł. Bo gdyby tylko ty czułaś, to mogłoby to być sugestia albo zbytnie skupianie się na jednej myśli. A skoro on też, to jednak coś fizycznie się tam unosi, prawda?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Ewunia No właśnie to mnie też uderzyło. Że to nie jest tylko odczucie Madzialeny, tylko że mąż potwierdził, nawet jeśli nie wiedząc co to. Czy ktoś wie czy taki zapach da się jakoś zarejestrować, nie wiem, aparatem albo mikrofonem to nie, ale może jest jakieś urządzenie?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Glicynia Są detektory związków lotnych, VOC-mierniki, ale one wykrywają obecność substancji chemicznych w powietrzu, a nie identyfikują konkretnych zapachów. Można by sprawdzić czy w tym miejscu jest podwyższona koncentracja czegoś, ale nawet jakby była, to nie powie nam co to jest ani skąd.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

O, nie wiedziałam że coś takiego w ogóle istnieje. Madzialena, a zastanawiałaś się w ogóle żeby pójść w stronę jakiegoś oczyszczenia tej przestrzeni? Nie mówię od razu o dużych rytuałach, ale podobno są prostsze rzeczy które można spróbować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Hania Zanim przejdziemy do oczyszczania, wolałabym żeby Madzialena trochę poobserwowała jeszcze. Pytanie do niej, czy zapach pojawia się regularnie, powiedzmy co kilka dni, raz w tygodniu, czy to jest bardziej losowe? Bo rytm pojawienia się może powiedzieć coś więcej.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Irenka.1 Właśnie nie wiem jak to opisać. Mam wrażenie że częściej wieczorami, ale nie jestem w stanie powiedzieć co ile czasu. Może dwa razy w tygodniu? Chyba nie notowałam tego. Może powinnam zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tak, masz rację, powinnam notować. Zacznę od dziś zapisywać kiedy się pojawia, o której godzinie, co robiłam wcześniej. Bo może jest jakiś wzorzec którego nie widzę, bo wszystko mam tylko w głowie i mi się miesza.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobry pomysł z notowaniem. Ale przy okazji zapisuj też pogodę i ciśnienie atmosferyczne, bo to brzmi dziwnie, ale niektóre anomalie zapachowe mają związek z ciśnieniem, bo wpływa ono na to jak gazy i substancje przedostają się przez ściany i podłogi. Możliwe że to nic, ale lepiej mieć dane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Wolchw To z tym ciśnieniem to ciekawy trop, ale czy to nie dotyczyłoby bardziej całego mieszkania, a nie tylko jednego miejsca? Bo Madzialena pisała że zapach jest zawsze w tym samym rogu, a nie że przechodzi przez cały przedpokój.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Karrot No właśnie to jest dobre pytanie. Ciśnienie atmosferyczne raczej nie tłumaczy takiej lokalności. Chyba że jest tam jakaś konkretna szczelina albo pęknięcie w ścianie właśnie w tym miejscu. Ale przyznam że ta lokalność mnie też trochę zatrzymuje.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Madzialena, czy jak stoisz w tym miejscu gdzie zawsze jest ten zapach, to możesz powiedzieć co jest za ścianą? Czy to ściana zewnętrzna, czy granica z sąsiadem, czy może jakiś korytarz techniczny w budynku? Bo to jednak ważne dla oceny czy szukamy czegoś w murze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Irenka.1 Za tą ścianą jest sąsiad. Przedpokój sąsiada prawdopodobnie, bo u nas to jest wejście, to u nich pewnie też. Ale ze strony sąsiadów nic takiego nie czuć kiedy wchodzę do klatki schodowej, żadnych perfum, nic.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

To że na klatce nie czuć perfum sąsiadki nie wyklucza jeszcze migracji zapachu przez ściany. Ściany działowe w blokach to często naprawdę cienkie konstrukcje i substancje lotne potrafią migrować. Ale z drugiej strony, perfumy to specyficzne związki, które zwykle nie wędrują tak daleko. Nie wiem szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ktoś próbował ustalić co to w ogóle za zapach? Madzialena pisała wcześniej że to perfumy, ale czy to bardziej kwiatowe, słodkie, drzewne? Bo podobno różne zapachy mają różne znaczenia w kontekście obecności duchów i to mogłoby coś powiedzieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Ewunia To prawda że tradycyjnie różnym zapachom przypisuje się różne znaczenia, ale zanim wejdziemy w interpretację, chciałabym zapytać Madzialenę, czy ten zapach kojarzy jej się z czymś konkretnym, z jakąś osobą, miejscem, wspomnieniem? Czasem nos rozpoznaje coś zanim świadomy umysł to przetworzy.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Nocnica To jest właśnie dziwne, bo nie kojarzę go z nikim. Nie jest to perfum mojej mamy, babci, koleżanki, nikomu z otoczenia nie kojarzę takiego zapachu. Jest trochę różany, ale też cięższy, stary jakby. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten opis, różany ale ciężki i stary, to może być coś z dawniejszej epoki. Mam na myśli że perfumy w stylu retro, różano-pudrowe, takie starsze składy, to była inna szkoła zapachu niż teraz. Czy wiesz cokolwiek o historii mieszkania sprzed poprzednich właścicieli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Adeptka A jak w ogóle można sprawdzić starszą historię mieszkania? Mam na myśli nie tę od poprzednich właścicieli, ale starszą, z lat pięćdziesiątych, sześćdziesiątych? Pytam bo mnie to interesuje ogólnie, nie tylko dla Madzialeny.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: