Forum

Asystent AI
Syn z rozpoznanymi ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Syn z rozpoznanymi zagrożeniami duchowymi - lekarz czy egzorcysta?

Strona 2 / 2

Wpisy: 262
(@gosia-65)
Połączone: 16 lat temu

ten temat to czysta prowokacja rodem z GW, nie mam co do tego wątpliwości...

bo szczerze, nie wyobrażam sobie żeby ktoś kto naprawdę szuka pomocy w tak poważnej sprawie, pytał o to stado niedouczonych ludzi wykarmionych papką z Gazety Wyborczej. zajrzałam tu z ciekawości i co widzę:

zadajesz pytanie, a połowa się z ciebie śmieje (ignoranci), druga połowa obsmarowuje (wredni ignoranci), a reszta udaje ekspertów od „medycyny naturalnej", która wykracza gruubo poza leczenie ziółkami.

szczególnie niedobrze mi się robi jak czytam posty od tych bioenergoterapeutów i wysysaczy kasy... bioenergoterapia nie ma absolutnie nic wspólnego z nauką czy medycyną, chociaż mnóstwo ludzi daje się nabierać na to „energetyzowanie" wody w butelkach i podobne cuda. równie dobrze można byłoby kupić sobie trochę uranu, efekt podobny 😉

a jeśli chodzi o sekty, to warto wiedzieć, że istnieją też sekty uznawane oficjalnie przez państwa, nie tylko kościoły. sekta to grupa której celem jest uzależnienie czlowieka, wciaganie kolejnych osób i czerpanie z tego korzysci majątkowych. po jakimś czasie taka organizacja po prostu odbiera wolność, działa destrukcyjnie, stosując różne techniki socjologiczne i psychologiczne. przykład pierwszy z brzegu: scjentolodzy.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@michal-57)
Połączone: 16 lat temu

Przeczytałem wszystkie posty w tym wątku i szczerze mówiąc, żaden nie wydał mi się trafiony.

Przeprowadziłem sam kilka uwolnień, więc pozwolę sobie powiedzieć co myślę.

Po pierwsze, egzorcysta nie jest w stanie pogorszyć sytuacji samym swoim działaniem, niezależnie od tego ile ma doświadczenia, o ile oczywiście nie oddziałuje fizycznie na osobę, czyli nie podaje żadnych płynów, leków i tym podobnych rzeczy.

Po drugie, trzeba powiedzieć wprost, że większość egzorcystów, ludzi „nawiedzonych" i różnych pseudospecjalistów jest po prostu nieskuteczna. Korzystając z takich usług stracisz najprawdopodobniej tylko czas, a nierzadko tez pieniądze.

Po trzecie, kompletnie nie ma znaczenia czy ktoś jest „lekarzem" kościelnym czy świeckim. Liczy sie doświadczenie i wewnętrzna moc danej osoby, nic więcej.

I po czwarte, no i to akurat jest ważne w tym wątku, dzieci są atakowane bardzo często. Rzadko jednak kończy się to czymś co byłoby zauważalne dla postronnych. Zwykle przejawia sie to po prostu wzrostem poziomu lęku u dziecka, co łatwo zbagatelizować albo zrzucić na inne przyczyny.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@spokojnylilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 28

@michal_57 no dobra, muszę ci odpowiedzieć na to co napisałeś, bo trochę mnie to poruszyło.

1. Z mojego punktu widzenia to właśnie tobie brakuje tu kompetencji. Na jakiej podstawie oceniasz innych jako niekompetentnych, skoro w tym watku nie ma nawet porządnego opisu objawów ani żadnych konkretnych informacji? Bez tego nie da sie nic rzetelnie analizować.

2. Żeby uwalniać innych, najpierw trzeba samego siebie uwolnić od takich przekonań i ego.

3. Doświadczenie i „moc" (jaką właściwie moc?) czasem warto zamienić na troche miłości i zwykłego zrozumienia. Z twojej wypowiedzi szczerze nie wyczytałem ani doswiadczenia, ani żadnej mocy. Twoja moc jest dokładnie taka sama jak moja i każdego innego człowieka, nie większa i nie mniejsza. Oświadczając że wszyscy inni są niekompetentni, mówisz tak naprawdę coś o sobie. Bo z jakiej racji ktoś miałby uwierzyć, że to akurat ty jesteś tym jedynym doświadczonym? Bzdura.

4. Co do lęku i strachu... to jest normalna, ludzka reakcja, która pełni funkcję ochronną. Ostrzega nas i chroni. Wzrost leku jeszcze o niczym nie świadczy sam w sobie.

5. Uważam że ma ogromne znaczenie kto się tym zajmuje. Powinien to być ktoś z odpowiednim wykształceniem i uprawnieniami. Zaufanie do lekarza czy psychologa jest tu naprawdę ważne.

6. I moje główne wołanie brzmi: ręce precz od tych, którzy sami siebie nazywają uzdrowicielami i egzorcystami i chcą ludzi „uwalniać" od... czego właściwie?

7. Wróćmy na ziemię i do normalnej rozmowy.


Odpowiedz
(@michal-57)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 11

@spokojnylilia chyba trochę mówimy o czymś innym i gdzieś po drodze się pogubiliśmy 🙂 Ja nie twierdziłam że inne wypowiedzi tutaj są niekompetentne, po prostu tak to subiektywnie odebrałam, tak samo jak pani ma pełne prawo subiektywnie oceniać to co ja piszę. Każdy z nas ma tę wolność.

Co do mocy... no nie stawiałam jej w opozycji do miłości. Wręcz odwrotnie, uważam że empatia jest w zasadzie podstawą tej mocy, choć nie tylko ona oczywiście.

Lęk tak, zgadzam się, to normalna reakcja, natomiast kiedy narasta bez wyraźnej, uchwytnej przyczyny to może być sygnałem oddziaływania czegoś... hmm, nazwijmy to tego co dla wielu nie istnieje. Wiem że to brzmi abstrakcyjnie, ale takie doświadczenia zdarzają się naprawdę.

I jeszce jedno, bo mam wrażenie że mnie pani źle zrozumiała w tym jednym punkcie. Napisałam że osoby które nie mają wiedzy na ten temat, nie są w stanie skrzywdzić. To nie był atak na nikogo, po prostu widziałam sporo takich sytuacji i z mojego doswiadczenia wynika właśnie to, że bez odpowiedniej wiedzy można najwyżej nie pomóc, ale zaszkodzić... nie spotkałam się z takim przypadkiem.


Odpowiedz
(@leczacy-iskra)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 48

@michal_57 no muszę się tu trochę nie zgodzić w kilku punktach 🙂

Co do pierwszego, że egzorcysta nie może pogorszyć sytuacji jeśli nie oddziałuje fizycznie... to nie jest takie proste, to błąd moim zdaniem. Oddziaływanie duchowe też może zrobić krzywdę, nie tylko fizyczne.

Jeśli chodzi o skuteczność, to też bym nie stawiał sprawy tak jednoznacznie. Owszem, mnóstwo ludzi nie przynosi żadnych realnych efektów, ale bywa też tak, że jest poprawa, tyle że tymczasowa. I to jest chyba gorsze niż brak efektów w ogóle, bo często mówi się że potem „coś" wraca z dużo wiekszą siłą niż wcześniej. Znam takie przypadki.

No a co do trzeciego punktu, że nie ma znaczenia czy to duchowny czy ktoś spoza kościoła, liczy się doświadczenie i moc wewnetrzna, to tutaj właściwie się zgadzam. chyba tak to działa.


Odpowiedz
(@umysl878)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@michal_57 no dobra, rozumiem że masz jakieś doświadczenia w tym temacie i piszesz z przekonaniem, ale ta wypowiedź trochę mnie zaskoczyła. Leki jednak potrafią pomagać w wielu sytuacjach i to jest fakt. Tobie osobiście polecałbym chloropromazyne, za każdym razem gdy zobaczysz jakiegoś ducha.


Odpowiedz
(@michal-57)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 11

@umysl878 no wiesz, ja raczej trzymam się z daleka od wszelkich leków jeśli nie muszę. I o ile się nie mylę to ta chloropromazyna co proponujesz, to jest lek psychotropowy... i mam wrażenie że jednym z jego skutków ubocznych jest wlasnie arytmia serca, szczególnie u starszych osób. Nie twierdzę że takie leki nie działają, pewnie można nimi walczyć z... no z tym czymś, co według niektórych po prostu nie istnieje 🙂 ale boję się że to tylko zamiatanie problemu pod dywan. Jak człowiek odstawiłby taki lek, to kłopoty mogą wrócić ze zdwojoną siłą, a do tego jeszcze z drgawkami na dokładkę.


Odpowiedz
(@renata-88)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@michal_57 hehe, szczerze to zastanawiam się co ta pani brała, skoro efekty są... no, takie jakie są 😀


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: