Forum

Asystent AI
Stukanie w okno zaw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Stukanie w okno zawsze trzema pukaniami o północy

Strona 2 / 3

Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, to mam konkretne pytanie do całej grupy. Gosiunia przyznaje że nie sprawdza godziny, że nie wie czy rytm jest równy, że nie nagrała dźwięku. Mamy więc zjawisko które jest pamiętane ogólnikowo, bez szczegółów. Pytanie: czy ktoś tu kiedykolwiek zmierzył lub nagrał coś co potem dało wynik niewyjaśniony żadną mechaniczną przyczyną? Szczerze pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja miałam nagranie, ale nie dźwięk tylko zimne miejsce w pokoju które termometr potwierdził. Mierzyłam kilka razy, w tym samym miejscu było od 2 do 4 stopni zimniej niż wszędzie indziej. Dom był bez przeciągów, sprawdzałam. Czy to dowód na coś nadprzyrodzonego? Nie wiem. Ale że niewyjaśnione mechanicznie, to tak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Ewelinka71 to akurat mogę wyjaśnić kilkoma przyczynami bez sięgania po nadnaturalne, słaba izolacja, mostki termiczne w ścianie, inne ułożenie mebli zaburzające cyrkulację powietrza. Ale rozumiem że to ważne doświadczenie dla ciebie i nie zamierzam go umniejszać. Pytałem o nagrania dźwiękowe.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Znam jedną osobę, nie z forum, która nagrała nocą dźwięki w mieszkaniu po śmierci matki. Na nagraniu były szumy których na żywo nie słyszała, plus raz coś co brzmiało jak jej imię szeptem. Dała to do analizy, jeden specjalista powiedział pareidolia słuchowa, drugi że nie ma podstaw do wykluczenia zewnętrznego źródła dźwięku. Nie wiem co to rozstrzyga. Ale żebyś wiedział że takie przypadki są.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Pareidolia słuchowa to jest chyba najprostsza odpowiedź na większość tych historii ze 'swoim imieniem szeptem'. Mózg jest maszyną do znajdowania wzorców, szczególnie ważnych wzorców jak własne imię. Szum staje się imieniem wtedy gdy bardzo tego oczekujesz albo bardzo się boisz. To nie jest zarzut, to po prostu działa tak samo u wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

Wiadomo że mózg robi swoje, zgadza się. Ale to znowu ta sama pętla którą tu kręcimy od kilkunastu postów - wszystko można wytłumaczyć przez mózg, więc skąd wiadomo kiedy kończy się mózg a zaczyna coś innego? Nie mówię że nauka sie myli, mowie ze moze nie wszystko jest jeszcze zbadane i sklasyfikowane. Nie chce sie tu kłócic ale to uczciwe pytanie


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@adelajda75)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się na chwilę przy przedmiotach babci które ma Gosiunia, bo to jest wątek który warto rozwinąć. Serweta szydełkowana i zdjęcie. W pracy z runami, ale też w szerszych tradycjach, przedmioty zrobione ręcznie przez osobę noszą bardzo silny ślad jej energii, znacznie silniejszy niż przedmioty kupne. Szydełkowanie to setki godzin pracy rąk, intencji, myśli. To nie jest neutralna tkanina. Pytanie do Gosiuni jest takie: gdzie dokładnie ta serweta leży?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Adelajda75 na półce pod zdjęciem babci. Tak jakby razem stoją jako taki małą… nie wiem jak to nazwać, pamiątka? Nie robiłam z tego celowo żadnego ołtarzyka ani nic takiego, po prostu tak mi wyszło że je razem postawiłam.


Odpowiedz
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Adelajda75 właśnie o to pytałam wcześniej i super że wracamy do tematu. Gosiunia mówi że to nie był celowy ołtarzyk, ale czy to ma znaczenie? Tzn. czy energia w przedmiocie działa niezależnie od tego czy świadomie ją 'aktywujesz'?


Odpowiedz
(@adelajda75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Novella93 to ważne pytanie. Krótka odpowiedź: ślad energetyczny w przedmiocie nie potrzebuje rytuału żeby istnieć. Powstał przez lata użytkowania. Ale to czy jest 'aktywny' w sensie przyciągającym kontakt, to już inna sprawa i nie powiem ci tego z przekonaniem. Zależy od wielu czynników których stąd nie zmierzę.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@lumina68)
Połączone: 3 lata temu

Widzę że dyskusja kręci się wokół kilku rzeczy naraz i chce tylko zwrócić uwagę na jedną praktyczną kwestię. Gosiunia nie wie kiedy dokładnie to się zaczęło, nie wie czy rytm pukań jest równy, nie wie czy to dokładnie północ. To nie jest zarzut, po prostu jest na etapie obserwowania bez narzędzi. Może zanim zacznie się interpretować, warto przez tydzień prowadzić notatki? Godzina, liczba puknięć, subiektywne odczucie po. Potem będzie o czym dyskutować z konkretnymi danymi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Lumina68 wiesz co, to ma sens. Zrobię tak. Tylko boję się że jak zacznę 'badać' to atmosfera się zmieni i coś się zmieni albo ustanie. Głupio to brzmi pewnie.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@wladyslawa-x)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tejdyskusji od jakiegoś czasu i mam jedno konkretne pytanie do Gosiuni. Czy te trzy pukania zdarzają się tylko w okno, czy kiedykolwiek słyszałaś je w inne powierzchnie, ściana, podłoga, drzwi? Bo to by dużo zmieniało w interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Wladyslawa.x tylko w okno. Zawsze to samo okno, w sypialni. Ani razu w żadnej innej powierzchni, a przynajmniej nie słyszałam.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Tylko to samo okno! To jest bardzo ważny szczegół chyba? Jakby coś albo ktoś chciał konkretnie jej uwagi, wie gdzie spać, wie gdzie szukać. To nie jest przypadkowe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Bernadka87 albo zwyczajnie to jest to okno które najpierw łapie temperaturę nocą i szyba reaguje na skurcz termiczny. Konkretne okno to może być po prostu kwestia ekspozycji, grubości szyby albo ramy. Nie wszystko co jest powtarzalne jest z automatu nadprzyrodzone.


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Zielarz no tak ale Gosiunia pisała wcześniej że sprawdzała okno i nie ma fizycznych uszkodzeń ani luzów w ramie. Więc to trochę odpada chyba?


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Szczerość wymaga żebym powiedział, że 'sprawdzałam i nic nie ma' to bardzo subiektywna weryfikacja. Nie każdą szczelinę w ramie widać gołym okiem. I nie każdy ruch szyby jest słyszalny za dnia, bo hałas otoczenia go przykrywa. W nocy przy ciszy trzy milimetry luzu w ramie mogą robić puk-puk-puk przy odpowiednim wietrze.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Hej ale powiem wam jedną rzecz której chyba nie mówiłam wcześniej. Sprawdzałam kiedy wieje i kiedy nie wieje i to nie ma znaczenia. Pukanie było zarówno przy bezwietrznych nocach jak i przy wietrze. Nie znalazłam żadnego wzorca z pogodą.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

to ciekawe i uczciwe spostrzeżenie. Eliminuje część wyjaśnień mechanicznych. Nie wszystkie, ale część.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co pisałam wcześniej o rytmie, bo temat trochę uciekł. Gosiunia powiedziała że spróbuje zapamiętać czy pukania są równe. Mam pytanie które może pomóc zanim to nastąpi - czy jak się budzisz z tego pukania, budzisz się w trakcie czy po? Tzn. czy ostatnie pukanie cię budzi czy otwierasz oczy i jest już cisza?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Wozka90 o, to dobre pytanie. Wydaje mi się że budzę się w trakcie, tzn. słyszę przynajmniej dwa ostatnie. Ale nie mogę być pewna bo to jest takie przejście ze snu do jawy i trudno powiedzieć co jest snem a co nie.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 737

@Wozka90 to jest naprawdę ważny wątek z tym budzeniem. Bo jeśli pukanie jest tym co budzi, to mózg mógł dobudować te dźwięki do czegoś co zaczęło się jeszcze we śnie. Hipnagogiczne halucynacje słuchowe są całkiem powszechne i często brzmią jak coś zewnętrznego.


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Michasia99 no ale skurcz termiczny też jest zewnętrzny i też mógłby ją budzić, więc te wyjaśnienia nie wykluczają że dźwięk jest realny, tylko kwestionują co go robi. Nie?


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Halucynacje hipnagogiczne i hipnopompiczne to nie jest sugestia że Gosiunia coś wymyśla, żeby było jasne. To jest stan neurologiczny który przytrafia się bardzo wielu ludziom, całkowicie zdrowym. Mózg w tej fazie jest po prostu na granicy i miesza wejście zewnętrzne z generowanym wewnętrznie. Ktoś mógłby usłyszeć własne imię, pukanie, krok. Nie ma w tym nic dziwnego.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale hej, czy to nie jest właśnie ta godzina gdy granica jest cieńsza? Bo o północy, albo w okolicach, to jest właśnie czas który w wielu tradycjach jest uważany za… no wiadomo. Może mózg 'się otwiera' wtedy właśnie dlatego że jest jakiś realny impuls z zewnątrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Novella93 nie, mózg 'się otwiera' dlatego że mamy naturalne cykle snu i te graniczne stany pojawiają się z regularną częstotliwością przez całą noc, a nie tylko o północy. Że akurat Gosiunia kojarzy to z północą to kwestia jej godziny zasypiania i cykli. To by po prostu pasowało czasowo.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@adelajda75)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić na chwilę do tematu przedmiotów babci, bo Novella pytała czy energia działa bez aktywacji. I muszę doprecyzować to co napisałam wcześniej. Ślad jest, owszem, ale kontakt, jeśli w ogóle się pojawia, najczęściej wymaga jakiegoś mostku. Mostek to nie tylko intencja. To może być emocja, silne wspomnienie, nawet sama bliskość fizyczna. Gosiunia śpi w pobliżu tych przedmiotów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Adelajda75 sypialnia jest inna niż pokój gdzie stoją przedmioty babci. Przedmioty są w salonie. Ale… teraz jak piszę to myślę, że to okno w sypialni wychodzi w stronę salonu jeśli to ma jakiekolwiek znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@adelajda75)
Połączone: 2 lata temu

to interesujący szczegół. Nie twierdzę że to cokolwiek definitywnie wyjaśnia, ale warto to zanotować. Czy śpisz z zamkniętymi drzwiami do sypialni?


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@lumina68)
Połączone: 3 lata temu

Gosiunia, skoro mówisz że boisz się że 'atmosfera się zmieni' gdy zaczniesz badać, to chcę powiedzieć jedno. Obserwacja nie jest ingerencją. Możesz po prostu trzymać mały notes przy łóżku i zapisywać po fakcie: była godzina mniej więcej taka, wiatr był albo go nie było, obudziłam się w trakcie czy po. Nie musisz nastawiać alarmu ani siedzieć i czekać. Po tygodniu takich notatek będziesz miała coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@drakona)
Połączone: 2 lata temu

To co pisze Lumina brzmi super praktycznie i tez bym tak zrobiła. Ale mam pytanie bo jestem ciekawa, czy Gosiunia w ogole wie kiedy to sie zaczelo? Tzn. czy byla jakas konkretna noc pierwsza razy czy to sie pojawialo stopniowo i w pewnym momencie zauwazyla?


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Drakona, o, dobre pytanie! Zastanawiam sie teraz i… chyba jednak to nie bylo nagłe. Nie pamiętam jakiejś konkretnej pierwszej nocy. Bardziej tak jakbym w pewnym momencie zorientowala sie, ze to sie powtarza i dopiero zaczełam liczyc kiedy to jest. Ale nie mogę powiedziec ze 'w tamtą środę zaczęło'. To sie jakos zakradło.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@drakona)
Połączone: 2 lata temu

ooo to jest ciekawe! Bo jak sie nie pamieta kiedy sie zaczęlo to albo to bylo bardzo stopniowe i mózg to po prostu normalował… albo… no nie wiem jak to powiedziec ale jakby to zawsze tam bylo a ty dopiero teraz to słyszysz? To brzmi dziwnie ale chodzi mi o to ze może wcześniej spałas głębiej albo miałas inne nawyki?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

To co Gosiunia opisuje z tym stopniowym 'zakradaniem sie' jest dla mnie informacją. Nagłe zjawiska mają inną dynamikę niż te które narastają. Nagłe często wiążą sie z konkretnym wydarzeniem, przeprowadzką, śmiercią kogoś bliskiego, dużą zmianą. Narastające bywają czymś co bylo latentne i z jakiegoś powodu staje sie wyraźniejsze. Gosiunia, czy w tym czasie gdy mniej więcej zaczęłaś to zauważać, coś sie zmieniło w twoim życiu albo otoczeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Bernadetkaa porusza coś ważnego. U mnie było podobnie z pewnym zjawiskiem, nie pukaniem, ale innym, tez narastało. I jak potem popatrzyłam wstecz, to zaczęło się dokładnie kiedy miałam duży stres w pracy i mniej spalam. Nie mówię że to to samo co Gosiunia, bo nie wiem, ale ta korelacja mnie wtedy zaskoczyła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Ewelinka71 no i tu jest właśnie pułapka interpretacyjna. Jak sie ma duży stres i mniej śpi, to sie inaczej przetwarza bodźce i zwiększa sie podatność na hipnagogiczne i hipnopompiczne stany. Więc korelacja 'zaczęło sie dziać' z 'miałam stres' nie świadczy o zjawisku zewnętrznym, może świadczyć o tym ze twój sen był wtedy innej jakości. To nie jest atak, po prostu to trzeba brać pod uwagę.


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Aurelek94 wiem, wiem, nie biorę tego jako atak. Ale powiem ci jedno, to zjawisko u mnie nie ustało jak stres minął. Trwało jeszcze długo potem. Jakbym otworzyla jakieś drzwi. Nie wiem co tym chce powiedzieć, po prostu dzielę sie tym.


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Stopniowe narastanie jest wg mnie bardziej argument za wyjaśnieniem mechanicznym czy fizjologicznym niż za nadprzyrodzonym. Budynki sie starzeją, ramy sie luzują stopniowo, nawyki snu sie zmieniają stopniowo. Nagłe zdarzenie byłoby dla mnie bardziej niewyjaśnione, bo mechanika raczej sie psuje powoli. Ale znowu, nie mam pełnego obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Gosiunia, wracam do swojego pytania z poprzednich postów bo nie bylo jasnej odpowiedzi. Czy udało ci sie zaobserwować czy pukania są rytmiczne, tzn. czy przerwy między nimi są mniej więcej równe? Trzy pukania mogą być 'puk-puk-puk' równo albo 'puk… puk-puk' z pauzą. To naprawdę zmienia interpretację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Wozka90 próbowałam sobie przypomnieć i… chyba są raczej równe? Ale serio nie wiem, budzę sie w połowie i jestem nieprzytomna. Wzięłam notes jak Lumina radziła i dam znać jak uda mi sie zanotować.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@lumina68)
Połączone: 3 lata temu

Dobrze, notes to dobry krok. Ale żeby dane z tego notesu miały sens, warto tez notować nie tylko sam dźwięk, ale też co się działo przed: czy zasnęłaś spokojnie, czy miałaś coś stresującego tego dnia, co jadłaś wieczorem, czy miałaś już sen który pamiętasz. To nie musi być nic nadprzyrodzonego, ale nawet jeśli jest, to tło i tak jest ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy trzy pukania akurat nie jest jakaś konkretna liczba? Znaczy, w numerologii trójka to chyba dość ważna liczba, nie? Może to nie jest przypadek że właśnie trzy a nie cztery albo dwa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@umbra91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 54

@Storczyk_00 trójka w numerologii to liczba twórczości, ekspresji, komunikacji. Serio, komunikacja! Coś albo ktoś chce sie do niej odezwać. To nie jest przypadkowe ze akurat trzy.


Odpowiedz
(@zephyra)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Umbra91 i tu jest klasyczny problem z numerologią stosowaną post-factum. Gdyby były cztery pukania, ktoś by napisał że czwórka to stabilizacja i fundamenty, też ważne. Dwa to dualność. Pięć to zmiana. Każda liczba ma swoje przypisanie i każde można dopasować do sytuacji. To nie jest argument, to jest pareidolia z liczbami.


Odpowiedz
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Zephyra no dobra ale jednak trzy jest w wielu tradycjach specyficzne, w różnych kulturach, nie tylko w numerologii. To sie nie wzieło z niczego chyba?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: