Ja bym dodał że ślad energetyczny można czasem poczuć jako coś zimnego albo jako lekki dyskomfort w konkretnym miejscu, niezależnie od pory. To tak jakby w przestrzeni zostało zagęszczenie. Koleżanka Klimci mogłaby sprawdzić czy przy tym oknie zawsze jest coś dziwnego, nie tylko gdy widzi postać.
To co opisujesz, że postać patrzy w okno i nie reaguje na koleżankę, naprawdę brzmi bardziej jak ślad niż aktywna obecność. Ale jest jedna rzecz którą chciałabym wyjaśnić, czy ta postać pojawia się zawsze w tym samym miejscu, dosłownie tym samym kawałku przestrzeni, czy bywa w różnych miejscach pokoju?
O ile wiem to zawsze przy tym samym oknie. Koleżanka nie mówiła żeby ją widziała w innym miejscu. Czemu to ważne?
Bo postać która jest zawsze w jednym miejscu to klasyczny ślad. Jakby wskazówka przestrzenna, zakorzeniona w konkretnym punkcie. Postaci które się przemieszczają to inna historia i zazwyczaj wymagają innego podejścia. Tutaj to brzmi spokojniej, choć rozumiem że dla koleżanki spokojne to chyba nie jest właściwe słowo.
Koleżanka znalazła to gdzieś w sieci, na jakimś forum albo blogu, już nie pamięta gdzie dokładnie. Przeczytała opis, że to duch dziewczyny z włosami do góry i stwierdziła że to pasuje do tego co widzi. Nie wiem czy ta nazwa jest z jakiejś konkretnej legendy czy ktoś ją po prostu wymyślił.
Obaj macie rację, ale warto też nie zamykać się za wcześnie. Nawet jeśli koleżanka trafiła na nazwę po widzeniu, to nie znaczy że sama obecność jest wymyślona. Te dwie rzeczy można oddzielić, czy coś widziała i co to jest, to dwa osobne pytania. Klimcia, dopytaj ją o tę kolejność, bo to naprawdę zmienia perspektywę.
