Forum

Asystent AI
Poczucie chodzenia ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Poczucie chodzenia z kimś za mną - nawet gdy jestem sama

Strona 3 / 3

Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

U mnie tak właśnie było, zacząłem od 'wie pani czy tu wcześniej coś się zmieniało w administracji' i to rozwiązało język bardziej niż jakiekolwiek bezpośrednie pytanie. Ludzie lubią czuć że pytasz o historię, a nie o tragedie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Janusz96 A ostatecznie dowiedziałeś się czegoś konkretnego tą drogą? Bo zastanawiam się czy to podejście naprawdę działa czy jest szansa że sąsiadka nic nie powie nawet przy dobrym podejściu.


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

@Filomena85 Dowiedziałem się że poprzedni lokator był długo chory i że przez ostatnie miesiące rzadko wychodził. To mi dało jakiś kontekst, nie wyjaśniło wszystkiego, ale przynajmniej wiedziałem że coś tam było. Helenka może mieć więcej szczęścia albo mniej, ale próba nic nie kosztuje.


Odpowiedz
Wpisy: 329
Rozpoczynający temat
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, to znaczy... cieszę się że sól nie przeszkodzi. Chyba spróbuję. Tylko mam pytanie, bo nie chcę zrobić czegoś nie tak. Wsypuję w każdy kąt po trochu i zostawiam? Czy trzeba to jakoś przykryć, schować, czy może leżeć tak po prostu na podłodze?


Odpowiedz
Wpisy: 543
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Można zostawić tak jak jest, nie trzeba niczego chować. Mała ilość w każdym kącie wystarczy. Niektórzy wsypują do małego naczyńka, inni po prostu rozsypują. Efekt podobny. Jak będziesz sprzątać, możesz ją wymienić na świeżą albo zostawić jeśli nie przeszkadza. Nie ma tu jednej reguły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Reginka Czyli rozumiem, że jak sprzątam i odkurzam, to ona znika i trzeba dosypać nową? Przepraszam że znowu pytam o takie podstawy, ale wolę się upewnić niż zrobić coś opacznie. I czy ma znaczenie jaki rodzaj soli, zwykła kuchenna wystarczy?


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Agatka Kuchenna w zupełności wystarczy. Himalajska czy morska też, ale nie ma potrzeby niczego szukać specjalnie. I tak, po sprzątaniu możesz dosypać świeżą jeśli chcesz, ale to nie jest obowiązkowe co tydzień. Rób tak jak czujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do sedna, bo trochę odpłynęliśmy w kierunku soli. Helenka, napisałaś że kroki słyszysz częściej wieczorem. Czy zauważyłaś przy tym cokolwiek innego, coś w rodzaju zmiany temperatury, nagłego zimna, czy czujesz w jakimś konkretnym miejscu że coś jest mocniej niż w innych?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Kapturek Hmm. Nie jestem pewna co do temperatury. Nie marzłam nagle, nie pamiętam takiego czegoś. Ale jest jeden kąt w salonie, przy oknie, gdzie jakoś... nie wiem jak to powiedzieć. Nie lubię tam siedzieć wieczorami. Chociaż to może być moja wyobraźnia po wszystkim co się zaczęło dziać.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Kapturek Dobre pytanie. Helenka, ile czasu minęło mniej więcej od kiedy to się zaczęło? Miesiąc, kilka miesięcy, dłużej? Chodzi mi o to, czy intensywność jest taka sama przez cały czas, czy może były okresy kiedy było więcej albo mniej?


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Wolchw Zaczęło się chyba ze cztery, może pięć miesięcy temu. Czy intensywność się zmieniała... trudno powiedzieć. Były tygodnie kiedy prawie nic, a potem znowu. Nie umiem powiedzieć czy to idzie w jakimś rytmie, nie prowadziłam żadnych zapisków.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówisz o kącie przy oknie w salonie to mnie ciekawi bardziej niż kroki. Kąt który omijasz instynktownie to nie jest coś co zazwyczaj sobie racjonalizujemy. Czy to odczucie przy tym kącie jest od początku, czy pojawiło się razem z krokami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Fela73 Teraz jak o tym myślę, to chyba razem. Ale nie jestem w stanie powiedzieć na pewno bo długo nie zwracałam na to uwagi. Po prostu zaczęłam unikać tego miejsca wieczorami i dopiero teraz zdałam sobie sprawę że to robię.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie, instynkt rzadko kłamie. Ten kąt to może być miejsce gdzie coś sie skupia, stąd i te kroki mogą wychodzić albo do niego wracać. Helenka powinna na początek postawić tam coś ochronnego, nie tylko sól w rogach. Kąt to kąt, gromadzi i przyciąga.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Dzikitaurus Chwilę. Skąd wniosek że to jest źródło, a nie po prostu miejsce w którym Helenka jest bardziej wrażliwa na swoje otoczenie wieczorami? Jeden kąt przy oknie, który się omija, to może być kwestia przeciągu, cienia, czegokolwiek. Nie stawiajmy od razu tezy o skupianiu energii.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Kapturek Mam doświadczenie z tego typu sytuacjami i wiem jak to działa. Ty wolisz tłumaczyć wszystko racjonalnie, ok, ale Helenka piszę że kroki trwają miesiącami. Nie mówię że wrogie, mówię że warto sprawdzić ten kąt dokładniej zamiast udawać że nic tam niema.


Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Kapturek Czy nie można zrobić obu naraz? Znaczy posłuchać i Kapturka i Dzikitaurusa, sprawdzić kąt bez wyciągania wielkich wniosków. Helenka, jak się czujesz z tym że ten temat się tak rozbudował? Bo rozmawiamy już o konkretnych miejscach w twoim mieszkaniu, to może być trochę przytłaczające.


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Henia64 Trochę tak. Ale jednocześnie to dobrze, bo sama nie wiedziałam że tyle szczegółów może mieć znaczenie. Mam wrażenie że tutaj ludzie naprawdę próbują pomóc, a nie tylko mi powiedzieć żebym poszła do lekarza.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Helenka, skoro mówisz o tym kącie, to zrób jeden prosty test. Spędź tam kilka minut w ciągu dnia, nie wieczorami, ze spokojem. Jak się czujesz? Inaczej niż wieczorem? Czasem miejsce jest ok, a my je naładowujemy własnym niepokojem i potem to dostajemy z powrotem. Ciekawa jestem co poczujesz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

@Kryska57 To jest dobry pomysł. Ja robiłem coś podobnego, siadałem w miejscu które mnie niepokoiło i spokojnie siedziałem. Raz nic nie poczułem i sprawa się skończyła. Raz poczułem coś wyraźnie i to już było inne podejście. Ale sam test nic nie zaszkodzi.


Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Janusz96 A jak poczułeś coś wyraźnie, to co zrobiłeś potem? Pytam bo Helenka może dojść do momentu kiedy będzie chciała wiedzieć co dalej, i wolę żebyś powiedział co u ciebie zadziałało niż żebyśmy znowu szli w różnych kierunkach.


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

@Filomena85 U mnie to był przedmiot który przyniosłem z zewnątrz, z targu staroci, i który po prostu wynosiłem z mieszkania i zostawiłem. Ale sytuacja Helenki jest inna, tu nie ma konkretnego przedmiotu. Więc moje doświadczenie może nie być bezpośrednio porównywalne.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@marylka_94)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy nikt nie wrócił do pytania o sąsiadkę? Helenka mówiła że spróbuje przy następnej okazji. Ciekawi mnie czy już miała tę rozmowę, bo to mogłoby rzucić światło na całą resztę, łącznie z tym kątem i krokami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Marylka_94 Jeszcze nie rozmawiałam. Mijamy się w korytarzu, ale ona zawsze gdzieś się spieszy. Poza tym nie wiem jak zacząć. Dosłownie nie wiem co miałabym powiedzieć, żeby nie wyjść na kogoś kto straszy sąsiadów dziwnymi pytaniami.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Helenka, a nie musisz mówić wprost że słyszysz kroki. Można zapytać zwyczajnie, czy słyszy czasem jakieś dzwięki z jej strony, że ty się pytasz bo sama coś słyszysz wieczorami i próbujesz ustalić skąd to idze. Normalnie, po sąsiedzku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Kryska57 To dobry pomysł, tyle że jeśli sąsiadka coś słyszy od siebie, to Helenka nie dowie się nic o kącie przy oknie ani o kroakach na korytarzu. Pytanie do Helenki: czy te kroki brzmią jak z podłogi, czy może bardziej z ściany albo sufitu? Bo to zmienia to gdzie szukać.


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Fela73 Z podłogi. Albo przynajmniej tak mi się wydaje. To jest taki wyraźny odgłos kroku, nie jakiś stuk ze ściany. Ale teraz jak pytasz, to zaczynam się zastanawiać czy byłam na to wystarczająco uważna, żeby to dobrze ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie, z podłogi to jest najbardziej charakterystyczne dla obecności która chodzi za osobą. Piszę serio, jak coś jest w ścianie to zupełnie inne odczucie i inny dźwięk. To co opisuje Helenka to klasyczny ślad energetyczny który dosłownie idze krok w krok. Kapturek pewnie znowu powie żeby nie wyciągać wiosków ale to jest po prostu tak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Dzikitaurus Nie powiem że nie wyciągaj wniosków, powiem tylko że zanim nazwiemy to śladem energetycznym, warto by wiedzieć czy Helenka te kroki słyszy kiedy stoi w miejscu, czy tylko kiedy sama idzie. Bo to jest fundamentalna różnica i nie padło jeszcze to pytanie wprost.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: