Forum

Asystent AI
Po śmierci ojca poj...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Po śmierci ojca pojawił się jego ulubiony zapach

Strona 4 / 4

Wpisy: 485
Rozpoczynający temat
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam kogoś, tak. Przyjaciółkę z którą rozmawiałam parę razy o tacie, ale nie konkretnie o tym zapachu. Może właśnie powinam jej powiedzieć. Trochę się obawiałam reakcji - że powie 'to psychologiczne' i na tym skończymy rozmowę.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Rozumiem tę obawę, sama tak miałam. Ale wiesz co - nawet jeśli ona tak powie, to nie przekreśla tego co ty czujesz. Możesz jej powiedzieć i jednocześnie nie potrzebować od niej potwierdzenia. Czy ona w ogóle wie jak bardzo przeżywasz tę żałobę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Lilka87 wie, byłyśmy razem na pogrzebie. Ale potem jakoś każda wróciła do swojego życia i ja też udawałam że wracam. A te momenty z zapachem to jedyne kiedy naprawdę nie udaję.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co napisałaś - że nie udajesz - to jest ważne. Zapach daje ci coś czego nie daje normalny dzień po stracie. Niezależnie od tego skąd pochodzi, pełni jakąś funkcję. Zastanawiam się czy gdybyś miała pewność że to 'tylko' zjawisko fizyczne, to ten spokój by znikł?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Andromeda to jest dobre pytanie, ale też trochę niebezpieczne, bo możemy tak dojść do wniosku że prawda jest nieważna, ważne żeby było dobrze. A to już jest inny rodzaj rozmowy.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Jacek masz rację że to ryzykowne podejście w ogólności. Ale tutaj nie chodzi o to żeby komuś wmówić coś nieprawdziwego - chodzi o to że Gencjana sama pytała co to jest i sama mówi co czuje. Nikt jej niczego nie sugeruje.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Mistralka no dobrze, zgadzam się że to inna sytuacja niż gdybyśmy jej mówili 'to na pewno tata'. Tylko że forum ezoteryczne ma pewien klimat i pytam serio - czy ktoś tu w ogóle rozważał że to mogłoby być coś zupełnie przyziemnego, czego jeszcze nie znalazła?


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Jacek Jacek, a ty rozważałeś że mogłoby być coś więcej? Serio pytam, bo ty zawsze idziesz w stronę sceptyczną i to jest ok, ale czy masz jakiś własny moment kiedy coś cię zaskoczyło i nie miałeś wyjaśnienia?


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Kornelia uczciwe pytanie. Miałem. Nie będę teraz o tym pisał, ale miałem. I właśnie dlatego staram się być ostrożny, bo wiem że mózg potrafi robić rzeczy które wyglądają jak coś więcej.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Jacek Zatrzymałbym się przy tym co Jacek powiedział - że mózg potrafi. To prawda. Ale są też tradycje które przez wieki opisywały obecność zmarłych właśnie przez zmysły - zapach, dotyk, dźwięk. Nie dlatego że ludzie byli mniej rozwinięci, tylko dlatego że to jest jeden z nielicznych kanałów który jest na tyle subtelny żeby mógł działać w obie strony. Gencjana, czy twój tata był osobą z jakąś tradycją - religijną, rodzinną, jakąkolwiek?


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Wedrowiec był katolikiem, ale takim trochę swoim - chodził do kościoła na Boże Narodzenie, miał własne zdanie o księżach :), ale wierzył w Boga. Nigdy nie rozmawialiśmy o tym co będzie po śmierci. Żałuję.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To żałowanie że nie porozmawialiście - masz poczucie że to zostało niedokończone? Pytam bo czasem ten ciężar żałoby ma w sobie warstwę takich urwanych wątków, których nie można już domknąć. I zastanawiam się czy to może mieć związek z tym jak mocno poszukujesz sensu w tym zapachu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Dziedzilia tak. Było dużo rzeczy których nie powiedzieliśmy. Takich zwykłych, nie dramatycznych - po prostu 'nie zdążyliśmy' i teraz tego nie ma. To chyba właśnie jest najcięższe.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czy ktoś wie - jeśli chce się jakoś odpowiedzieć na ten kontakt, jeśli to jest kontakt - czy jest coś co można zrobić? Nie żeby go przywołać, tylko żeby jakoś powiedzieć że się słyszy? Pytam bo sama mam coś podobnego z babcią i nie wiem jak to traktować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Balbina_75 są różne podejścia do tego. Jedno z prostszych to po prostu mówić do niego głośno albo w myślach - wiele osób opisuje że samo to daje poczucie kontaktu. Nie musi być rytuał, nie musi być nic skomplikowanego. Gencjana, czy ty w ogóle rozmawiasz z nim od czasu jego śmierci - wewnętrznie, tak po cichu?


Odpowiedz
Wpisy: 485
Rozpoczynający temat
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

czasem. przy tych momentach z zapachem właśnie. Mówię 'hej tato' i nic nie odpowiada oczywiście, ale jakoś inaczej jest niż kiedy tylko myślę o nim w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To 'nic nie odpowiada' - czy to cię smuci czy to jest dla ciebie naturalne? Bo mam wrażenie że oczekiwania wobec tych momentów mogą się zmieniać z czasem żałoby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Obserwatorka na początku chyba szukałam czegoś więcej, jakiegoś znaku że on to słyszy. Teraz już mi wystarczy ten zapach. Może to właśnie jest odpowiedź - że nie muszę więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

I właśnie dotarłaś do sedna sama, bez żadnej pomocy. Wiesz co to znaczy? Że ta relacja z tatą jest na tyle silna że daje ci spokój nawet w niepewności. Niekoniecznie każde zjawisko musi być rozwiązane żeby miało sens.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Jadzia88 zgadzam się z tym co do relacji, ale ostrożnie z 'dotarłaś do sedna' - to trochę zamykające. Gencjana może mieć jeszcze pytania, może ten temat będzie się rozwijał. Nie zasuwajmy za wcześnie. Jak ty sama czujesz - jest jeszcze coś co chciałabyś rozumieć lepiej, albo coś co cię niepokoi w tej całej sytuacji?


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Andromeda jest jeszcze coś. Właściwie to cały czas jest to samo pytanie tylko w różnych opakowaniach - czy on wie że mi go brakuje. To głupie może.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To nie jest głupie. I zauważam że to pytanie wraca u ciebie niezależnie od tego czy rozmawiamy o zapachu, o rytuałach, o tradycjach. Jakbyś cały czas do niego wracała od innej strony. Czy kiedyś poczułaś że masz na nie odpowiedź, nawet na chwilę?


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To pytanie - czy on wie - jest zresztą jednym z najstarszych. Praktycznie każda tradycja grzebalana, od starożytnego Egiptu po słowiańskie dziady, zakładała że tak. Że ci którzy odeszli mają jakąś formę świadomości tego co zostawili. Nie mówię że to dowód, ale że to nie jest głupie pytanie - to pytanie ludzkości.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Wedrowiec tylko że to że pytanie jest stare nie znaczy że ma odpowiedź. Stare jest też pytanie o to czy ziemia jest płaska. Rozumiem kierunek ale nie idźmy tą ścieżką zbyt daleko.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Jacek masz trochę racji, ale w tym wypadku to nie jest kwestia faktów do sprawdzenia tylko doświadczenia które ktoś przeżywa. Gencjana nie pyta nas o dowód, pyta o to co czuje. To inna rozmowa niż debata o płaskiej ziemi.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Mistralka ok, zgoda. Po prostu nie chcę żeby to pytanie 'czy on wie' stało się pułapką, bo jeśli ona będzie czekać na jakiś znak potwierdzający - to może czekać długo i każda nieobecność znaku zacznie boleć.


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Jacek To co Jacek mówi o pułapce - czy ty sama tego nie czujesz? Że jest jakaś różnica między 'szukam go w zapachu' a 'czekam na potwierdzenie'? Bo brzmi jakbyś już gdzieś po drodze przestawiła się z jednego na drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 485
Rozpoczynający temat
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chyba tak. Na początku bardziej czekałam. Teraz... nie wiem. Może po prostu chcę żeby ten zapach trwał trochę dłużej kiedy się pojawia. Żebym zdążyła coś powiedzieć zanim znika.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To 'żebym zdążyła' jest ciekawe. Co byś powiedziała gdybyś miała te kilka sekund więcej? Wiesz to czy to też jest otwarte?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sama sobie zadaję teraz to samo pytanie z moją babcią. I nie wiem co bym powiedziała. Chyba po prostu 'jestem'. Czy to wystarczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Balbina_75 myślę że to bardzo dużo. Sama obecność, samo bycie tam w tamtym momencie - to nie jest mało. Gencjana, a u ciebie - czy jest jedno konkretne zdanie które chciałabyś żeby dotarło?


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i myślę - czy wy w ogóle zakładacie że zapach pojawia się wtedy kiedy ona ma coś ważnego do powiedzenia? Albo kiedy jest w jakimś konkretnym stanie emocjonalnym? Czy to jest losowe czy jest jakiś wzorzec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Kornelia nie myślałam o tym w ten sposób. Ale jak teraz siedzę i próbuję sobie przypomnieć - chyba częściej kiedy jestem sama i cicho. Nie kiedy biegnę do pracy. To może być przypadek ale może nie.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: