Forum

Asystent AI
Odbicie w lustrze w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Odbicie w lustrze wyraża inne emocje niż my

Strona 1 / 2

Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chciałem się zapytać, bo to mnie mocno zastanawia od jakiegoś czasu. Czy ktoś miał kiedyś sytuację, że patrzył w lustro i miał wrażenie, że odbicie nie do końca odzwierciedla to, co czuje? Bo ja ostatnio stałem przed łazienkowymi lustrami i byłem w całkiem dobrym nastroju, a moje odbicie jakoś... wyglądało smutno. Nie wiem, może to kwestia zmęczenia albo oświetlenia, ale zostało mi to w głowie. Czy w ogóle istnieje taka teoria, że lustro pokazuje coś więcej niż tylko wygląd?


Odpowiedz
70 odpowiedzi
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

To nie jest takie rzadkie jak myślisz. Lustra od wieków były traktowane jako przejścia, portale, albo miejsca gdzie można zobaczyć coś spoza zasłony. Pytanie jest takie: czy to odbicie wyrażało emocje, których sam jeszcze nie byłeś świadomy, czy może coś zupełnie osobnego? Bo to dwie bardzo różne sprawy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Melania70 Mnie bardziej zastanawia to, co powiedziała Melania70 o dwóch różnych sprawach. Bo jeśli odbicie pokazuje emocje, których sami jeszcze nie czujemy świadomie, to to jest zupełnie do przyjęcia nawet bez teorii o duchach. Ale jeśli ma własną świadomość to już inna bajka. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Czarodziej właśnie to pytanie jest kluczem. Ja bym zaczęła od tego, czy to był jednorazowy moment, czy się powtarza. Jednorazowe zdarzenia mogą być tym, co opisujesz, czyli rodzajem wglądu w swoje nieświadome emocje. Powtarzające się, szczególnie w tym samym miejscu i o podobnych porach, to już coś, nad czym warto się zatrzymać.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytałem gdzieś że lustra mogą zatrzymywać energie albo nawet fragmenty duszy. Ale nie rozumiem dobrze jak to działa. Czy to znaczy że to odbiecie moze byc jakos odłączone od nas? Trochę jak ciień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Okultysta to nie jest to samo co ciień, bo cień w tradycji jungowskiej to coś innego zupełnie. Ale idea zatrzymanej energii w lustrze to coś, co pojawia się w naprawdę wielu tradycjach, nie tylko w jednej. Masz skądś konkretniejsze źródło tej teorii z duszą? Bo zależy co kto rozumie pod słowem 'fragment duszy'.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Moim zdaniem to jest kwestia tego, jakie runy lub symbole mamy w domu. Lustro działa jak wzmacniacz i jeśli przestrzeń jest nieoczyszczona, zaczyna odbijać energie, które nagromadziły się w pomieszczeniu, a nie nasze własne. Dlatego odbicie może wyglądać inaczej niż się czujemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Monisia_M ale skąd pomysł, że runy w domu mają cokolwiek do tego? Runy to nie filtry energii w takim sensie. Nie mieszajmy porządku, bo możemy kogoś niepotrzebnie przestraszyć albo skierować na złą drogę.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

O matko, ja też to miałam i w życiu bym nie powiedziała, że to może mieć jakieś znaczenie. Myślałam, że mi się po prostu przywidziało. A teraz czytam i mam ciarki. Czy to znaczy, że powinnam się jakoś chronić przed lustrem w sypialni?


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Lustra w sypialni to osobny temat, który często jest mylony z tym, o czym piszecie. Ale wracając do pytania ze wstępu: czy odbicie może mieć własną świadomość? W tradycji, którą znam, lustro nie jest podmiotem, to bardziej jak membrana. Pytanie jest raczej o to, co przez tę membranę przechodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

To może właśnie o to chodzi, że lustro nie ma świadomości, ale coś przez nie patrzy? Czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić, czy to co widzimy, to my sami, tylko głębiej, czy może coś obcego?


Odpowiedz
Wpisy: 484
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytając tę rozmowę, przypomina mi się podobny przypadek, który ktoś opisywał w innym wątku. Osoba patrzyła w lustro i miała poczucie, że odbicie reaguje z opóźnieniem. Tu mamy coś innego, bo emocje są inne, nie ruch. To ważna różnica diagnostycznie. Czy w momencie, gdy widziałeś to smutne odbicie, byłeś pod jakimś napięciem emocjonalnym, nawet jeśli nie byłeś tego świadomy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Lucjan82 szczerze? Tego dnia rano dostałem dość przykrą wiadomość od brata i szybko postanowiłem o tym nie myśleć. Może rzeczywiście coś tam siedziało głębiej. Ale to by oznaczało, że lustro jest tylko zwierciadłem psychiki, a nie czegoś zewnętrznego.


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

i to jest właśnie ta linia, o której mówiłam. Jedno wyjaśnienie nie wyklucza drugiego. Lustro może równocześnie odbijać twój stan nieświadomy i być przepuszczalne dla czegoś z zewnątrz. To nie jest albo, albo.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę, bo ja kompletnie nie rozumiem tej 'membrany'. Czy to znaczy, że każde lustro w domu może być problemem? Mam ich kilka i trochę mnie to teraz niepokoi.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie ma co od razu wpadać w panikę. Sama obecność lustra nic nie znaczy. Ważniejsze jest to, co się z nim robi, jak i kiedy się w nie patrzy, jakie emocje temu towarzyszą. Żeby być precyzyjnym, teorie o lustrach jako miejscach szczególnych pojawiają się w dziesiątkach tradycji, ale żadna z nich nie mówi, że samo posiadanie lustra jest niebezpieczne.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czytałam że jak lustro w sypialni odbija łóżko to to jest problem bo ducha przyciąga. To nie jest powiązane z tym o czym mówicię? Bo jak jest duch w pokoju to może i w lustrze coś widaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Wiesia00 tak, to jest powiązane. Lustro w sypialni skierowane na łóżko to klasyczny przykład miejsca gdzie energia się kumuluje i może przyciągać różne rzeczy. Dlatego wiele tradycji zaleca zasłanianie lustrów na noc.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Zaraz, zaraz. Zasłanianie lustrów to zwyczaj żałobny z bardzo konkretnego kontekstu kulturowego, a nie ogólna zasada ochrony. Nie mówię, że nie ma sensu, bo ma swoje uzasadnienie, ale podawanie tego jako pewnik to trochę za dużo. I wracając do głównego wątku: tutaj rozmawiamy o czymś zupełnie innym niż lustro w sypialni. O odbiciu, które wyraża inne emocje niż osoba patrząca.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Pogodnica masz rację, że trochę nam uciekło. Ale ja dalej jestem ciekawa tego, o czym Helenka50 mówiła. Jeśli lustro jest membraną, to co konkretnie może przez nią przejść? Tylko nasze własne emocje, czy coś z zewnątrz może używać tego, żeby nam się pokazać?


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Agatka to zależy od tego, w jakiej tradycji szukasz odpowiedzi. Jeśli mówimy o czymś własnym, głęboko psychicznym, to przez lustro przechodzi właśnie to, co nosimy, ale czego nie widzimy na co dzień. Jeśli przyjmiemy, że lustro jest przepuszczalne z obu stron, to pytanie o to, co może wejść, jest osobne. Ale zanim pójdziemy w tę stronę, chciałabym się upewnić co do jednej rzeczy. Slawek54 napisał, że dowiedział się czegoś trudnego od brata i szybko postanowił o tym nie myśleć. Czy to było tuż przed spojrzeniem w lustro, czy minęło trochę czasu?


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Helenka50 to było chyba z piętnaście minut wcześniej. Zjadłem śniadanie, próbowałem się jakoś pozbierać i wtedy podszedłem do lustra w przedpokoju. Nie stałem długo, może pół minuty. I właśnie ta chwila, bo odbicie wyraźnie nie pasowało do tego, co czułem na twarzy, a przynajmniej do tego, co starałem się pokazać.


Odpowiedz
Wpisy: 484
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

to jest ważny szczegół. Piętnaście minut, aktywne tłumienie emocji, a potem lustro. W kilku przypadkach, które pamiętam z podobnych opisów, ten czas między bodźcem a spojrzeniem wydawał się kluczowy. Jakby człowiek zdążył zakryć coś na wierzchu, ale w środku zostało bez zmiany. Powiedz mi, czy starałeś się wtedy wyglądać normalnie, czy po prostu przypadkowo spojrzałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Lucjan82 przypadkowo raczej. Po prostu szedłem korytarzem i spojrzałem jak zwykle, machinalnie. Nie miałem zamiaru się przyglądać.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

A to mnie zastanawia bo właśnie w tych przypadkach gdy ktoś nie patrzy celowo chyba coś innego wychodzi. Jakby celowe patrzenie uruchamiało jakiś filtr. Czy to ma sens z tego co wiecie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Czarodziej ma to sens, ale bym to inaczej ujęła. Kiedy patrzymy świadomie, mamy pewne oczekiwanie wobec tego, co zobaczymy. Kiedy patrzymy bezwiednie, jesteśmy bardziej otwarci. Lustro wtedy nie napotyka na opór. Nie wiem czy to wyjaśnia konkretnie to, co widział Slawek54, ale wydaje mi się, że właśnie ta nieostrożność, takie zwykłe spojrzenie przez przypadek, może być momentem, gdy coś przechodzi bez cenzury. Pytanie do Lucjana: czy w tych przypadkach, które analizowałeś, zdarzało się, że to się powtórzyło więcej niż raz?


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 484

@Melania70 tak, były takie przypadki i to interesujące, że kiedy osoba zaczęła celowo szukać powtórzenia, prawie nigdy nie widziała nic niezwykłego. Jakby sam akt obserwacji zmieniał coś w tym, co się ujawnia. Jedna osoba opisywała, że wracała do tego samego lustra przez kilka dni bez efektu, a potem zobaczyła coś znowu w momencie, gdy miała na głowie coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tego i rozumiem, skąd to idzie, ale chcę zadać jedno pytanie do tej całej linii rozumowania. Skąd wiadomo, czy to lustro coś ujawnia, czy po prostu twarz człowieka robi coś inaczej gdy nie jest pod kontrolą? Bo mięśnie twarzy naprawdę zachowują się inaczej, kiedy nie patrzymy świadomie. Czy ktoś to w ogóle bierze pod uwagę jako jedno z wyjaśnień?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Pogodnica ale właśnie o tym chyba wcześniej Melania70 pisała, że te dwa wyjaśnienia nie muszą się wykluczać? Mnie to jednak nie uspokaja, bo jak spojrzałam kiedyś przypadkiem i twarz mi nie pasowała, to nie miałam wrażenia, że coś nie tak z mięśniami. Miałam wrażenie, że ktoś na mnie patrzy z tamtej strony. To jest trudne do opisania.


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Pogodnica to wyjaśnienie jest jak najbardziej na miejscu i nie odrzucam go. Ale zwróć uwagę, że Slawek54 nie napisał, że jego twarz wyglądała niepotrzebnie. Napisał, że odbicie miało inne emocje. To jest różnica. Twarz bez kontroli to nie to samo co twarz wyrażająca emocję, której nie czujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam to od jakiegoś czasu i mam pytanie może trochę z boku. Czy ktoś sprawdzał, czy to nie jest po prostu kwestia oświetlenia? Wiem, że to brzmi banalnie, ale korytarzowe lustro zwykle jest w innym świetle niż reszta mieszkania i to naprawdę może robić różnice w tym, jak wyglądamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Polelum rozumiem, że tak można patrzeć, ale oświetlenie akurat w tym korytarzu jest dość neutralne. Znam je dobrze. Poza tym to nie była kwestia koloru skóry czy cieni, tylko wyraz oczu był po prostu inny. Spokojnie mogę powiedzieć, że to nie był efekt lampy.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracam do tego co pisałam wcześniej bo myślę że wciąż jest ważne. Korytarz to szczególne miejsce energetycznie, bo jest miejscem przejścia. Energie wchodzą z zewnątrz i nie zawsze od razu odchodzą. Lustro w korytarzu to chyba najczulsza lokalizacja. Czy Slawek54 ma tam jakieś inne przedmioty, obrazy, cokolwiek co było starsze lub pochodziło od kogoś obcego?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Monisia_M jest tam wieszak ze starymi rzeczami i lampka, którą dostałem od rodziców. Reszta to standard. Nie wiem, czy to ważne?


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Monisia_M chciałbym tu jednak trochę wyhamować. Teoria o przedmiotach w korytarzu to bardzo szerokie pole i można w ten sposób każdy kąt w mieszkaniu uczynić źródłem problemu. Zanim pójdziemy w stronę energii przedmiotów, może warto ustalić, czy to zdarzenie miało jakiś kontekst, który by sugerował coś zewnętrznego. Slawek54 sam opisał dosyć konkretny kontekst emocjonalny tamtego dnia. To mi osobiście wydaje się pierwszym miejscem, od którego powinno się zacząć.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Celestyna_91 nie twierdzę, że to na pewno zewnętrzne. Ale dlaczego od razu wykluczamy, że oba czynniki mogły zadziałać jednocześnie? Człowiek jest osłabiony emocjonalnie i wtedy jest bardziej podatny na to, co jest wokół niego.


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Monisia_M zgadzam się, że osłabienie emocjonalne zmienia percepcję, ale to wciąż nie mówi nic konkretnie o lampce po rodzicach ani o wieszaku. Nie łączmy wszystkiego w jedną teorię zanim mamy cokolwiek pewnego. Slawek54, powiedz mi jedno, czy po tamtym zajściu cokolwiek w tym lustrze znowu wyglądało inaczej, czy był to jednorazowy moment?


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Pogodnica jednorazowy. Od tamtej pory patrzę w nie normalnie. Może właśnie dlatego tak to utknęło mi w głowie, bo się nie powtórzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, ja mam pytanie może głupie, ale czy to nie mogło być takie jakby przebłysk prawdziwej miny, której nie kontrolujemy? Jak ktoś próbuje się nie smucić, ale ciało i tak to pokaże? Może lustro po prostu złapało ten moment zanim zdążyłeś go zakryć z powrotem?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Kocanka to nie jest głupie pytanie, to jest jedno z podstawowych wyjaśnień i warte traktowania poważnie. Ale jest w opisie Slawka jeden element, który to trochę komplikuje. On napisał, że starał się wyglądać normalnie i miał poczucie, że twarz mu to pokazuje. Czyli był przekonany, że panuje nad wyrazem twarzy, a mimo to odbicie było inne. Czy to, o czym piszesz, mogłoby działać tak silnie, że sam zainteresowany by tego nie czuł?


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Kocanka To co Kocanka napisała jest właśnie w połowie drogi do czegoś ważnego. Tak, twarzy nie kontrolujemy w pełni, ale Slawek napisał coś konkretnego, że miał poczucie, że jego twarz wyglądała normalnie. To nie jest to samo co 'nie zauważyłem, że wyglądam smutno'. On miał aktywne przekonanie o swoim wyglądzie i lustro temu zaprzeczyło. To jest ten szczegół, który chcę żeby ktoś skomentował, bo mnie on nie daje spokoju.


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 484

@Helenka50 właśnie to mnie też zatrzymuje. Bo jest różnica między 'nie wiedziałem jak wyglądam' a 'myślałem, że wyglądam inaczej niż wyglądałem'. To drugie sugeruje jakiś rozdźwięk między obrazem siebie a tym, co widać. Pytanie do Slawka, czy to poczucie, że wyglądasz normalnie, było silne? Czy to była pewność, czy raczej założenie?


Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 289

@Lucjan82 A to mnie ciekawi, bo jest coś w tym rozdźwięku o którym Lucjan82 pisze. Czy to możliwe, że lustro pokazuje coś, co jest prawdziwe, ale co my akurat w tamtym momencie tłumimy? Nie mówię że ma własną świadomość, ale może coś przechwytuje zanim my sami dajemy sobie z tym sprawę?


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Czarodziej tylko że to nadal brzmi jak opis czegoś psychologicznego, nie paranormalnego. Tłumione emocje wychodzą na twarz, człowiek ich nie widzi, bo jest skupiony gdzie indziej. To jest znany mechanizm. Nie potrzebujemy do tego zakładać, że lustro cokolwiek przechwytuje jako osobna siła.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Pogodnica ale czy to wyklucza, że lustro może być rodzajem wzmacniacza? Nie mówię że działa samodzielnie, ale w wielu tradycjach lustro jest traktowane jako powierzchnia graniczna. Może ono nie dodaje niczego od siebie, ale odbija więcej niż tylko to, co na wierzchu?


Odpowiedz
Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Raczej pewność. Nie sprawdzałem się aktywnie, ale nie miałem żadnego sygnału, że coś jest nie tak. Szłem korytarzem i po prostu byłem przekonany, że mam neutralną twarz. Dlatego ten widok w lustrze był taki dziwny.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to słowo 'graniczna' jest tu kluczowe i chcę do niego wrócić. W symbolice luster od bardzo dawna pojawia się motyw, że taflę traktuje się nie jako zwykłe odbicie, ale jako przejście między tym, co widzialne i niewidzialne. Nie twierdzę, że to wyjaśnia przypadek Slawka, ale to nie jest nowy pomysł. Mam pytanie do niego, czy przed tamtym zajściem miał jakieś szczególne nastawienie do luster? Coś, co mogło sprawić, że był bardziej otwarty?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Melania70 nie, żadnego szczególnego. Nigdy jakoś specjalnie nie myślałem o lustrach. To jest zwykłe lustro, wisi tam od lat i nic wcześniej się nie działo.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Melania70 Słuchajcie, ja przepraszam że wchodzę, ale to co Melania70 napisała o przejściu, to mi się przypomniało, że czytałam gdzieś, że lustro może trzymać ślady emocji ludzi, którzy w nie patrzyli. Czy to nie mogłoby być tak, że Slawek zobaczył coś z innej osoby, a nie siebie? Nie wiem czy to ma sens, ale chciałam zapytać.


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Agatka to jest ciekawy kierunek, ale on opisał to jako swoją twarz z innymi emocjami, nie jako obcą twarz. Więc raczej nie chodziło o zupełnie inne odbicie. Chociaż... to nie wyklucza tego, że emocja była skądś zewnątrz, a przyczepiła się do jego obrazu. To brzmi dziwnie, ale w tarotowym rozumieniu energii jest coś podobnego.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie może troche nie w temat ale czy Slawek spa wtedy normanie? Bo w snach czesto wylapujemy emocje ktore w ciagu dnia bloklujemy i mysle ze moglby byc zwiazek. Nie mowie ze to sen, ale coś podobengo w sensie stanu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Okultysta sen miałem wtedy kiepski, tak. Ale nie wiem czy to coś zmienia. Byłem zmęczony, ale nie aż tak, żeby mi się cokolwiek zdawało.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Cofnijmy się chwilę. Mamy teraz kilka warstw, które się nawarstwiły i każda idzie w inną stronę. Lampka po rodzicach, energia korytarza, ślady cudzych emocji, zły sen. Chcę zapytać Slawka o jedną prostą rzecz, zanim pójdziemy dalej. Jak długo trwało to co zobaczył? Sekundy? Dłużej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Celestyna_91 krótko. Spojrzałem, zobaczyłem, i prawie natychmiast już było normalnie. Może trzy, cztery sekundy? Potem wróciłem wzrokiem jeszcze raz i było już w porządku.


Odpowiedz
Wpisy: 484
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Trzy sekundy i się nie powtórzyło. To jest interesujące dlatego, że w przypadkach, które pamiętam, właśnie takie jednorazowe, krótkie zdarzenia są najtrudniejsze do interpretacji, bo nie ma wzorca. Ale właśnie dlatego też są w pewnym sensie bardziej wiarygodne, bo nikt nie buduje przez tygodnie jakiejś historii wokół nich. Mam pytanie do reszty, jak wy podchodzicie do takich jednorazowych przypadków? Łatwiej je tłumaczyć racjonalnie czy trudniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Lucjan82 moim zdaniem trudniej, bo z jednorazowego zdarzenia nie można wyciągać wniosków statystycznych, ale za to łatwiej jest zakwestionować każde pojedyncze wyjaśnienie. Nie wiem co Slawek widział, ale trzy sekundy w kiepskim oświetleniu przy zmęczeniu i tłumionym stresie to całkiem dużo czynników naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale właśnie to mnie zastanawia, bo Slawek mówi że oświetlenie było neutralne i że jest je dobrze. Czy nie warto mu wierzyć na słowo w tej kwestii? Przecież on swój korytarz zna lepiej niż my.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam i mysle sobie, ze moze wazne jest to ze on sie nie usmiechal celowo tylk miał normlna twarz a odbicie bylo smutne. Bo gdyby sie smial a odbice bylo smutne to by wygladalo bardziej niesamowice. A tak jakby odbice cofnelo sie do czegoś co juz minelo? Nie wiem jak to opisac.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Wiesia00 to co opisujesz ma swoją nazwę w niektórych tradycjach. Mówi się o lustrze jako o powierzchni, która nie jest zsynchronizowana z teraźniejszością, tylko przechowuje pewien stan. Ale nie chcę za szybko przyklejać etykietki, bo Slawek może mieć do tego swoje zdanie. Czy ta interpretacja, że lustro pokazało coś sprzed chwili, brzmi dla ciebie sensownie?


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Melania70 właściwie tak. Jakby to był zapis czegoś wcześniejszego, a nie tego co było w tej chwili. Nie myślałem o tym w tych słowach, ale jak tak piszesz, to coś w tym jest. Trochę jak gdyby lustro nie nadążyło za mną.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Slawek napisał o 'nie nadążeniu' jest dla mnie dziwne z innego powodu. Bo jeśli lustro pokazuje coś wcześniejszego, to znaczy że ma jakiś rodzaj pamięci? Nie mówię że to możliwe, ale jak to miałoby działać mechanicznie, fizycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Polelum w przypadku pewnych materiałów, szczególnie starych tafli z amalgamatem rtęci, mówi się że warstwa odbijająca może inaczej reagować niż współczesne srebro. Nie jestem pewna czy to wyjaśnia emocje, ale sama struktura lustra może mieć znaczenie. Slawek, czy to jest stare lustro czy nowe?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: