Forum

Asystent AI
Pamiątka po zmarłym...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pamiątka po zmarłym nie może zostać w domu - rzeczy się psują

Strona 2 / 2

Wpisy: 739
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

ta zbieżność ze snem i pękniętym łańcuszkiem jest ciekawa. Ale chcę zapytać coś innego - mówiłaś wcześniej że babcia wskazuje za tobą. Czy w snach stoisz tyłem do czegoś konkretnego, jakiegoś miejsca które rozpoznajesz, czy to jest nieokreślona przestrzeń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Kamilka65 to zawsze jest mój salon. Stoję przy oknie, babcia przy drzwiach do korytarza. Wskazuje w stronę korytarza albo dalej, za siebie. Ale korytarz jest ciemny we śnie, choć normalnie tam jest okno.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Korytarz i drzwi w tradycji słowiańskiej to próg, symboliczne przejście. Nie mówię że tak to należy czytać dosłownie, ale jeśli w snach pojawia się ten sam element przestrzenny, to warto go zapamiętać. Mam pytanie do Ismer - czy w kontekście przedmiotów, które się psują, ta lokalizacja przestrzenna w snach cokolwiek zmienia według ciebie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Jurek02 mogłoby, gdybyśmy wiedzieli że sny i psujące się przedmioty są ze sobą połączone, a tego jeszcze nie wiemy. Mnie bardziej interesuje co Ulka trzyma w tym korytarzu. Bo jeśli babcia w snach wskazuje właśnie tam, a fizycznie coś się niszczy w domu, to pierwsze pytanie jest prozaiczne.


Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Ismer w korytarzu mam szafę na kurtki i półkę na buty. Na górnej półce szafy postawiłam pudło z rzeczami po babci które jeszcze nie wiem co z nimi zrobić. Zdjęcia, kilka drobiazgów, resztki serwisu bez tej rozbitej filiżanki.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

No to teraz mamy komplet. Resztki serwisu siedzą dokładnie tam, gdzie babcia wskazuje w snach. Czy to może być zbieżność? Może. Ale mam wrażenie że wiele osób w tej rozmowie za bardzo ostrożnie chodzi dookoła czegoś co jest dość czytelne. Ismer, Teodozja - co z tym fantem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Barni czytelne to może trochę za mocne słowo. To że rzeczy są w szafie w korytarzu, a korytarz pojawia się w snach, to obserwacja. Ale zanim z tego wyciągniemy cokolwiek, zapytam Ulkę wprost - czy ty sama czujesz że te rzeczy w pudle powinny tam być, czy trzymasz je tam bo po prostu nie wiesz co z nimi zrobić?


Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Teodozja59 szczerze? Nie mam serca ich wyrzucić, ale też nie chcę ich mieć na widoku. To pośrednie miejsce. Jak gdybym nie podjęła jeszcze żadnej decyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy ktoś w ogóle powiedział jej co z nimi zrobić? Bo ta rozmowa kręci się od dłuższego czasu wokół tego co się dzieje, ale ja nie słyszałam żadnej konkretnej propozycji. Barni, Ismer, Teodozja - ktokolwiek - co Ulka powinna teraz zrobić z tymi rzeczami?


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie tez chciałam o to zapytać. Bo moja sasiadka mówiła że ona oddała rzeczy po teściowej do kościoła i wszystko się uspokoiło. Ale nie wiem czy u niej coś sie psuło wcześnier. Ulka, a próbowałas komuś te rzeczy oddac?


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Oddanie do kościoła to chyba za duże uproszczenie. Słyszałam że jak oddasz zanim 'to' się skończy, możesz tylko przenieść problem na kogoś innego. Choć nie wiem czy to prawda, bo różnie się mówi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Riksza skąd ten pomysł o 'przeniesieniu problemu'? Pytam serio, bo to dosyć konkretna teza i ciekawi mnie czy masz do niej jakieś oparcie, czy to coś zasłyszanego. Bo jeśli tak myślimy, to też trzeba powiedzieć skąd.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie. I tu mam wrażenie że wchodzimy na grząski grunt. Ulka pyta dlaczego rzeczy się psują, a zaczynamy rozmawiać o tym żeby czegoś nie oddawać bo przeniesie problem. Zanim pójdziemy dalej w tę stronę, wróćmy do tego pudła w szafie. Ulka, kiedy ostatnio je otwierałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Terenia62 od kiedy je tam postawiłam, ani razu. Zaklejiłam taśmą i zostawiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 739
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaklejone pudło z rzeczami, zegarek który stoi na tej samej godzinie, sny w których babcia wskazuje na korytarz. Rozumiem że każde z osobna można tłumaczyć inaczej, ale razem to tworzy jakiś obraz. Nie chcę wyciągać wniosków za Ulkę, ale chcę zapytać - Ulka, co ty sama czujesz kiedy przechodzisz obok tej szafy?


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Zamknęłam je zaraz po pogrzebie. Myślałam że jak nie będę tego otwierać, to jakoś mi się łatwiej będzie. Ale czytam co piszecie i zaczynam się zastanawiać czy właśnie to zamknięcie czegoś nie blokowało. Nie wiem jak to powiedzieć inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co teraz powiedziałaś jest ważniejsze niż cały ten wątek ze snami. To zamknięcie i zaklejenie pudła - czy to była świadoma decyzja, że 'nie teraz', czy bardziej ucieczka od podjęcia jakiejkolwiek decyzji? Bo to są dwie różne rzeczy i myślę że Barni i Ismer mogą mieć inne zdanie na temat każdej z nich.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Joasia trafia w sedno. Bo jeśli to była ucieczka, to pudło w korytarzu jest czymś w rodzaju zawieszonej sprawy. I teraz pytanie do Ismer, bo mnie to interesuje z praktycznego punktu widzenia - czy w takim układzie ma sens otwierać je bez żadnego przygotowania, czy lepiej żeby Ulka najpierw wiedziała co chce z tym zrobić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Barni nie wiem czy pytanie 'co chce zrobić' jest tym od czego trzeba zacząć. Mam wrażenie że Ulka już wie co czuje, tylko nie dała sobie na to zgody. To pudło nie jest problemem logistycznym, tylko emocjonalnym. A emocje w takich przypadkach potrafią działać na otoczenie całkiem konkretnie. Ulka, kiedy myślisz o otwarciu tego pudła, co czujesz - strach, smutek, coś innego?


Odpowiedz
(@ulka_64)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 150

@Ismer chyba że będę musiała coś zdecydować. I że jak otworzę, to już nie będę mogła odłożyć tej decyzji na później. Brzmi głupio może.


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wcale nie brzmi głupio. To brzmi jak coś bardzo ludzkiego. Ale chcę wrócić do kwestii rzeczy, bo to jest w końcu tytuł tego wątku. Psujące się przedmioty, zegarek który stał, pęknięty łańcuszek - czy któraś z tych rzeczy była w tym pudle, zanim zaczęła się psuć, czy wszystko co się popsuło było już wcześniej wyjęte?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Teodozja59 dobre pytanie, bo to może naprawdę coś zmienić w obrazku. Ulka mówiła że łańcuszek był w jej szufladzie, a zegarek chyba też. Czyli poza pudłem. To znaczy że albo 'to' się rozprzestrzenia poza pudło, albo pudło nie jest źródłem, tylko jednym z elementów.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Czy możliwe że to pudło w ogóle nie ma z tym związku i wszyscy teraz skupiamy się na czymś pobocznym? Pytam serio. Bo zanim babcia wskazywała korytarz, już się psuły rzeczy. Albo psuły się wcześniej niż sny? Ulka, co było pierwsze - sny czy psujące się przedmioty?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: