Forum

Asystent AI
Pachnie jak babcia ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pachnie jak babcia - zapach, który pojawia się bez źródła


Wpisy: 1226
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie wiem czy dobrze trafiłam z tym tematem, ale nie miałam gdzie indziej napisać. Od jakiegoś czasu, zupełnie losowo, czuję zapach który kojarzy mi się wyłącznie z moją babcią. Taki charakterystyczny - trochę róże, trochę coś starego, trudno opisać. Babcia zmarła trzy lata temu. Ten zapach pojawia się w różnych miejscach, w domu, raz nawet w samochodzie. Nie mam żadnych jej rzeczy przy sobie, nie używam podobnych perfum. Szukałam źródła za każdym razem i nic. Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
136 odpowiedzi
Wpisy: 425
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Mnie to bardzo poruszyło, bo sama przez długi czas czułam zapach papierosów mojego dziadka, a on nie żyje od wielu lat i nikt w domu nie pali. Też nie wiedziałam co o tym myśleć. Czy ten zapach pojawia się o konkretnych porach, np. wieczorami, czy zupełnie bez reguły?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Nikita dokładnie bez reguły, to jest właśnie dziwne. Raz rano przy kawie, raz w środku nocy, raz jak jechałam do pracy. Nie ma żadnego schematu który bym zauważyła. A u ciebie jak to było z tym dziadkiem, trwało długo?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Habbia Zapachy to jedna z częstszych form kontaktu, o której ludzie opowiadają. Nie znam drugiej osoby która by wymyśliła akurat taki specyficzny zapach babci bez żadnego bodźca zewnętrznego. Ale powiedz mi - czy masz wrażenie że coś towarzyszy temu zapachowi? Zmiana temperatury, uczucie obecności, cokolwiek?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Shangie właśnie się zastanawiam. Parę razy miałam takie dziwne ciepło na ramionach, ale nie wiem czy to nie było autosugestia po tym jak poczułam zapach. Jak mam to rozróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 879
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo częste pytanie i szczerze nie ma na nie prostej odpowiedzi. Autosugestia istnieje, ale to nie znaczy że każde odczucie po zapachu jest wymyślone. Mam wrażenie że ludzie często się sami zagłuszają tym pytaniem i potem nie zwracają uwagi na coś co mogłoby być prawdziwe.


Odpowiedz
Wpisy: 1067
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś wie skąd w ogóle te zapachy? Znaczy - jeśli duch nie ma ciała, to jak miałby wytwarzać zapach? Zawsze mnie to zastanawiało i nigdy nie dostałem sensownej odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Kappi to jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi w której wszyscy by się zgodzili. Jedna z teorii mówi że energie które zostają po osobie mogą oddziaływać na percepcję zmysłową - nie wytwarzają zapachu fizycznie, ale wywołują go w umyśle. Coś jak wrażenie zmysłowe bez fizycznego bodźca. Inna mówi o tym że energia potrafi wpłynąć na molekuły obecne w powietrzu. Sam bardziej skłaniam się ku temu pierwszemu.


Odpowiedz
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Znam kilka osób które miały podobne doświadczenia. Jedna kobieta czuła zapach tytoniu fajkowego ojca, inna czuła konkretne perfumy matki. Za każdym razem mówiły że to było niesamowicie intensywne, nie jakiś ledwo wyczuwalny ślad. Jak u ciebie z intensywnością, to jest wyraźne czy subtelne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Faddi bardzo wyraźne. To jest właśnie to co mnie uderza - jakby ktoś faktycznie wszedł do pokoju. Nie ma wątpliwości co to jest, od razu wiem że to ten zapach.


Odpowiedz
Wpisy: 2242
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Intensywność to ważna wskazówka. Subtelne zapachy można wytłumaczyć różnie - resztki na ubraniu, nawiew, cokolwiek. Ale jeśli to jest mocne i nagłe, bez stopniowego narastania, to jest trudniejsze do wytłumaczenia w prosty sposób. Jak długo to trwa zanim zaniknie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Sauwak kilka sekund, może pół minuty. Pojawia się i znika. Nie unosi się przez długi czas.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

U mnie było podobnie, te kilka sekund i po wszystkim. Trwało chyba z pół roku, potem zaczęło się pojawiać coraz rzadziej i w końcu ustało. Nie wiem czy to coś znaczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Nikita myślisz że to ustało bo jakiś kontakt się zakończył? Czy po prostu przestałaś zwracać uwagę? Bo to by miało znaczenie.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Zorka szczerze nie wiem. Akurat w tym czasie przeszłam przez kilka trudnych rzeczy i może byłam zbyt zajęta żeby zauważać. Albo faktycznie coś się zakończyło. Nie przemyślałam tego tak naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pierwszego posta - napisałaś że trzy lata temu. Czy ten zapach jest od początku czy zaczął się pojawiać niedawno? Bo to może mieć znaczenie jeśli chodzi o to z czym to wiążesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Ballen zaczęło się mniej więcej od pół roku, może trochę dłużej. Na pewno nie od razu po śmierci babci. To jest właśnie zastanawiające, bo przez długi czas nic, a teraz nagle.


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To że nie zaczęło się od razu jest bardzo charakterystyczne. Słyszałam to wielokrotnie - jakby potrzeba było czasu zanim coś takiego w ogóle zaczyna docierać. Nie wiem dlaczego tak jest, ale to zbyt częste żeby było przypadkowe. Czy w tym czasie działo się coś ważnego u ciebie, coś czym babcia by się interesowała?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1136

@Shangie Dobre pytanie od Shangie. Moje obserwacje są podobne - takie doświadczenia często zaczynają się przy okazji jakiegoś ważnego momentu w życiu. Niekoniecznie dramatycznego, czasem to zmiana pracy, czyjaś ciąża w rodzinie, cokolwiek co ta osoba by skomentowała gdyby żyła.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Arat to mnie zmroziło bo właśnie planujemy z partnerem ślub. Babcia zawsze pytała kiedy i bardzo tego chciała. Nie powiedziałam tego wcześniej bo nie myślałam że to może mieć związek.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Habbia to jest naprawdę ważne co teraz powiedziałaś. Ślub to dokładnie ten rodzaj momentu o którym mówiłam. Coś co babcia by zobaczyła, skomentowała, do czego by miała zdanie. Czy masz wrażenie że te zapachy zaczęły się nasilać odkąd planowanie się zaczęło, czy były równomierne przez cały czas?


Odpowiedz
Wpisy: 1226
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Teraz jak to tak sobie układam w głowie... to chyba zaczęło się niedługo po tym jak zaczęłyśmy z mamą rozmawiać o dacie. Nie byłam tego wcześniej świadoma. To trochę mnie przeraża że dopiero teraz to widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 879
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Nie przeraź się tym słowem. To że nie łączyłaś faktów wcześniej jest absolutnie normalne. Ludzie rzadko od razu widzą takie zestawienia, szczególnie kiedy coś jest emocjonalne. Dopiero jak ktoś zapyta wprost, zaczyna się układać. Czy rozmawiałaś z mamą o tym co czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 1067
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Poczekajcie, bo mnie ten moment trochę zatrzymał. Skoro zapach pojawia się akurat teraz, przy planowaniu ślubu, to jak odróżnić że to faktycznie coś więcej, a nie po prostu podświadomość, która sama produkuje ten zapach bo tęskni i chce żeby babcia była przy ślubie? Serio pytam, nie staram się tego podważać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1136

@Kappi to jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Ale zwróć uwagę na jedno - podświadomość może tworzyć wrażenia, owszem. Ale zwykle są one mgliste, niejednoznaczne. Natomiast Habbia mówiła wcześniej że ten zapach jest bardzo wyraźny, intensywny, jednoznaczny. Czy twoja podświadomość kiedy coś wymyśla, to wymyśla to w aż takim detalu?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Arat no dobra, tego nie pomyślałem. Masz rację że moje sny na przykład nigdy nie są aż tak konkretne zmysłowo. Ale nadal jestem ciekaw czy ktoś próbował to jakoś zbadać, nie wiem, zarejestrować coś, zmierzyć, cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Mierzenie czegoś takiego to chyba ślepy zaułek. Zapach znika zanim zdążysz cokolwiek zrobić. Jedna z tych kobiet co mi opowiadała o ojcu z fajką, mówiła że kilka razy próbowała otworzyć okno i sprawdzić czy to z zewnątrz - i zawsze okazywało się że nic nie było. Ale to też niczego nie dowodzi w żadną stronę.


Odpowiedz
31 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Faddi no właśnie, sprawdzanie okna to pierwszy odruch i rozumiem to, ale to tylko eliminuje jedno wyjaśnienie. Habbia, a ty próbowałaś kiedyś sprawdzić podczas gdy czułaś ten zapach? Wyjrzeć przez okno, sprawdzić inne pomieszczenia?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Zorka tak, zawsze pierwsza reakcja jest taka żeby rozejrzeć się i szukać skąd. Nic nigdy nie ma. Raz nawet wyszłam na klatkę bo myślałam że może sąsiadka gotuje coś z tymi samymi składnikami co babcia, ale na klatce nie było absolutnie nic.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Habbia To wykluczenie otoczenia jest ważne. Ale mam inne pytanie do ciebie - czy ten zapach jest zawsze identyczny, czy może trochę się różni między poszczególnymi razami? Zapach z pamięci bywa subiektywnie inny niż realny zapach i to może coś powiedzieć o źródle.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Sauwak zawsze taki sam. To jest właśnie to co jest w tym takie dziwne, bo zapachy z pamięci mi się zwykle mylą, nie jestem dobrym pamięciarzem zapachów. A tu od razu wiedziałam, bez zastanowienia.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Habbia To co opisujesz z tym natychmiastowym rozpoznaniem to jest coś o czym mało się mówi. Zmysł węchu jest powiązany z częścią mózgu odpowiedzialną za pamięć emocjonalną inaczej niż wzrok czy słuch. Jeśli to byłoby wyłącznie projekcją z pamięci, to raczej powinnaś mieć chwilę wahania, a nie pewność od razu. Chyba że ktoś ma inne doświadczenia?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Hellan to ciekawe co mówisz o tej neurologii zapachu, ale mam pytanie - czy to znaczy że ten mechanizm mógłby też działać odwrotnie, czyli że właśnie dlatego takie złudzenia węchowe byłyby wyjątkowo silne i pewne? Nie przekreślam tego co Habbia czuje, ale chcę to dobrze rozumieć.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Ballen tak, to uczciwe pytanie i odpowiem szczerze - tak, ten sam mechanizm mógłby działać w obie strony. Nie ma tu prostego rozstrzygnięcia. Ale zwróć uwagę że nawet jeśli to neurologia, to pytanie dlaczego akurat teraz, dlaczego akurat przy ślubie, dlaczego po kilku latach a nie od razu - na to ta odpowiedź już nie wystarcza.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Hellan Słucham tej rozmowy i myślę o swoim dziadku. U mnie też był ten natychmiastowy rozpoznanie o którym mówisz. Nigdy nie pomyślałam oh może to ten zapach, po prostu od razu był to on i tyle. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale to jest jakościowo inne niż jak coś mi się zdaje.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Habbia Zgadzam się z Faddim. Myślę że to co opisuje Habbia jest intensywniejsze i bardziej regularne, co może mieć inne znaczenie. Ale sam mechanizm może być podobny - silna więź emocjonalna, ważny moment. Habbia, czy babcia była ważną osobą przy poprzednich ważnych wydarzeniach w twoim życiu? Nie tylko przy ślubie, ale wcześniej?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Shangie była przy wszystkim. Jak zdawałam maturę siedziała ze mną całą noc przed. Jak dostałam pracę to ona pierwsza wiedziała. Była taką osobą że telefon do niej był pierwszym odruchem. Nie mam tego teraz i chyba przez długi czas nie docierało do mnie co straciłam.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Habbia To co teraz napisałaś jest bardzo ważne i myślę że dużo tłumaczy. Może ten zapach pojawia się teraz bo teraz po raz pierwszy naprawdę potrzebujesz jej obecności i jednocześnie po raz pierwszy naprawdę czujesz jej brak. Ślub to moment kiedy wszystko to może wyjść na powierzchnię naraz.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Zorka To co Zorka napisała... musiałam chwilę posiedzieć zanim odpowiedziałam. Bo tak, masz rację. Przez ostatnie miesiące organizowania tego ślubu unikałam myślenia o tym, że jej nie będzie. Skupiałam się na kwiatach, sukience, liście gości. A teraz to wszystko do mnie dochodzi i chyba właśnie przez to ten zapach jest coraz częstszy. Albo po prostu teraz bardziej go zauważam.


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Habbia To co opisujesz z tym unikaniem i teraz z uderzającą falą jest bardzo charakterystyczne. Nie ma w tym nic złego, to po prostu tak działa żałoba, czasem przychodzi dużo później. Ale wracając do samego zapachu - czy zauważyłaś jakieś pory dnia, kiedy to się zdarza? Rano, wieczorem, w nocy?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Klaudia05 głównie wieczorem. Raz czy dwa razy w nocy, jak nie mogłam spać. Rano chyba nigdy.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Habbia Kappi trafił w coś co mnie też zawsze zastanawiało. Te sygnały, jeśli przyjąć że istnieją, to chyba nie są jak wiadomości SMS, które możesz odebrać o każdej porze. Raczej jak fale radiowe, do których potrzebujesz odpowiedniego odbiornika w odpowiednim stanie. Habbia, a jak zazwyczaj czujesz się emocjonalnie kiedy to się pojawia? Spokojnie, smutno, a może nijak?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Faddi najczęściej smutno. Albo zmęczona. Rzadko kiedy czuję to w momentach kiedy jestem w dobrym humorze, choć raz czy dwa razy chyba tak było.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Habbia To co mówisz o tych jednym dwóch razach w dobrym humorze jest dla mnie ważne. Bo to by mogło znaczyć że to nie jest wyłącznie reakcja na smutek, nie? Jak to były wyłącznie wzbudzone emocją projekcje, to powinno pojawiać się tylko wtedy. A tu masz wyjątki.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Zorka ten argument ma sens, ale mam jeden kontrargument. Dobry humor przed ważnym wydarzeniem często cofa ku tęsknocie. Nie jesteś tylko w dobrym humorze, jesteś w dobrym humorze i nagle myślisz "chciałabym żeby ona to widziała". To wystarczy żeby uruchomić ten mechanizm. Nie wiem Habbia, czy tak miałaś w tych przypadkach?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Hellan jeden z tych razów to był wieczór po przymiarce sukni. I tak, dokładnie tak było. Było mi dobrze a potem nagle bardzo nie.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Habbia To mnie ściska. Przymiarka sukni bez babci. Rozumiem to na poziomie który trudno opisać słowami. Czy miałaś kogoś z tobą na tej przymiarce?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Nikita mamę i koleżankę. Mama płakała ze wzruszenia. Ale babci nie było i to było... inne. Mama też to czuła, nie mówiłyśmy o tym ale wiedziałyśmy.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Faddi Chcę wrócić do czegoś co powiedział wcześniej Faddi, że ten zapach czuł o żywej żonie przed ważną wiadomością. To mi coś sugeruje. Czy może chodzi o jakiś rodzaj połączenia emocjonalnego, które nie zależy od tego czy osoba żyje, tylko od siły więzi? Że to bardziej o więzi niż o śmierci?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Alamina tak myślę, że idziesz w dobrym kierunku. Ja to zawsze rozumiałem tak, że śmierć nie zrywa tej nici, tylko zmienia jej charakter. Ale żeby przepłynęło cokolwiek przez taką nić, potrzeba silnego impulsu z jednej albo drugiej strony. Albo z obu naraz.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Faddi Muszę się tu wtrącić bo Alamina i Faddi dotknęli czegoś istotnego. W różnych tradycjach związanych z rytuałami pracy z przodkami właśnie tak się na to patrzy - że bliscy przychodzą w momentach przejścia. Ślub jest jednym z największych takich progów. Czy ktoś z was pracował kiedyś świadomie z przodkami w kontekście czegoś takiego?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Shangie pracowałam. Nie przy ślubie, ale przy innym ważnym momencie. I wiem co mówisz o momentach przejścia. W tradycji nordyckiej też to jest silnie zakorzenione, że takie progi są momentami kiedy więź z przodkami jest aktywniejsza. Habbia, czy jest w twoim domu cokolwiek co należało do babci? Zdjęcie, przedmiot, cokolwiek?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Kadula jest jej stara chustka, trzymam ją w szufladzie. I jedno zdjęcie na regale. Jakoś nigdy nie powiesiłam więcej, bo za każdym razem jak patrzę na nie długo to się rozklejam.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Habbia to ma znaczenie. Nie musisz teraz nic z tym robić, ale wiedz że te przedmioty mogą być punktem kontaktu. Nie mówię żebyś robiła cokolwiek co cię przerasta emocjonalnie, szczególnie przed ślubem. Ale warto wiedzieć że masz coś co ją przywołuje.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Habbia Słucham tej rozmowy o chustce i zdjęciach i mam pytanie, może trochę z innej strony. Habbia, czy ten zapach pojawia się częściej w pomieszczeniu gdzie stoi to zdjęcie, czy raczej wszędzie tak samo?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Ballen nigdy tak nie myślałam. Chyba najczęściej w salonie, ale tam też stoi to zdjęcie. Chociaż raz czy dwa razy poczułam to w sypialni i tam nie ma nic jej.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Klaudia05 to jest ciekawy trop. Wieczór i noc to czas kiedy granica między stanami świadomości jest cieńsza, przynajmniej tak to opisuje wiele tradycji. Ale też obiektywnie mówiąc, wieczorem jesteśmy bardziej zmęczeni i mniej skupieni na zewnętrznych bodźcach. Więc czy to większa wrażliwość, czy większa podatność na złudzenia - naprawdę trudno rozstrzygnąć na podstawie pory dnia.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Sauwak ale hej, te dwa wyjaśnienia nie muszą się wykluczać. Może właśnie dlatego tak jest zaprojektowane, żeby przychodziło kiedy jesteś spokojniejsza i możesz to zauważyć? Jak ktoś miałby do ciebie dotrzeć, to logiczne że nie w środku dnia kiedy masz sto rzeczy w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Ja nie miałam takich doświadczeń, ale słucham i mam pytanie do was wszystkich - czy ktoś czuł kiedyś zapach osoby, która jeszcze żyje? Bo zastanawiam się czy to jest coś specyficznie związanego z odejściem, czy może to może się zdarzyć też inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Alamina to jest naprawdę ciekawe pytanie i tak naprawdę słyszałem o czymś takim. Jeden znajomy mówił że czuł zapach żony kiedy był daleko od domu, zanim zadzwoniła z ważną wiadomością. Niekoniecznie śmierć, po prostu silny moment. Więc może to nie jest wyłącznie sprawa zmarłych.


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

To z sypialnią jest ciekawe. Bo jeśli byłoby to czysto psychologiczne, związane ze zdjęciem jako bodźcem wzrokowym, to raczej nie powinno pojawiać się tam gdzie nie ma żadnego jej śladu. Czy pamiętasz co robiłaś kiedy poczułaś to w sypialni? Byłaś w połowie snu, zasypiałaś, czy byłaś przytomna?


Odpowiedz
22 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Ballen raz się budziłam i to czułam. Drugi raz chyba właśnie zasypiałam. Ale obydwa razy pamiętam to wyraźnie, bo byłam wystarczająco przytomna żeby to zarejestrować.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Habbia, chcę zapytać o coś co mnie nurtuje od kilku postów. Ten zapach który opisujesz, czy to jest zawsze identyczny, czy raczej podobny? Czy jak go czujesz, to jest dokładnie ta sama nuta co pamiętasz, czy bardziej ogólne "to ona"?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Zorka to trudne pytanie. Chyba... podobny. Nie identyczny jak perfumy z butelki. Bardziej jak jej obecność miała zapach, nie tylko jej perfumy. Takie coś złożonego. Czy to ma jakieś znaczenie?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Habbia myślę że tak. Zapach z butelki byłby wspomnieniem konkretnego produktu. To co opisujesz brzmi bardziej jak zapach osoby, nie rzeczy. To jest inna kategoria.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Zorka Zorka trafnie to rozgranicza. Ja kiedy czuję ten zapach żony, to też nie jest tak że "jej szampon tu był". To jest coś bardziej złożonego i trochę trudnego do nazwania. Jakby zapachy które były częścią jej obecności, a nie jednego konkretnego produktu.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Faddi to rozróżnienie między zapachem rzeczy a zapachem obecności jest dla mnie istotne z innego powodu. Sugestia olfaktoryczna - czyli kiedy wyobraźnia podsuwa zapach - zazwyczaj odtwarza coś konkretnego, bo mózg kotwi się w skojarzeniach. Jeśli to jest coś bardziej złożonego i nieuchwytnego, to faktycznie trudniej to wytłumaczyć czystą projekcją.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Habbia Nie jestem ekspertem, ale słuchając tego co mówicie o złożoności zapachu, chcę zapytać Habbia czy twoja babcia używała jednych perfum przez całe życie, czy zmieniała? Bo zastanawiam się, czy zapach który czujesz to jest babcia z jakiegoś konkretnego okresu, czy po prostu babcia jako taka.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Alamina o rany, nie wiem czy umiałabym odpowiedzieć na to precyzyjnie. Chyba przez większość mojego życia używała tych samych, ale pod koniec już mniej. Chorowała. Tamten czas pachniał inaczej. A to co teraz czuję... to nie jest tamten czas. To jest ta dawniejsza babcia.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Habbia To co napisałaś, że to jest "ta dawniejsza babcia", a nie ta z okresu choroby - czy to nie jest piękne i jakoś... logiczne jednocześnie? Jeśli ona do ciebie przychodzi, to przychodzi taka jak była sobą, nie taka jak ją zabrała choroba.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Nikita to co mówisz jest zbieżne z tym, co pojawia się w różnych przekazach o pracy z przodkami. Że odchodzący powracają w swojej pełnej formie, nie w tej z ostatnich dni. To jest zresztą jeden z argumentów żeby tworzyć zdjęcia na ołtarzach z czasów kiedy człowiek był w pełni sobą.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Habbia Słucham i mam pytanie może naiwne, ale czy ktoś tu w ogóle próbował świadomie wywołać taki zapach? Nie wiem, przez medytację, skupienie na osobie, cokolwiek? Albo czy Habbia kiedyś próbowała, może nieświadomie?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Kappi to nie jest naiwne pytanie, ale mam wrażenie że trochę myli porządek. To co Habbia opisuje nie jest wynikiem intencji - pojawia się samo. Próba "wywołania" to już inny rodzaj praktyki, z innym celem i innym ryzykiem. Czy masz na myśli coś konkretnego?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Shangie nie, po prostu myślę głośno. Zastanawia mnie czy gdyby Habbia celowo się skupiła i próbowała, to czy by to poczuła, czy właśnie nie? Bo to by mówiło coś o tym, po czyjej stronie leży inicjatywa.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Habbia To jest naprawdę ciekawy eksperyment myślowy który Kappi zaproponował, choć zgodnie ze Shangie wdrożenie go w praktykę to osobna historia. Habbia, czy jest w tobie cokolwiek z ciekawości co do intencjonalnego kontaktu, czy raczej wolisz żeby zostawić to tak jak jest?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Hellan szczerze? Trochę się tego boję. Nie wiem dlaczego. Jakby celowe wywołanie zmieniało coś w naturze tego co teraz mam. Brzmi nielogicznie, ale tak to czuję.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Habbia To brzmi bardzo logicznie. Jeśli to co teraz masz jest dla ciebie czymś cennym i spontanicznym, to próba "zarządzania" tym może po prostu zaburzyć to delikatne coś. Nie każda więź potrzebuje rytuału żeby działać.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Habbia To co Ballen napisał jest ważne i chcę do tego wrócić. Habbia, ta obawa przed "zarządzaniem" tym co masz - czy to jest strach że coś się zmieni w samym doświadczeniu, czy może bardziej że zmienisz się ty w stosunku do babci? Bo to dwa różne lęki.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Sauwak nie myślałam o tym w ten sposób. Chwila. Chyba bardziej to drugie. Że jeśli zacznę to wywoływać, to przestanę być wnuczką która czeka, a stanę się kimś kto... żąda? Albo testuje? Brzmi dziwnie.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Habbia To co Habbia powiedziała mnie zatrzymało. Sam przez długi czas miałem podobny opór po śmierci żony i dopiero jak ktoś mi to tak rozbił na dwie części - czy boisz się zmiany doświadczenia czy zmiany siebie - to zobaczyłem że chodziło wyłącznie o to drugie. Czy to coś zmienia w tym co czujesz, Habbia?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Faddi chyba tak. Ale też nie wiem czy rozwiązuje. Bo jeśli chodzi o zmianę siebie, to czy to jest powód żeby nie próbować, czy właśnie powód żeby spróbować?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Habbia Zostawię to pytanie Habbii otwarte, bo myślę że odpowiedź jest indywidualna i nikt jej za nią nie znajdzie. Ale chcę wrócić do tematu zapachu, bo mam poczucie że trochę odeszliśmy od konkretu. Habbia, czy ten zapach pojawia się w jakichś szczególnych miejscach w domu, czy wszędzie?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Shangie głównie w kuchni i w moim dawnym pokoju dziecięcym, który teraz jest pokojem gościnnym. Rzadziej w innych miejscach. Ani razu nie poczułam go poza domem.


Odpowiedz
Wpisy: 2242
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Ten moment między snem a jawą to osobna kategoria. Technicznie to stan hipnagogiczny albo hipnopompiczny, zależy od kierunku. Mózg jest wtedy inaczej przepuszczalny, żeby tak to ująć. Wiele osób właśnie w tym stanie doświadcza rzeczy których nie potrafią potem wyjaśnić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Sauwak ale znowu to brzmi jakbyś chciał zamknąć temat w słowie naukowym i na tym skończyć. To że mózg jest wtedy "inaczej przepuszczalny" - możliwe. Ale przepuszczalny na co? Na swoje własne projekcje czy na coś z zewnątrz? Bo jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Kappi wiesz że zgadzam się z tobą bardziej niż ci się wydaje. Sam tak nie myślę, że to zamknięta sprawa. Po prostu próbuję zaznaczać oba tory jednocześnie. Ale masz rację, że użyłem tego jako pointy zamiast jako punkt wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

nie brzmi dziwnie. Brzmi bardzo uczciwie. To jest coś co rzadko ktoś tak wprost nazywa.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo konkretna wskazówka. Kuchnia i pokój dziecięcy - oba miejsca mają wyraźny ładunek wspólnych wspomnień, prawda? Nie pytam retorycznie - chcę wiedzieć, czy babcia faktycznie była z tobą w tych przestrzeniach w sposób szczególny.


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Kadula tak, bardzo. Kuchnia to jej królestwo jak byłam dzieckiem, mieszkałam z nią kilka lat. A ten pokój był moim. Ona mnie tam wieczorami usypiała.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Habbia Hellan dotknął czegoś ważnego. To zakotwiczenie w konkretnych miejscach może oznaczać, że przestrzeń jest nośnikiem. Ale może też oznaczać, że to odbiorca decyduje gdzie jest otwarty. Habbia, czy w kuchni i tym pokoju czujesz się inaczej niż w reszcie domu? Nie tylko kiedy pojawia się zapach - w ogóle?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Sauwak ... tak. W kuchni jest spokojniej. Zawsze tak było. Myślałam że to nostalgii, ale może nie tylko.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Habbia Słucham tego i mam bardzo proste pytanie, może naiwne. Czy ktoś z domowników też cokolwiek czuł, czy to wyłącznie Habbia?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Alamina mieszkam sama. Nie ma kto potwierdzić ani zaprzeczyć. Mam kota i zauważyłam że w chwilach gdy ja czuję zapach, on zachowuje się dziwnie - siada i patrzy w jeden punkt. Ale nie wiem czy to coś znaczy.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Habbia, wróć do pytania Zorki. Czy to ten sam punkt czy różne miejsca? Bo jeśli ten sam, to jest to szczegół który naprawdę warto zapamiętać.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Hellan Pytanie Zorki i Hellana - tak, to ten sam punkt. W kuchni to okolice okna przy zlewie. W pokoju gościnnym - narożnik przy szafie, gdzie stało jej krzesło kiedy mnie usypiała. Zawsze ten sam. Kot siada dokładnie tam i patrzy w górę.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Habbia W górę. To jest szczegół. Patrzy w górę, nie przed siebie, nie na poziomie wzroku. Habbia, a ty sama w tych momentach - gdzie kierujesz wzrok? Czy instynktownie też patrzysz gdzieś konkretnie?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Zorka dobre pytanie, ale chcę do niego dołożyć jeszcze jedno. Habbia, czy te punkty mają dla ciebie jakiś konkretny obraz - pamiętasz jak babcia stała przy tym zlewie, jak siedziała przy tej szafie? Bo zastanawiam się czy to miejsce jest naładowane obrazem, nie tylko zapachem.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Sauwak To co mówią Zorka i Sauwak jest spójne z tym co ja czułem. Mój pies patrzył w stronę fotela żony, nie gdzieś przypadkowo. I ja też tam patrzyłem, jakby odruchowo. Nie wiem czy to coś buduje czy po prostu tak działają skojarzenia przestrzenne, ale ten kierunek "w górę" u kota mnie trochę zatrzymuje.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Faddi a jak ty to interpretowałeś wtedy? Bo teraz mówisz o tym spokojnie, ale wyobrażam sobie że na początku to mogło być... nie wiem, może przytłaczające?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Kappi szczerze? Byłem wdzięczny. Nawet jeśli to była tylko moja głowa, to był dla mnie dowód że coś zostało. Teraz też tak na to patrzę, tylko z mniejszym lękiem.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Habbia Chcę wrócić do tego punktu przy szafie i spojrzenia kota w górę. W wielu tradycjach miejsce przy głowie łóżka czy miejscu spoczynku ma znaczenie szczególne - to tam energia osoby jest najgęściej osadzona. Narożnik gdzie stało jej krzesło, z którego cię usypiała, to nie jest neutralna przestrzeń. Habbia, czy to krzesło nadal tam stoi?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Hellan nie ma już tego krzesła. Zabrała je mama po pogrzebie. Ale szafa jest ta sama, stoi dokładnie tam gdzie wtedy. Nigdy nie przestawiałam mebli w tym pokoju.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Hellan Szafa stała na tym samym miejscu przez wszystkie te lata. To jest ważne. Meble absorbują - to nie magia, to po prostu fizyka plus coś więcej. Ale to "coś więcej" jest tym co mnie tutaj interesuje. Hellan, czy według ciebie to ma znaczenie że krzesła nie ma, a szafa jest? Czy obiekt jest warunkiem koniecznym?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Kadula nie sądzę żeby obiekt był konieczny. Miejsce samo w sobie niesie. Krzesło mogło być wzmacniaczem, ale przestrzeń geometryczna - ten konkretny narożnik - jest wystarczająca. Zresztą kot nie szuka mebla, siada w tym miejscu. Przedmiotów się nie uczy, miejsca - tak.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

To jest niesamowite że zapach nie pojawia się w miejscach neutralnych, tylko dokładnie tam. Czy ktoś ma jakieś doświadczenie podobnego "zakotwiczenia" zapachu w konkretnej przestrzeni?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Nikita ja tak. Po śmierci ojca przez kilka miesięcy czułem jego tytoń wyłącznie w garażu, gdzie spędzał czas. Ani razu w salonie gdzie też palił. Zawsze mnie to intrygowało i nigdy nie znalazłem dobrego wytłumaczenia, bo z punktu widzenia fizycznego to nie ma sensu.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Ballen no właśnie, to jest to co mnie zastanawia. Gdyby to było czysto olfaktoryczne, czyli że zapach został wchłonięty przez tkaninę czy ścianę, to pojawiałby się wszędzie tam gdzie ktoś przebywał. A tymczasem pojawia się wybiórczo. Skąd to wynikać?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Kappi to jest pytanie które lubię, bo nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Jeśli odrzucimy wyjaśnienie materialne, zostaje pytanie o intencję. Czyją? Osoby która przyszła, czy osoby która odbiera? Albo obu jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Kot to ważna informacja. Serio. Zwierzęta nie mają naszych mechanizmów obronnych i nie sugerują się oczekiwaniami. Czy to zawsze ten sam punkt w pomieszczeniu gdzie patrzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Zorka to naprawdę coś. U mnie pies zachowywał się podobnie przez pierwsze miesiące. Miał ulubiony kąt w salonie i właśnie w tym miejscu ja czułem jej zapach. Potem to ustało u nas obojga mniej więcej w tym samym czasie. Nie wiem co z tym zrobić, ale jakoś nie potrafię uznać że to przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam głupie pytanie. Czy ktoś próbował kiedyś sprawdzić takie miejsce w jakiś bardziej ustrukturyzowany sposób? Nie mówię o sprzęcie do ghost hunting, ale o czymś prostym - siedzeniu tam, skupieniu, zapisywaniu. Czy to miałoby sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Nikita to nie jest głupie pytanie, tylko trzeba uważać na cel. Jeśli Habbia chciałaby to zrobić, pytanie brzmi: po co? Żeby potwierdzić obecność, żeby nawiązać kontakt, żeby zrozumieć co się dzieje - to są trzy różne intencje i wymagają trzech różnych podejść. Habbia, co ty o tym myślisz?


Odpowiedz
Wpisy: 1226
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chyba chcę zrozumieć co się dzieje. Kontakt brzmi za dużo. Potwierdzenie... nie wiem czy mnie to uszczęśliwi. Ale rozumienie - tak, tego szukam od początku tego wątku.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Habbia Rozumienie to uczciwy cel. Mam pytanie do Habbii, trochę z boku, ale może ważne. Kiedy nie czujesz zapachu - czy tęsknisz za tym że go nie ma? Czy to już część twojego oczekiwania?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Ballen tak. I to mnie trochę niepokoi, bo nie wiem czy tym oczekiwaniem go nie tworzę.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Habbia To jest jedno z najtrudniejszych pytań w tym typie doświadczeń i nikt ci na nie uczciwie nie odpowie z zewnątrz. Ale powiem tak - fakt że zadajesz to pytanie, że masz tę wątpliwość, to jest coś. Ktoś kto tworzy doświadczenie z potrzeby zwykle jej nie kwestionuje. Habbia, czy zdarzało ci się poczuć zapach w momencie gdy o nim nie myślałaś?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Sauwak tak. Kilka razy. Raz myłam naczynia i poczułam to nagle, byłam myślami zupełnie gdzie indziej. To był jeden z tych momentów kiedy się zatrzymałam i pomyślałam, że to naprawdę może nie być tylko ja.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Habbia Właśnie to jest dla mnie ważniejsze niż cokolwiek innego w tej rozmowie. Momenty bez oczekiwania. Przy zlewie, myjesz naczynia, jesteś gdzie indziej - i to się pojawia. To jest coś czego nie da się łatwo zbyć.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Habbia Słucham od początku i mam jedno proste pytanie, może za proste. Habbia, czy czujesz że to jest dobra obecność? Znaczy - czy czujesz się bezpieczna gdy ten zapach jest?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Alamina tak. Zawsze. Nigdy nie poczułam strachu, tylko coś ciepłego. Może właśnie dlatego tak trudno mi to analizować, bo każda analiza trochę to rozkłada, a ja chcę żeby zostało.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Habbia To co powiedziałaś na końcu jest dla mnie kluczowe. Chcesz żeby zostało, ale jednocześnie analizujesz. Te dwa impulsy nie muszą się wykluczać, ale rozumiem że jest w tym jakieś napięcie. Czy to napięcie czujesz tylko podczas rozmowy o tym, czy też wtedy gdy ten zapach naprawdę jest?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Kadula chyba tylko podczas rozmowy. Gdy to czuję, nie analizuję. Wtedy po prostu jestem w tym. Dopiero potem zaczyna się głowa.


Odpowiedz
Wpisy: 2242
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo czyste rozróżnienie. Doświadczenie i refleksja nad nim to dwie osobne warstwy. I może to jest właśnie odpowiedź na to co mówiłaś wcześniej - że analiza rozkłada. Ona rozkłada, ale tylko w swojej warstwie. Sama chwila zostaje nienaruszona.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Sauwak ale czy to nie jest trochę... uspokajające do bólu? Chcę powiedzieć - czy my tu nie zbyt gładko wszystko układamy w piękną całość? Bo mnie ciekawi co Habbia czuje gdy ten zapach NIE przychodzi przez długi czas. Czy jest jakiś rytm?


Odpowiedz
Wpisy: 1226
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Rytmu nie widzę. Są okresy kiedy jest częściej, są tygodnie kiedy nic. Nie zależy od pory roku, nie zależy od tego czy jestem zmęczona czy nie. Nie znalazłam żadnego klucza.


Odpowiedz
Wpisy: 1067
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

A czy zależy od tego co robisz? Bo mówiłaś o zlewie i o szafie - oba to miejsca, nie czynności. Ale może jest jakieś zajęcie, przy którym to się pojawia częściej niż przy innych?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Kappi myślę o tym teraz i... może rzeczywiście przy czynnościach mechanicznych? Zmywanie, sprzątanie, coś co robię bez udziału głowy. Ale nie wiem czy to prawidłowość czy po prostu spędzam przy tym dużo czasu.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Habbia Mam podobne wrażenie z własnego doświadczenia. Najsilniejsze momenty były kiedy coś robiłem, nie kiedy siedziałem i czekałem. Czekanie chyba blokuje. Habbia, czy próbowałaś kiedyś celowo wywołać ten zapach - i co się stało?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Faddi próbowałam raz. Usiadłam przy szafie, skupiłam się, wyobraziłam sobie babcię. Nic. Zupełna cisza. Wyszłam z pokoju trochę smutna i pół godziny później przy kawie poczułam to nagle przy oknie.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Habbia To jest dokładnie ten wzorzec o którym mówiłam wcześniej - intencja blokuje. Nie dlatego że jest zła, tylko dlatego że tworzy oczekiwanie które jest zbyt głośne. Habbia, ta chwila przy oknie po nieudanej próbie - co wtedy myślałaś?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Shangie chyba myślałam o herbacie. Albo patrzyłam na drzewa. Byłam już poza tamtym. Przestałam szukać.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Habbia Słuchajcie, zostańmy przy tym przez chwilę bo mi się kręci jedna myśl. Jeśli wzorzec jest taki - pojawia się gdy nie oczekujesz - to co to mówi o naturze tego zjawiska? Bo można to czytać w dwie strony. Albo że to coś co do nas przychodzi z zewnątrz gdy otwieramy się nieświadomie, albo że to my sami to produkujemy właśnie wtedy gdy kontrola spada. Habbia, czy ta różnica dla ciebie ma znaczenie?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Ballen ma. Ale nie wiem jak na nią odpowiedzieć. Bo jeśli to ja to produkuję, to czy to mniej prawdziwe? Czuję że nie. Ale jednocześnie chciałabym wiedzieć że to nie tylko ja.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Kappi to trop wart uwagi. Czynności mechaniczne zwalniają kontrolę mentalną - nie idziesz do doświadczenia z napięciem. To jeden z powodów dla których wiele tradycji używa powtarzalnego ruchu jako przygotowania do odbioru. Nie magia, raczej fizjologia uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

I to jest ta odpowiedź na moje wcześniejsze pytanie o rytm. Rytmu zewnętrznego nie ma, ale może jest rytm wewnętrzny. Przychodzi kiedy nie czekasz. Nie wiem czy to cokolwiek wyjaśnia, ale opisuje.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

To pytanie mnie zatrzymało. Czy coś musi być "nie tylko nami" żeby było prawdziwe? Pytam serio, bo sama nie wiem. Mam własne doświadczenia których nie rozumiem i zastanawiam się to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Nikita dokładnie w to samo miejsce trafiłaś co ja. I nie sądzę żeby była jedna odpowiedź. Ale Habbia, jest jedno pytanie które mi zostało z całej tej rozmowy. Czy babcia wiedziałaby że tak o niej myślisz? Znaczy - czy ona była osobą która by chciała być pamiętana przez zapach przy oknie podczas kawy? Czy to do niej pasuje?


Odpowiedz
Udostępnij: