Słuchajcie, powiem wam pewną historię z życia wziętą, bo sama przez to przeszłam...
Jak się wprowadzałam jakieś parę lat temu do poprzedniego mieszkania, to już od samego początku coś mi nie grało. Przychodziłam po pracy i od progu miałam to dziwne uczucie, że ktoś tam jest. Raz czy dwa poczułam nawet podmuch, jakby ktoś mnie minął w korytarzu. No i po jakimś czasie wyszło przy okazji rozmowy z sąsiadami, że to lokum stało puste przez prawie trzy lata, bo ludzie w okolicy gadali, że straszy i nikt po prostu nie chciał tam mieszkać.
Powiedziałam o tym mamie i ona zaraz mi przyslała egzorcyzmowaną wodę, sól, olej i jakieś modlitwy do odmówienia. Trochę to pomogło, troszkę... ale dalej czułam się tam nieswojo. Zasypiałam przy właczonym świetle, miałam poczucie że ktoś wchodzi w nocy do pokoju. Kilka razy zobaczyłam przy łóżku kobietę, ale za każdym razem zaraz znikała.
Pamiętam taką jedną sytuację z samego rana. Spałam, telefon miałam wyciszony, a narzeczony dzwonił kilkakrotnie bo potrzebował pomocy. I nagle w tym śnie słyszę kobiecy głos: „Aneta, telefon dzwoni”. Machnęłam na to ręką i śpię dalej. Ale ten głos po chwili krzyknął głośniej: „ANETA, telefon dzwoni!!!” No to się zerwałam i zobaczyłam pełno nieodebranych. W tamtej chwili ta kobieta mi pomogła, bez dwóch zdań.
Mimo wszystko nie mogłam tam polubić tego miejsca i parę miesięcy temu wyprowadziłam się. Niedawno odwiedzaliśmy znajomego z tamtego budynku i on mówi że ta pani, która po mnie zamieszkała, wytrzymała dwa i pół miesiąca i już jej nie ma, a mieszkanie znowu stoi puste. Ciekawa jestem czy duch po prostu jej nie odpuszczał...
I właśnie chciałam zapytać, czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić zanim się wprowadzamy, czy w mieszkaniu już ktoś taki „mieszka”?
Wejdź na stronę egzorcysty, powinnaś tam znaleźć kontakt do kogoś kto ci pomoze.
Zastanawiałaś sie może, żeby zweryfikowac skąd te odczucia w ogole się biorą? Czasem własna wyobraźnia potrafi nas zaskoczyć i zagrać nam nie lada numer... warto sprawdzić. Mogłabyś porozmawiać z wlascicielem mieszkania, zapytać o poprzednie osoby które tam mieszkały, albo po prostu zagadnąć sasiadów, może coś wiedzą.
A modlitwa za tę kobietę na pewno nie zaszkodzi, może nawet msza w jej intencji?
szczerze mówiąc niedawno korzystałam z usług pewnej wróżki i muszę powiedzieć, że jestem całkiem zadowolona. większość jej przepowiedni się sprawdziła, co mnie szczerze zaskoczyło. zajmuje się też rytuałami, więc jeśli ktoś potrzebuje czegoś więcej niż tylko wróżby, to też ma taką opcję. jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć czegoś więcej, to piszcie tutaj w wątku, chętnie opowiem więcej o swoich doswiadczeniach 🙂
Takie sytuacje się zdarzają i nie ma co od razu wpadać w panikę. Duchy, które „straszą” w mieszkaniach, to w większości przypadków zagubione istoty, które z jakiegoś powodu nie mogły przejść dalej, do świata duchowego. Trzeba je traktować z pewną wyrozumiałością, nie ze strachem.
O tym jak sie z nimi obchodzić bylo juz tu troche pisane, wiec odsylam do wczesniejszych wpisow w watku.
Warto tez pamietac, że nie wszystkie duchy z którymi możemy mieć kontakt to te „zagubione”. Są przecież duchy opiekunowie, czyli nasz Anioł Stróż, który towarzyszy nam i wspiera nasz moralny rozwój. To zupełnie inna kategoria i myślę, że warto mieć świadomość tego rozróżnienia.
Miałam podobnie jak piszesz, przez długi czas po wprowadzeniu się do nowego miejsca czułam że coś jest nie tak, że ktoś tam jest ze mną w pokoju... raz nawet poczułam taki dziwny podmuch jakby ktoś przeszedł tuż obok mnie, a byłam sama w domu.
Jeśli szukasz kogoś kto mógłby pomóc z taką sytuacją, to poszukaj w necie kogoś zajmujacego sie likwidacją bytów, jest sporo osób które sie tym zajmują.
szczerze to jak widzę takie wpisy to już wolę poczytać dalej wątek... ktoś pisze że ma „problem z duchem” i od razu się zgłasza ktoś kto „pomoże” i podaje jakiś kontakt. klasyk internetu 🙂 no nic, jeśli naprawdę komuś zależy to lepiej opisz dokładnie co się dzieje, tu na forum, to przynajmniej będzie jakaś konkretna rozmowa
no i co, są jakieś postępy w tej sprawie? udało się coś ustalić w końcu z tym duchem?
sny to w ogóle bardzo wdzięczne pole do kontaktu dla duchów, one chętnie właśnie tędy się przebijają kiedy człowiek jest rozluźniony i nie stawia oporu... więc ten telefon który ci zapowiedział to chyba nie był przypadek, nie zrzucałabym tego tak łatwo na zwykłe marzenie senne 🙂
a swoją drogą, to czym to się dalej skończyło? dowidziałaś się czegoś więcej w tej sprawie?
hej, muszę powiedzieć że ta historia brzmi naprawdę intrygująco 🙂 takie rzeczy zawsze mnie wciągają, nie wiem dlaczego ale uwielibiam czytać o takich przypadkach i zastanawiać się co za tym może stać...
no dobra, muszę przyznać że ta historia jest naprawdę ciekawa i przy okazji trochę zastanawiająca...
no to ciekawe rzeczy sie tu dzieją 🙂 coś takiego w mieszkaniu to chyba nie jest zbyt przyjemne
no coś w tym jest, naprawdę zastanawiające 🙂
