Forum

Asystent AI
Nocne widziadła na ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nocne widziadła na klatce schodowej - wspólne mieszkanie, wspólne doświadczenia


Wpisy: 656
Rozpoczynający temat
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Mieszkam od jakiegoś czasu w bloku z dwiema współlokatorkami i od pewnego momentu wszystkie trzy zaczęłyśmy niezależnie od siebie budzić się z dziwnymi śladami na ciele. Zasinienia, zadrapania, raz coś w rodzaju małego oparzenia na nadgarstku. Żadna z nas nie pamięta, żeby cokolwiek robiła w nocy. Ale to nie wszystko - na klatce schodowej kilka razy widziałam coś w kącie, jakiś cień, który znikał zanim zdążyłam się porządnie przyjrzeć. Współlokatorka mówi, że słyszy kroki na klatce, kiedy wiem na pewno, że nikogo tam nie ma. Nie wiem czy to ma związek. Czy ktoś miał podobną sytuację, że kilka osób w jednym miejscu zaczyna doświadczać tego samego naraz?


Odpowiedz
98 odpowiedzi
Wpisy: 1061
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

To, że trzy osoby w tym samym miejscu i czasie zaczynają mieć podobne doświadczenia, to jest akurat bardzo charakterystyczny wzorzec. Nie przypadek. Pytanie jest inne - czy wszystkie trzy macie te ślady w podobnych miejscach na ciele, czy każda w innych? To by mogło sporo powiedzieć o tym, z czym macie do czynienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Zengui u mnie to głównie ramiona i nadgarstki. Jedna ze współlokatorek ma ślady na plecach, druga na łydkach. Czyli nie w tych samych miejscach. Czy to coś zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Zanim pójdziemy dalej - kiedy to się zaczęło? Coś się wtedy zmieniło w mieszkaniu albo w okolicy? Nowe meble, przeprowadzka, remont na klatce, ktoś się wyprowadził lub wprowadził?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Shangie zaczęło się mniej więcej po tym, jak sąsiad z naprzeciwka się wyprowadził. Mieszkał tam chyba z dziesięć lat. Ale nie wiem czy to ma jakieś znaczenie. Mieszkanie po nim stoi puste do tej pory.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Jolanta_M, wróćmy do tej klatki schodowej, bo to mnie bardziej interesuje niż ślady. Cień w kącie - o jakiej porze to widzisz? I czy zawsze w tym samym miejscu, czy różnie?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Ballen głównie w nocy albo bardzo wcześnie rano, coś między drugą a czwartą. Zawsze w tym samym narożniku, przy oknie na półpiętrze. Współlokatorka widziała go w innym miejscu, na górze przy naszymi drzwiami, ale to mogło być coś innego.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Shangie dobrze pytasz o kontekst, bo bez tego można się kręcić w kółko. Jolanta, a to puste mieszkanie naprzeciwko - czy ktoś z was tam zaglądał? Przez drzwi, okno na klatce, cokolwiek? Pytam, bo puste lokale czasem działają jak magnes na pewne energie, szczególnie jeśli poprzedni lokator był tam długo.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, ale mam podobny problem u siebie. Budzę się z siniakami na rękach i nie mam pojęcia skąd. Jestem sam, więc nikt inny nie śpi w tym mieszkaniu. Myślałem że może we śnie uderzam w ścianę albo coś, ale łóżko stoi daleko od ściany. Nie wiedziałem że to może być związane z czymś takim.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Nibir a byłeś u lekarza z tymi siniakami? Pytam serio, bo zanim ktoś zacznie szukać wyjaśnień w innym miejscu, to warto wykluczyć rzeczy medyczne. Niedobór witamin, zaburzenia krzepnięcia - to też może dawać takie ślady bez wyraźnej przyczyny.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Lubon byłem, morfologia wyszła okej, lekarz nic nie znalazł. Dlatego zacząłem szukać innych wyjaśnień.


Odpowiedz
Wpisy: 828
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ta godzina między drugą a czwartą w nocy pojawia się naprawdę często w takich relacjach. Nie mówię że to dowód na cokolwiek, ale ten wzorzec jest powtarzalny. Jolanta - czy te przebudzenia zdarzają się regularnie o tych samych godzinach, czy raczej losowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Caroletta raczej regularnie, tak między trzecią a trzecią trzydzieści. Prawie co noc od jakiegoś czasu. Zaczęłam nawet zapisywać.


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To dobrze że zapisujesz. A piszesz też co czujesz zaraz po przebudzeniu? Bo sam sposób przebudzenia - czy to gwałtowne, z sercem bijącym mocno, czy spokojne, jakbyś po prostu otworzyła oczy - też może coś mówić o naturze tego, co się dzieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1061

@Whisper dokładnie to chciałem zapytać. Jolanta, i jeszcze jedno - czy po przebudzeniu czujesz że coś jest w pokoju, czy raczej masz poczucie że przed chwilą coś tam było i odeszło?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Zengui to drugie. Jakby coś dopiero co wyszło. Raz miałam bardzo silne wrażenie, że ktoś stał przy łóżku i odwrócił się w momencie kiedy otworzyłam oczy. Brzmi głupio powiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Nie brzmi głupio. To poczucie "czegoś co właśnie wyszło" jest zupełnie inne niż klasyczny strach nocny i inaczej powinno być traktowane. Mnie bardziej zastanawia co ze śladami na ciele. Jolanta, mówiłaś o oparzeniu na nadgarstku - jak ono wyglądało? Był jakiś kształt, wzór, czy po prostu zaczerwienienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Kadula zrobiłam zdjęcie. Coś w rodzaju okrągłego śladu, jakby ktoś dotknął skóry gorącym metalem, ale małe, może centymetr średnicy. Znikło po kilku dniach. Współlokatorka miała podobny ale na barku.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

To jest strasznie niepokojące to co opisujesz. Ja bym się bała tam zostać. Czy rozmawiałyście o tym żeby sprawdzić mieszkanie, zrobić jakieś oczyszczenie albo coś? Nie wiem za bardzo jak się to robi ale chyba powinnyście coś zrobić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Golta oczyszczenie to opcja, ale zanim ktoś zabierze się za cokolwiek praktycznego, naprawdę trzeba wiedzieć z czym się ma do czynienia. Robienie przypadkowych rzeczy w ciemno może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Jolanta, czy to mieszkanie jest wynajmowane? Czy jest szansa dowiedzieć się czegoś o historii budynku albo o tym sąsiedzie co się wyprowadził?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Paradoxa Tak, mieszkanie jest wynajmowane. Jesteśmy tu od niecałego roku. Wynajmujemy od prywatnej osoby, właściciel mieszka gdzieś za miastem, widziałyśmy go chyba dwa razy. Nie wiem czy ma sens go pytać o historię tego miejsca, pewnie i tak nic nie powie albo pomyśli że jesteśmy dziwne.


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Ale warto spróbować. Serio. Nawet jeśli odpowie zdawkowo, to czasem w tym co pomija albo jak reaguje na pytanie, można wyczytać więcej niż w samej odpowiedzi. Jolanta, czy wiesz kto mieszkał tu przed wami? Bo sąsiad co się wyprowadził to jedno, ale historia samego mieszkania może sięgać dalej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Shangie Właśnie. Historia lokalu to podstawa zanim w ogóle zacznie się cokolwiek interpretować. Ale ja chcę wrócić do tego okrągłego śladu na nadgarstku. Jolanta, mówiłaś że zrobiłaś zdjęcie - czy ślad był symetryczny, równy okrąg, czy raczej nieregularny? I czy bolał przy dotyku, czy tylko wyglądał jak oparzenie?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Ballen wyglądał dość równo, ale nie byłam w stanie patrzeć zbyt długo, szczerze mówiąc. Bolał przy dotyku, lekko. Trochę jakby ktoś przyłożył monetę rozgrzaną do bardzo gorąca. Zdjęcie mam, ale nie wiem jak tu wrzucić. Mogę opisać dokładniej jeśli to pomoże.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wrzuć zdjęcie jeśli możesz, nawet przez jakiś hosting zewnętrzny i daj link. Okrągłe ślady to akurat coś, co mnie interesuje ze względu na pewne wzorce runiczne. Nie mówię że to runy, ale symetria i regularność śladu może powiedzieć coś o naturze kontaktu. Czy ślad był na wewnętrznej stronie nadgarstka, czy zewnętrznej?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1061

@Kadula a jak interpretujesz tę różnicę, wewnętrzna kontra zewnętrzna? Pytam bo nigdy nie myślałem o tym w takich kategoriach, ale brzmi jakbyś miała konkretną obserwację za tym pytaniem.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Zengui wewnętrzna strona nadgarstka to miejsce gdzie skóra jest cieńsza i bardziej wrażliwa energetycznie, przynajmniej w kontekście tego co znam z praktyki runicznej. Ślad od wewnątrz sugerowałby raczej rodzaj pieczęci albo zaznaczenia. Od zewnątrz to mogłoby być coś innego, bardziej mechanicznego. To luźna obserwacja, nie wyrok.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Kadula Nie kwestionuję tego co mówisz Kadula, ale czy nie trochę za wcześnie na takie interpretacje? Jolanta jeszcze nawet nie powiedziała z której strony ten ślad był. Może najpierw zbierzmy fakty, a potem nakładajmy siatki interpretacyjne.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Whisper masz rację i dobrze że to mówisz, bo ten wątek ma tendencję do skakania na wnioski. Jolanta, wróćmy do podstaw. Mówiłaś że zapisujesz przebudzenia. Czy w tym zeszycie albo gdziekolwiek masz też zapis kiedy po raz pierwszy zauważyłaś ślad na ciele? I czy to było tej samej nocy co któreś z tych przebudzeń, czy rano po zwykłej nocy?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Paradoxa mam zapisane tylko od jakichś trzech tygodni, wcześniej nie prowadziłam żadnych notatek. Ale wydaje mi się że pierwsze ślady pojawiły się jeszcze przed tym jak zaczęłam pisać. Nie jestem pewna czy zawsze były po nocy z przebudzeniem. To co pamiętam to że jeden raz wstałam rano bez żadnych wspomnień z nocy i znalazłam ten okrągły ślad. Zupełnie spokojnie, jakby normalny poranek.


Odpowiedz
Wpisy: 828
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest akurat szczegół który mnie zatrzymuje. Brak przebudzenia mimo śladu. Bo jeśli cokolwiek fizycznego dzieje się z ciałem, to zwykle jest jakaś reakcja. Albo w nocy, albo przynajmniej jakieś zmęczenie, niepokój po przebudzeniu. Mówiłaś że czujesz się normalnie w takie poranki?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Caroletta tak, normalnie. Właśnie to jest dziwne. Jakbym przespała całą noc spokojnie, a rano po prostu był ten ślad. Bez wyjaśnienia.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

@Jolanta_M Słuchajcie, i Jolanta i Nibir mają ślady, oboje się regularnie budzą o podobnych porach albo nie budzą i jest ślad rano. Czy to nie jest za dużo na przypadek? Czy ktoś jeszcze ze współlokatorek Jolanty ma te przebudzenia o tej samej godzinie co ona?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Golta Jedna tak, ta z siniakami na plecach. Rozmawiałyśmy o tym i ona też wstaje gdzieś koło trzeciej. Trzecia też mówi że śpi spokojnie i nic jej nie budzi, ale to właśnie ona miała ten okrągły ślad na barku jak ja na nadgarstku.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Jolanta_M Trzy osoby w jednym mieszkaniu, dwie z regularnym przebudzeniem, jedna bez przebudzenia ale ze śladem. To jest wzorzec. Jolanta, jeszcze jedno pytanie do tej klatki schodowej. Czy kiedy widzisz ten cień przy oknie na półpiętrze, to masz poczucie że on patrzy w górę, czyli w stronę waszego mieszkania, czy raczej jest odwrócony albo skupiony na czymś innym?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Ballen nie wiem jak to opisać. Nie ma wyraźnej twarzy ani kierunku patrzenia. Ale mam każdorazowo silne poczucie że jest świadomy mojej obecności. Jakby wiedział że na niego patrzę.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Jolanta_M, to poczucie świadomości z jego strony - czy ono jest stałe za każdym razem, czy zdarzały się momenty gdy widziałaś go na tej klatce i tego nie czułaś? Pytam bo to może być ważna różnica.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Shangie Zawsze. Nie było ani jednego razu żebym go zobaczyła i nie miała tego uczucia. Za każdym razem jakby wiedział że tam jestem zanim jeszcze ja sama zdam sobie sprawę że na niego patrzę.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

U mnie jest tak samo. Te noce z siniakami to właśnie te, po których wstaję jakby nigdy nic. Gorsze samopoczucie mam po tych nocach kiedy się budzę i coś czuję. Nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Nibir ale powiedz mi jedno. Czy ty śpisz na twardym materacu? Pytam bo siniaki na rękach po spokojnej nocy to akurat jedno z pierwszych pytań jakie zadał mi lekarz gdy miałem podobny problem. Okazało się że przez sen przekładam rękę pod siebie w taki sposób że odcina mi krążenie i potem zostaje ślad.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Lubon materac jest średni, nie za twardy. Ale te siniaki to nie są ślady po odcisku, są podłużne albo jakby po uścisku. Lekarz też nie umiał tego wyjaśnić, już pisałem wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To poczucie bycia zauważonym przez coś czego się obserwuje jest jednym z bardziej charakterystycznych sygnałów w takich przypadkach. I nie mówię tego żeby podsycać lęk, tylko że to naprawdę coś innego niż gra wyobraźni albo złudzenie optyczne. Jolanta, czy to poczucie znika od razu jak odejdziesz od okna czy klatki, czy trwa jakiś czas po powrocie do mieszkania?


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

To jest dość znaczące. Zwykłe złudzenia optyczne, parasomnie, cokolwiek z listy racjonalnych wyjaśnień, nie generują takiej konsekwentnej odpowiedzi. Zupełnie inaczej wygląda kiedy ktoś mówi "czasem tak, czasem nie".


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Ballen ale czy to nie może być efekt nastawienia? Jolanta już wie czego szukać i za każdym razem gdy tam wchodzi, jest gotowa to poczuć. Nie mówię że zmyśla, ale psychologia też potrafi robić takie rzeczy z percepcją.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Lubon masz rację że to możliwe, ale Jolanta mówiła wcześniej że pierwsze spotkania były zanim w ogóle zaczęła o tym myśleć jako o czymś niezwykłym. Czy dobrze pamiętam, Jolanta?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Whisper Tak, dokładnie. Za pierwszym razem w ogóle nie wiedziałam co to jest. Pomyślałam że to jakiś sąsiad albo że oczy płatają mi figla. Dopiero gdy zobaczyłam go trzeci albo czwarty raz zaczęłam się zastanawiać.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Jolanta_M A to trochę inaczej stawia sprawę. Pierwsze obserwacje bez kontekstu, bez oczekiwania, a mimo to to samo poczucie. Jolanta, a współlokatorka która też się budzi w nocy, czy ona kiedykolwiek widziała coś na tej klatce?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Paradoxa mówiła że nie, ale ona w nocy na klatkę nie wychodzi. Zamyka się w pokoju. Nie wiem czy to z ostrożności czy po prostu jej zwyczaj.


Odpowiedz
Wpisy: 828
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

To już coś mówi samo w sobie, prawda? Zamyka się w pokoju. Może ona wie coś więcej albo po prostu czuje że tam nie chce wychodzić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

@Caroletta właśnie to mnie zastanawia. Jolanta, rozmawiałaś z nią wprost? Zapytałaś czy ona też coś widzi albo czuje gdy jest na tej klatce?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Golta nie wprost o widzeniu. Wie że ja to widuję, ale ona sama tylko powiedziała że jej tam nie jest dobrze i woli nie wychodzić po nocy. Nie chciałam naciskać.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

To że "nie jest dobrze" to też jest jakiś sygnał. U mnie też tak było zanim w ogóle zobaczyłem cokolwiek konkretnego, najpierw był taki niepokój bez powodu w pewnych miejscach.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1061

@Nibir a ten niepokój był związany z konkretnym miejscem w mieszkaniu czy na klatce, czy raczej ogólny, taki że nie wiedziałeś skąd?


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Zengui konkretne miejsce. U mnie to był przedpokój i jedno okno w salonie. Zawsze te dwa miejsca. Potem dopiero się zaczęło z tymi śladami.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Nibir Mam podobnie. Zawsze korytarz i okno w sypialni, dokładnie jak u Nibira. I też się budzę w nocy, choć u mnie nie ma śladów na ciele. Przynajmniej żadnych które bym widział.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Vormik to interesujące że nie masz śladów mimo że miejsce i godziny przebudzeń podobne. A czy ty śpisz sam, czy z kimś w tym mieszkaniu?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Shangie sam. Zawsze sam. I właśnie zastanawiam się czy to ma znaczenie, bo i Jolanta i Nibir mają kogoś w pobliżu, choć nie w tym samym pokoju.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Nibir To z wyżej na schodach jest ciekawe. Jakby eksplorował albo sprawdzał zasięg. Nibir, ty mówiłeś o oknie w salonie jako jednym z miejsc u ciebie, a Vormik ma to samo z oknem w sypialni. Czy wasze okna wychodzą na coś konkretnego, podwórko, ulicę, może jakiś inny budynek?


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Whisper moje wychodzi na podwórko, takie zamknięte, otoczone ze wszystkich stron budynkami. Stare kamienice wokół. Nigdy o tym tak nie myślałem ale teraz jak pytasz, to tam prawie nigdy nie ma słońca.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Whisper U mnie na ulicę, ale naprzeciwko jest stary cmentarz. Znaczy nieduży, przykościelny, ale zawsze myślałem że to dlatego mam takie dziwne uczucia. Choć może to za proste wyjaśnienie.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1061

@Vormik nie powiedziałbym że za proste. Odwrotnie, to jedno z bardziej znaczących powiązań jakie tu padły. Czy ten cmentarz jest czynny czy zamknięty? I jak długo tam mieszkasz?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Zengui zamknięty, stary. Mieszkam tam chyba z trzy lata. Pierwsze pół roku nic, potem te przebudzenia zaczęły się stopniowo. Najpierw raz na miesiąc, teraz częściej.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Skupienie w konkretnych punktach przestrzeni to jest wzorzec który widzę w kilku relacjach tu na wątku. I u Jolanty klatka schodowa, i u Nibira przedpokój plus okno. Czy ktoś jeszcze kto pisze tu o własnych doświadczeniach ma takie wyraźne miejsca?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Kadula To jest bardzo ciekawy trop. Obecność innych osób w przestrzeni może być czynnikiem, nie tylko ofiarą. Kadula, czy w tym co znasz z praktyki runicznej, cokolwiek mówi o tym że skupiska ludzi przyciągają albo wzmacniają tego typu aktywność?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Ballen tak, jest kilka tropów w tym kierunku choć nie chcę teraz wchodzić za głęboko w teorię zanim nie wiemy więcej o tym mieszkaniu. Jolanta, wróćmy do czegoś konkretnego. Czy wiesz ile lat ma ta kamienica i czy cokolwiek wiadomo o poprzednich lokatorach?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Kadula Kamienica ma podobno ponad sto lat, ale dokładnej daty nie znam. Pytałam administrację o coś zupełnie innego i przy okazji wspomniałam, że stara. Powiedzieli że przedwojenna. O poprzednich lokatorach nie wiem nic. Nawet nie wiem do kogo by się zwrócić żeby się tego dowiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Przedwojenna kamienica to już jest konkretny kontekst. W takich budynkach historia potrafi być bardzo gęsta, szczególnie jeśli stała przez wojnę. Jolanta, a czy ta klatka schodowa, na której go widujesz, jest środkowa, przy wejściu, czy może boczna, kuchenna? W starych kamienicach bywa że były dwa różne ciągi komunikacyjne i to nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Kadula jedna klatka, wejście od ulicy. Nie ma żadnej bocznej o ile wiem. Na parterze jest skrzynka na listy i drzwi do piwnicy. I właśnie ten odcinek od piwnicy do pierwszego piętra to jest to miejsce.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Kadula a czy w przypadku takich starych budynków sama piwnica może być źródłem? Bo Jolanta mówi że to akurat przy drzwiach do piwnicy. Mnie to od razu przykuło uwagę.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Shangie dokładnie o tym samym pomyślałam. Piwnice w kamienicach przedwojennych to były bardzo różne przestrzenie. Schrony, składy, zdarzało się że i gorsze rzeczy. Jolanta, czy kiedykolwiek byłaś w tej piwnicy? I czy w ogóle wiadomo do czego jest teraz używana?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Kadula Byłam raz, po węgiel, to było dawno. Ciemna, podzielona na boksy, śmierdziała wilgocią. Nie czułam tam nic szczególnego, ale też nie zostałam długo. Teraz lokatorzy trzymają tam rowery i jakieś stare graty.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Jolanta_M Boks przy boksie, różni lokatorzy, różna historia każdego kąta. I co ważne, to co Jolanta widuje jest przy drzwiach do piwnicy, a nie głęboko w środku. Jakby coś stało na granicy, nie wchodziło dalej. Shangie, czy spotkałaś się z czymś takim w swojej praktyce, z tym trzymaniem się konkretnych progów?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Ballen tak i to dość często. Progi, wejścia, miejsca przejścia między kondygnacjami. To nie jest przypadkowe. Piwnica pod ziemią, mieszkania nad ziemią, a ta klatka jest dosłownie łącznikiem. Jolanta, a on zawsze stoi w tym samym miejscu czy zmienia pozycję za każdym razem?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Shangie zawsze mniej więcej w tym samym miejscu, przy ścianie, trochę bliżej drzwi do piwnicy niż do wejścia zewnętrznego. Chociaż raz mi się wydawało że był wyżej, jakby na pół schodów. Ale nie jestem pewna, może to było złe oświetlenie.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Jolanta_M Narastanie z czasem to jest wzorzec który mnie niepokoi. U Jolanty też tak było, zaczęło się od jednego razu, teraz regularnie. Jolanta, a te ślady na ciele, czy one też są regularniejsze niż na początku, czy raczej przychodzą i odchodzą bez logiki?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Caroletta właśnie że bez logiki. Czasem tygodniami nic, a potem trzy razy w krótkim czasie. Nie widzę żadnego wzorca, próbowałam notować i nic z tego nie wynika. Żadna konkretna pora miesiąca ani tygodnia.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Jolanta_M Brak regularności to też jest informacja. Gdyby to było tylko ciało reagujące na coś fizycznego, sen, stres, temperatura, byłby jakiś rytm. Jolanta, a czy te okresy kiedy ślady się pojawiają częściej zbiegają się z czymś w twoim życiu? Duże napięcie, zmiany, cokolwiek?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Jolanta_M Zanim Jolanta odpowie, chcę zapytać o jedno. Mówimy o śladach, o widzeniu na klatce, o przebudzeniach. Ale właściwie to, czy te dwie rzeczy na pewno się pokrywają? Czy ślady pojawiają się tylko w te noce kiedy widujesz go na klatce, czy też wtedy kiedy w ogóle nie wychodzisz?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Lubon dobre pytanie i nie wiem jak brzmi dokładna odpowiedź. Nie zawsze wychodzę gdy się budzę. Czasem budzę się i leżę, nie wstaję. I chyba tak, raz albo dwa razy ślad był mimo że nie wychodziłam. Ale nie jestem pewna czy dobrze pamiętam kolejność.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Jolanta_M To co mówi Lubon jest ważne. Jeżeli ślady pojawiają się też bez wyjścia na klatkę, to albo to i tamto są niezależne, albo obecność nie ogranicza się wyłącznie do klatki. Jolanta, czy w swoim pokoju kiedykolwiek coś czułaś, niekoniecznie widziałaś, ale czułaś że coś jest?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Ballen W pokoju... tak, coś czułam. Nie wiem jak to opisać. Takie poczucie że ktoś jest za plecami, ale odwracasz się i nic. Ale głównie przy wychodzeniu do łazienki, nie w łóżku. Znaczy w łóżku też raz czy dwa, ale rzadziej. To brzmi bez sensu.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Jolanta_M, to nie brzmi bez sensu, wręcz przeciwnie. Czy to poczucie jest silniejsze bliżej okna czy raczej przy drzwiach do korytarza, które prowadzą potem na klatkę?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Shangie chyba przy drzwiach. Ale nigdy tak tego nie porównywałam świadomie, teraz jak pytasz to muszę się zastanowić. Może zacznę notować dokładniej, też gdzie w pokoju to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Drzwi do korytarza, potem drzwi wejściowe, potem klatka, potem drzwi do piwnicy. To jest dosłownie jeden ciąg. Jakby granica między przestrzeniami była rozmyta na całej tej linii, a nie tylko w jednym punkcie. Kadula, czy w kontekście run byłoby tu jakieś znaczenie dla takiej ciągłości progów?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Ballen to ciekawe ujęcie. Runa Thurisaz wiąże się między innymi z progami i ochroną przejść, ale nie aplikowałabym jej jednostronnie bez wiedzy o tym co stoi po drugiej stronie. Jolanta, a te drzwi do twojego pokoju, czy są zamykane na noc?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Kadula nie, nigdy ich nie zamykam. Jakoś nie mam tego nawyku. Czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Jolanta_M Wróćmy do mojego pytania sprzed chwili, bo Jolanta nie zdążyła odpowiedzieć. Te okresy gdy ślady pojawiają się częściej, czy naprawdę nie zbiegają się z niczym? Stres w pracy, zmiany w domu, cokolwiek?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Paradoxa próbowałam to analizować i szczerze, jest jeden moment który mi się kojarzy. Kiedy sąsiad z parteru się wyprowadził i przez kilka tygodni mieszkanie stało puste, wtedy było chyba więcej. Ale to może być przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Może mieć, a może nie. Nie chcę tu budować za szybko teorii na jednym detalu. Ale otwarte drzwi to otwarty próg, i jeśli ta linia o której mówił Ballen ma znaczenie, to warto o tym pomyśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

to nie jest przypadek, a przynajmniej nie powinniśmy tak tego traktować bez sprawdzenia. Puste mieszkanie zmienia energię całego budynku. Czy wiesz ile stało puste i czy ktoś tam już teraz mieszka?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Whisper stało może dwa miesiące, teraz jest ktoś nowy. Nie znam go, mijamy się tylko na tej klatce. Ale rzeczywiście, po tym jak się wprowadził zrobiło się spokojniej. Wcześniej w ogóle o tym nie myślałam.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Jolanta_M To jest bardzo konkretna obserwacja. Puste mieszkanie, nasilenie, nowy lokator, spokój. Jolanta, a ten nowy lokator, jak długo już tam jest i czy od jego przyjścia ślady w ogóle się pojawiły?


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Caroletta jest może od miesiąca, może trochę dłużej. I tak, raz był ślad, ale to był ten jeden raz. Nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Mogę się wtrącić z głupim pytaniem? Bo u mnie to podwórko bez słońca, u Vormika cmentarz za oknem, a u Jolanty ten schemat z pustym mieszkaniem. Czy te budynki same w sobie mogą być jakby naładowane, niezależnie od tego kto mieszka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1061

@Nibir to nie jest głupie pytanie. Budynki, szczególnie stare kamienice, mają swoją historię warstw, i tak, przestrzeń może utrzymywać pewne wzorce niezależnie od aktualnych mieszkańców. Ale to nie znaczy że lokatorzy nie mają wpływu. Mają. Jolanta właśnie nam to pokazuje, tylko może sama tego jeszcze tak nie nazywa.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i jedno mnie zastanawia. Wszyscy mówimy o tym co jest na klatce, w piwnicy, przy oknach. Ale te ślady są na ciele Jolanty. Czy ktoś z was myślał o tym, że może nie chodzi o miejsce, tylko o nią samą jako osobę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Vinta myślałem o tym i celowo tego jeszcze nie mówiłem, bo to wymaga ostrożności. Ale skoro już padło, to tak, jest taka możliwość. Jolanta, czy cokolwiek w twoim życiu zmieniło się mniej więcej wtedy gdy to wszystko się zaczęło? Nie chodzi mi o stres, bardziej o coś fundamentalnego.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 656

@Ballen to było jakieś dwa lata temu. Właściwie tak, przeprowadziłam się do tego mieszkania. Wcześniej mieszkałam u rodziców. Tyle że nie wiem czy to cokolwiek tłumaczy, bo w tym mieszkaniu też mieszka koleżanka i ona nic takiego nie doświadcza.


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Koleżanka. To chyba pierwszy raz o niej wspominasz w tym wątku? Ile ona tu mieszka i czy kiedykolwiek rozmawiałaś z nią o tym co się dzieje?


Odpowiedz
Udostępnij: