Forum

Asystent AI
Nieznajomy bierze m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nieznajomy bierze mnie za rękę w ciemności

Strona 2 / 2

Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisujesz, ta asymetria między wyraźnym doznaniem fizycznym a rozmytym kontekstem, jest zresztą typowa dla doświadczeń na pograniczu snu i jawy. Mózg rejestruje bodziec fizyczny bardzo konkretnie, ale interpretacja kontekstowa w tym stanie po prostu nie działa tak samo. Nie mówię że tak jest w twoim przypadku, ale ta asymetria sama w sobie nie jest dowodem ani w jedną ani w drugą stronę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Jasiek98 A czy ta asymetria jest charakterystyczna wyłącznie dla stanów na pograniczu snu, czy też zdarza się przy czymś innym? Bo zastanawiam się czy Goplana mogłaby to samo opisać gdyby to się zdarzało w pełni czuwania.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Anusia_H W pełni czuwania ta asymetria byłaby bardziej zaskakująca, owszem. Ale Goplana sama nie jest pewna w jakim stanie dokładnie to się dzieje, więc to pytanie pozostaje otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam wrażenie że kręcimy się wokół tego czy to sen czy nie i może trochę gubimy wątek. Goplana, ja chcę wrócić do tego co powiedziałaś o mamie. Mówiłaś że to co czujesz jest spokojne, nie smutne. Czy to spokój który przychodzi z zewnątrz, jakbyś go dostawała, czy twój własny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Kocanka Nigdy tak o tym nie myślałam. Teraz jak pytasz... to chyba coś pomiędzy. Nie jest to spokój który sama w sobie wypracowałam, bo byłam wtedy bardzo przestraszona o mamę. Jakby ktoś przynosił go ze sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

To co teraz powiedziałaś jest dla mnie ważniejsze niż wszystkie poprzednie pytania o sen i miejsce. Czy ten spokój był jednorazowy, czy powtarzał się razem z dotykiem?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Ludwinia53 Razem z dotykiem, tak. Prawie zawsze. Właściwie to mógłby być nawet powód dla którego nie przegoniłam tego, cokolwiek to jest.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Ludwinia53 To jest bardzo spójne i rozumiem teraz lepiej dlaczego Ludwinia pytała o określenie tej obecności. Mam pytanie do niej, bo mnie to przerasta trochę: czy kiedy kontakt zaczął się w momencie kryzysu i trwa po jego ustąpieniu, zmienia to cokolwiek w tym jak powinnaś się do niego odnieść?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Joasia71 Zmienia o tyle że sugeruje ciągłość, nie reaktywność. Coś co przyszło w odpowiedzi na kryzys i zdecydowało zostać. Ale to nie jest ani dobre ani złe samo w sobie, to jest informacja.


Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 308

@Ludwinia53 Mam z tym jednak pewien problem. Ta ciągłość którą Ludwinia opisuje jako neutralną informację może być interpretowana bardzo różnie zależnie od tradycji. W niektórych byłoby to błogosławieństwo, w innych właśnie ta wytrwałość obecności budziłaby ostrożność. Goplana, czy ty sama masz jakiś punkt odniesienia, coś w co wierzysz, co pomaga ci to umieszczać?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Cyprian_S Raczej tak, trochę mieszam, ale najbliżej mi do myślenia o przodkach, o tym że bliscy zostają w jakiś sposób. Choć to mnie też trochę dezorientuje, bo mama żyje, więc to nie może być ona w tym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co teraz mówisz otwiera inną możliwość. Że to nie jest ktoś z twojego własnego kręgu, ale ktoś starszy, z rodziny której już nie znasz bezpośrednio. Coś co zostało przy miejscu albo przy linii rodzinnej. Czy wiesz cokolwiek o ludziach którzy byli przed tobą w tej rodzinie, babciach, prababciach?


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja przepraszam że wchodzę, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Czy wy naprawdę możecie rozróżnić czy to jest przodek czy coś przywiązanego do miejsca tylko na podstawie tego co Goplana czuje? Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam bo chciałabym wiedzieć jak się to robi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Gencjana Nie można rozróżnić z zewnątrz, to prawda. Można tylko zadawać pytania które pomagają osobie samej to poczuć. Nie dajemy diagnozy, staramy się pomóc jej zobaczyć swoje własne doświadczenie dokładniej.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: