Forum

Asystent AI
Nieznajomy bierze m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nieznajomy bierze mnie za rękę w ciemności

Strona 1 / 2

Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Nie wiem jak to inaczej nazwać, bo brzmi to dziwnie, ale kilka razy w życiu czułam jak ktoś bierze mnie za rękę w ciemności, a kiedy zapalałam światło - nikogo nie było. Nie chodzi o to, że coś musnęło, albo że był przeciąg. Czułam wyraźnie palce, uścisk, ciepło. Raz nawet przez chwilę trzymałam tę rękę, zanim zdałam sobie sprawę, że obok mnie nikogo nie ma. Za pierwszym razem pomyślałam, że to jakiś błąd zmysłów, ale to się powtórzyło. Czy ktoś z was miał coś podobnego? Interesuje mnie szczególnie to, czy byłoby wyczuwalne skąd to pochodzi - czy to coś ochronnego, czy nie.


Odpowiedz
77 odpowiedzi
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Dotyk w ciemności to jedna z częstszych form kontaktu fizycznego z tej strony, ale nie znaczy to, że zawsze pochodzi z tego samego źródła. Zanim cokolwiek powiem, muszę zapytać - w jakim miejscu to się dzieje? Zawsze w tym samym, czy w różnych? I czy jest jakaś pora, o której to następuje częściej?


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja miałam raz coś takiego i do dziś nie jestem w stanie tego wytłumaczyć. To było w środku nocy, poczułam jak ktoś ściska moją dłoń spokojnie, tak jak trzyma się kogoś bliskiego. Odruchowo ścisnęłam w odpowiedzi i wtedy to znikło. Ciekawe czy u ciebie też jest ten element - że jak reagujesz, to kontakt się urywa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Dobrusia.2 Tak, dokładnie tak! Jak tylko próbuję się skupić na tym dotyku albo zareaguję świadomie, to zaraz znika. Jakby kontakt był możliwy tylko wtedy, kiedy jestem trochę nieuważna. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale za każdym razem byłam trochę zmęczona, w takim półśnie na jawie.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten stan między snem a jawą to bardzo specyficzny moment, kiedy granica się rozrzedza. Ale mnie tu ciekawi coś innego - czy czułaś jakiś emocjonalny przekaz razem z tym dotykiem? Bo dotyk bez emocji i dotyk który niesie ze sobą jakieś odczucie, to dwa różne zjawiska i warto je od siebie oddzielić zanim zaczniemy szukać odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Joasia71 To jest dobre pytanie i musiałam się chwilę zastanowić. Nie było strachu. Był taki spokój, może nawet coś w rodzaju czułości? Ale nie chcę na siłę nadawać temu interpretacji, bo mogę projektować.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czekajcie, ale czy to nie może być po prostu coś neurologicznego? Poczytałam kiedyś, że mózg potrafi generować odczucia dotykowe szczególnie przy niedoborze snu. Pytam serio, bo sama nie wiem jak to oceniać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Kocanka To jest słuszne pytanie i nie należy go odrzucać tylko dlatego, że jesteśmy na forum ezoterycznym. Ale halucynacje dotykowe przy niedoborze snu mają zwykle inny charakter - są krótkie, rwane, często nieprzyjemne. To co opisuje Goplana brzmi inaczej. Zresztą sama napisała, że to się powtarzało w różnych okolicznościach.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Kocanka Dobrze, że Kocanka o to zapytała, bo to uczciwe podejście. Ale ja zawsze pytam przy takich opisach o jedną rzecz - czy cokolwiek wydarzyło się w tamtym czasie lub miejscu? Jakieś zmiany, straty, przyjazd do nowego miejsca? Konteksty mają znaczenie, bo zjawiska rzadko dzieją się w próżni.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zastanawiam się nad czymś przy tej rozmowie. Czy ten dotyk był po lewej, czy po prawej stronie? Pytam, bo mam swoje przemyślenia na temat tego, która strona ciała odbiera pewne rodzaje energii, ale nie chcę wyprzedzać. Najpierw fakty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Sewer76 Teraz jak się zastanawiam - za każdym razem to była lewa ręka. Przypadek? Nie wiem, nigdy wcześniej na to nie zwracałam uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie. Lewa strona ciała jest tradycyjnie uważana za bardziej receptywną, przyjmującą. To nie jest dowód na nic, ale jest spójne z tym co opisujesz - czułaś, że coś daje ci swój kontakt, nie wymaga niczego od ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@ewelina81)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja nigdy nie miałam czegoś takiego z dłonią, ale kilka razy czułam jak ktoś kładzie mi rękę na ramieniu, odwracałam się i nikt. To było zawsze kiedy byłam bardzo zapłakana. Może brzmi to głupio, ale zawsze to odebrałam jako pocieszenie. Wasza rozmowa sprawia, że zaczynam się zastanawiać czy to mogło być coś podobnego do tego co opisuje Goplana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Ewelina81 Nie brzmi głupio, wręcz przeciwnie. Emocjonalny kontekst jest bardzo ważny. Dotyk w chwili rozpaczy to często opisywany sposób, w jaki coś z drugiej strony daje znak obecności. Ale tutaj ciekawi mnie jedno - czy u ciebie też znikało od razu, jak zwracałaś uwagę?


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, to mnie zastanawia. Czy takie dotyki mają jakąś cechę wspólną - że zawsze zanikają w momencie świadomego skupienia? Bo jeśli tak, to może to coś mówi o naturze tego kontaktu. Że on istnieje tylko na granicy, nie po żadnej ze stron.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Dobrusia.2 Trafiłaś w coś ważnego. Kontakt fizyczny z tej strony bardzo rzadko znosi pełną uwagę analityczną. To trochę jak ze snami - im mocniej próbujesz je uchwycić, tym szybciej się rozpadają. Nie oznacza to, że ich nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy z uwagą. Chcę zapytać o coś, bo mnie to nurtuje od dawna - czy w różnych tradycjach jest jakieś rozróżnienie na to, jaki rodzaj bytu może się w ten sposób manifestować? Bo z jednej strony mamy duchy bliskich, z drugiej całkowicie niezidentyfikowane obecności. Czy wasza praktyka daje tu jakieś wskazówki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Cyprian_S W wielu tradycjach rozróżnia się właśnie na podstawie odczucia które temu towarzyszy. Ciepło i spokój - to częściej łączone z bliską osobą lub opiekunem. Zimno, dyskomfort, poczucie obcości - to już inny kierunek poszukiwań. Goplana opisała spokój i coś w rodzaju czułości, więc to pierwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale jak to sprawdzić? Czy jest jakiś sposób żeby się dowiedzieć kto to był? Pytam konkretnie, bo czuję że sama mam coś podobnego i nie wiem jak do tego podejść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Gencjana To nie jest coś, co sprawdza się jedną metodą. Zacznij od prostego kroku - następnym razem kiedy to poczujesz, nie odrywaj się od tego gwałtownie. Pozostań w spokoju, nie analizuj natychmiast. Pozwól żeby trwało. Potem zapisz wszystko co pamiętasz - porę, miejsce, emocje, temperaturę dotyku. Z czasem zaczyna się wyłaniać wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale to "pozostań w spokoju" jest łatwiej powiedzieć niż zrobić. Jak mam nie zareagować, jak coś trzyma mnie za rękę? To jest odruchy, nie decyzja. Czy ktoś miał sposób żeby się do tego przygotować zanim to się wydarzy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Gencjana Właśnie to jest sedno. Nie ćwiczysz reakcji w momencie kontaktu, tylko wcześniej. Medytacja, świadome oddychanie, zatrzymywanie impulsów w codziennych sytuacjach. Jak ciało jest już trochę przyzwyczajone do niedziałania natychmiastowego, łatwiej zostać spokojną w dziwnym momencie. Ale mam do ciebie pytanie - jak długo trwają u ciebie te epizody?


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Joasia71 Może kilkanaście sekund? Trudno powiedzieć, bo czas jakoś dziwnie płynie. Ale zawsze kończą się zanim zdążę cokolwiek pomyśleć.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Gencjana To ciekawe co Gencjana mówi o czasie, bo u mnie było podobnie. Ta chwila wydawała się rozciągnięta, ale jak potem próbowałam ocenić realnie to pewnie były sekundy. Goplana, jak to jest u ciebie z poczuciem czasu w trakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Też miałam to rozciągnięcie. Sekundy czuły się jak dłuższa chwila. Ale to może być po prostu efekt skupienia na czymś niespodziewanym, nie wiem czy to ma paranormalne znaczenie czy zwykłe neurologiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, to co mówisz o czasie to jest znany efekt psychologiczny przy silnym zaskoczeniu. Mózg jakby zwalnia przetwarzanie żeby zebrać więcej informacji. Nie mówię że to wyklucza inne wyjaśnienie, ale samo rozciągnięcie czasu to nie jest dowód na nic ponadnaturalnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Kocanka Zgadzam się z tym mechanizmem, ale tu nie chodzi o czas jako dowód. Chodzi o to że te opisy są bardzo spójne między różnymi osobami, które się nie znają i opisują to samodzielnie. Spójność jest dla mnie ważniejsza niż pojedynczy detal.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Jasiek98 Właśnie, ta spójność mnie też uderza. Lewa ręka, stan między snem a jawą, emocja spokoju a nie strachu, zanikanie przy świadomej uwadze. To nie są przypadkowe detaliki, to wzorzec. Wzorce mają przyczyny.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę tu wejść z jednym pytaniem, bo umknęło wcześniej. Goplana wspomniała że to się powtarza. Czy pomiędzy kolejnymi razami jest jakaś regularność? Taki sam czas, takie samo miejsce, taki sam stan emocjonalny? Bo jeśli tak, to otwiera zupełnie inne drzwi interpretacyjne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Ludwinia53 Teraz jak tak pytasz... to raczej miejsce. Najczęściej w jednym konkretnym pokoju. Nie zawsze ta sama pora, nie zawsze taki sam nastrój. Ale lokalizacja chyba tak. Nie jestem w stu procentach pewna, bo nie prowadziłam notatek, ale to co pamiętam to właśnie tamten pokój.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo ważna informacja i proszę żebyś zaczęła to zapisywać od teraz. Miejsce jako wspólny mianownik mówi dużo więcej niż pora czy nastrój. Czy wiesz coś o historii tego miejsca? Kto tam był przed tobą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Ludwinia53 Dziękuję za to. Bo to dla mnie brzmi jak coś co daje, nie pobiera. To ma znaczenie jeśli chodzi o ocenę kontaktu. Ludwinia, ty się zgodzisz z takim rozróżnieniem?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Anusia_H Zdecydowanie. To jest jedna z pierwszych rzeczy których uczę się zwracać uwagę przy takich opisach. Stan po kontakcie jest często ważniejszy niż sam kontakt. Wyczerpanie i niewyjaśniony lęk to jeden sygnał. Spokój i lekkość to zupełnie inny. Goplana, to co opisujesz nie budzi mojego niepokoju, ale proszę żebyś obserwowała czy to się nie zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@ewelina81)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja mam pytanie do Goplany, bo u mnie to było zawsze w różnych miejscach i zastanawiam się czy miejsce naprawdę ma aż takie znaczenie. Czy ktoś miał to samo zjawisko w wielu różnych lokalizacjach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Ewelina81 U mnie było w dwóch różnych miejscach w odstępie kilku miesięcy. Więc chyba nie zawsze chodzi o miejsce. Może czasem coś idzie za człowiekiem, a nie jest przywiązane do lokalizacji?


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Tu się robi pytanie o naturę tego co to jest. Bo jeśli coś jest przywiązane do miejsca, to jest jeden typ. Jeśli idzie za konkretną osobą, to drugi. W różnych tradycjach te dwie kategorie mają różne nazwy i różne wyjaśnienia. Jasiek, ty pewnie wiesz więcej o tym rozróżnieniu niż ja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Cyprian_S Tak, to klasyczny podział. Coś związanego z miejscem to różnego rodzaju ślady, odciski, też poltergeisty w pewnych ujęciach. Coś związanego z osobą to albo przewodnik, albo niezakończona relacja z kimś bliskim. Problem w tym że diagnoza z zewnątrz jest prawie niemożliwa bez znania kontekstu życia danej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam takie wrażenie, że wszyscy skupiacie się na tożsamości tego czego się dotyka. Ale nikt nie zapytał jeszcze Goplany o to jak ona się czuje po tych kontaktach. Nie w trakcie, ale po. Czy jest jakieś echo emocjonalne które zostaje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Anusia_H To dobre pytanie i nikt do tej pory tak nie zapytał. Zostaje spokój. Taki jakby ktoś przykrył mnie kocem, ale w sensie emocjonalnym. Nic niepokojącego, raczej coś w rodzaju lekkości.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale ja mam trochę inne doświadczenie i nie wiem czy pasuje do tego co tutaj opisujecie. U mnie po tym zostawał taki dziwny niepokój, nie strach, ale jakby przeczucie że coś się stanie. Czy to znaczy że moje jest innego rodzaju?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Gencjana To bardzo ważne że to powiedziałaś, bo właśnie o to chodzi z tym rozróżnieniem. Niepokój po kontakcie to nie znaczy automatycznie że coś złego, ale pytanie brzmi: czy ten niepokój był skierowany na zewnątrz, czyli na coś co ma się stać, czy bardziej do wewnątrz, jakbyś ty sama miała się zmierzyć z czymś? Bo to dwa różne sygnały.


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Ludwinia53 Hmm. Chyba raczej na zewnątrz? Takie poczucie że coś się kroi, nie że ja mam problem. Ale nie wiem, trudno mi to teraz jednoznacznie odtworzyć.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Gencjana Właśnie to rozróżnienie które Ludwinia podaje jest dla mnie kluczowe. Miałam kiedyś kontakt który zostawiał podobny przychylający lęk i okazało się że to był rodzaj ostrzeżenia, nie zagrożenia samego w sobie. Ale to może być też zwykła reakcja nerwowa po silnym doświadczeniu. Skąd wiesz że to było w ogóle powiązane z kontaktem, a nie np. z czymś co i tak miałaś w głowie tamtego dnia?


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Joasia71 No właśnie nie wiem i to mnie trochę irytuje. Bo nie ma jak sprawdzić co by było gdyby. Może bym i tak się bała czegoś tego dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do Goplany i tego pokoju, bo to mi nie daje spokoju. Powiedziałaś że to jeden konkretny pokój najczęściej. Czy to jest sypialnia? Bo zastanawiam się czy to może być związane ze stanem między snem a jawą który wcześniej omawialiśmy, i wtedy miejsce może być po prostu miejscem w którym twój mózg jest w tym konkretnym stanie, a nie że coś jest w tym pokoju jako takim.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Dobrusia.2 Tak, to sypialnia. I to jest właśnie to co mnie samą zastanawia, bo przez to nigdy nie wiem czy miejsce jest tu naprawdę zmienną czy tylko dlatego że tam śpię. Mogłabym sprawdzić zasypiając gdzie indziej, ale jakoś nie miałam okazji.


Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 308

@Dobrusia.2 Mam pytanie może trochę z boku, ale mi siada na tym co Dobrusia pisała o czymś co idzie za człowiekiem, a nie jest przywiązane do miejsca. Goplana, czy przeprowadzałaś się kiedyś odkąd to się zaczęło? Czy zjawisko miałaś tylko w obecnym miejscu zamieszkania czy też wcześniej gdzieś?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Cyprian_S W obecnym mieszkam od kilku lat i w tym czasie to się zaczęło. Wcześniej w sumie nic takiego nie pamiętam, ale nie wiem czy to znaczy że tu coś jest, czy że dopiero teraz jestem na to otwarta, czy coś innego zupełnie.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Cyprian_S Dobre pytanie, ale tu jest pułapka. Brak wcześniejszych doświadczeń nie jest dowodem że zjawisko jest związane z miejscem, bo mogła po prostu nie być w odpowiednim stanie wcześniej, albo nie zwracać uwagi. Natomiast jeśli po ewentualnej przeprowadzce to nie zniknie, to dopiero byłoby coś do powiedzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

A próbowałaś kiedyś świadomie wejść w ten stan w innym pokoju? Nie żeby spać, ale po prostu się położyć i rozluźnić tak jak zasypiasz? To by dało jakiś sygnał czy to kwestia lokalizacji czy twojego stanu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Sewer76 Nie próbowałam świadomie, ale to ciekawy pomysł. Bałabym się trochę że coś zakłócę, ale z drugiej strony sama chcę wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, ja tu trochę z innej strony. Czy ktoś w ogóle pytał Goplany kiedy to się zaczęło i czy wtedy w jej życiu działo się coś szczególnego? Stres, zmiana, strata kogoś? Bo czasem takie doświadczenia zaczynają się w momentach kiedy psychika jest jakby bardziej przepuszczalna, i to bez oceniania czy to coś zewnętrznego czy wewnętrznego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Kocanka Myślałam o tym. Zaczynam się zastanawiać, bo to się zaczęło mniej więcej kiedy mama ciężko zachorowała. Nie wiem co z tym zrobić, bo z jednej strony to oczywiste że był to trudny czas, z drugiej to co czuję w tych momentach jest spokojne, nie smutne.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

To co teraz napisałaś jest bardzo ważne i chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mama jest teraz jak? Przepraszam że pytam wprost, ale to ma znaczenie dla tego o czym rozmawiamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Anusia_H Mama żyje, wyzdowiała po jakimś czasie. Ale przez te kilka miesięcy jej choroby byłam bardzo przestraszona. I właśnie w tym czasie to się zaczęło.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

I kontynuuje się po jej wyzdrowieniu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Ludwinia53 Tak, nadal się zdarza. Rzadziej może, ale wciąż.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Ludwinia53 Jeśli zaczęło się w czasie kiedy ktoś bliski był poważnie chory i trwa dalej, to mi się tu układa pewien obraz, ale wolę zapytać Ludwinię niż spekulować. Czy według ciebie to zmienia interpretację?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Joasia71 Zmienia kontekst, który pomaga zadać lepsze pytania. Nie zmienia samego doświadczenia. Mogło być kilka rzeczy naraz: otwartość wynikająca z emocjonalnego napięcia, próba kontaktu ze strony kogoś kto się troszczy, albo jedno i drugie nie wyklucza się nawzajem. Goplana, czy ta ręka ma dla ciebie jakiś konkretny charakter? Czy czujesz że to kobieta, mężczyzna, ktoś stary czy młody?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Ludwinia53 To dziwne że pytasz, bo nigdy nie próbowałam tego określić. Teraz jak myślę... coś mi mówi że starsza osoba. Ale nie wiem skąd to, może projekcja.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Goplana, to intuicyjne odczucie że starsza osoba jest ważne. Projekcja też jest ważna, ale to nie znaczy że to wyklucza prawdziwość. Pytam dalej: czy ta starsza osoba którą czujesz to ktoś z rodziny, czy coś obcego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Ludwinia53 Nie wiem. Kiedy próbuję to dookreślić, to mi się rozmazuje. Jakbym patrzyła na coś z kąta oka i gdy się obracam, to znika. Nie czuję że to obca obecność, ale nie jestem też pewna że znajoma.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

To rozmazywanie które opisujesz przy próbie dookreślenia mnie bardzo interesuje. Czy ono dotyczy tylko tożsamości tej obecności, czy też na przykład kiedy próbujesz zapamiętać jak dokładnie wyglądało samo dotknięcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Dobrusia.2 O, to ciekawe że pytasz. Samo dotknięcie pamiętam dość wyraźnie, fizycznie. Ale wszystko dookoła, kto, skąd, po co, to rzeczywiście staje się nieokreślone gdy się skupiam.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: