Forum

Asystent AI
Nagłe zimno w domu,...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nagłe zimno w domu, czy to obecność ducha bliskiej osoby?


Wpisy: 3
Rozpoczynający temat
(@pole620)
Połączone: 18 lat temu

Zauważyłam u siebie w domu pewną dziwną prawidłowość. Kiedy jeden z domowników wraca do mieszkania, robi się nagle przerażliwie zimno. Nie wiem co o tym myśleć.

Zastanawiam sie, czy to mogłoby mieć związek z obecnością kogoś bliskiego, kto odszedł. Ponad rok temu ten człowiek stracił w jednym miesiącu dwie bliskie osoby, żonę i ojca. Dwa pogrzeby jeden po drugim, coś takiego musi zostawiac ślad.

Czy jest możliwe, że zimno, które pojawia się właśnie przy jego wejściu, to jakiś sygnał od tych osób? Mieszkanie jest na co dzień ogrzewane, więc to nie kwestia techniczna. To zimno jest naprawdę wyraźne i dość niepokojące.

Będę wdzięczna za wszelkie sugestie jak to interpretować.


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 115
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

zimno w domu to według mnie znak, że mamy do czynienia z duchem, który zamiast podążyć do Światła, przyciągnął się do kogoś z domowników. i to nie jest dobra sytuacja ani dla tych, co mieszkają w tym miejscu, ani tak naprawdę dla samego ducha... to po prostu nienaturalny stan dla obu stron.

Dlatego myslę, że warto się pomodlić do Boga albo Chrystusa, żeby Anioł Stróż tego ducha zaopiekował się nim i zabrał go tam, gdzie naprawdę powinien być. Można oczywiście sięgnąć po pomoc egzorcysty, ale szczerze mówiąc uważam, że głęboka, poważna modlitwa w ciszy i skupieniu też powinna zadziałać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@kamil-11)
Połączone: 18 lat temu

Sprawa jest poważna i nie warto zwlekać. Jeśli rzeczywiście chodzi o zbłąkane dusze, a ja wyczuwam że może ich być nawet kilka, to modlitwa w kościele będzie tutaj kluczowa. Nie polecam robić tego w domu, bo skutek może być odwrotny od zamierzonego i przyciągniesz więcej takich obecności niż się spodziewasz.

Zwykły ksiądz powinien poradzić sobie z modlitwą za dusze zmarłych, nie trzeba od razu szukać egzorcysty, bo to zupełnie inny zakres jego działalności i raczej się tym nie zajmuje.

Zimno pojawiające się przy powrocie konkretnej osoby do domu... to może być objaw czyjejś obecnosci, zwłaszcza jeśli ta osoba niedawno straciła bliskich. Dusze czasem przywiązują się do kogoś i podążają za nim. Warto to wyjaśnić jak najszybciej.

Pozdrawiam Cichocki Warszawa.


Odpowiedz
Wpisy: 3
Rozpoczynający temat
(@pole620)
Połączone: 18 lat temu

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, bo trochę mnie uspokoiły, choć i potwierdziły to, czego się bałam...

W domu od mniej więcej roku naprawdę dzieją się dziwne rzeczy. Panuje jakaś ciągła niezgoda i napięcie, szczególnie kiedy ten domownik jest w pobliżu... ja dosłownie nie mogę wtedy oddychać, mam ochotę wyjść, uciec gdziekolwiek. W nocy źle sypiam, coś mnie dosłownie dusi 🙁 i nie wiem jak to inaczej opisać.

Czuję wyraźnie czyjąś obecność w tym domu, ale jestem prawie pewna, że to nie jest mój ojciec. Śnił mi się niedawno w białym ubraniu, na jakiejś słonecznej łące, i wyglądał na spokojnego, więc chyba znalazł już swoje miejsce. Ta obecność wydaje mi się raczej... jego pierwsza żona. Kobieta która umarła na nowotwór mózgu, przez kilka lat wiedziała co ją czeka, cierpiała, zostawiła małe ośmioletnie dziecko. To musiało być dla niej straszne. Już za zycia miała bardzo trudny charakter, to szczerze mówiąc mało powiedziane...

Może właśnie ona nadal przebywa w tym domu? Co o tym sądzicie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 115

@pole620 masz rację, jestem prawie pewna że to właśnie ona... dusza po śmierci nie zmienia się przecież, taki sam charakter zostaje jak za życia w ciele. A skoro za życia była trudna, no to i teraz daje o sobie znać w ten sam sposób 🙁 Ty jesteś po prostu osobą wrażliwą i dlatego tak mocno to czujesz, ta wrogość chyba po prostu do ciebie dociera bardziej niż do innych. I wyobraź sobie jak to musi byc uciążliwe na dłuższą metę, codziennie żyć w tym...


Odpowiedz
(@kinga-99)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 44

@jasnaumysl właśnie, i to jest chyba clue całej sprawy. Skoro dusza nie zmienia się po śmierci, to tym bardziej widać jak ważna jest praca nad sobą za życia. Trzeba uczyć się wybaczać, nawet jeśli ktoś wyrządził nam naprawdę wielką krzywdę, być życzliwym wobec innych, nie przywiązywać się zanadto do rzeczy materialnych... bo jeśli ktoś tego nie przepracuje w ziemskim życiu, to po śmierci droga do Boga może okazac się bardzo długa. A licząc w naszych, ludzkich kategoriach czasowych, może to być naprawdę bardzo, bardzo długo.


Odpowiedz
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 115

@kinga_99 masz rację i to jest właśnie ta clue całej sprawy 🙂 Bóg przecież jest w każdym z nas poprzez Ducha Świętego, wiec po co czekać i szukać tej drogi dopiero po śmierci, skoro mozna to zrobić już teraz, za życia!


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@runa644)
Połączone: 18 lat temu

Wiem, że może to zabrzmieć dziwnie, ale spróbuj po prostu z tym duchem porozmawiać. Wytłumacz mu spokojnie, bez złości, raczej z takim współczuciem, że to miejsce już do niego nie należy i że powinien iść dalej. Zapal białe świece, w każdym kącie zostaw trochę soli, profilaktycznie i dla oczyszczenia.

Zwróć się też do swoich przewodników duchowych, aniołów, opiekunów, każdy wierzy inaczej więc nazywaj to jak chcesz, i poproś ich o pomoc dla tej duszy. Modlitwa naprawdę może tu pomóc, a jeśli zmarły był katolikiem, danie na mszę też nie zaszkodzi.

Przede wszystkim pamiętaj, że ta „osoba” sama nie jest do końca szczęśliwa, bo jest nie na swoim miejscu. I co ważne, może ujemnie wpływać na atmosferę w domu i na domownikow. Długotrwała obecność ma swoje konsekwencje, bo z czegoś musi czerpać energię i po prostu będzie ją czerpać z osoby, do której się przyczepiło.

więc naprawdę, nie bagatelizuj tego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 115

@runa644 och, świetnie to ujęłaś i bardzo trafnie 🙂 sama mam podobne doświadczenia z duchami, jeśli chcesz to możemy pogadać o tym tutaj w wątku, chętnie sie podziele swoją historią!


Odpowiedz
(@runa644)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 5

@jasnaumysl dziękuję za miłe słowa 🙂 na pewno się do tego zabieram, jak tylko trochę odetchnę i znajdę chwilę dla siebie. No i jak forum się trochę ożywi, bo fajnie pisać tam, gdzie coś się dzieje.

Przy okazji, serdecznie zapraszam cię do pisania tutaj, bo myślę że masz dużo ciekawego do powiedzenia.


Odpowiedz
(@jasnaumysl)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 115

@runa644 o, dziękuję za zaproszenie! 🙂 na pewno postaram się tu napisać parę tematów, mam nadzieję ze bedzie z czego czytać 😉


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@grzegorz-39)
Połączone: 18 lat temu

nie zawsze musi chodzić o jakieś nawiedzenie... czasem problem leży w samym domowniku, konkretnej osobie pod tym dachem.

Wystarczy że skupi się w człowieku wystarczająco dużo negatywnej energii, nienawiść, złość, wszystko to się ładuje i ładuje... i w końcu mamy coś co skutecznie zatruwa atmosferę w całym domu i psuje nerwy reszcie. nie mówię już nawet o tym, że taki ktoś może być wampirem energetycznym, bo to osobny temat.

Nawiedzenie, dusza zmarłego... hm, rozumiem że to pierwsze co przychodzi do głowy, szczególnie kiedy ktoś nam to zasugeruje albo naprowadzi na taki trop. Ale właśnie dlatego bym nie szukał zbyt łatwych odpowiedzi tylko dlatego że ktoś zasiał nam tę myśl.

Moim zdaniem warto znaleźć kogoś kto naprawde rozumie energetykę i mieszka niedaleko. Niech przyjedzie, obejrzy dom na żywo, porozmawia z tym człowiekiem. Dopiero wtedy będziesz wiedzieć z czym masz do czynienia.


Odpowiedz
Udostępnij: