okej, 'projekcja wewnętrzna' brzmi ładnie, ale co to konkretnie oznacza w praktyce dla Chors01? że ma coś przepracować? że powinien iść na terapię? że powinien kupić kryształ? bo każda z tych odpowiedzi wynika z innego rozumienia tego samego słowa i chciałabym żebyśmy byli precyzyjni
wiesz co, mam takie deja vu z tym wątkiem, bo pamiętam że na jakimś szkoleniu z tarota prowadząca mówiła o lustrach jako o 'bramach percepcji', i że zakłócenie odbicia to klasyczny znak że energia w przestrzeni jest niespójna. nie pamiętam dokładnie jak to tłumaczyła, ale to miało sens wtedy kiedy słuchałem
chcę wrócić do pytania Karneolkaa bo jest naprawdę dobre. jeśli mówimy o projekcji albo o sygnale, to Chors01 - czy w tamtym momencie, zanim zobaczyłeś tę niezgodność, byłeś pod jakimś strerem, miałeś coś nierozwiązanego w głowie? nie musisz szczegółów, ale ogólnie. to zmienia sposób interpretacji
własnie to jest ciekawe bo u mnie (ten mój przypadek z lustrem w sypialni) tez nie bylo nic specjalnego tego dnia. po prostu sobie stałam i nagle coś nie grało. i też nie byłam zmęczona ani przestraszona wcześniej. wiec ta teoria z nadmiarem stresu czy niedoborem snu niekoniecznie jest jedyna
dokładnie! i to jest właśnie coś co sceptycy zawsze pomijają. jeśli takie rzeczy zdarzają się tylko zmęczonym i zestresowanym to czemu tylu ludzi opisuje je w kompletnie neutralnych okolicznościach? statystycznie to nie trzyma się kupy
no ale 'tylu ludzi' to jest jakie konkretnie number? bo na forum pisze ze dwoje i już mówimy o statystykach. to trochę za mało żeby obalać neurobiologię
lustra mają długą historię jako obiekty graniczne, nie tylko w ezoterce. niemal każda tradycja, od słowiańskiej po japońską, przypisuje im szczególny status. pytanie nie brzmi 'czy to prawda' ale 'co ta graniczność oznacza w konkretnym doświadczeniu'. Chors01 - czy lubiłeś to lustro wcześniej, czy miałeś do niego jakiś stosunek, pozytywny albo negatywny?
hah, lubić lustro? szczerze to w ogóle go nie zauważałem, jest tam od kiedy się wprowadziłem, standardowe, kupione w markecie. nie miałem do niego żadnego stosunku. to jest właśnie trochę dziwne że to akurat przy tym obojętnym lustrze
a ja bym zapytała inaczej - to lustro jest na ścianie naprzeciwko drzwi? na boku? jak wysoko wisi i jak duże jest? bo ustawienie lustra w przestrzeni ma znaczenie, i to nie tylko w feng shui, ale też w tym jak oko interpretuje głębię i perspektywę. pytam bo kąt patrzenia może robić różnicę przy szybkich ruchach
a ja się zastanawiam czy to nie jest tak że im więcej o tym myślimy tym bardziej będziemy szukać powtórzenia i pewnie w końcu coś znajdziemy, bo się nastawimy. to chyba byłoby złe dla Chors01? nie chcę żeby za bardzo wchodził w ten temat jeśli miałoby go to tylko nakręcić
Witchling ma rację. udawanie że czegoś nie było to nie jest 'zamknięcie w głowie' tylko zakopanie. a to co zakopane ma tendencję do wyłazenia w innych miejscach. nie jestem tutaj żeby straszyć, mówię z własnego doświadczenia
dobra, bo nikt nie odpowiedział na moje pytanie o ustawienie lustra - Chors01, gdzie ono wisi dokładnie? bo naprawdę to nie jest pytanie z ciekawości, to ma znaczenie dla tego co mogło się stać optycznie i nie tylko
oświetlenie z góry to ważna informacja. halogeny migają, nawet jeśli tego nie widać gołym okiem - szczególnie starsze, albo przy wahaniach napięcia. oko dostaje niespójny sygnał i mózg może 'interpolować' ruch nie tak jak trzeba. to jest jedna z możliwości, i nie mówię że to wyklucza cokolwiek innego, ale zaczynałabym od sprawdzenia żarówki
ale żarówka nie wytłumaczy tego że odbicie zrobiło coś INNEGO a nie tylko z opóźnieniem. Chors01 pisał na początku o niezgodności, nie tylko o lagowaniu. to różnica
no i tu jest problem bo ja też nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie. pamiętam że coś mnie tknęło i pomyślałem 'hej, poczekaj'. nie zdążyłem uchwycić co konkretnie. to było krótkie, może sekunda. i potem wszystko normalnie
czyli mamy do czynienia z jednorazowym, trwającym sekundę wrażeniem którego autor nie potrafi dokładnie opisać. i przez 60+ postów omawiamy czy to duch, projekcja czy brama. okej 🙂
a zastanawialiście się nad kwestią snu? nie mówię że Chors01 spał przy lustrze, ale to 'późno grałem w nocy' plus poranek to klasyczny scenariusz mikrodrzemki. mózg na chwilę odpływa i wraca, a w tej szczelinie percepcja robi dziwne rzeczy. widziałem to opisywane przy snach na jawie i jest całkiem dobrze udokumentowane
o mikrodrzemkach to nie wiedziałem, czy to ma jakąś nazwę? bo chciałbym poczytać
ale hypnagogia to chyba jest bardziej przy zasypianiu a nie przy staniu przed lustrem rano? czy się mylę, bo nie jestem pewna
hypnagogia to jedno wyjaśnienie, ale warto zauważyć że wiele tradycji celowo wprowadzało się w stany niewyspania właśnie po to, żeby zobaczyć więcej. granica między 'błędem percepcji' a 'otwarciem' nie jest taka oczywista jak chcieliby racjonaliści
mam w notatkach przypadki z literatury antropologicznej gdzie lustra i inne refleksyjne powierzchnie były używane jako sposób do indukcji stanów zmienionych. ale tam to był efekt zamierzony i kontrolowany. tutaj Chors01 nic nie zamierzał, co jest ciekawsze, bo sugeruje że coś zadziałało bez jego świadomej intencji
dobra, przerywam ten wywód bo chcę zapytać o coś konkretnego. Chors01, czy od tamtego razu cokolwiek się zmieniło? mam na myśli czy to się powtórzyło, czy masz inne wrażenia związane z tym lustrem, czy w ogóle coś innego zaczęło się dziać w tym miejscu, w domu, gdziekolwiek?
