Hej, od jakiegos czasu zauważam dziwną rzecz w naszym starym drewnianym domu. Trzaski w belkach i deskach podłogi nie są przypadkowe, a przynajmniej tak mi się wydaje. Układają się w sekwencje, które wyglądają jak litery albo kształty liter. Tzn. np. trzy szybkie trzaski, pauza, dwa długie, pauza, znowu serie. Zaczęłam to zapisywać i widzę że to nie jest losowe. Dom ma ponad 80 lat. Czy ktoś miał coś podobnego? Zastanawiam się czy to może być forma komunikacji czy po prostu akustyka mnie wciąga i dopasuję wzory tam gdzie ich nie ma.
Ojej, to brzmi naprawdę niesamowicie! Myślisz że to może być jakiś duch poprzednich mieszkańców? Może chce ci cos przekazac? Ja bym od razu zrobiła seans albo chociaż zapytała wprost głośno w pokoju 😀
Chwila, chwila. Zanim ktokolwiek wskoczy z seansami to warto się zastanowić co to jest fizycznie. Drewno trzeszczy bo się rozszerza i kurczy przy zmianie temperatury i wilgotności. Stary dom, drewniane belki, to normalne. Mózg ludzki jest zbudowany do szukania wzorów, serio, to się nazywa apofenia i nie jest niczym mistycznym. Nie mówię że nie ma tu nic ciekawego, ale najpierw sprawdź kiedy te trzaski się pojawiają. O jakiej porze, przy jakiej pogodzie?
Hm, ciekawa sprawa. Słuchaj, ja mieszkałem kiedyś w starym domu na wsi, też drewnianym, i też były tam takie wieczorne 'rozmowy' jak to nazywała moja babcia. Ale nigdy nie próbowałem tego zapisywać. A ty mówisz że to konkretnie litery? Tzn. widzisz wzór rytmiczny i interpretujesz go jako litery czy one naprawdę wyglądają jak np. alfabet Morse'a?
właśnie chciałem zapytac o to samo co Dadzbog, bo jak to masz na mysli ze 'litery'? bo to jest dosc duza roznica czy mowisz o ksztaltach akustycznych ktore ci cos przypominaja czy ze np. trzy krotkie jeden dlugi i szukasz tego w morskim alfabecie czy cos
Dobra, to jest ciekawe podejście z tym Morsem, ale zanim wszyscy zaczną budować teorie to mam pytanie do ciebie: czy dom ma jakąś historię? Kto w nim mieszkał, co się tam działo? Bo w pracy z duchami budynku kontekst jest absolutnie kluczowy. Dom 80-letni to dużo warstw energetycznych, dużo ludzi, dużo historii. Czy cokolwiek wiesz o poprzednich mieszkańcach?
No ale zaraz, zaraz. Nawet jeśli dom ma historię to skąd mamy wnioskować że trzaski to komunikat a nie po prostu stara konstrukcja która reaguje na wszystko? Mam wrażenie że tutaj za szybko skaczemy od 'dziwne trzaski' do 'duch pisze w Morsie'. To jest spory przeskok logiczny.
Czytam tejdyskusji i mam takie pytanie, bo może głupie ale jednak: czy nie jest tak, że jak już raz zaczniemy szukać wzorów w czymś to zawsze je znajdziemy? Tzn. że mózg sam dopasowuje? Nie wiem, może się mylę, ale gdzieś o tym czytałam.
No ale z drugiej strony, czytałem gdzieś że w starych domach zjawiska dźwiękowe to jeden z częstszych sposobów manifestacji. Nie tylko duchy, ale też energie miejsca, nagrane ślady po dawnych mieszkańcach. Co wy na to? Ktoś ma doświadczenie z czymś takim?
Wiesz co, Selenitka, ja bym do tego podeszła z innej strony. Mieszkam w starym domu od ponad dwudziestu lat i nauczyłam się go słuchać, ale nie w tym sensie że od razu szukam duchów. Raczej tak, że dom ma swój rytm, swoje 'oddechy'. Czasem to naprawdę tylko termika, a czasem… no cóż, bywały noce kiedy trzaski były tak wyraźne i regularne że sama się zastanawiałam. Ale klucz jest taki: co TY czujesz w tym domu? Strach, spokój, coś pomiędzy?
Hm ok, ale 'obecność' i 'żywy' to bardzo subiektywne odczucia. Ja bym jednak nie szła od razu w stronę duchów. Mam znajomą która przez rok była przekonana że w jej mieszkaniu coś straszy i okazało się że ma nieszczelny komin i niedotlenienie wpływało na jej percepcję. Zanim zaczniesz z seansami czy pytaniem duchy czy nie, sprawdź naprawdę przyziemne rzeczy.
Dobrze, posłuchajcie. Pracuję z energiami budynków od dawna i mogę powiedzieć tyle: stare drewno naprawdę ma swoją pamięć. Nie mówię że to spirytyzm i duchy piszą listy w Morsie, bo to byłoby nadużycie słowa. Ale budynki, szczególnie te drewniane i stare, kumulują energie. Czy te energie mogą wpływać na rytm fizycznych zjawisk? Moim zdaniem tak. Pytanie jest inne: co chcesz z tym zrobić, Selenitka? Bo to chyba najważniejsze.
Właśnie, to jest dobre pytanie od Dewanny. Bo tu mamy dwie różne dyskusje naraz: czy to zjawisko paranormalne, i co z nim zrobić. A to są zupełnie inne rozmowy. Selenitka, napisałaś że zapisujesz te sekwencje. Czy możesz pokazać przykład? Tzn. chociaż jedną sekwencję którą zanotowałaś i co z niej wychodzi jak przyłożysz do Morse'a?
Przeczytałem wątek i mam jedno konkretne pytanie zanim ktokolwiek pójdzie dalej: czy te sekwencje powtarzają się dokładnie, tzn. ta sama kolejność trzasków tej samej nocy albo kolejnych nocy, czy tylko podobne rytmy? Bo to jest kluczowa różnica. Podobne rytmy to akustyka i psychologia. Identyczne powtórzenia to już coś, o czym warto rozmawiać poważniej.
No to jest już inna rozmowa. Jeśli to naprawdę identyczne sekwencje a nie 'podobne' to wyklucza czysto losowe zachowanie materiału. Drewno nie trzaska według harmonogramu. Mam jedno pytanie: czy te sekwencje zawsze w tym samym miejscu ściany czy przenoszą się po budynku?
Ej właśnie na to czekałam żeby zapytać. Selenitka, obiecałaś jakiś przykład sekwencji, bo cała dyskusja kręci się w kółko bez konkretów. Możesz wkleić chociaż jedną, tak jak ją zapisałaś? Nie musisz całości, ale chociaż fragment żebyśmy wiedzieli o czym rozmawiamy.
Ok dobra, dam jeden przykład. Zapisałam to tak: krotkie-krotkie-krotkie / pauza / dlugie / pauza / krotkie-dlugie. W Morsie wg tego co znalazłam w necie to by było S, T, A. Co z tym zrobić nie wiem, ale to się pojawiło trzy razy identycznie. Może to nic, może jestem sugestywna, ale pytacie to piszę.
sta? jak 'stary dom' albo cos? albo moze to poczatek jakiegos imienia, nie wiem. troche ciezko cos z tego wyciagnac bez wiekszej probki ale no, ciekawa sprawa
OMG STA to może być początek imienia! Stanisław, Stanisława, Staszek, masa opcji. Selenitka próbowałaś sprawdzić kto w tym domu mieszkał wcześniej?? Bo to by mogło tyle wyjaśnić!
Wela ma rację z tą ostrożnością, ale z drugiej strony - Selenitka, sprawdzenie historii domu to podstawa i nie boli. Czy wiesz cokolwiek o poprzednich mieszkańcach? Ile ten dom ma lat, kto go budował? To nie musi być od razu 'duch pisze do ciebie', ale kontekst miejsca zawsze coś mówi.
Wiecie co, ja w tej całej dyskusji o Morsie i literach trochę gubię to co Selenitka napisała na początku, że czuje spokój i że dom jest żywy w jakiś sposób. To jest ważne. Bo jak ktoś pyta mnie o budynki to zawsze najpierw pytam jak się w nim czujesz, nie co słyszysz. A ona mówi że dobrze. To dużo mówi.
Boguslawa ma fajny punkt ale mam takie pytanie bo mnie to nurtuje od jakiegoś czasu. Czy w ogóle jest jakaś różnica między 'duch domu' a 'energia miejsca'? Bo mam wrażenie że na tym forum używamy tych słów wymiennie a to chyba nie jest to samo?
No ale jak to odróżnić w praktyce? Bo brzmi sensownie teoretycznie, ale jeśli ktoś ma takie trzaski u siebie to co ma zrobić, żeby sprawdzić które to jest?
Dobra, mam pytanie które może być głupie ale mnie to zastanawia od początku wątku. Selenitka, czy ktoś poza tobą słyszał te trzaski? Tzn. czy byłaś kiedy z kimś w domu i ta osoba też to usłyszała i też to tak samo odebrała? Bo to by był jakiś punkt odniesienia.
Selenitka, to że kuzynka słyszała ale nie widziała wzoru jest akurat neutralne, nie przesądza ani w jedną ani w drugą stronę. Ona nie szukała, ty szukałaś. Pytanie jest inne: czy gdybyś dała swoje zapiski komuś innemu bez kontekstu i powiedziała 'podziel to na grupy według rytmu', to by wyszło to samo co tobie? Warto by sprawdzić.
O, to jest naprawdę dobry pomysł od Wlostki. Blind test właściwie. Selenitka, masz kogoś kto mógłby przejrzeć twoje notatki bez wiedzy co szukasz?
hm, czytam tejdyskusji i mam wrazenie ze wszyscy gonia za tym czy to duch czy nie, a nikt nie powiedzial co selenitka chce z tym zrobic. bo to tez chyba wazne pytanie nie? chcesz to zatrzymac, chcesz to zrozumiec, chcesz z tym porozmawiac? to sa rozne sciezki
