Forum

Asystent AI
Moja druga połowa n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Moja druga połowa nie pamiętam tego samego - inny świat?

Strona 2 / 2

Wpisy: 425
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co teraz opisałaś, to już jest coś czego nie można zostawić bez uwagi. Niezależnie od tego co tu jest po stronie paranormalnej albo psychologicznej, masz wzorzec w którym twoje przeżycia są regularnie nieobecne w jego pamięci, i boisz się o tym powiedzieć wprost. To jest punkt wyjścia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Wrozbita Zgadzam się z Wrozbita. I nie mówię że porzucamy ten wątek bo jest naprawdę ciekawy, ale mam wrażenie że gdzieś po drodze zaczęłyśmy rozmawiać o całym moźliwym spektrum i może trochę zgubiłyśmy ciebie w tym. Jak ty się teraz z tym czujesz, po tym wszystkim co tu padło?


Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Dzidka81 Dzidka81 pytasz jak się czuję i szczerze... trochę dziwnie. Zaczęłam ten wątek od pytania o równoległe rzeczywistości, a skończyłam na czymś co jest może bardziej przyziemne, ale też bardziej bolesne. Że się boję powiedzieć mu wprost co czuję, bo on i tak uzna że to nieprawda. To jest chyba większy problem niż to czy żyjemy w różnych wymiarach.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale to nie są oddzielne sprawy. Właśnie o to chodzi. Jeżeli on regularnie nie pamięta rzeczy które ty pamiętasz, i ty nie możesz o tym mówić, bo boisz się że znowu zostaniesz sama z poczuciem że wymyślasz, to ta dynamika sama w sobie tworzy coś w rodzaju rozłączenia. Nie mówię teraz o metafizyce. Mówię że dwie osoby mogą żyć w jednym mieszkaniu i mieć coraz mniej wspólnej rzeczywistości. Czy to nie jest właśnie to o czym pisałaś na początku?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Wrozbita ale jak to się ma do tych równoległych rzeczywistości o których była mowa wcześniej? Bo rozumiem co mówisz o dynamice między nimi, ale czy to nie jest tłumaczenie czegoś duchowego czymś zwykłym? Pytam szczerze, bo nie wiem gdzie kończy się jedno a zaczyna drugie.


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Sylwunia98 myślę że to jest właśnie sedno tej rozmowy. Ja przez długi czas rozdzielałam te dwie rzeczy, jakby zjawisko paranormalne musiało być całkowicie oderwane od relacji i emocji. Ale może nie musi. Może właśnie tam gdzie są silne emocje i niezamknięte sprawy, tam też zacierają się granice między wersjami rzeczywistości. Nie wiem, naprawdę nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 563

@Kornelia.x ma sens. W starych wierzeniach zresztą nie rozdzielano tych warstw tak ostro jak my to robimy. Emocja mogła być przyczyną zjawiska i jednocześnie jego skutkiem. Pytanie które mnie teraz bardziej zajmuje to inne: Apolonio, czy te momenty gdy on nie pamięta zawsze są podobne klimatem? Tzn. czy to zawsze rozmowy intymne, czy też zdarzało się że nie pamiętał czegoś zupełnie neutralnego?


Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Mokosza to jest dobre pytanie i muszę się zastanowić. Chyba zawsze to były momenty kiedy między nami było coś napięte, albo blisko, albo ważnie. Nie pamiętam żeby zapomniał że razem jedliśmy obiad albo że coś oglądaliśmy. To zawsze jest przy czymś ładowanym emocjonalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

No właśnie to potwierdza to co mówiłem wcześniej. Nie trzeba od razu sięgać po wyjaśnienia paranormalne jeśli jest wyraźny wzorzec. Emocje trudne, pamięć znika. Znam starszych ludzi którzy tak funkcjonowali całe życie i sami nie wiedzieli że to robią. Pytanie do ciebie Apolonio, czy on w ogóle chodzi do siebie z trudnymi emocjami czy raczej je zamraża?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za ten kierunek rozmowy bo to mi też otwiera oczy na własną sytuację. Ale chciałem zapytać coś innego, bo trochę ugrzęźliśmy przy jednym wyjaśnieniu. Czy ktoś tutaj miał do czynienia z przypadkiem gdzie ktoś bliski naprawdę żył w jakby innej wersji wydarzeń i to nie dało się wyjaśnić ani psychologicznie ani zwykłym zapomnieniem? Pytam bo chcę wiedzieć czy ta granica w ogóle daje się rozpoznać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Zlata_83 miałam. I powiem ci szczerze, że do dziś nie wiem co to było. Osoba bliska opisywała pewne zdarzenia z detalami których nie mogła wymyślić, a jednocześnie brakowało w tych opisach rzeczy które dla mnie były kluczowe i oczywiste. To nie było jak kłamstwo i nie było jak zapomnienie. Było jak... czytanie tej samej książki ale innego wydania. Ale wróćmy do Apolonii, bo jej sytuacja ma konkretny ciężar i nie chcę żebyśmy tylko teoretyzowali.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie, mam jeszcze jedno pytanie do ciebie. Czy poza tą rozmową o uczuciach zdarzały się inne momenty, może nie rozmowy, ale coś co ty pamiętasz a on jakby nie? Bo jeśli to jest wzorzec, to chciałabym wiedzieć czy jest szerszy niż ten jeden przypadek który opisałaś na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Rozalinka63 jest szerszy. To jest właśnie to czego się bałam powiedzieć na początku, bo brzmi jakbym budowała jakąś sprawę przeciwko niemu. Ale tak, było kilka momentów. Jeden raz powiedział mi coś bardzo ważnego przy wspólnym znajomym i potem zaprzeczył przy tej samej osobie. I ten znajomy też był zmieszany. Więc to nie jest tylko między nami.


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

To co teraz powiedziałaś zmienia dla mnie dużo w tej rozmowie. Bo do tej pory mogłam sobie tłumaczyć że to jest kwestia tego jak każde z was przeżywa to samo zdarzenie inaczej. Ale jeśli był świadek i on też był zmieszany, to już nie jest tylko różnica odczuć. Czy ten znajomy powiedział coś konkretnego? Czy on potwierdził twoją wersję?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: