Forum

Asystent AI
Przesunięcia w perc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przesunięcia w percepcji czasu - czasy się nie zgadzają


Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Opisuję bo nie wiem co o tym myśleć. Siedziałam w salonie, weszłam do kuchni po herbatę i wróciłam. Według mnie minęły może 3-4 minuty. Spojrzałam na zegarek - było pół godziny później. Żadnego snu, żadnego zamyślenia, po prostu pół godziny gdzieś przepadło. To się zdarzyło mi już drugi raz w tym mieszkaniu. Za pierwszym razem myślałam że się pomyliłam co do godziny, ale teraz specjalnie sprawdziłam przed wyjściem z salonu. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy to może mieć związek z obecnością czegoś w tym miejscu?


Odpowiedz
68 odpowiedzi
Wpisy: 455
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Miałam podobną sytuację, choć u mnie na odwrót - czekałam na kogoś i wydawało mi się że minęła wieczność, a zegarek pokazywał że to były może dwadzieścia minut. Ale to co opisujesz, te brakujące pół godziny, to brzmi inaczej. Pytanie do Ciebie: czy w tym mieszkaniu działy się wcześniej inne rzeczy? Nie musi być nic spektakularnego, może jakieś dziwne dźwięki, przesunięte przedmioty?


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Zanim pójdziemy w duchy - czy masz wykluczone przyczyny fizyczne? Mikrośpiączki, krótkie epizody neurologiczne, nawet silny stres może powodować lukę w percepcji czasu. Pytam serio, bo to ważne. Jak to wykluczymy, możemy rozmawiać o innych możliwościach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Sauwak nie, żadnych problemów zdrowotnych, byłam ostatnio u lekarza. Akacja - tak, od jakiegoś czasu mam wrażenie że rzeczy lekko zmieniają miejsce. Nic drastycznego. Klucze w innej kieszeni torby niż je zostawiłam, taka tam. Ale stałam w tej kuchni i pamiętam co robiłam - nalałam wodę, czekałam aż się zagrzeje, zaparzyłam herbatę. To nie mogło trwać pół godziny.


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Znam to uczucie kiedy czas przestaje się zgadzać, ale u mnie wiązało się to z konkretnym przedmiotem który miałem w domu. Stary zegarek kieszonkowy po dziadku - odkąd go wziąłem, zaczęły się dziwne rzeczy właśnie z percepcją czasu. Zbiegło się jedno z drugim i po oddaniu zegarka przestało. Czy masz w mieszkaniu coś starego, przejętego po kimś?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Janusz96 o, to ciekawe. Mam kilka rzeczy po babci, między innymi jej lustro w sypialni i takie stare pudełko po biżuterii. Nigdy nie myślałam o tym w tym kontekście. Myślisz że przedmiot może powodować coś takiego z czasem?


Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Janusz96 też mnie to interesuje. Bo skoro zegarek miał taki wpływ - to miał jakiś ładunek energetyczny po właścicielu, tak? Ale dlaczego akurat czas? Co w nim było takiego specyficznego? Bo zwykłe przedmioty po bliskich raczej nie robią takich rzeczy.


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

@Iwetka szczerze? Nie wiem do końca dlaczego zegarek a nie coś innego. Mój dziadek miał bardzo silną osobowość i ten zegarek był z nim przez całe życie. Może to kwestia tego jak mocno ktoś był przywiązany do przedmiotu. Lustro albo pudełko po biżuterii - to rzeczy intymne, codziennie używane przez lata.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie do wszystkich - czy zakłócenie czasu to zawsze obecność zewnętrzna, czy może to my sami wchodzimy w jakiś zmieniony stan? Bo czytałam kilka relacji i część osób opisuje to jako coś co się im robi, a część mówi że jakby 'odchodziła'. Różnica jest istotna jeśli chcemy rozumieć co się dzieje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Madzialena_F Madzialena_F porusza ważną kwestię. W astrologii mamy okresy kiedy czas subiektywnie płynie inaczej - silne tranzyty Neptuna potrafią rozmiękczyć granicę między stanem czuwania a czymś między. Nie mówię że to wyjaśnia tamto pół godziny, ale nakładające się czynniki mogą wzmacniać efekt. Jakim jesteś znakiem, jeśli mogę spytać?


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Moim zdaniem to może byc tez kwestja czakry korony albo trzeciego oka. Jak te centra energetyczne są aktywne albo zaburzone, osoba może doswiadczać przerw w swiadomości. Nie musi byc żaden duch, może to byc wewnętrzny proces. Choć to co pisze Janusz o przedmiotach też mi się nie wydaje bez sensu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Kostroma a jak można odróżnić jedno od drugiego? Bo to albo coś z zewnątrz, albo wewnętrzny stan czakr - to chyba ważne żeby wiedzieć z czym mamy do czynienia? Pytam bo sama trochę pracuję z czakrami i nigdy nie doświadczyłam czegoś takiego, ale chcę rozumieć.


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Tosia93 to trudne do rozróżnienia i myślę że dlatego część badaczy tego tematu mówi że to nie jest albo-albo. Duchy mogą oddziaływać właśnie przez nasze energetyczne centra. Mnie bardziej zastanawia regularność - Stasia powiedziała że to już drugi raz. Losowy incydent to jedno, ale powtarzający się wzorzec w tym samym miejscu? To już mówi coś o miejscu, nie tylko o osobie.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Akacja Akacja ma rację że regularność jest kluczowa. Jedno zdarzenie można tłumaczyć na wiele sposobów. Ale powiem szczerze - manipulowanie czasem to jeden z trudniejszych konceptów do obrony nawet w ramach naszej dziedziny. Większość tradycji mówi że byty mogą wpływać na percepcję, emocje, energię - ale żeby faktycznie 'skrócić' czas? Chciałbym to lepiej rozumieć zanim to potwierdze.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Sauwak no właśnie, i tu się w połowie zgadzam a w połowie nie. Bo jeśli byt może wpływać na percepcję do tego stopnia że osoba 'traci' pół godziny - czy to jest w ogóle ważne czy czas 'naprawdę' minął czy tylko tak się wydawało? Dla osoby która to przeżywa efekt jest identyczny. Poza tym są miejsca na ziemi o których wiadomo że zaburzają percepcję czasu, i nikt do końca nie wie dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam to i szczena mi opada. Nie wiedziałem że takie rzeczy się zdarzają poza filmami. Dzięki wszystkim za te opisy, naprawdę. Ale mam pytanie - czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy to faktycznie dzieje się w miejscu, a nie u osoby? Bo jak bym u siebie coś takiego przeżył to bym chyba nie wiedział od czego zacząć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Rysiek jest kilka metod. Można prowadzić dziennik i zapisywać dokładne godziny przed i po, żeby wykluczyć pomyłki. Można też poprosić kogoś bliskiego żeby spędził czas w tym miejscu i sprawdzić czy on też coś odczuwa. Zapis regularności pomaga ocenić czy to wzorzec. Ja tak robiłam przy swoich doświadczeniach zanim poszłam po pomoc.


Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Malgosia_B Dziennik - tego nie robiłam ale to ma sens. Zrobiłam za pierwszym razem tylko notatkę w telefonie z godziną. Malgosia_B czy to coś zmieniło u Ciebie, ten zapis? Tzn. czy samo dokumentowanie jakoś wpłynęło na sytuację?


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

u mnie tak, ale nie wiem czy to związek przyczynowy czy zbieg. Po trzech tygodniach prowadzenia dziennika zdarzenia stopniowo zanikły. Jeden z wyjaśnień był taki że skupienie uwagi i intencja obserwacji zmienia relację z bytem, jeśli byt był. Ale możliwe też że zwykłe usystematyzowanie obserwacji pomogło mi zrozumieć że niektóre 'zdarzenia' miały prozaiczne wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Przerwa w percepcji czasu to coś o czym czytałem w kilku poważnych relacjach z pracy z przestrzenią. Mam pytanie do osoby która to zaczęła - czy te dwa razy kiedy to się stało, miały podobną porę dnia albo podobne okoliczności? Czy był jakiś wspólny element poza miejscem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Donat dobry trop. Myślę że tak, była podobna pora - wieczór, po zmroku, może koło 21-22. I za pierwszym razem też byłam sama w domu. Nie wiem czy to cokolwiek znaczy, ale jednak.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

to istotna zbieżność. Wieczorna pora plus brak innych osób to warunki w których percepcja czasu i tak bywa zmieniona - mniejsza ilość bodźców zewnętrznych, cisza. Ale dwa razy, ta sama pora? Zaczyna to mieć wzorzec. Czy byłaś wtedy czymś zajęta, czy po prostu siedziałaś?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Donat Wracając do wzorca który Donat wyłapał - wieczorna pora i cisza. Neptun rządzi między innymi rozmyciem granicy czasu i jest szczególnie aktywny w godzinach gdy dzień przechodzi w noc. Nie mówię że to wyjaśnienie, ale jeśli Stasia ma silny Neptun w mapie albo aktualny tranzyt, to może być nakładający się czynnik który wzmacnia cokolwiek się tam dzieje.


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Adeptka a jak w ogóle sprawdzić taki tranzyt? Czyli wystarczy znać datę urodzenia i zobaczyć gdzie teraz jest Neptun? Przepraszam za podstawowe pytanie, ale nie orientuję się w astrologii aż tak dobrze.


Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Tosia93 tak, podstawowo wystarczy data urodzenia i darmowy kalkulator tranzytów, jest kilka online. Ale interpretacja już wymaga trochę więcej. Neptun przez Ryby to ogólny klimat dla wszystkich, natomiast jeśli Neptun akurat transytuje przez Twój Ascendent albo Księżyc - to już robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

A to lustro po babci w sypialni - mam pytanie. Czy stosujesz je na co dzień, wiesz, używasz do przeglądania się, czy jest bardziej dekoracyjne? Bo lustra mają specyficzną symbolikę jeśli chodzi o energię miejsc i osób.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Iwetka używam go codziennie, rano i wieczorem. Stoi od zawsze w tej samej sypialni, odkąd je wzięłam od rodziny. Babcia miała je chyba przez całe dorosłe życie.


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

@Iwetka i Stasia - to ważne co mówisz o lustrze. Zegarek po dziadku też był z nim przez całe życie, codziennie w użyciu. Wydaje mi się że to nie jest przypadek - im bardziej codzienny był kontakt człowieka z przedmiotem, tym mocniej coś po nim zostaje. Ale lustra to jeszcze coś więcej, to zupełnie inna kategoria niż zegarek.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Lustra to portale, tak twierdzi wiele tradycji. Nie mówię ze to na pewno tak jest, ale energetycznie lustro po osobie bliskiej i intensywnie uzywane może utrzymywac jej ślad bardzo długo. Janusz96 jak pozbyłes sie tego zegarka? Po prostu wynioses z domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

@Kostroma wynosić nie chciałem, bo to po dziadku i miałem z nim sentyment. Ostatecznie oddałem go do pudełka i schowałem głęboko w szafie. Zdarzenia ustały po kilku tygodniach. Nie wiem czy jedno z drugim się wiąże, ale tak to wyglądało w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zatrzymajmy się przy tym lustrze, bo to ważne dla głównego pytania. Stasia - te epizody z czasem, czy zdarzają się w sypialni, tam gdzie lustro stoi, czy w innych pomieszczeniach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Akacja pierwszy raz był w kuchni, drugi - i tu dopiero pomyślałam - stałam w progu między sypialnią a korytarzem. Czyli blisko lustra. Nie byłam bezpośrednio przy nim, ale metr, może dwa.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

To co mówi Stasia o progu jest interesujące - progi i przejścia między pomieszczeniami mają w wielu tradycjach znaczenie symboliczne jako miejsca 'między'. Ale wróćmy do pytania które zadałam wcześniej i które chyba trochę przepadło: czy ktoś może mi powiedzieć jak w praktyce odróżnić zewnętrzną obecność od własnego zmienionego stanu? Bo ta rozmowa się kręci wokół tego i nadal nie mam jasnej odpowiedzi.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Madzialena_F uczciwie? Nie ma prostego testu. Ale jeden praktyczny wyróżnik to to, czy stan ustępuje gdy wyjdziesz z miejsca. Jeśli po wyjściu z pokoju wszystko wraca do normy, sugeruje to coś związanego z przestrzenią. Jeśli nosisz to przy sobie przez resztę dnia - bardziej Twój własny stan. Stasia, jak to u Ciebie wyglądało po epizodzie?


Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Sauwak za pierwszym razem poczułam się dziwnie przez jakieś dwie godziny, ale potem normalnie. Drugi raz był krótszy i szybciej mi przeszło. Chociaż nie wiem teraz czy wyszłam z pokoju zaraz potem, chyba tak.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Sauwak Ale Sauwak, ten test który opisujesz ma słabość - jeśli coś oddziałuje przez przedmiot który nosimy albo który jest w kilku pomieszczeniach jednocześnie, to kryterium 'czy ustępuje po wyjściu' nic nie powie. No i ustępowanie po czasie może być po prostu naturalnym końcem epizodu dysocjacyjnego, niekoniecznie opuszczeniem strefy wpływu.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Cykoria masz rację, to nie jest rozstrzygający test. Mówiłem o praktycznym punkcie wyjścia, nie o dowodzie. I właśnie dlatego kluczowy jest dziennik który proponowała Malgosia - bez danych ciężko cokolwiek ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z innym pytaniem, ale jestem ciekaw - czy te lustra po bliskich to zawsze ryzyko, czy tylko w pewnych okolicznościach? Bo mam w domu kilka starych rzeczy i teraz zaczynam się zastanawiać. Dzięki za całą tę rozmowę, naprawdę dużo się dowiaduję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Rysiek nie powiedziałabym że to 'ryzyko' automatycznie. Z mojej praktyki wynika że większość starych przedmiotów po bliskich jest neutralna albo nawet ciepła energetycznie. Problem pojawia się rzadziej. Ale pytanie do Ciebie - masz może jakieś konkretne odczucia przy tych rzeczach, czy pytasz czysto teoretycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czy możemy na chwilę wrócić do sedna? Bo mam wrażenie że rozeszliśmy się w kilka stron. Stasia ma dwa konkretne epizody z zakłóceniem czasu, lustro po babci w sypialni, kilka rzeczy po babci w sumie. I wieczorną porę jako wspólny element. Czy ktoś ma praktyczne doświadczenie z tym co można zrobić w pierwszym kroku żeby sprawdzić czy to przestrzeń czy przedmiot?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Akacja Dobra, to wracam do meritum bo Akacja ma rację, rozjechaliśmy się trochę. Dwa epizody, oba wieczorem, oba z tym samym uczuciem że czas się skurczył albo rozciągnął. Chciałam zapytać - czy ktoś z was kiedyś próbował po takim epizodzie po prostu zapisać co czuł? Nie tylko godziny, ale też nastrój, myśli tuż przed? Bo zaczynam się zastanawiać czy ja sama byłam w jakimś dziwnym stanie, czy może coś z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

właśnie to miałam na myśli z tym dziennikiem. I tak, nastrój tuż przed jest ważny. Czy byłaś wypoczęta, zestresowana, może myślałaś akurat o babci? To nie umniejsza temu co przeżyłaś, ale daje kontekst.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Malgosia_B ale jeśli Stasia myślała o babci akurat przed epizodem, to dla mnie to raczej wzmacnia hipotezę o kontakcie, nie osłabia. Emocjonalne otwarcie na kogoś bliskiego to klasyczny moment kiedy taki kontakt może nastąpić. Nie?


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Iwetka to zależy jak do tego podchodzisz. Można to czytać w obie strony. Myślenie o babci mogło wywołać stan emocjonalny który wpłynął na percepcję - to czysto psychologiczne. Albo mogło otworzyć coś energetycznie. Problem w tym że z zewnątrz nie da się odróżnić jednego od drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Stasia, jedno konkretne pytanie zanim pójdziemy dalej - podczas tych epizodów czy miałaś wrażenie że ktoś jest w pokoju? Niekoniecznie widziałaś, bardziej czułaś obecność. To istotne bo sama dezorientacja czasowa to jeszcze za mało żeby mówić o kontakcie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Donat pierwszy raz nie, byłam skupiona na tym co robiłam. Ale za drugim razem, w tym progu... było coś dziwnego. Nie strach, bardziej takie ciepłe coś. Jak kiedy ktoś stoi blisko ciebie ale nie patrzysz w tym kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

To uczucie ciepłej obecności bez strachu to dokładnie to o czym czytałem w kontekście bliskich duchów. Przy zegarku dziadka też to miałem raz czy dwa. Nie sądzę żeby to był przypadek że Stasia to czuje akurat przy przedmiotach i miejscach związanych z babcią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Janusz96 zgadzam sie, ta ciepa obecność to inna kategoria niz cos obcego. Ale mam pytanie do Stasi - czy w tym ciepłym uczuciu był jakis zapach? Czasem osoby po śmierci zostawiają ślad zapachowy, perfumy, mydło, cos charakterystycznego.


Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Kostroma zapach... nie kojarzę. Ale mogłam nie zwrócić uwagi, byłam skupiona na tym że czas mi się nie zgadzał. Przy pierwszym epizodzie byłam w kuchni i tam zawsze coś pachnie, trudno powiedzieć. Przy drugim może. Muszę zwrócić uwagę następnym razem.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

To teraz mam pytanie które może brzmieć dziwnie, ale muszę je zadać. Czy te epizody są dla ciebie niepokojące? Boisz się ich, czy raczej czujesz że chcesz wiedzieć co to jest? Bo to zmienia trochę to jak do tego podejść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Akacja szczerze? Bardziej chcę wiedzieć. To nie jest coś strasznego, bardziej dziwne. Gdyby to był strach albo zły nastrój to bym się tu nie pytała, tylko spróbowała o tym zapomnieć. A tak wracam do tego myślami.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

To ważne co mówisz. Brak strachu i wręcz ciągnięcie do tematu często pojawia się gdy coś próbuje nawiązać kontakt, nie przestraszyć. Teraz pytanie do ekspertów tu obecnych - czy zakłócenie percepcji czasu wpisuje się w znane sposoby manifestacji? Sauwak, Donat?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Madzialena_F tak, wpisuje się. Czas to jedna z tych rzeczy które są bardzo podatne na zaburzenia przy obecności energii z innego wymiaru, mówiąc umownie. Ale zaznaczam - to nie jest coś rzadkiego i niezwykłego. Wielu ludzi tego doświadcza bez żadnego kontekstu paranormalnego.


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Sauwak a to znaczy że jak ktoś normalnie traci poczucie czasu, na przykład przy czytaniu albo przy robocie, to też może to być coś więcej? Czy to zupełnie inna kategoria?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Tosia93 to inna kategoria. Przy czytaniu mózg jest zajęty i po prostu nie monitoruje czasu. Stasia mówi o czymś innym - robiła coś zwykłego i mimo uwagi czas jej uciekał lub się przeciągał. To różnica jakościowa.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do tej wieczornej pory. Dwa razy, oba wieczorem. Neptun jest teraz w Rybach i to nie jest neutralny tranzyt dla kwestii czasu i granic percepcji. Stasia, nawet jeśli nie wiesz nic o swojej mapie, spróbuj sprawdzić kiedy dokładnie to było - mniej więcej data i godzina. Można potem zobaczyć co Księżyc robił tego wieczoru.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Adeptka przepraszam za pytanie z boku, ale czy to znaczy że takie epizody mogą się powtarzać przy podobnych układach nieba? Tzn. że można przewidzieć kiedy znowu coś się może wydarzyć? To byłoby dla mnie niesamowite, dziękuję że tłumaczysz te rzeczy.


Odpowiedz
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 345

@Rysiek tak, można próbować takie wzorce wyłapać. Jeśli Księżyc w nowiu albo w pełni koreluje z epizodami, to masz już coś konkretnego. Lustra zresztą są szczególnie aktywne przy pełni, to znana prawidłowość. Stasia powinna sprawdzić fazy.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Oksanka.2 to że 'lustra są szczególnie aktywne przy pełni to znana prawidłowość' - skąd to masz? Bo to brzmi jak coś co jest powtarzane na forach, ale nie wiem czy ma jakieś głębsze oparcie w tradycji. Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 345

@Cykoria no pełnia wzmacnia w ogóle energię i wrażliwość, to chyba niesporne. Lustra jako powierzchnie odbijające też wchodzą w to. Nie pamiętam skąd konkretnie to czytałam, ale to nie jest mój wymysł.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Oksanka.2 rozumiem, że to nie twój wymysł, ale właśnie to mnie trochę niepokoi w tej dyskusji. Wiele rzeczy które są 'znane' na forach ezoterycznych to tak naprawdę warstwy powtórzeń bez źródła. Nie mówię że to nieprawda, mówię że nie wiemy czy prawda. A Stasia podejmuje decyzje o tym jak interpretować swoje doświadczenia w oparciu o takie informacje.


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Cykoria masz rację w tym sensie że trzeba oddzielać to co jest przekazem tradycji od tego co jest forowymi kopiami kopiami kopiami. Ale wróćmy do Stasi, bo ona miała konkretne doświadczenie i czekamy na jej reakcję na kilka pytań. Stasia, sprawdziłaś już te daty? Fazy księżyca przy obu epizodach?


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Sprawdziłam właśnie. Pierwszy epizod był dwa dni przed pełnią, drugi... dzień po nowiu. Nie wiem czy to dużo mówi, bo to są zupełnie różne fazy.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

a to akurat jest ciekawe. Dwa dni przed pełnią to czas kiedy energia narasta, jest duże napięcie - wiele osób staje się wtedy bardziej wrażliwa na subtelne rzeczy. Dzień po nowiu z kolei to otwarcie nowego cyklu, moment przepuszczalności, jak uchylone drzwi. Więc paradoksalnie te dwie różne fazy mogą mieć wspólny mianownik - oba to momenty zmiany.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

@Adeptka Hmm, to brzmi sensownie, ale mam pytanie do Adeptki - czy to znaczy że w środku cyklu, przy pełni albo w samym nowiu, takich epizodów by nie było? Bo u mnie wszystko działo się akurat przy pełni, zegarek dziadka zaczął się zachowywać dziwnie właśnie wtedy.


Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Janusz96 nie, nie to miałam na myśli. Przy pełni energia jest szczytowa więc też może dochodzić do takich zjawisk, tylko mechanizm jest trochę inny. Przy pełni to więcej jak zalanie światłem, przy fazie wzrostu albo tuż po nowiu - bardziej jak przejście przez membranę. Ale szczerze, to są moje obserwacje i interpretacje, nie jakiś pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie w tym wszystkim zastanawia cos innego. Stasia, ty mowiłas ze oba razy byl wieczor. Czy to bylo po zmroku? Tzn. czy bylo juz ciemno na zewnatrz, czy jeszcze nie do konca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Kostroma przy pierwszym już ciemno, przy drugim chyba zmierzch właśnie, to takie przejście. Nie wiem czemu to ma znaczenie ale pytasz, to mówię.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Bo zmierzch to czas przejscia, ani dzien ani noc, i podobno w tym momencie granica jest cienksza. Stasia, a czy w tym cieplym uczuciu przy progu czulas cos jeszcze - cos w rodzaju lekkosci albo przeciwnie, jakiegos nacisku? Pytam bo to moze pomoc odroznic rodzaj obecnosci.


Odpowiedz
Udostępnij: