dobra, to ja teraz mam pytanie do tych fizykalistów tutaj - jeśli to jest klej pod lustrem, to czemu kształt jest zawsze identyczny? Klej rozkłada ciepło równomiernie, nie tworzy regularnych linii z odgałęzieniami. Coś tu nie gra w tym wyjaśnieniu.
ale Weles61 jak klej daje trzy punkty ciepła to para powinna się NIE osadzać w tych punktach i mieć trzy dziury, a nie trzy ramiona. przecież napisał że ramiona SĄ parą, nie że są puste. czy dobrze zrozumiałam?
hej, może zamiast się spierać o teorię to ktoś po prostu sprawdzi. Novella, czy możesz jutro przyłożyć dłoń do tego rogu lustra, powiedzmy w dzień i w nocy, i powiedzieć czy jest różnica temperatury w tym miejscu versus środek lustra? Byłoby to coś konkretnego.
ok, sprawdzę to dziś w nocy i jutro w dzień. Ale mam wrażenie że dyskusja trochę odeszła od tego co mnie najbardziej zastanawia - nie tylko że się pojawia, ale że odkąd zaczęłam na to zwracać uwagę, mam wrażenie jakby… no, jakbym była obserwowana jak tam stoję. Może to bzdura i sama się nakręcam jak pisała Pyromantka, ale pomyślałam że warto dodać.
to uczucie obserwowania w lustrze jest dość klasyczne i nie musi znaczyć czegoś złego. Lustra od dawna były uważane za 'miejsca przejścia' w różnych tradycjach. Pytanie czy to uczucie masz tylko przy tym wzorze, czy ogólnie w tej łazience?
to co opisujesz - uczucie obserwowania z konkretnego punktu, nie ogólne - to jest istotna informacja. Przypadkowy efekt kondensacji raczej nie generuje ukierunkowanego odczucia. Nie mówię że to cokolwiek potwierdza, ale warto to odnotować. Czy to uczucie jest neutralne, nieprzyjemne, może czasem coś innego?
mam w notatках kilka przypadków gdzie ludzie opisywali podobne uczucie obserwowania przez lustro i prawie zawsze to były miejsca z jakimś 'zapisem' energetycznym, niekoniecznie duchem jako takim. Bardziej jak ślad po czymś. Novella - czy wiesz coś o historii tego mieszkania? Kto tu mieszkał wcześniej?
właśnie, historia miejsca to pierwsza rzecz o którą bym zapytał. Nie dlatego że 'duch poprzedniego lokatora' to jedyne wyjaśnienie, ale dlatego że miejsca przechowują coś z tego co się w nich działo. Czy to łazienka w starym budynku czy nowym bloku?
blok z lat 70. Nie znam historii, wynajmuję to mieszkanie od niedawna, właściciel mieszka za granicą i kontakt jest utrudniony. Poprzednich lokatorów nie znam w ogóle. To trochę irytujące bo chętnie bym zapytała.
o, blok z lat 70, no to już całkiem inna sprawa niż nowe budownictwo. U moich rodziców jest blok z lat 70 i tam w ogóle atmosfera jest inna, ciężka jakoś, nie wiem jak to wytłumaczyć. Novella, a sąsiedzi są długo w budynku? Może ktoś coś wie?
dobry pomysł z sąsiadami! chociaż to trochę dziwne żeby iść do sąsiada i pytać czy ktoś umarł w twoim mieszkaniu haha. ale może można jakoś bardziej dyplomatycznie zapytać, że jesteś nowym lokatorem i chcesz wiedzieć trochę więcej o historii budynku?
sąsiedzi to praktycznie jedyne źródło wiedzy w takiej sytuacji, i to realnie przydatne, nie tylko ezoteryczne. Ale zanim pójdziesz do sąsiadów - Novella, sprawdziłaś już tę temperaturę w rogu lustra? Bo od tego bym zaczęła, żeby wiedzieć z czym w ogóle mamy do czynienia.
no właśnie, trochę mam wrażenie że dyskusja skacze od fizyki do historii miejsca do uczucia obserwowania i za każdym razem jak jedno wyjaśnienie się nie skleja to idziemy do następnego. Może warto ustalić jedno: czy ten kształt jest powtarzalny CO DO MILIMETRA, czy mniej więcej podobny? Bo to by dużo mówiło.
o, odrysowanie to super pomysł!! mogłabyś potem tu wrzucić albo opisać dokładnie, byłoby super 🙂 a czy jak odrysowałabyś to kilka razy w różne noce, to byś mogła porównać czy naprawdę to jest to samo miejsce?
pomysł z rysowaniem jest dobry ale dodałbym jedno - zaznacz też sam kontur lustra na tej kartce, żebyś miała punkt odniesienia. Inaczej trudno powiedzieć czy wzór jest co do centymetra w tym samym miejscu czy się przesuwa. To ważna różnica.
dobra, podsumowując co wiemy na ten moment: kształt zbliżony do Y lub niesymetrycznego widełkowego wzoru, prawy górny róg, pojawia się tylko w nocy, uczucie obserwowania powiązane z tym miejscem, blok z lat 70. Zanim zaczniemy interpretować symbolicznie - Novella, zrób ten test z temperaturą i odrysowanie w ciągu kilku dni. Bez tych danych każda interpretacja jest wróżeniem z fusów.
okej, sprawdziłam w nocy ten róg lustra - i wiesz co, jest różnica temperatury, ale nie wiem czy to coś znaczy. środek lustra jest chłodniejszy w dotyku, a ten prawy górny róg gdzie wzór - jakby odrobinę cieplejszy? ale to może być sugestia z mojej strony, naprawdę nie wiem. zrobiłam też coś co Wieszczbiarz88 sugerował, odrysowałam kontur na kawałku folii, mam trzy wyraźne ramiona wychodzące z jednego punktu, lewe idzie trochę w bok i ku górze, prawe bardziej stromo w górę, a trzecie schodzi w dół. nie wiem czy to Y czy coś innego. jak patrzę na to teraz na trzeźwo w dzień to myślę - może Pyromantka miała rację pytając o to najpierw. ale to uczucie obserwowania jak tam stałam w nocy, naprawdę to nie było przyjemne, coś w żołądku jakby
ok, to już jest coś konkretnego. ale zaraz - cieplejszy róg to akurat pasuje do wyjaśnienia z klejem albo jakimś mostkiem termicznym, nie do czegoś nadprzyrodzonego. i te trzy ramiona co opisujesz, to brzmi dokładnie jak to co Weles61 mówił wcześniej. nie żebym wykluczał inne opcje, ale na razie to co opisujesz ma proste wytłumaczenie. kwestia uczucia obserwowania to osobna sprawa i nie będę się wypowiadał, bo to jest subiektywne. ale ta folia to świetny pomysł, możesz przyłożyć ją kilka nocy pod rząd i zobaczyć czy naprawdę jest to samo miejsce co do centymetra?
