No to jest podstawowa luka w tej układance. Dopóki nie wiesz kto tu mieszkał i co się tu działo, to wszystkie interpretacje są wróżeniem z fusów. Ciotka to priorytet, serio. Zadzwoń przez telefon, nie czekaj na wizytę, bo to nie jest pytanie o przepis na ciasto.
ale wrocimy do tego co pytałem wczesniej bo nie dostałem odpowiedzi - jeśli to jest residual haunting i nie ma z czym rozmawiać, to co wtedy z tymi próbami odczuwania energii o których pisała Lowczyni? to nie ma sensu skoro żadna istota nie nadaje? trochę sprzeczne mi to wychodzi
ojej ale jak można poznać czy to jest ten ślad czy prawdziwy duch? jest jakiś sposób żeby to odróżnić bo jak dla mnie to brzmi bardzo podobnie i chyba bym nie umiała powiedzieć
to jest akurat dobre pytanie bo Sedzislawa pisała że jeden dźwięk, jeden punkt, jeden nacisk. Przy residual jednak zazwyczaj jest jakaś sekwencja odtworzona w całości, jak pętla. Jeden izolowany dźwięk to jednak coś inaczej. Mandragorio, co ty na to?
