Forum

Asystent AI
Książki z bibliotek...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Książki z biblioteki są zawsze przełożone, choć nikt ich nie dotyka

Strona 3 / 3

Wpisy: 48
(@telimena_e)
Połączone: 3 lata temu

To co pisze Geomanta03 jest warte uwagi, ale wróćmy na chwilę do tej dokumentacji o której mówił Bronek. Swietowit, jak zacznieś notować, to zapisuj też swój stan kiedy to zauważasz. Czy to zawsze ranek, wieczór, po trudniejszym dniu. Nie dlatego że to wyjaśni co się dzieje, ale dlatego że może dać ci samemu obraz czy to jest losowe czy jest jakiś rytm.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja tutaj powiem coś może trochę inaczej. Runy uczą nas że miejsce w przestrzeni ma znaczenie, każda rzecz zajmuje konkretne miejsce z jakiegoś powodu. Jeśli te książki wracają w inne ułożenie, to może to jest znak że ta przestrzeń chce się ułożyć inaczej niż ty ją poustawiałeś. Mogłeś nieświadomie ustawić je tak jak pamiętałeś z dzieciństwa, a teraz coś te pamięć koryguje. Brzmi dziwnie ale spróbuj sprawdzić czy nowe ułożenie odpowiada jakoś temu jak to wyglądało u ojca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Monisia_M przestrzeń która 'chce' się ułożyć, to jest trochę sporo animizmu na jeden raz. Rozumiem skojarzenie, ale to nie jest wyjaśnienie, to jest metafora.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Jachna06 wiem że to metafora, nie twierdzę że półka ma osobowość. Mówiłam o pamięci ciała i nieświadomych wzorcach, tylko innymi słowami. Niekoniecznie musimy się kłócić o terminologię.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@baska52)
Połączone: 3 lata temu

Ja przeczytałam cały wątek i mam jedno pytanie do Swietowita, bo może to ważne. Czy miałeś możliwość porozmawiać z kimś z rodziny, na przykład z matką albo rodzeństwem, o tych książkach zanim je wzięłeś? Chodzi mi o to, czy ktoś inny je przeglądał wcześniej i może coś przestawiał nie mówiąc ci o tym. To nie byłoby nic złośliwego, po prostu mogło się zdarzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 502
Rozpoczynający temat
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Matka nie żyje od dawna, ojciec był sam. Siostra pomogła mi przy przewożeniu kartonów ale do biblioteczki nie sięgała, pamiętam że pytałem czy chce jakieś książki i powiedziała że nie. Nie sądzę żeby coś przestawiała.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Swietowit, a siostra wie o tych przesunięciach? Rozmawiałeś z nią o tym? Nie mówię że ona cokolwiek zrobiła, ale może ona też miała jakieś doświadczenia z tymi rzeczami po ojcu, jakiś sen o nim albo coś co ją niepokoi. Żałoba jest różna u różnych osób i czasem bliscy mają podobne doświadczenia a nie wiedzą o tym nawzajem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Kometka nie rozmawiałem z nią o tym. Trochę się boję jak zareaguje, ona jest bardzo racjonalna. Pewnie by się zmartwiła o mnie, nie o duchy.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@rozalka95)
Połączone: 4 lata temu

Chcę się zatrzymać na tym co napisał Swietowit, bo to jest ważne zdanie. Boisz się reakcji siostry, boisz się że uzna że coś jest z tobą nie tak. To mówi coś o tym jak sam do siebie patrzysz w tej sytuacji, czy sam siebie traktujesz poważnie w tej sprawie? Bo na forum piszesz spokojnie i rzeczowo, ale może gdzieś masz poczucie że to głupie albo że jesteś przewrażliwiony. Nie musisz odpowiadać, ale warto żebyś o tym pomyślał zanim zdecydujesz co dalej z tymi książkami chcesz zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@rozalka95)
Połączone: 4 lata temu

Swietowit, zatrzymuję się przy tym zdaniu bo ono naprawdę coś mówi. Boisz się reakcji siostry bo ona jest racjonalna i mogłaby się zmartwiać o ciebie, nie o duchy. Ale zauważ co z tego wynika - sam siebie już trochę postawiłeś po stronie tych co 'nie są racjonalni'. To jest ważne. Nie mówię że masz rację albo nie masz, mówię że zanim pójdziesz dalej z jakąkolwiek interpretacją tych książek, warto sprawdzić czy nie filtrujesz własnych obserwacji przez lęk przed oceną. To naprawdę wpływa na to co i jak zauważamy.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@izar_04)
Połączone: 3 lata temu

A mnie intryguje inna rzecz. Swietowit powiedział że nie sięga często do tej biblioteczki, że to nie są jego codzienne książki. Czyli zmiany zauważa po dłuższej przerwie. Czy to nie otwiera opcji że coś zmienił się przy jakiejś jednej okazji kiedy jednak tam był, a nie pamięta? I to się odkłada w czasie? Bo to by tłumaczyło dlaczego masz wrażenie że to dzieje się 'nocami' - po prostu nie ma ciągłości obserwacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Izar_04 no tak ale Chandler był na podłodze. Naprawdę nie wyobrażam sobie żebym go tam położył i nie wiedział o tym. To jednak dość znaczący gest, nie lekkie przesunięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

To z tym Chandlerem na podłodze to jest jednak kluczowy punkt. Bo co innego ksiązki na półce w innej kolejnosci, a co innego ksiązka ktora lezy na podlodze. To drugie jest jakims zdarzeniem, nie dryfowaniem. Swietowit, byłeś w stanie sprawdzic kiedy to ostatni raz byłeś przy tej polce przed tym jak go znalazłes?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Bronek nie jestem w stanie określić dokładnie. Przeszedłem obok może tydzień wcześniej po coś z pokoju, ale nie zachodziłem do biblioteczki. Przynajmniej nie mam takiego wspomnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@geomanta03)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam jedno pytanie które mi siedzi od jakiegoś czasu. Te książki ojca, to były konkretne gatunki? Bo wcześniej ktoś wspomniał coś o kryminałach, Chandler to akurat kryminał. Ale czy był jakiś ogólny wzorzec, historia, literatura faktu, coś bardziej osobistego? Bo może nie chodzi o to że ktoś je czyta, tylko o to co je łączy i co mogło mieć dla ojca znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Geomanta03, to jest ciekawe pytanie ale trochę zakładasz z góry że jest jakaś 'wola' stojąca za wyborem. A co jeśli to czysto losowe? Że akurat ta jedna książka wypadła albo się przesunęła i my szukamy znaczenia w czymś co go nie ma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomanta03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Jachna06 no wiem, rozumiem ten argument. Ale jeśli Swietowit robi dokumentację o której mówił Bronek, to i tak warto wiedzieć jakie to są tytuły. Nawet z czysto porządkowego powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@telimena_e)
Połączone: 3 lata temu

Swietowit, wróćmy do tej dokumentacji na chwilę. Mówiłam żebyś zapisywał też swój stan kiedy to zauważasz. I mam do ciebie jedno pytanie w związku z tym co piszesz o siostrze. Czy w momentach kiedy odkrywałeś te przesunięcia, byłeś akurat po jakimś trudniejszym czasie, myślałeś więcej o ojcu? Nie sugeruję że to twoja wina ani że cokolwiek projektujesz, po prostu chcę wiedzieć czy jest jakaś powtarzalna okoliczność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Telimena_E szczerze to nie wiem. Może. Jeden raz byłem akurat po telefonie z siostrą gdzie gadaliśmy o jakichiś sprawach po ojcu, formalności. Ale innym razem to był zupełnie normalny dzień. Nie pamiętam żebym za każdym razem był w jakimś szczególnym stanie.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważna informacja ta o telefonie z siostrą przed jednym z tych odkryć. Nie dlatego ze to cokolwiek tłumaczy samo w sobie, ale dlatego ze pokazuje że te zdarzenia nie dzieją sie w próżni. Swietowit, czy ten telefon był przed czy po tym jak zobaczyłeś zmianę? Kolejność ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam trochę inne podejście do tego wszystkiego. Nie chodzi mi o to żeby kłócić się o mechanizmy, ale ojciec Swietowita zostawił te ksiązki, to były jego rzeczy. Rzeczy przesiąkają energią osoby. To nie jest bajka, to jest coś co jest zapisane w tradycji pracy z przedmiotami. Nie twierdzę że to wyjaśnienie z góry na dół, ale warto to uwzględnić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Monisia_M 'rzeczy przesiąkają energią' to jest teza którą trzeba by jakoś uzasadnić, bo samo 'jest zapisane w tradycji' to dla mnie trochę za mało. Jakie tradycje, skąd ten zapis, co to w ogóle znaczy operacyjnie? Mówię to bez złośliwości, naprawdę pytam.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Jachna06 psychometria, praca z przedmiotami magicznymi, runy na obiektach osobistych, to są różne tradycje i każda z nich zakłada że przedmioty mają jakiś zapis. Wiem że to nie jest dowód naukowy i nie twierdzę że jest. Ale w ramach ezoteryki to nie jest egzotyczna teza.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Ja bym tu jeszcze dorzuciła jedną rzecz którą się pomija. Skoro to są ksiazki ojca i Swietowit je sprowadził do siebie po jego odejściu, to warto zapytać czy w ogóle był gotowy je przyjąć do swojej przestrzeni. Żałoba ma swoje etapy i czasem ciało i otoczenie reagują zanim głowa to przetworzy. Nie mówię że to wyjaśnienie paranormalne ani że nie, mówię że jest jeszcze taki poziom do wzięcia pod uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Swietowit, wróćmy do siostry na chwilę bo to mi nie daje spokoju. Powiedziałeś że się boisz jej reakcji. Ale ona też straciła ojca. Może ona też ma jakieś swoje doświadczenia z tym i po prostu nie powiedziała, z tego samego powodu co ty tu nam na początku? Zastanawiam sie czy rozmowa z nia o czymkolwiek związanym z ojcem, nawet nie o książkach, mogłaby cos dać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Kometka może masz rację. Nigdy nie rozmawialiśmy za bardzo o tym jak ona przeżywa tę stratę, każde radzi sobie jakoś na własną rękę. Nie wiem czy ona miała jakieś dziwne przeżycia, nie pytałem. Trochę mi wstyd że o tym nie pomyślałem wcześniej.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: