Forum

Asystent AI
Dziecko opisuje nie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dziecko opisuje nieznajomego mężczyznę, który odwiedza jego pokój w nocy

Strona 2 / 2

Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Pół roku to nie jest krótko. I przez ten czas opis się nie zmienił? Bo u dzieci jeśli to wyobraźnia to często ta historia rośnie i zmienia się z każdym opowiedzeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Bogdan58 właśnie że nie. Zawsze siwy, zawsze ciemne ubranie, zawsze stoi w tym samym rogu. To zdanie z tym podejściem bliżej to było jedyne coś nowego co usłyszałam.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Stały opis przez pół roku u dziecka w tym wieku to naprawdę coś na co warto zwrócić uwagę, nie dlatego że musi to być coś paranormalnego, ale dlatego że to po prostu niezwykłe. Bogdan ma rację, dzieci rozbudowują opisy. Klimcia, czy rozmawiałaś z kimś, kto zna się na rozwoju dziecka? Nie mówię żeby zdyskredytować, pytam poważnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Jolusia96 nie, nie rozmawiałam. Szczerze to się bałam że mnie wyśmieją albo że zaraz wyślą nas do psychologa i że to będzie potwierdzenie że dziecko ma problem. Może głupio, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Psycholog to nie byłaby zła opcja i nie mówię tego złośliwie. Dobry specjalista może po prostu potwierdzić że dziecko jest w porządku i spokojnie przetwarza coś co widzi, albo powiedzieć że warto porozmawiać głębiej. To nie musi być diagnoza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Hania_W całkowicie się zgadzam i chciałam to powiedzieć wcześniej ale nie wiedziałam jak. Klimcia, to nie jest wykluczanie się wzajemne. Możesz zapisywać daty, szukać historii domu i jednocześnie po prostu porozmawiać z kimś kto zna się na dzieciach.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie, jedno drugiego nie wyklucza. Mnie bardziej zastanawia ta kłódka na strychu. Klimcia, mówiłaś że wyglądała na nieruszoną, ale czy ją dokładnie oglądałaś? Stare kłódki potrafią wyglądać na zamknięte nawet jak są otwarte.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Caroletta nie, nie sprawdzałam z bliska. Widziałam z dołu klatki schodowej. Może warto by było wejść tam i sprawdzić, ale trochę się boję sama, a nie mam teraz kogo poprosić.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

Może zarządcy budynku zgłoś że słyszysz kroki, bez tłumaczenia całej reszty. Powie że sprawdzi, przynajmniej będziesz wiedziała czy ktoś tam wchodzi. Zarządca nie będzie wiedział dlaczego pytasz, więc nie będziesz musiała nic tłumaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

A zarządca nie mógłby otworzyć tego strychu razem z tobą? Bo jakby się okazało że tam jest na przykład jakiś gołąb albo coś, to przynajmniej kroki byłyby wyjaśnione. A jeśli nie, to już zostajesz z tym co opisujesz i to jest odrębna sprawa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Hilary99 to sensowne podejście, oddzielić te dwie sprawy. Kroki mogą mieć zwykłe wyjaśnienie nawet jeśli to co widzi syn już nie ma. Klimcia, masz kontakt z tym zarządcą, możesz go po prostu zapytać?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Agatha.1 tak, znam go, mieszka na parterze. Jutro do niego zejdę i zapytam o strych. Masz rację że warto to rozdzielić, bo inaczej wszystko mi się zlewa w jedno i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobrze że masz plan. Zapisuj daty, zapytaj o strych, porozmawiaj z dzieckiem spokojnie jeszcze raz. Nie musisz wszystkiego rozwiązać naraz. I wróć tutaj jak będziesz miała więcej, bo ta rozmowa na razie ma więcej pytań niż odpowiedzi i myślę że tak powinno zostać dopóki nie zbierzesz więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróciłem tu dziś bo nie mogłem przestać myśleć o tej historii. Klimcia, mam jedno pytanie zanim pójdziesz do zarządcy, czy syn kiedykolwiek powiedział coś o tym co ten mężczyzna robi? Czy tylko stoi, czy coś przy tym mówi, gestykuluje, patrzy na chłopca?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Stoi i patrzy, tyle wiemy. Raz syn powiedział że ten pan ma smutne oczy, ale to wszystko. Żadnych gestów, żadnych słów według tego co mi mówił.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Smutne oczy to detal który mnie zatrzymuje. Dzieci rzadko opisują emocje w twarzach osób jeśli to sen lub wyobraźnia, bo wtedy skupiają się na działaniu, nie na wyrazie. Klimcia, czy dopytałaś go jak to rozumie, że smutne? Czy sam użył tego słowa czy ty mu zasugerowałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Zenobia to on sam powiedział, ja tylko zapytałam jak wygląda ten pan. Nie pytałam o emocje, on sam to dodał.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Smutne oczy i stoi w rogu. To mi przypomina coś z opisu który czytałem dawno, nie pamiętam gdzie, ale takie stanie w miejscu i patrzenie to był charakterystyczny element. Zenobia, czy to ma jakąś nazwę, znaczy ten typ zachowania jeśli to faktycznie coś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Bogdan58 w literaturze parapsychologicznej takie obserwacje opisywano jako tak zwane duchy miejsca, czyli ślady energetyczne czy jak kto woli zapisy zdarzenia w przestrzeni. Miałyby nie wchodzić w interakcję, tylko trwać. Ale to jest jeden z wielu modeli i nie traktuję go jako pewnik, tylko jako jeden z możliwych opisów.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaraz, zaraz. To ciekawe co mówisz Zenobia, ale mam pytanie, jeśli to jest tak zwany ślad bez świadomości, to dlaczego dziecko opisuje emocje w twarzy? Ślad nie miałby wyrazu twarzy, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Hania_W i to jest właśnie dobre pytanie na które nie mam gotowej odpowiedzi. Albo dziecko interpretuje to co widzi przez własną empatię i projektuje emocje, albo to coś więcej niż tylko ślad. Nie wiem. I powiem wprost, mało kto wie.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie zastanawia coś innego. Klimcia powiedziała że to zawsze ten sam róg pokoju. Czy to jest jakiś szczególny róg, przy oknie, przy drzwiach, naprzeciwko łóżka? Pytam bo w opracowaniach o snach lucydnych pisano że dzieci często lokalizują wyobrażone postacie przy określonych elementach przestrzeni, najczęściej przy wyjściach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Wera_T naprzeciwko łóżka i trochę w bok, przy ścianie gdzie nie ma ani okna ani drzwi. To taki zwykły kawałek ściany, nie ma tam nic, nawet mebla.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pusta ściana to podobno jedno z tych miejsc gdzie energia może się gromadzić, szczególnie jeśli za nią jest coś, jakiś inny pokój albo przestrzeń. Klimcia, czy wiesz co jest po drugiej stronie tej ściany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Tola.2 chyba klatka schodowa, bo mieszkanie jest narożne i tamta ściana to ściana zewnętrzna właściwie. Nigdy o tym nie myślałam.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

Klatka schodowa, a nad nią strych. Czyli ta ściana idzie prosto w górę pod strych. Nie wiem czy to coś znaczy ale jakoś to wszystko jest blisko siebie, pokój dziecka, ta ściana, klatka i wejście na górę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Szymek84 to nie musi nic znaczyć, budynki są tak zbudowane. Ale przyznam że ta zbieżność jest... no, zwróciłam na nią uwagę. Klimcia, kiedy idziesz do tego zarządcy?


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jutro rano, zaraz jak odprowadzę syna do przedszkola. Trochę się zastanawiam jak to powiedzieć, żeby nie brzmiało dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Masz gotową historię, słyszysz hałasy nad głową i chcesz wiedzieć czy ktoś wchodzi na strych. Koniec, nie musisz mówić nic więcej. Zarządca nie powinien drążyć, to normalne pytanie lokatora.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Jolusia96 dokładnie. A jeśli spyta od kiedy to słyszysz, mów że ostatnio częściej i że chcesz się upewnić że nie ma tam gołębi ani czegoś innego. Nikt nie będzie pytał dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Klimcia, a jak minęło, wróć i napisz co zarządca powiedział i co było na strychu. Już teraz jestem ciekawa co tam znajdziecie albo czego nie znajdziecie. Bo ta historia ma za dużo otwartych wątków żeby po prostu odejść od wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i jakoś nie mogłam się doczekać żeby napisać, ale to zdanie o smutnych oczach mnie zatrzymało. Moje dziecko w podobnym wieku raz opisało postać przy drzwiach, też ze spokojem, i też mówiło że ona jest smutna. Nic więcej z tego nie wynikło, ale ten opis był identyczny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Brzozka to ważne że o tym napisałaś, ale chcę zapytać, czy twoje dziecko widziało tę postać więcej razy, czy to był jednorazowy opis?


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Jednorazowy opis, nigdy więcej nie wróciła do tego tematu. Pytałam kilka razy przy różnych okazjach, tak jakby mimochodem, ale ona już o tym nie mówiła. Dlatego nie przykładałam do tego dużej wagi, ale tutaj czytam i zaczynam się zastanawiać czy dobrze zrobiłam że odpuściłam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Brzozka a czy twoje dziecko bało się tej postaci, czy też mówiło o niej spokojnie? Bo w tej historii z Klimcią ten spokój syna jest jednym z tych elementów które jakoś odróżniają to od zwykłego strachu nocnego.


Odpowiedz
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 177

@Hania_W spokojnie. Właśnie to mnie wtedy uderzyło, bo powiedziała to jakby mówiła o kimś znajomym. Nie było płaczu, nie pytała żebym sprawdziła czy tam ktoś jest. Po prostu mi powiedziała i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co pisze Brzozka jest dokładnie tym samym co u mnie. Ten spokój jest właśnie tym co najbardziej nie daje mi spokoju, bo jakby się bał to bym wiedziała co robić. A tak stoi, mówi mi o tym panu i patrzy na mnie jakby się dziwił że pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Zatrzymałabym się przy tym spokoju na chwilę, bo to może być kilka różnych rzeczy. Dzieci do pewnego wieku inaczej przeżywają granicę między tym co realne i wyobrażone, i to może tłumaczyć brak lęku. Ale może też tłumaczyć coś przeciwnego, że to co widzą jest dla nich po prostu częścią rzeczywistości, bez etykietki strachu. Klimcia, czy syn kiedykolwiek bał się czegokolwiek związanego ze swoim pokojem, zasypaniem, ciemnością?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Zenobia nie, zawsze zasypiał bez problemu, nigdy nie prosił żeby zostawiać lampkę, nic z tych rzeczy. Dlatego to jest dla mnie takie dziwne, bo nie jest to dziecko które boi się ciemności czy zostać samo w pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ważny szczegół. Dzieci które mają lęki nocne zwykle mają je od pewnego momentu konsekwentnie i przy różnych okazjach, nie tylko jeden konkretny scenariusz z jedną postacią w jednym miejscu. Tu mamy bardzo precyzyjny obraz, ten sam róg, ten sam mężczyzna, smutne oczy. To jest dla mnie zbyt konkretne jak na produkt wyobraźni.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tola-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 325

@Wera_T właśnie, wyobraźnia dziecka raczej by kombinowała, zmieniała szczegóły, raz byłby wysoki raz niski, raz w innym miejscu. A tu powtarzalność jest dosyć wyraźna. Klimcia, czy syn mówi że ten pan coś robi czy tylko stoi?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Tola.2 tylko stoi. Pyta go raz powiedział że patrzy. I że nic nie mówi. Syn mówi że on po prostu tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ten opis stania i patrzenia bez mówienia i bez ruchu to jest troche niepokoące. Czytałem że takie postacie które nie reagują na obecność żywych to jest inny typ niż te co wchodzą w kontakt. Nie wiem jak to się nazywa po polsku ale coś w stylu że one po prostu trwają w swoim. Zenobia, to ma coś wspólnego z tym co mówiłaś wcześniej o śladach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Szymek84 tak, to nawiązuje do tego co mówiłam, choć powiem szczerze, nie lubię zbyt szybko przyklejać etykietek. Opis jest zbieżny z tym modelem, ale zbieżność to nie dowód. Jutro Klimcia idzie do zarządcy i zobaczymy co tam na strychu, bo to może zmienić całą optykę tej rozmowy.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: