Forum

Asystent AI
Drzwi zamknięte od ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Drzwi zamknięte od wewnątrz otwierają się w nocy

Strona 2 / 2

Wpisy: 385
Rozpoczynający temat
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Myślałam o tym. Poza drzwiami to czasem mam wrażenie że coś jest w przedpokoju wieczorem, kiedy wracam sama do domu. Nie widzę nic konkretnego, tylko takie uczucie że przestrzeń jest jakoś zajęta. Mąż tego nigdy nie czuje. I raz, dość dawno, obudziłam się z poczuciem że ktoś na mnie patrzy, ale nikogo nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

To uczucie zajętej przestrzeni w przedpokoju to właśnie przy drzwiach wejściowych? Czy głębiej w korytarzu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Rojnik Tuż przy drzwiach. Jakby coś stało przy samym wejściu. Wchodzę i mam wrażenie że właśnie minęłam coś niewidzialnego. To trwa ułamek sekundy i potem wszystko jest normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ułamek sekundy to dużo. To jest właśnie moment kiedy coś jest na tyle bliskie żeby to poczuć. Alusia, czy to uczucie jest zawsze o tej samej porze, wieczorem jak wracasz, czy zdarzało się też w ciągu dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Goplana Głównie wieczorem, po zmroku. W ciągu dnia chyba raz, ale wtedy byłam zmęczona po pracy więc przypisałam to sobie. Wieczorami jest to wyraźniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam wrażenie że nikt nie zapytał o jedną rzecz. Czy kiedy to uczucie pojawia się przy wejściu, to jest cieplej czy zimniej? Zawsze słyszałam że obecności robią zimno, ale też czytałam że to odwrotnie i obecność ciągnie ciepło z otoczenia, więc człowiek czuje zimno, ale nie wiem czy to prawda.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Landrynna To zależy od źródła, bo tradycja jest tu niespójna. W części przekazów chłód przy przejściu to efekt elektrostatyczny, nie nadprzyrodzony. Natomiast Alusia, mam pytanie innego rodzaju. To uczucie w przedpokoju, czy jest neutralne, nieprzyjemne, czy może nie budzi w tobie niepokoju?


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Kabalista Neutralne. To jest dziwne bo samo w sobie nie jest straszne. Nie czuję zagrożenia, tylko takie zaskoczenie za każdym razem. Trochę jak kiedy myślisz że jesteś sama w pokoju i nagle widzisz że ktoś siedzi w kącie, tylko że bez lęku.


Odpowiedz
Wpisy: 563
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Neutralność jest ważna. To znaczy że albo to coś jest obojętne wobec domowników, albo jest skoncentrowane na sobie, na miejscu, nie na was. Stara obecność związana z ziemią często tak działa, nie atakuje, nie straszy, po prostu jest. Pytanie czy jej otwarcie drzwi cokolwiek zmienia, czy dzieje się to regularnie niezależnie od okoliczności.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie, Alusia, czy są jakieś dni kiedy drzwi są zamknięte rano? Albo jakiś schemat, dni tygodnia, pogoda, cokolwiek co by się powtarzało? Przez ile czasu to już trwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Jacek73 Jacek, próbuję teraz przez chwilę to podsumować. Trwa to jakieś półtora roku, może trochę dłużej, bo nie pamiętam kiedy dokładnie zwróciłam na to uwagę po raz pierwszy. Co do schematu, to naprawdę nie wiem. Mąż mówi że zdarza się częściej w tygodniu niż w weekendy, ale to może być dlatego że w weekendy inaczej śpimy i inaczej sprawdzamy. Pogoda mi się nie kojarzy z niczym konkretnym. Nie ma też takiego dnia, w którym by się to nie zdarzało albo zawsze zdarzało.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Pół roku różnicy w tym 'jakieś półtora roku' to dużo. Alusia, czy pamiętasz czy cokolwiek zmieniło się w domu albo w życiu mniej więcej wtedy kiedy to zaczęło? Przeprowadzka, remont, coś się stało w rodzinie? Pytam bo ta korelacja czasowa często jest pierwszym tropem.


Odpowiedz
Wpisy: 385
Rozpoczynający temat
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawiam się. Remontowaliśmy przedpokój jakieś dwa lata temu, wymieniliśmy podłogę i malowaliśmy. Drzwi wtedy nie ruszaliśmy. Ale czy to mogłoby coś zmienić? Myślałam że remonty to raczej drażnienie czegoś niż przywoływanie.


Odpowiedz
Wpisy: 563
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Remont podłogi w przedpokoju to nie jest mała rzecz w kontekście progu. Wymieniłaś dosłownie warstwę, na której się stoi wchodząc do domu. Pytanie do ciebie, Alusia, czy przy tym remoncie coś znalazłaś pod starą podłogą? Cokolwiek, nawet kawałek starej gazety czy moneta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Mokosza Nic nie pamiętam żeby cokolwiek było. Ale przy remoncie nie byłam cały czas, mąż to robił głównie sam. Zapytam go dziś czy coś znajdował. To ciekawy trop, szczerze nie przyszło mi to do głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Gazety pod podłogą to ciekawe, bo jak remontowali się dawniej to kładli pod deski stare rzeczy celowo. Niby dla szczęścia albo żeby dom 'pamiętał' kiedy był budowany. Jak stary jest ten dom Alusiu? Domy przedwojenne to inna historia niż blok z lat osiemdziesiątych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Radek65 Dom jest z lat sześćdziesiątych, wolnostojący, ale budowany przez poprzednich właścicieli. Nie jest stary w sensie historycznym, ale ma swoją historię. Poprzedni właściciele mieszkali tu przez kilkadziesiąt lat zanim go kupiliśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@grazynka58)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wiecie coś o tych poprzednich właścicielach? Czy ktoś z nich umarł w tym domu? Przepraszam że tak wprost, ale mnie to pierwsze przyszło do głowy gdy czytałam o tym uczuciu przy wejściu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Grazynka58 Ja też o to myślałam ale bałam się zapytać 🙂 Alusia, kupowałaś od rodziny czy przez pośrednika? Bo przez pośrednika to często nic nie powiedzą.


Odpowiedz
Wpisy: 385
Rozpoczynający temat
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Kupowałam przez pośrednika, od dzieci poprzednich właścicieli. Wiem tyle że starszy pan mieszkał tu sam przez ostatnie lata, żona umarła wcześniej. Nie pytałam czy w domu, nie pomyślałam wtedy że to ważne. Mogę się dowiedzieć przez sąsiadów, którzy tu mieszkają od dawna.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

To jest ważna informacja. Jeśli ktoś żył tu sam przez długi czas i miał silne przywiązanie do tego miejsca, to zostaje ślad. Nie zawsze straszny, często po prostu obecność. To co opisujesz przy wejściu, to uczucie mijania kogoś, pasuje do takiego obrazu. Ktoś kto wielokrotnie chodził tą samą trasą przez wiele lat.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Goplana A drzwi otwierają się w nocy dlatego że on wychodził w nocy? Czy raczej że nie rozumie już że nie musi wychodzić? Pytam bo nie wiem jak to działa.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Lunarna Szczerze, to nie wiem czy ktokolwiek wie na pewno. Ale intuicja mówi mi że to drugie, że powtarza coś mechanicznie. Albo że czas dla niego płynie inaczej i dla niego to może być środek dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 635
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę tu wtrącić jedno zastrzeżenie. Zaczęliśmy od drzwi otwierających się w nocy, co ma mechaniczne wyjaśnienia, przez remont podłogi który mógł coś zmienić w poziomowaniu, przez uczucie przy wejściu, do konkretnego ducha starszego pana. To jest dość szybkie przejście. Alusia, czy rozmawiałaś z mężem o tym uczuciu w przedpokoju? On nic nie czuje, ale czy próbowałaś mu opisać dokładnie i on to potwierdził, że jest zimno, ciepło, cokolwiek mierzalnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Kabalista Masz rację że to szybkie przejście i rozumiem tę uwagę. Mąż jest sceptyczny, rozmawiałam z nim i on mówi że przedpokój to przedpokój. Nic nie czuje, nic nie słyszy. Drzwi go irytują jako problem do naprawienia, nie jako zjawisko. Zmierzyliśmy temperaturę kiedyś, było tyle samo co w reszcie korytarza.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

To że mąż nic nie czuje jest ciekawe samo w sobie. Są domy gdzie jedno z mieszkańców odbiera, a drugie kompletnie nie. Alusia, czy twoja wrażliwość na takie rzeczy pojawiła się dopiero w tym domu, czy wcześniej też miałaś podobne odczucia w innych miejscach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Jacek73 Wcześniej w innych miejscach miałam podobne rzeczy, ale rzadziej i słabiej. Zawsze byłam osobą która wchodzi do pomieszczenia i czuje czy jest 'dobre' czy nie. Nigdy nie przywiązywałam do tego wagi, myślałam że to intuicja społeczna albo coś takiego. Tu jest wyraźniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 563
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz jako 'dobre' lub 'złe' pomieszczenie to jest coś o czym mówi się w kontekście geopatii i energetyki miejsca. Ale zostawmy to na bok, bo to osobny temat. Wróćmy do drzwi, bo cały czas nie wiemy czy to fizyczne czy nie. Alusia, czy sprawdziłaś mechanicznie czy zamek w ogóle trzyma? Zawiasy, uszczelka, czy drzwi same nie opadają pod własnym ciężarem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Mokosza Własnie chciałem to napisać, stare drzwi potrafią same sie otwierać jak zawiasy są zużyte albo futryna lekko skrzywiona. Po remoncie podłogi mogło sie troszkę zmienić osadzenie całego ościeżnicy. Alusia sprawdziłaś to technicznie kiedykolwiek?


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Radek65 Mąż sprawdzał i mówi że wszystko jest w porządku. Ale on jest sceptyczny więc może nie szukał zbyt dokładnie. Może poproszę go żeby jeszcze raz zerknął, tym razem wiedząc że szukam konkretnie tego. Choć drzwi są zamknięte od wewnątrz na zasuwkę, nie tylko na klamkę, więc to nie jest kwestia tylko zawiasów chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 385
Rozpoczynający temat
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Zapytałam męża wieczorem o tę zasuwkę. On mówi że sprawdzał i zasuwka jest w porządku, wchodzi w ucho prawidłowo. Ale powiedział coś czego wcześniej nie powiedział, że raz słyszał jakby szarpnięcie w nocy, tylko że był przekonany że to dom pracuje, skurcz termiczny albo coś w tym stylu. Sama nie wiem co o tym myśleć, bo on nigdy wcześniej tego nie wspominał.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: