no ale archetyp nie otwiera fizycznie drzwi szafy, a szafa się otwiera niezależnie od snów. to są dwie różne rzeczy które jednak razem się pojawiają i chyba nie można ich oddzielać tak po prostu, bo wtedy każde z osobna wygląda normalniej niż oba razem
a może by tu pomógł jakiś przedmiot ochronny? no wiem że to nie rozwiązuje zagadki ale jak tu czytam to mi się nasuwa że ona potrzebuje jakiejś ochrony zanim to się wyjaśni, nie tylko teorii. czy ktoś wie co działa w takich sytuacjach konkretnie na sypialnię?
przy czarnym turmalinie ważna jest jeszcze intencja bo bez niej to jest po prostu kamień. Mystria, czy ona powinna powiedzieć coś na głos przy kładzeniu kamienia czy wystarczy myśleć?
kamienie ochronne to może i spoko ale czy nie powinniśmy najpierw ustalić co tu w ogóle jest? bo jak to jest zagrzybienie albo zepsute zawiasy to turmalin nie pomoże a jak to jest coś innego to może ta ochrona wręcz coś zasłoni i Blanka przestanie dostrzegać sygnały. Pustelka dobrze pyta o sprawdzenie szafy.
mąż sprawdzał zawiasy jakiś czas temu, mówi że są ok. Okna nie ma w tym pokoju, jest garderoba bez okna. Ale on sprawdzał szybko i nie jestem pewna czy dokładnie. Może mam poprosić żeby jeszcze raz, bardziej metodycznie?
Blanko, poproś i jeszcze do tego połóżcie kartkę papieru na podłodze przy stopie szafy, taką że jak drzwi drgnęłyby przez podłogę czy wstrząs to by ją poruszyło. I zrób to przez kilka nocy. Stara metoda ale działa do weryfikacji czy coś fizycznego tu gra. I zapisuj godziny teraz koniecznie, bo ta korelacja z godzinami to jest klucz do tego wątku a opieramy się na niepewnej pamięci.
dobry pomysł z kartką. Ja bym dodała jeszcze jedno: Blazenka, czy przed tymi zdarzeniami coś się zmieniło w domu? Nowe meble, remont, cokolwiek co zostało wniesione z zewnątrz? Ta szafa była tu od zawsze czy jest nowa?
Ta szafa jest tu od kiedy się tu wprowadziliśmy, czyli jakieś 6 lat temu. Kupiona z ogłoszenia, używana. Caroletta, czy to ważne że była używana? Wcześniej o tym nie myślałam.
tak, to może być bardzo ważne. Używana szafa z nieznanego źródła to zupełnie inny przypadek niż nowy mebel. Czy wiesz skąd pochodzi, od kogo ją kupiliście?
uzywana szafa to moze niesc energię poprzednich wlascicieli, szczegolnie jezeli u nich w domu cos sie dzialo. to nie jest rzadkie ze przedmioty 'pamietaja' miejsca i ludzi. Blazenka, wiesz cos o tej rodzinie od ktorej kupiliscie?
Mnie ta kwestia używanej szafy jakoś tak… zastanawia. Bo jeśli drzwi otwierają sie przez 6 lat, to dlaczego zaczęły właśnie teraz, a nie od razu po wprowadzeniu? Chyba że coś się zmieniło w tym czasie, w domu albo w samej Blance. Blanko, kiedy dokładnie się zaczęło?
pół roku temu to nieprzypadkowa data, prawda? to czy w tym czasie coś nie zmieniło się nie w domu ale w życiu? praca, relacje, zdrowie, cokolwiek? bo może szafa to nie jest punkt wyjścia tylko jakiś sygnał na zmianę energii wokół niej
Zatrzymuję się przy tej dacie i przy kobiecie ze snów. Pół roku temu, regularnie, ta sama postać. Blazenka, mam konkretne pytanie: czy ta starsza kobieta którą widujesz robi coś konkretnego w snach, gesty, ruch, czy tylko stoi? I czy ty ją czujesz jako zagrożenie, czy inaczej?
To co opisujesz, ta postać bez wyraźnej agresji, z wyciągniętymi rękami i jakimś ładunkiem emocjonalnym który nie jest strachem, to wzorzec który pojawia się w literaturze dotyczącej snów kontaktowych. Jung opisywał takie figury jako posłańców z nieświadomości zbiorowej, ale niektórzy badacze z innych tradycji interpretowali podobne obrazy jako rzeczywiste próby komunikacji. Kluczowe pytanie jest właśnie to co powiedziała Jola: co ta postać chce przekazać. Czy miałaś kiedyś sen w którym ona mówiła?
to że nie czujesz strachu może być ważne… czytałam gdzieś że duchy które chcą skrzywdzić wywołują panikę, a te które chcą coś powiedzieć to jest właśnie ten taki dziwny niepokój a nie strach. nie wiem czy to prawda, ale ta zbieżność mnie zastanawia
zaraz, zaraz. Mamy tu kilka wątków naraz i zacierają nam obraz: szafa fizyczna, sny, data początku, używany mebel. Czy mogłabyśmy się na chwilę zatrzymać i ustalić jedno: czy ta szafa OTWORZYŁA się tej nocy od kiedy Zaza zaproponowała kartkę? Bo to jest jedyna twarda weryfikacja jaką mamy i nikt jeszcze nie zapytał o wynik.
przepraszam, nie zdążyłam napisać wcześniej. kartka była, leżała przy nodze szafy. rano była nieruszona. ale drzwi były otwarte. nie wiem co z tym zrobić, bo kartka mówi jedno a drzwi drugie
to jest ciekawe i ważne. Jeśli kartka nie drgnęła, a drzwi się otworzyły, to oznacza że nie ma wibracji z podłogi ani ruch powietrza od dołu. To eliminuje część mechanicznych przyczyn. Ale nie wszystkie. Zawiasy mogą odpuścić od samego ciężaru drzwi bez żadnej wibracji zewnętrznej. Czy mąż ma zamiar jeszcze raz sprawdzić?
Czytam tejrozmowy od jakiegoś czasu i mam jedno konkretne pytanie do wszystkich którzy mówią o energii szafy i o duchu: czy ktokolwiek z was brał kiedyś pod uwagę że zawiasy mogą mieć po prostu luz który rośnie stopniowo przez lata użytkowania i że 'zawsze o innej godzinie' może wynikać z kombinacji temperatury, wilgotności i stopnia otwarcia okna w korytarzu? Nie twierdzę że tak jest. Pytam tylko czy to w ogóle było serio sprawdzane.
a mnie zastanawia że mówimy albo o zawiasach albo o duchu, jakby nie było nic pośrodku. co jeśli to jest jedno i drugie jednocześnie? tzn. szafa ma słabe zawiasy I coś z tej słabości korzysta żeby dawać znak? to by tłumaczyło dlaczego normalny remont nie rozwiązuje problemu całkowicie
Ok, wracam do kartki bo to jest konkretny wynik. Kartka nie drgnęła, drzwi otwarte. To faktycznie eliminuje wibracje z podłogi. Ale zawiasy i nierówne posadowienie szafy to nadal otwarta sprawa. Poziomnica to pięć minut roboty, Blanko, naprawdę. Potem możemy rozmawiać dalej.
a co jeśli ona sprawdzi zawiasy i okaże się że wszystko jest równo? co wtedy Felicjan, zmieniasz zdanie?
ale Felicjan, ona mówi że to trwa pół roku i zawsze o INNEJ godzinie. właśnie ta nieregularność godzin mnie zastanawia bardziej niż samo otwieranie. zawiasy odpuściłyby zawsze jakoś podobnie, nie? zależnie od temperatury, wilgoci, tego samego zestawu warunków. a tu brak wzorca
okno jest ale w drugiej ścianie, raczej daleko od szafy. kratki nie ma żadnej w sypialni o ile wiem. ale szczerze to nie zaglądałam pod szafę czy za nią specjalnie
widzicie, ze ta rozmoaw krazzy od fizyki do snow i z powrotem. moze sie skupmy na tym co Blanka mowi o samym uczuciu przy tej szafie? bo tu jest kilka watkow na raz i gubi sie ten podstawowy: jak ona sie czuje PRZY tej szafie w nocy, nie we snie ale na jawie
Augur ma rację, o tym chyba jeszcze nie mówiłam wprost. Przy szafie w nocy czuję… no jakby takie zagęszczenie. Nie strach. Bardziej jakby ktoś patrzył. I jest trochę chłodniej, przynajmniej mi się tak wydaje, ale może to mam z głowy.
to zimno przy szafie to ważny detal. zimne miejsca w pokoju to jedna z tych rzeczy które się powtarzają przy opisach obecności. ale, zanim ktoś zaraz powie że to przeciąg, Blanko zapytam inaczej: czy to zimno jest zawsze przy szafie, czy tylko czasem i czy zauważyłaś kiedy konkretnie?
