Nie wiem jak to opisać, ale kilka razy w nocy budziłem się i widziałem przy fotelu w rogu pokoju mężczyznę. Siedzi spokojnie, ubrany w jakieś stare rzeczy, może z lat 50-60. Nigdy nic nie mówi, patrzy gdzieś przed siebie. Za pierwszym razem pomyślałem że mi się śni, ale teraz już wiem że nie śpię bo sprawdzałem kilka razy. Fotel stoi tam od kiedy się wprowadziliśmy, dostaliśmy go od rodziców mojej dziewczyny. Czy ktoś miał coś podobnego?
O matko, to brzmi naprawdę nieprzyjemnie. Ten fotel to kluczowa sprawa moim zdaniem. Skoro dostałeś go od rodziny, to mógł należeć do kogoś, kto już nie żyje. Czy wiesz coś więcej o historii tego fotela? Bo to może być mocna wskazówka.
Ja bym się bała na śmierć. Serio. Ale mam pytanie - ten mężczyzna cię widzi? Reaguje jakoś na twój ruch, na to że go obserwujesz?
Zanim ktokolwiek zacznie spekulować, chciałbym zapytać o kilka rzeczy. O której mniej więcej to się pojawia? I czy te stare ubrania dałbyś radę opisać dokładniej? Fason, kolor, może jakiś szczegół? To nie są banalne pytania, bo z tego można sporo wywnioskować.
Ta godzina między drugą a czwartą to tak zwana godzina zjaw, dużo osób o tym mówi. Ale mnie bardziej zastanawia to sformułowanie że patrzy gdzieś przed siebie. Jakbyś mógł określić, dokąd dokładnie patrzy? Na ścianę, okno, drzwi?
To jest kluczowe. Gdyby udało się znaleźć zdjęcie, żebyś mógł porównać twarz, nawet jeśli mówisz że niewyraźna, może coś byś rozpoznał. Choćby sylwetka, sposób siedzenia.
Chłód jest prawie zawsze wymieniany przy takich opisach. Tylko że nigdy do końca nie wiadomo czy to naprawdę coś, czy po prostu człowiek jest przestraszony i mu się wydaje że jest zimniej. Goris, czy mierzyłeś kiedyś termometrem?
Wchodzę w ten wątek trochę z boku, bo nie czytałem wszystkiego od początku, ale opis jest dość spójny. Mężczyzna, stary styl ubrań, konkretna godzina, przywiązanie do jednego miejsca, brak reakcji na obserwatora. To nie wygląda jak coś złośliwego. Bardziej jak pętla. Czy on kiedykolwiek zrobił cokolwiek poza siedzeniem?
To istotne co mówisz. Zmiana pozycji to już nie jest dokładnie to samo co ślad. Ślad się nie zmienia, jest jak nagranie. Jeśli naprawdę zmienił pozycję, to coś innego. Szaman, co o tym myślisz?
Może to ty, może nie. Ale jedno i drugie jest warte uwagi na swój sposób. Jeśli ty reagujesz na niego, czyli zbliżenie się zmieniło twoje postrzeganie, to już jest jakaś interakcja, nawet jeśli tylko w jedną stronę.
Rozumiem tę ostrożność, ale to szczery argument za szukaniem zdjęcia. Jeśli mama nie wie po co pytacie, można powiedzieć że chcecie wiedzieć więcej o rodzinie, co jest przecież prawdą. Nie trzeba od razu tłumaczyć całej historii z fotelem.
A ja mam może głupie pytanie, ale dlaczego w ogóle zakładamy że to dziadek? Czy nie może to być ktoś zupełnie obcy kto poprzednio mieszkał w tym mieszkaniu albo miał kontakt z tym fotelem?
To by był bardzo cenny test. Jeśli znika przy świetle, to albo mamy do czynienia z czymś co reaguje na zmiany środowiska, albo twoje oko po prostu nie łapie szczegółów w innym oświetleniu. Oba wnioski coś mówią, tylko różne rzeczy.
A widzisz twarz? Bo jakoś nigdy nie padło wprost czy rozpoznajesz rysy czy nie.
To jest dość charakterystyczne. Wiele relacji z wizjami tego typu właśnie tak wygląda, twarz niedostępna, ale reszta bardzo konkretna. Zastanawiam się czy to nie jest jakiś mechanizm ochronny, że umysł nie chce domknąć tożsamości.
To akurat może mieć wyjaśnienie bardzo przyziemne. Widzenie peryferyjne jest bardziej czułe na słabe światło i ruch niż wzrok bezpośredni. To fizjologia oka. Ale nie przekreśla tego co widzisz, tylko sposób w jaki to rejestrujesz.
Dobrze. I przy okazji niech spyta o historię fotela, skąd pochodzi. Nawet ogólnie, czy był kupiony, czy dostany, czy może z jakiegoś starego domu. To może otworzyć kolejne pytania.
To że jej jest dobrze i zasypia tam najchętniej, to mnie bardziej zastanawia niż gdyby się bała. Miejsca gdzie duchy przebywają długo mogą mieć takie właśnie działanie, usypiające, przyciągające. Nie straszące.
Poczekajcie, czy to znaczy że ta postać mogłaby jakoś wpływać na jej sen? Że ona zasypia właśnie tam nieprzypadkowo?
Zaraz zaraz. Ona wraca na fotel kiedy ta postać tam siedzi? Jak to rozumieć, ona go nie widzi i siada gdzieś obok, czy co?
A czy zdarzyło się tak, że obie rzeczy były w tym samym czasie? Dziewczyna w pokoju i postać na fotelu jednocześnie?
Nie pytałeś jej o to potem?
Rozumiem, ale to jest akurat informacja której brakuje. Bo albo widziała i zignorowała, albo nie widziała w ogóle, albo widziała i zrobiło jej się głupio. To trzy zupełnie różne sytuacje. Bez tej rozmowy z nią nie wiesz nic.
Trochę się tu gmatwamy. Mamy za dużo równoległych wątków, fotel, zdjęcia, mama, dziewczyna, postać. Może skupmy się na jednym. Co jest teraz najbardziej pilne do ustalenia?
Weszłam do tego wątku i muszę zapytać, bo może to głupie, ale czy ktoś w ogóle sugerował żeby porozmawiać z tą postacią? Głośno, wprost?
To z tą ręką jest ważne. Nawet jeśli nie jesteś pewny, to znaczy że albo postać reaguje na coś, albo twoja pamięć ją trochę dopasowuje za każdym razem. Goris, czy próbowałeś kiedyś narysować to co widzisz zaraz po tym jak to zniknie? Nawet szkic, żeby mieć porównanie?
Zwróć uwagę, ale bez fiksowania się na szczegółach za bardzo. Jest taki efekt, że jak zaczynasz szukać konkretnej rzeczy, to zaczynasz ją znajdować, niekoniecznie dlatego że ona jest. Notuj, ale nie szukaj aktywnie zmian, po prostu patrz.
