Forum

Asystent AI
Yoga a przepływ ene...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Yoga a przepływ energii - które asan działają na które czakry?

Strona 2 / 3

Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ja słyszałam że śpiewanie manter podczas asan na gardło bardzo potęguje efekt. Że samo HAM na Vishuddhę połączone z asaną to jest coś innego niż samo ćwiczenie. Czy ktoś próbował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Larkis Ja próbowałam śpiewać HAM przy Matsyasanie i szczerze to byłam skupiona bardziej na tym żeby nie skręcić szyi niż na mantry, więc może nie był to idealny test 🙂 Ale sama mantra HAM bez asany, tylko podczas medytacji, daje mi wibrację w gardle którą czuję bardzo wyraźnie.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy da sie śpiewać mantrey jak sie jest w pozycji i nie wyjdzie sie głupo? Bo ćwiczę sama w domu ale i tak czuje sie dziwnie jak zaczynam wydawać dzwięki. Jak wy przeszliście przez to na początku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Wandalena Mnie też zajęło sporo czasu zanim przestałam się czuć śmiesznie. Pomogło mi zacząć od samego wydechu z dźwiękiem, bez konkretnej mantry - po prostu długie 'aaaa' albo 'mmmm'. To jest mniej 'rytualne' a ciało i tak zaczyna coś z tym robić.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do pytania Lowczyni o Vishuddhę - warto też pamiętać że asany to tylko jeden aspekt. Jeśli masz blokadę w wyrażaniu siebie, to asana rozluźni napięcie w ciele, ale niekoniecznie ruszy wzorzec emocjonalny. Pytam szczerze: czy to jest bardziej kwestia że nie możesz mówić, czy że nie wiesz co mówić, czy że boisz się reakcji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Ismer Chyba to trzecie - boję się reakcji. Jakbym wiedziała co chcę powiedzieć, ale cofam się w ostatniej chwili. Czy to nadal Vishuddha czy może już coś innego?


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Lowczyni Jak cofasz się ze strachu przed reakcją to to już zahacza o Manipurę, o pewność siebie. Vishuddha to bardziej kiedy słowa fizycznie nie wychodzą, dławisz się, ścisk w gardle. A lęk przed oceną - to Manipura albo nawet Muladhara, zależy skąd się bierze.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Czyli jedna blokada może maskować drugą? Bo to by wyjaśniało dlaczego u mnie praca z Manipurą odblokowała też trochę komunikację, chociaż nie pracowałam bezpośrednio na Vishuddhę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Dziedzilia55 Tak, i to jest jedna z rzeczy które moim zdaniem warto rozumieć zanim się zacznie przypisywać każdy objaw do jednej czakry. Czakry nie działają w izolacji. Klasyczna tradycja mówi o przepływie - jak odblokujesz niżej, to coś się zmienia wyżej. Przynajmniej taka jest logika systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy że właściwie nie ma sensu skupiać się na jednej czakrze, tylko trzeba patrzeć na całość? Bo trochę czuję się zagubiona - zaczęłam od mrowienia z tyłu głowy, a teraz okazuje się że może chodzić o zupełnie inne miejsce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Larkis Nie, nie chodzi o to że nie ma sensu skupiać się na jednej - chodzi o to żeby nie traktować każdej czakry jak oddzielnej wyspy. Mrowienie z tyłu głowy to całkiem konkretna wskazówka, nie odpuszczaj tego wątku. Gdzie dokładnie je czujesz? Bo Ajna to raczej przestrzeń między brwiami i czoło, a tył głowy to już bardziej Sahasrara albo nawet kwestia napięcia na linii szyjnej.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Bardziej tył czaszki, trochę wyżej niż kark. Czasem jak siedzę dłużej w medytacji to jakby coś pulsuje. Myślałam że to Ajna bo czytałam że trzecie oko to też okolica głowy ogólnie, ale może się myliłam?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Larkis Tył głowy kojarzę z Sahasrarą właśnie, ale to pulsowanie - czy ono jest rytmiczne, jak tętno, czy bardziej nieregularne? Bo jedno i drugie opisuję zupełnie różne rzeczy z mojego doświadczenia.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Larkis Zanim będziemy przypisywać to do konkretnej czakry - czy to pulsowanie pojawia się zawsze na tym samym etapie medytacji, czy losowo? I czy masz wtedy jakieś konkretne odczucia emocjonalne, czy to czysto fizyczne?


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Ismer Hmm, chyba zawsze kiedy już się wyciszę, tak po może dziesięciu minutach. Emocje... nie wiem, trochę jakiś spokój, ale też czasem coś jakby lekka niecierpliwość. To dziwne połączenie. Nie myślałam że to ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracam do swojego tematu bo Wieslawka wspomniała o Muladharze jako możliwym źródle mojego cofania się ze strachu. Jak w takim razie rozpoznać czy blokada jest w Manipurze czy w korzeniu? Bo jeśli dobrze rozumiem to objawy mogą być podobne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Lowczyni Różnica jest mniej więcej taka - Muladhara to lęk egzystencjalny, o przetrwanie, o bezpieczeństwo materialne, o to że 'nie mam prawa istnieć'. Manipura to już wyższy poziom, lęk przed oceną, przed przegraniem, przed utratą pozycji. Jak cofasz się bo boisz się że ktoś cię nie polubi - raczej Manipura. Jak cofasz się bo czujesz że w ogóle nie masz prawa głosu - to już brzmi jak korzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy o korzeniu i muszę zapytać - jak ktoś odróżnia 'lęk egzystencjalny z Muladhary' od zwykłego niskiego poczucia własnej wartości, które ma mnóstwo możliwych przyczyn psychologicznych? Nie czepiام się, serio chcę zrozumieć gdzie jest granica.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Orlikowa Ja myślę że nie ma twardej granicy i to może być właśnie problem z szukaniem tej granicy. Z mojego doświadczenia - te dwa języki opisują to samo ale dają różne punkty wejścia do pracy. Przez czakry wchodzę przez ciało, przez psychologię przez myśli i przekonania. Efekt bywa podobny.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Orlikowa Powiem ci że mnie ten podział na 'lęk Muladhary' i 'lęk Manipury' też zawsze trochę irytował bo wydaje się zbyt schematyczny. Ale kiedy faktycznie siadam do medytacji i skupiam się na okolicy korzenia kontra okolicą splotu, to odczucia są inne. Jak to wytłumaczyć biochemicznie - nie wiem, ale różnica jest fizyczna, nie tylko pojęciowa.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak to sprawdzić wahadłem? Bo słyszałam że wahadłem można zbadać który czakra jest problem, ale nie wiem jak to sie robi dok ładnie. Ktoś może opisać krok po kroku?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Wandalena Nad czakrą trzymasz wahadło nieruchomo, z intentem żeby pokazało przepływ energii. Kierunek kolisty oznacza czakrę aktywną, brak ruchu albo ruch wahadłowy liniowy - blokadę. Ale uwaga - to wymaga trochę wprawy i neutralnego nastawienia, bo wahadło łapie twoje napięcia i intencje. Jak bardzo chcesz żeby czakra była zablokowana, to ci ją zablokuje 🙂


Odpowiedz
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Kunia A czy moge wahadłem szukać gdzie lezy blokada jesli nie wiem od czego zacząc? Bo nie jestem pewna ktora czakra jest problem u mnie.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Wandalena To jest zupełnie inne pytanie niż diagnostyka czakr - szukanie czegoś wahadłem to radiestezja, to osobna technika. Czy masz na myśli lokalizację blokady w ciele, czy coś innego?


Odpowiedz
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Ismer No właśnie lokalizacja blokady, ale teraz jak piszesz 'radiestezja' to mi sie przypo mniało że gdzieś czytałam że wahadłem można też szukac zagubionych rzeczy. To jest ta sama technika? Bo nie do końca rozumiem jak to ma się do czakr.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Wandalena To dwie różne aplikacje tej samej zasady - w obu przypadkach pracujesz z podświadomością i jej odpowiedziami przez mikrodrgania. Ale szukanie zagubionych przedmiotów to radiestezja i naprawdę oddzielny temat, tutaj raczej skupiamy się na ciele i jego energii. Wróćmy do twojego pytania - jakie masz objawy, od których mogłabyś zacząć?


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Przy okazji tego szukania rzeczy wahadłem - słyszałam że podobno można nad mapą albo planem mieszkania szukać zagubionego przedmiotu. To prawda? Ktoś próbował? Przepraszam że odchodzę od czakr ale to mnie zaciekawiło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Larkis Słyszałam o tym, podobno działa nad mapą jeśli masz silną intencję i kamień albo przedmiot związany z osobą lub miejscem. Ale szczerze - nie próbowałam. I to naprawdę jest już osobny wątek, chyba że ktoś zna połączenie między tym a pracą z czakrami.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hej, może wróćmy do asan bo mi umykają konkrety. Dostałam już informację że przy Vishuddhzie jest Sarvangasana i Matsyasana. Ale jeśli moja blokada jest bardziej w Manipurze niż w gardle - to Navasana i co jeszcze? Szukam jakiejś sekwencji którą mogę zacząć ćwiczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Lowczyni Na Manipurę poza Navasaną polecam Dhanurasanę czyli łuk - tam całe centrum brzucha jest aktywowane i rozciągane jednocześnie. Oraz Ardha Matsyendrasanę, skręt siedzący, który masuje organy trawienne i pobudza obszar splotu. Ale co ważne - jak czujesz blokadę zarówno w Manipurze jak i w komunikacji, to może warto zacząć od dołu, od uziemienia w Muladharze, i pracować do góry. Nie skakać od razu do środka.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobra, zapisałam Dhanurasanę i Ardha Matsyendrasanę. Ale jak to wpleść w praktykę? Znaczy - robię je na początku, na końcu, kiedy już rozgrzana? Bo raz słyszałam że twist lepiej na końcu, a raz że można w środku sekwencji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Lowczyni Skręty generalnie lepiej po rozgrzaniu - bo kręgosłup musi być elastyczny żeby skręt był głęboki i bezpieczny. Ale Dhanurasanę możesz zrobić w środku, po kilku prostszych wygięciach w tył jak Bhujangasana. Ważniejsze pytanie jest - jak długo trzymasz każdą asanę? Bo dla przepływu energii to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale właśnie to mnie ciekawi - skąd to przekonanie że długość trzymania asany wpływa na przepływ energii a nie na zwykłe rozciągnięcie mięśni? Pytam serio, bo zaczęłam jogę dwa miesiące temu i chcę rozumieć tę warstwę energetyczną a nie tylko mechaniczną.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Orlikowa Ja nie jestem w stanie tego rozdzielić i chyba nie trzeba. Gdy trzymam Virabhadrasanę dłużej niż pięć oddechów, coś się zmienia nie tylko w nodze - jest jakieś ciepło w okolicach korzenia, skupienie, które jest inne niż przy ćwiczeniu na siłowni. Czy to 'energia' czy neurologia, naprawdę nie wiem, ale efekt jest inny.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Orlikowa Dokładnie takie samo pytanie zadawałam sobie na początku. Nikt ci pewnie nie odpowie na sto procent. Ale mam wrażenie że im dłużej trzymasz statyczną pozycję w skupieniu, tym mocniej wychodzą te głębsze warstwy odczuwania - i to może być właśnie ten 'energetyczny' wymiar. Albo nie. Ale coś się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Właściwie to ciekawe pytanie o czas. Bo w jodze yin, gdzie asany trzyma się po kilka minut, mówi się właśnie o pracy z meridianami i ciałem subtelnym. W jodze yang, dynamicznej, mechanika mięśniowa jest na pierwszym planie. Może to nie tyle 'czakry vs. mięśnie' ile 'jaka joga'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Ismer O jodze yin słyszałam ale nigdy nie próbowałam. I to trzymanie kilka minut brzmi strasznie - wytrwałabym? Ale pytam o coś innego: czy w yin każda pozycja jest przypisana do konkretnej czakry, tak jak Wieslawka opisywała zwykłe asany?


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Lowczyni W yin to jest bardziej powiązane z meridianami niż bezpośrednio z czakrami, choć obszary się pokrywają. Na przykład pozycja motyla, siedzisz z złączonymi stopami i opuszczasz się do przodu, to jest dla meridianów nerek i pęcherza, ale jednocześnie okolica to Svadhisthana i Muladhara. Więc nie jest tak że to oddzielne systemy - one się nakładają.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przy okazji motyla - ja go używam właśnie do pracy z sakralną i naprawdę czuję tam po kilku minutach coś w rodzaju miękkiego ciepła, rozprzestrzeniającego się na biodra. Ale mam pytanie do Wieslawki - czy twoje doświadczenie jest że asany yin działają inaczej niż te same obszary w yang? Inaczej w sensie - głębiej czy po prostu wolniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Hortensja65 Ja bym powiedziała że inaczej jakościowo, nie tylko szybciej czy wolniej. W yang czuję jakby przepychanie, rozgrzewanie, aktywację. W yin jest bardziej jak... otwieranie drzwi które długo stały zamknięte. Raz miałam w motylku takie nagłe wzruszenie bez powodu, po dobrych czterech minutach - i to było wyraźnie emocjonalne, nie fizyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

To wzruszenie bez powodu mnie uderza bo ja miałam coś podobnego przy Sasangasanie, pozycji zająca. Nagłe łzy, zupełnie bez myśli. To jest normalne podczas jogi? Czy to znaczy że jakaś blokada się ruszyła?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Larkis Sasangasana to pozycja mocno oddziałująca na kark i tył szyi - okolica Vishuddhy i Ajny jednocześnie. Łzy przy uwalnianiu w tym miejscu są bardzo często opisywane. Ale chcę zapytać - czy to były łzy smutku, ulgi, czy po prostu woda leciała bez emocji?


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Dziedzilia55 Bardziej woda leciała bez emocji, może z delikatnym poczuciem ulgi, ale nie był to płacz 'z powodu'. Właśnie dlatego to było dziwne. Nie byłam smutna.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Łzy bez powodu to jest bardzo charakterystyczny objaw uwalniania z Ajny albo z Anahaty, zależy w jakiej pozycji jesteś. Przy Sasangasanie bardziej bym stawiała na gardło i trzecie oko - bo tam jest napięcie związane z tym 'nie mogę tego powiedzieć' albo 'coś chcę zobaczyć a nie widzę'. Ale to spekulacja.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do swojego pytania o czas trzymania, bo Ismer i Dziedzilia55 odpowiedzieli coś ciekawego, ale mam follow-up. Czy w takim razie ktoś próbował tę samą asanę robić raz w yin raz w yang tego samego dnia i porównywać? Serio pytam, to brzmi jak ciekawy eksperyment.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Orlikowa Próbowałem coś takiego z Paschimottanasaną - raz dynamicznie, raz z przytrzymaniem pięć minut. Efekt fizyczny porównywalny po czasie. Ale w yin dochodziło do momentu kiedy umysł przestawał walczyć z pozycją i coś 'puszczało' - i to puszczenie nie miało odpowiednika w wersji dynamicznej. Czy to czakra czy układ nerwowy przechodząc z sympatyku na parasympatyk, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wracam do wahadła bo jestem zakręcona tym tematem, ale poczekajcie - czy można wahadłem sprawdzic czy asana którą robię działa na odpowiednią czakrę? Pytam serio. Znaczy po praktyce stanąć nad sobą i sprawdzić czy przepływ jest lepszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Wandalena Nie nad sobą - wahadło nad własnym ciałem jest dość nieergonomiczne i łatwo o zakłócenie intencją. Można poprosić kogoś żeby sprawdził, albo samemu badać każdą czakrę po kolei siedząc spokojnie po praktyce. Ale uwaga: wahadło pokaże ci stan 'po' a nie czy asana 'zadziałała' - na to potrzebujesz też pomiaru 'przed'.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

O, to jest pomysł. Czyli można zrobić test wahadłem przed praktyką i po i zobaczyć czy się zmieniło? Ktoś tak robił? I jak długo czekać po praktyce zanim się testuje, zaraz po czy po jakimś czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Lowczyni Kilka razy próbowałam tak robić i z mojego doświadczenia lepiej poczekać kilkanaście minut po praktyce - bezpośrednio po jesteś rozgrzana i sam wysiłek fizyczny może zakłócać odczyt. Ale żeby być szczera - nie wiem czy moje 'wyniki' były powtarzalne. Raz Manipura się poprawiła po skrętach, innym razem nie. Może byłam niewyspana.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

No dobra, ale wracając do tego co Hortensja powiedziała o czekaniu kilkanaście minut - to trochę bez sensu dla mnie, bo zanim przetestuję to mogę zapomnieć co czułam w trakcie. Czy naprawdę wysiłek fizyczny aż tak zakłóca wahadło? Bo przy normalnym skanowaniu czakr przed snem też jestem zmęczona i jakoś działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Wandalena Różnica jest taka, że zmęczenie 'spokojne' to co innego niż rozgrzanie po dynamicznej praktyce. Gdy ciało jest intensywnie aktywowane fizycznie, pole energetyczne jest jakby wzburzone i trudniej odczytać subtelne różnice. Przy yin to mniej problem bo nie ma tego rozgrzania. Ale twoje pytanie o zapominanie co się czuło jest dobre - może warto robić notatki zaraz po praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Notatki po jodze? Serio? To brzmi jakby joga miała być odrabianiem lekcji. Ja po praktyce chcę odpocząć a nie pisać. Ale ta kwestia z wahadłem mnie ciągnie - Kunia, powiedziałaś że wahadło pokaże stan 'po' a nie różnicę. To jak w ogóle mierzyć postęp? Bo czakry same z siebie sie też zmieniają w ciągu dnia, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Lowczyni Dokładnie w tym problem z jednokrotnym pomiarem. Czakry są dynamiczne, zmieniają się z nastrojem, jedzeniem, kontaktem z ludźmi. Żeby sensownie mierzyć wpływ asany musiałabyś kontrolować inne zmienne - co oznacza praktykę o tej samej porze, podobny stan emocjonalny, brak jedzenia wcześniej. Czy jesteś gotowa na taki rygor? Bo bez tego wyniki będą ciekawe, ale niekonkluzywne.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy o wahadle i mam wrażenie że trochę odchodzimy od asany do samej diagnostyki. Chciałam wrócić do podstawowego pytania - czy ktoś może zebrać jakiś konkretny przykład? Znaczy: robiłam taką asanę, czułam to przy takiej czakrze, powtarzałam tyle razy i teraz stan tej czakry jest taki. Coś namacalnego, bo rozmawiamy już chyba od stu postów a ja ciągle nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobrze, mogę dać konkretny przykład bo rzeczywiście trochę się rozgadałyśmy. Przez długi czas miałam wyraźną blokadę Manipury - trudność z decyzjami, chroniczne problemy z trawieniem, poczucie że inni mnie kontrolują. Zaczęłam regularnie robić Navasanę i Utkatasanę sześć razy w tygodniu przez dwa miesiące. Po tym czasie bioenergoterapeuta powiedziała że Manipura jest znacznie bardziej otwarta niż przy pierwszej wizycie. Ale zaznaczę - robiłam też inne rzeczy równolegle, więc nie powiem że to tylko asany.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie uczciwe podejście - że nie wydzielacie jednej przyczyny. Mam pytanie do ciebie o Navasanę: czy czułaś ten związek z Manipurą w trakcie samej pozycji, czy to był bardziej wniosek po czasie? Bo ja Navasanę kojarzę głównie z brzuchem i nie wiedziałam że to taka ważna asana dla tej czakry.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Dziedzilia55 W trakcie pozycji czuję wyraźne napięcie i ciepło dokładnie w okolicy splotu słonecznego, to jest taki punkt cztery palce powyżej pępka. Ale wniosek o Manipurze był rzeczywiście bardziej złożony - dopiero jak zaczęłam łączyć to fizyczne ciepło z tym co obserwowałam emocjonalnie, zobaczyłam wzorzec. Sama Navasana boli, to nie jest przyjemna asana, i może właśnie to 'przebijanie' oporu jest tutaj ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To co mówisz o 'przebijaniu oporu' mnie zastanawia - bo w tradycji tantry Navasana nie jest klasycznie przypisana do Manipury jako główna asana. Tam bardziej mówi się o skrętach. Ale twoje doświadczenie fizycznego ciepła w tym miejscu jest jak najbardziej wiarygodne. Pytanie czy to ciepło to aktywacja Manipury czy po prostu praca mięśni głębokich brzucha?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Ismer I tu znowu wracamy do pytania Orlikowej z początku wątku - jak odróżnić fizjologię od energetyki. Mam wrażenie że ty do tego podchodzisz bardziej analitycznie niż reszta tutaj. Czy uważasz że w ogóle da się to rozróżnić, czy raczej traktujesz to jako jedno zjawisko opisywane dwoma językami?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Hortensja65 Szczerze mówiąc traktuję to jako nakładające się mapy tej samej rzeczywistości. Mapa anatomiczna i mapa energetyczna nie muszą się wykluczać. Ale przyznam że kiedy ktoś mówi 'ciepło w Manipurze' to pytam w duchu: czy to samo ciepło byłoby opisane przez kogoś kto nic nie wie o czakrach? Bo jeśli tak, to ciekawe. A jeśli nie, to wchodzi sugestia i oczekiwanie.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ale poczekaj - sugestia niekoniecznie jest zła, nie? Znaczy jeśli skupiam uwagę na okolicach serca podczas Ustrasany i to pomaga mi otworzyć klatkę piersiową i poczuć więcej, to czy to zaszkodzi że wiem co to ma być za czakra? Mnie się wydaje że to działa jak intencja, a intencja w rytuałach jest przecież kluczowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Larkis Masz rację że intencja ma znaczenie i to jest ważne rozróżnienie. Problem jest inny - jeśli ktoś ma zablokowaną Anahate i spodziewa się ciepła przy otwieraniu klatki, może 'wyprodukować' ciepło przez samo skupienie uwagi i myśleć że blokada puściła, podczas gdy czakra jest dalej zamknięta. Stąd właśnie sens niezależnej diagnostyki, wahadłem albo przez terapeutę, po praktyce.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: