Forum

Asystent AI
Yoga a przepływ ene...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Yoga a przepływ energii - które asan działają na które czakry?

Strona 3 / 3

Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej to mam jedno konkretne pytanie żeby nie gdybać. Wieslawka - kiedy robiłaś te asany na Manipurę, to stosowałaś jednocześnie mantry? Bo gdzieś czytałam że RAM to mantry właśnie dla splotu słonecznego i że bez mantry asana działa na fizyczność a z mantrą idzie głębiej. Ale nie wiem czy to nie jest zbyt duże uproszczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Wandalena Stosowałam RAM, tak, ale nie podczas samej asany - raczej w medytacji po praktyce. W trakcie Navasany koncentrowałam się na oddechu bo inaczej po prostu wypadam z pozycji, nie mam tyle uwagi żeby jeszcze mantrowac. Ale to ciekawe pytanie czy kolejność ma znaczenie. Nigdy o tym tak nie myślałam.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

To może kolejność właśnie jest tym co warto sprawdzić? Asana, potem cisza, potem mantra - kontra asana z mantrą na wdechu. Jak ktoś próbował porównywać? Bo ja nie jestem na etapie gdzie mogę ocenić to energetycznie, ale fizycznie pewnie dałoby się coś poczuć.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Próbowałam coś takiego z Anahata - śpiewanie YAM w Gomukhasanie. Szczerze: bardzo trudno utrzymać pozycję i jednocześnie śpiewać, oddech szybko się psuje. Może przy Virabhadrasanie jest łatwiej bo to pozycja stojąca i stabilniejsza. Ale efekt po śpiewie YAM nawet bez asany jest u mnie wyraźny - jakieś rozluźnienie w klatce, mniej tego ścisku.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hej, ale ja mam podstawowe pytanie bo jestem chyba w tyle za wami - Gomukhasana to jest ta z rękami zaplecionymi za plecami? Nigdy tej nazwy nie kojarzyłam z tym ćwiczeniem. I jak długo trzeba trzymać żeby coś poczuć, bo przy każdej asanie mówicie różne czasy i nie wiem od czego zacząć jako nowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Lowczyni Tak, to ta z rękami, jedna góra jedna dół, i nogami skrzyżowanymi. Ale powiem ci szczerze - zanim zaczniesz kombinować z mantrami i czakrami, po prostu zostań przy samej asanie i obserwuj co czujesz. Mnie minęło jakieś pół roku regularnej praktyki zanim zaczęłam w ogóle rozróżniać warstwy fizyczna od energetycznej. Nie ma się co spieszyć z tą diagnostyką.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie mi się wydaje że Lowczyni pyta o czas trzymania, nie tylko o kolejność kroków. Ja sama też nie wiem - bo Wieslawka mówiła o pięciu oddechach a Ismer o pięciu minutach w yin. Czy jest jakiś próg, poniżej którego to jest 'za krótko' żeby cokolwiek zadziałało na poziomie subtelnym?


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To pytanie o próg czasu jest dobre i zasługuje na konkretną odpowiedź. W yin jodze pięć minut to minimum żeby tkanki łączne zaczęły reagować - to czysto fizjologiczne. W tradycyjnym hatha flow pięć oddechów to standardowe utrzymanie. Ale pytanie brzmi: pięć oddechów po jakiej jakości? Jeden głęboki oddech z pełną uwagą na danym obszarze może dać więcej niż pięć mechanicznych. Więc nie ma jednego progu, są różne mechanizmy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Ismer Okej ale to nadal nie odpowiada na moje pytanie praktycznie. Mówisz 'różne mechanizmy' - ale jeśli chcę poczuć cokolwiek przy Anahata i mam tylko kwadrans na całą praktykę, to co wybrać? Dłużej w jednej pozycji czy kilka pozycji po krótko?


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Lowczyni Mam wrażenie że szukasz recepty a tu jej nie ma. Ale z własnego doświadczenia - przy krótkim czasie lepiej jedna pozycja dłużej niż pięć po trzydzieści sekund. Przy Anahata i kwadransie wzięłabym Ustrasanę albo Bhujangasanę, trzy minuty pozycja, reszta leżąco. I oddech. To naprawdę tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wracajac do tego co pisała Wieslawka o kolejnosci - asana potem mantra - to mi sie wydaje ze to może byc ważne. Jak robimy asane to 'otwieramy' a jak poteam mantujemy to 'wsypujemy' intencje w to otwarte miejsce. Tak to sobie wyobrazam. Czy to ma sens czy wymysalam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Wandalena Metafora ma sens jako obraz, ale uważałabym żeby nie traktować jej dosłownie. 'Otwieramy' i 'wsypujemy' - to zakłada że czakra działa jak pojemnik. Część tradycji mówi raczej o przepływie niż pojemności. Mantry mogą działać na wibrację, nie na napełnianie. Ale Wieslawka, co ty sądzisz o tej kolejności z własnej praktyki?


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Z mojego doświadczenia ta kolejność - asana, chwila ciszy, potem mantra - naprawdę robi różnicę. Jak śpiewam RAM od razu przy wejściu w Navasanę, to rozpraszam się między utrzymaniem ciała a głosem. Natomiast kiedy skończę pozycję, leżę i dopiero wtedy zaczynam mantry, czuję że to jakby dwie warstwy pracy. Najpierw fizyczna, potem subtelna. Ale może to tylko moje skojarzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Wieslawka o 'dwóch warstwach' - fizycznej i subtelnej - to jest ciekawe. Ale mam pytanie: skąd wiesz że to są dwie warstwy tej samej pracy, a nie po prostu dwa niezależne ćwiczenia jedno po drugim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Orlikowa No właśnie, to jest dobre pytanie i szczerze - nie wiem. Wiem że po połączeniu efekt jest dla mnie wyraźniejszy niż kiedy robię tylko asanę albo tylko mantrę. Ale czy to 'dwie warstwy' czy po prostu więcej czasu spędzonego na jednym obszarze - tego nie rozróżnię.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, mam trochę inne doświadczenie z tą kolejnością. Próbowałam raz odwrotnie - najpierw mantry, potem asana - i ciało się otwierało jakby łatwiej. Przy Gomukhasanie po kilku minutach śpiewania YAM ramiona szły w pozycję bez tego oporu który normalnie czuję. Może sekwencja zależy od tego co jest bardziej zablokowane u konkretnej osoby?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Dziedzilia55 O, to jest interesujące odwrócenie! Czyli mantra najpierw żeby 'zmięknąć', a potem ciało wchodzi łatwiej? Ale wtedy czy to nie jest bardziej rozgrzewka głosem niż praca energetyczna? Albo może jedno i drugie?


Odpowiedz
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Larkis Nie wiem jak to nazwać, ale efekt fizyczny był realny. Może to przez oddech przy śpiewaniu? Długie wydechy rozluźniają mięśnie, to ma sens anatomicznie bez żadnej energetyki. Ale tak czy inaczej pozycja wyszła lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Dziedzilia trafiła na coś ważnego - długi wydech aktywuje przywspółczulny układ nerwowy, mięśnie faktycznie puszczają. To nie jest sprzeczne z interpretacją energetyczną, ale warto wiedzieć że mechanizm fizjologiczny jest tu bardzo czytelny. To akurat nie jest zagadka.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie do Ismera albo Kuni - bo widzę że oboje macie inne podejście. Czy wy w ogóle uważacie że asany mają 'przypisane' czakry, tak jak się to często czyta w poradnikach? Czy to jest bardziej skrót myślowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Hydromantka_W Skrót myślowy to dobre określenie. W klasycznych tekstach tantrycznych asany nie są systematycznie przypisane do czakr w takim schemacie jak widać we współczesnych poradnikach. To jest w dużej mierze synkretyzm zachodni z lat 70-80. Nie znaczy że jest błędny, ale warto wiedzieć skąd pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Ismerem w tym punkcie. Ale dodałabym że nawet jeśli to synkretyzm, to jest synkretyzm który dla wielu osób działa praktycznie. Pytanie nie jest 'czy to autentyczne' ale 'czy mi to pomaga pracować z konkretnym obszarem'. Hydromantka, a ty jak podchodzisz do asany, masz jakieś własne skojarzenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Kunia Szczerze to jestem na początku z jogą. Znam wahadło, znam trochę czakry, ale asany mam opanowane podstawowe. Dlatego pytam - bo jeśli te przypisania są bardziej umowne niż starożytne, to może mogę sama eksperymentować i nie szukać 'właściwej' pozycji dla każdej czakry?


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Hydromantka_W Właśnie tak. Mnie też to uwolniło kiedy przestałam szukać 'właściwej' pozycji. Teraz patrzę gdzie w ciele coś czuję podczas asany i od tego idę. Przy Setu Bandhasanie czuję otwieranie w klatce piersiowej i gardle jednocześnie - więc czy to Anahata czy Vishuddha? Dla mnie oboje.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

Okej ale jeśli nie ma jednoznacznych przypisań, to po co w ogóle wszystkie te tabele 'asana - czakra' które są wszędzie w internecie? Czy to jest po prostu do niczego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Lowczyni Myśle ze to sa wskazówki a nie przepisy. Jakby przepis mowiłby ze jak zrobisz Navasane to Manipura sie odblokuje - i tyle. A wskazówka mowi ze ta pozycja często aktywuje okolice spleotu. Co z tym zrobisz to juz twoja sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. I tu wracamy do Wieslawki na początku tego wątku - że robiła Navasanę regularnie i dopiero po czasie zaczęła łączyć fizyczne odczucia z obrazem Manipury. Nie weszła w pozycję i od razu 'wiedziała'. To chyba uczciwy opis jak to działa w praktyce, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@lowczyni)
Połączone: 11 miesięcy temu

No dobra, ale żeby być konkretną - jeśli tabele to tylko wskazówki, to skąd wiem że w ogóle idę w dobrym kierunku? Bo jak robię Navasanę i nic nie czuję w okolicach splotu, to znaczy że jest zablokowana tak mocno że nie reaguje, czy że ta pozycja po prostu na mnie nie działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Lowczyni To jest właśnie to pytanie które mnie gryzło na początku. Z mojego doświadczenia - brak odczucia to nie jest dowód na głęboką blokadę. Może być też tak że jeszcze nie nauczyłaś się słuchać tego miejsca. U mnie pierwsze tygodnie z Navasaną były kompletnie suche, nic. Odczucia przyszły dopiero kiedy przestałam ich szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Ale Wieslawka, to co mówisz jest trochę nieweryfikowalne, nie? Jeśli czuję - to działa, jeśli nie czuję - to też może działać, tylko jeszcze nie umiem czuć. Gdzie jest ten moment kiedy można powiedzieć że dana asana po prostu nie jest dla mnie odpowiednia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Orlikowa To jest bardzo dobre pytanie i szczerze - nie ma na nie czystej odpowiedzi w ramach tej tradycji. Ale mogę powiedzieć to: jeśli jakaś pozycja po dłuższym czasie regularnej praktyki nie przynosi żadnej zmiany ani fizycznej, ani emocjonalnej, ani w ogóle żadnej - to jest sygnał żeby spróbować czegoś innego. Nie że jesteś zablokowana głębiej, po prostu ta ścieżka może nie być twoja.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Ismer A jak długo to 'dłuższy czas'? Bo znam osoby które mówią tydzień, znam takie które mówią rok. Masz jakieś poczucie co jest rozsądnym progiem zanim zrezygnujesz z pozycji?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Hortensja65 Nie mam liczby tygodni do podania, naprawdę. Bardziej bym patrzył na to czy w ogóle jest jakaś dynamika - nawet małe wahania, różne dni, różne odczucia. Całkowita stagnacja przez miesiąc regularnej pracy to sygnał. Ale to też zależy od tego co rozumiemy przez efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę bo mam konkretne doświadczenie z tym. Przez długi czas nic nie czułam przy Bhujangasanie, dosłownie nic poza napięciem w odcinku lędźwiowym. A potem zmieniłam jeden szczegół - zaczęłam wkładać uwagę w mostek zamiast w plecy - i nagle coś drgnęło w klatce piersiowej. Więc może czasem to nie jest kwestia pozycji, ale gdzie w tej pozycji jest twoja uwaga?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Dziedzilia napisala - ze zmiana uwagi zmieniła odczucie - to jest jakby potwierdzenie ze to nie jest czysto fizyczne. Albo ze fizyke tez można sterowac uwaga. Nie wiem jak to ująć ale to brzmi ważnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Wandalena Można to ująć prościej: uwaga kieruje propriocepcją. Jak skupiasz się na mostku, zmieniasz napięcie mięśniowe i oddech w tej okolicy, co realnie zmienia odczucia. Nie trzeba od razu sięgać po wyjaśnienia energetyczne, choć te też mogą być równolegle prawdziwe. Dziedzilia, a ta zmiana była jednorazowa czy utrzymała się?


Odpowiedz
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Kunia Utrzymała się, ale nieregularnie. Czasem przy Bhujangasanie mam to otwarcie w klatce, czasem znowu tylko plecy. I nie wiem co decyduje - nastrój, zmęczenie, może faza? Bo numerologicznie mam dość aktywny cykl teraz i zastanawiam się czy to ma związek.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Dziedzilia, a sprawdzałaś to wahadłem przed sesjami? Bo mam wrażenie że gdybyś sprawdziła Anahata przed i po tych różnych sesjach, to może by wyszło jakieś powiązanie? Albo przynajmniej jakiś wzorzec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Larkis Właśnie mam pytanie w tym kierunku - bo jeśli ktoś tu łączy asany z diagnostyką wahadłem, to ciekawi mnie jak to wygląda praktycznie. Sprawdzasz przed sesją, potem robisz asanę, potem sprawdzasz znowu i porównujesz obrót? Ktoś tak robi regularnie?


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja robiłam tak przez jakiś czas i powiem szczerze - wyniki były różne. Raz po Navasanie wahadło kręciło szerzej nad Manipurą, raz w ogóle nie zmieniało kierunku. Nie wypracowałam z tego żadnej czytelnej reguły. Ale może robiłam to za szybko po pozycji, ciało jeszcze nie zdążyło się uspokoić.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Wieslawka, a czekałaś ile czasu między asaną a testem wahadłem? Bo to wydaje mi się kluczowe - jeśli testujesz zaraz po wysiłku, masz inne parametry fizyczne niż po kwadransie spokoju.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Orlikowa Kilka minut, może pięć. Ale masz rację, to chyba za mało. Następnym razem spróbuję po dłuższej Savasanie - powiedzmy piętnaście minut - i zobaczę czy wyniki są bardziej powtarzalne. Dobry trop, dziękuję.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

I tu mamy kolejne pytanie bez prostej odpowiedzi - czy wahadło bada stan sprzed asany, stan po, czy może aktualny stan całego układu nerwowego który właśnie się uspokaja? Bo jeśli to ostatnie, to wynik po pięciu minutach i po piętnastu minutach może być zupełnie różny z powodów czysto fizjologicznych, nie energetycznych.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: