Cześć, napisze tutaj bo nie wiem gdzie indziej sie zwrócić...
Mam bardzo niską samoocenę i właściwie nie wiem co potrafię ani czy jestem dobrym pracownikiem. Niedawno odeszłam z pierwszej pracy, bo atmosfera była po prostu nie do zniesienia. Ale teraz i tak musze pracować, nie mam wyjścia.
Szukam już jakieś 3 tygodnie i nic. Byłam na kilku rozmowach, robiłam testy... jestem zapraszana, ale potem cisza. Nie wiem co robię źle. Chyba kiepsko wypadm, strasznie sie stresuję i kompletnie nie wierzę w siebie.
Urodziłam sie 19.09.1989, mam na imię Marta. Chciałabym wiedzieć czy w ogóle znajdę gdzieś pracę i czy sie tam odnajdę, czy bedę umiała sie odnaleźć w nowym miejscu.
Chce też napisać coś innego, bo to mnie gryzie... czasem mam takie myśli, że chciałabym żeby mnie po prostu nie było. Żebym nikomu nie ciążyła, rodzicom, innym. Tylko nie mam odwagi. W każdej dziedzinie życia mam same porażki i powoli tracę wiarę że kiedykolwiek bedzie lepiej 🙁
szczerze? nie bardzo wierzę w te całe „wibracje” i że przez nie człowiek nie może znaleźć pracy... ale dobra, żeby nie być tylko negatywna to powiem tyle, że ogólnie samopoczucie rzeczywiście ma znaczenie jeśli chodzi o szukanie roboty. jak człowiek chodzi na rozmowy kwalifikacyjne zgnębiony i bez energii to faktycznie trudniej go zatrudnią.
co do diety i postów to nie wiem czy akurat to jest remedium na problemy zawodowe 🙂 ale dbanie o siebie generalnie pomaga.
a te „wzorce autodestrukcyjne” i sabotowanie siebie to już brzmi jak coś konkretniejszego, w sensie psychologicznego. może warto by się zastanowić czy rzeczywiście jest coś takiego, bo to ma sens niezaleznie od wibracji i innych rzeczy. z tym faktycznie można coś zrobić.
w każdym razie trzymam kciuki żeby znalazłaś co szukasz 🙂
rozumiem, nie ma pośpiechu 🙂 takie rzeczy trzeba sobie spokojnie poukładać w głowie, nie da się od razu wszystkiego ogarnąć.
Cieszę sie że przynajmniej ta kwestia zdrowotna się potwierdziła, choć oczywiście nerki to poważna sprawa, mam nadzieje że jest pod kontrolą.
Co do reszty... no, wróć jak będziesz gotowa, naprawde. Czasem trzeba po prostu z tym posiedzieć chwilę. Nie musisz od razu wiedzieć wszystkiego.
