Siedzę od jakiegoś czasu nad tym tematem i nie mogę do końca tego poukładać w głowie. Chodzi mi o tę granicę między blokadą Manipury a po prostu... byciem z natury spokojną, nieambitną osobą. Bo jak to właściwie rozróżnić? Mam wrażenie że przez ostatnie kilka miesięcy jakby odpuściłam, nie walczę o swoje, nie staję w swojej sprawie nawet kiedy powinnam. W pracy przytakuję zamiast mówić co myślę, w domu podobnie. Nie wiem czy to kwestia tej czakry czy po prostu mam taki charakter i wymyślam sobie problemy. Koleżanka powiedziała że może mam zablokowaną czakrę splotu słonecznego, ale jak to sprawdzić skoro nie umiem dobrze pracować z wahadełkiem? Wahadło mi ledwo drga, w ogóle nie wiem czy to moja wina czy ono naprawdę nic nie wykrywa.
Oj znam to doskonale! miałam dokładnie tak samo, to uczucie że jakby ktos wyłączył w tobie silnik. pytanie jest dobre bo wielu ludzi myli brnkadę Manipury z pasywnym charakterem, a to dwie różne rzeczy. Blokada to nie jest cecha osobowości blokada to coś co się zmienia, przychodzi i odchodzi. Czy pamiętasz kiedy to się zaczęło? Bo u mnie akurat po dużym stresie w robocie wszystko się "zamknęło" i przez dobre dwa miesiące byłam jak zombie. Zero inicjatywy zero chęci żeby cokolwiek zmieniać.
phi, to bardzo wazne pytanie które zadajesz na początku. Pasywność wynikająca z blokady splotu słonecznego ma specyficzny charakter, to nie jest spokój ani introwertyzm, to jest pewien rodzaj wycofania który idzie w parze z lękiem przed konsekwencjami działania. Jakby człowiek wiedział że powinien coś powiedziec albo zrobić, ale coś go wstrzymuje. Czujesz to wewnętrzne napięcie kiedy milczysz zamiast mówić, czy raczej po prostu nie masz ochoty się angażować?! To jest kluczowe rozróżnienie.
Nie zebym była sceptyczna co do czakr bo akurat Manipury trochę zgłębiałam ale serio zastanawiam się czy nie mieszamya tu ze sobą różnych rzeczy. Ten zacisk w brzuchu to może być zwykły stres i reakcja ciała na rozczarowanie, nie zawsze od razu blokada energetyczna. Jak to sprawdzic? No właśnie, nie wiem czy wahadełko tu pomoże komuś kto dopiero zaczyna. Czy ktoś ma moze inny sposób na diagnostykę dla osób bez doswiadczenia z narzędziami?
Ja mam takie pytanie trochę z boku bo właśnie przeczytałam że Manipura to też kwestia poczucia własnej wartości i tożsamości, nie tylko woli działania. Czy blokada tej czakry może się objawiać też tym że człowiek nie wie kim jest, takie rozmycie siebie? Pytam bo coś podobnego u siebie zauważam i zastanawiam się czy to też pasuje do tego co opisuje autorka tematu.
Hmm, no ale czy to nie jest po prostu kwestia niskiej samooceny i trochę psychologiczny temat? Nie mówię że czakry nie istnieją, naprawdę nie wiem, ale to co opisujecie brzmi jak coś z poradnika psychologicznego. czy jest jakaś różnica między "mam problem psychologiczny z asertywnością" a "mam zablokowaną Manipurę"?
Dobra ale mnie zastanawia inna rzecz. Piszecie o niedoczynności Manipury ale czy pasywność nie morze byc akurat objawem nadaktywności? Czytalem gdzies ze jak czakra jest nadaktywna to człowiek też traci się w sobie,tylko inaczej,przez kontrole i ego. Może to nie jest tak zero-jedynkowe?
O, to mnie uderzyło. Bo u mnie jest właśnie tak, raz się zbieram i coś mówię albo próbuję działać, a potem jakby energia spada do zera i wracam do tego wycofania. Może to jest to rozregulowanie a nie czysta blokada. Czy to zmienia metody pracy z tym?
Tak, zmenia! przynajmiej u mnie było inaczej kiedy praocwałam nad czystą blokadą a inaczej kiedy to był taki huśtawkowy stan. Przy blokdzie działała u mnie medytacja z wizualizacją żółtego światła w pępku, spokojnie i powoli. Przy tym rozsregulowaniu bardziej pomagało uziemienie, kontakt z ziemią, chodzenie boso, coś co stabilizuje cały system a nie tylko rozkręca jedną czakrę. Niewiem czy to ogólna prawda ale u mnie tak działało
Patrzcie, bo muszę sie tu wtrącić ze swoim doświadczeniem. Miałam ten problem z pasywnością i kombinowałam długo sama, medutyacje, kamienie, afirmacje, i wiecie co najbardziej pomogło?? Chodzenie na siłownię, serio. nie żartuję. fizyczna aktywność która wymaga ode mnie DECYZJI i WYSIŁKU. Trener mówi zrób to, a ja decyduję czy daję radę więcej. to mi bardziej otworzyło splot słoneczny niż wszystkie wizualizacje razem. moze to zabrzmi bananie ale te Manipura lubi kiedy COŚ ROBIMY, nie tylko kiedy siedzimy i medytujemy o działaniu 🙂
No właśnie, to co pisze Tamarka.2 ma sens. Ja też gdzieś czytałam że czakra splotu słonecznego "lubi" wyzwania i małe sukcesy, że można ją przebudzić przez celowe robienie rzeczy nawet małych, kture wymagają inicjatywy... Czy macie może jakieś konkretne ćwiczenia albo rytuały które do tego służą? Nie tylko fizyczne ale też energetyczne?
Bija-mantra dla Manipury to RAM, wymawiana na wydechu z uwagą w obszarze splotu słonecznego. Ale żeby to dzialalo, sama mantra nie wystarczy, musi isc za tym jakaś intencja, gotowość do ruchu. Praca z tą czakrą przez sam dźwięk bez żadnej zmiany w zachowaniu to trochę jak polewanie ogrodu kiedy korzenie są suche. To co mówi Tamarka.2 jest bardzo trafne, małe akty woli w codziennym zyciu to najlepsza aktywacja Manipury
Dobra, czytam tego wszystkiego i mam takie proste pytanie, może głupie. Skąd w ogóle wiecie że coś co robicie dziala na czakry a nie po prostu dziala przez efekt placebo albo przez zmiane nawykow?? Bo silownia zmieni kazdego, to nie musi mieć nic wspolnego z czakrami. Nie atakuję naprawde pytam bo jestem ciekaw jak wy to od siebie odróżniacie.
Mam pytanie do Zenobii albo Sprawiedliwej, bo tu piszecie o rozszerzeniu percepcji w kontekście tej czakry. Czy zablokowana Manipura może wpływać na to jak postrzegamy siebie energetycznie, tzn. że jak ta czakra nie działa to nie czujemy w ogóle swoich innych czakr, jakby zasłona? Pytam bo u mnie jest tak że jak staram się coś skanować intuicyjnie to nic nie czuję i zastanawiam się czy to właśnie ta Manipura blokuje mi odczuwanie.
ooo, czekajcie ale chcę zapytać o te kamienie bo słyszałam że cytryn i tygrysie oko pomagają na splot słoneczny. Czy to prawda i jak długo trzeba je nosić żeby cokolwiek poczuć? Pytam praktycznie bo nie mam czasu na długie medytacje.
O, właśnie chciałam się odezwać w tym temacie o kamieniach! Bo ja mam cytryn od jakiegoś czasu i coś chyba czuję, ale nie wiem czy to nie sugestia. Jak to w ogóle odróżnić? Czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić że to kamień "robi" a nie mój mózg?
hej, wracajac do tego co pisałam o siłowni, bo Novella pytała o konkretne ćwiczenia. U mnie zadziałało też coś prostszego niż silownia, mianownicie celowe podejmowanie małych decyzji codziennie. Nie ważnych, chodzi o sam nawyk. co zjem, którą drogą pójdę, o kturej wstanę. Brzmi banalnie ale po kilku tygodniach poczułam że coś się ruszyło w tym miejscu, takie ciepło dosłownie. Może przypadek, może nie 🙂
oj tam, a czy ktos wie jak to jest z ta pasywnoscia u facetow bo jakoś cały wątek kręci sie wokół kobiet i zastanawiam sie czy Manipura blokuje sie tak samo niezaleznie od płci czy są roznice
Czakry nie mają plci, to nie ta skala. Manipura zablokowana u mężczyzny objawia się często przez unik, odkładanie, brak inicjatywy w działaniu, bardzo podobnie jak u kobiety. Różnica moze być w tym jak to wyglada na zewnątrz, bo kulturowo mężczyźni inaczej maskują bierność, ale sam zastój energii jest analogiczny.
właśnie, to jest moje pytanie od początku tego wątku i jakoś nikt nie odpowiedział wprost. czy jest jakaś praktyczna różnica w pracy z tym, zaleznie od tego czy to "blokada" czy "problem psychologiczny"? bo jeśli efekt wychodzi ten sam to po co ta terminologia?
hm, ale dla mnie ta różnica jednak ma znaczenie praktyczne. Jak myślę o tym jako o blokadzie energetycznej to jakoś łatwiej podejść do tego bez poczucia winy. Że to nie jest moja wada tylko coś co można przepracować. Jak myślę "mam problem psychologiczny" to od razu się obwiniam że coś ze mną nie tak. Nie wiem czy to logiczne ale tak to u mnie działa.
a ja mam takie dość inne pytanie, bo ostatnio robiłam sobie rozkład tarota i wyszedł mi Cesarz w miejscu przeszkód i zastanawiałam się czy to może mieć związek z Manipurą bo Cesarz to taka karta działania i struktury. Czy ktoś łączy karty z czakrami? Przepraszam jeśli to nie na temat.
ja widzialam gdzies systemy które lacza tarota z czakrami, ale to zalezy od szkoły. Cesarz z Manipurą brzmi logicznie, chociaż nie jestem ekspertem. Ciekawa sprawa, moze otworz osobny wątek bo tu mogloby się rozwinąć.
hmm Czytam tę dyskusję o afirmacjach i trochę nie rozumiem. czy nie jest tak ze afirmacja to poprostu oklamywanie siebie ze jest dobrze kiedy nie jest? bo jeśli Manipura jest zablokowana i mowie se "mam pelnie mocy" to przecież wiem że to nieprawda. nie dziala to na mnie.
przepraszam że wchodzę, bo jestem tu raczej od patrzenia a nie pisania, ale mam takie laickie pytanie. Jak ktoś w ogóle pierwszy raz poczuł że ma problem z tą konkretną czakrą a nie z innymi? Skąd w ogóle ta pewność że to Manipura a nie np. korzenia? Bo opisy trochę się na siebie nakładają chyba.
