Forum

Asystent AI
Przepływ energii mi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przepływ energii między czakrami - czy mogą sobie przeszkadzać?

Strona 2 / 3

Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie Eugenki jest naprawdę pomocne. Ale mam pytanie do całej grupy - bo wróćmy do głównego tematu wątku. Jeśli Manipura jest 'korkiem' jak mówił Ewaryst, to czy praca bezpośrednio nad Viszuddhą w ogóle ma sens, skoro przyczyna jest gdzie indziej? Czy to tylko leczenie objawu?


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

U mnie było tak że pracowałam latami nad garłem i nic. Dopiero jak bioenergoterapeuta powiedział mi żebym odpuściła na chwilę Vishuddę i skupiła się na Manipurze, poczułam różnicę. Więc z własnego doświadczenia powiem - tak, można leczyć objaw i to nie szkodzi, ale bez przyczyny efekty są krótkotrwałe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Iga60 A jak długo trwały te efekty przy samej pracy z gardłem? Bo zastanawiam się czy nie ma tu reguły, że krótka praca z objawem daje chwilową ulgę, ale jednocześnie może sygnalizować gdzie jest źródło - czyli taka wskazówka diagnostyczna, nie tylko chwilowe łatanie.


Odpowiedz
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Seraphina Może tydzień, dwa. Potem wracało. I właśnie - teraz jak o tym myślę, to może to był sygnał. Tylko że ja wtedy nie umiałam tego tak czytać. Po prostu byłam sfrustrowana że znowu to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

To mnie uderza - ta kwestia że objaw może być wskazówką a nie tylko problemem do usunięcia. W tarocie bym to pewnie przeczytała jako sygnał, że coś się próbuje pokazać, nie zablokować. Ale wracając do systemu czakr - czy jest jakaś ogólna zasada od czego zaczynać, jak już wiemy że jest 'korek'? Od dołu ku górze, czy od miejsca problemu ku dołowi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Kunegunda80 To zależy od kilku rzeczy i nie mam jednej odpowiedzi. Jeśli dolne czakry są wyraźnie słabe - Muladhara, Swadhisthana - to zaczyna się od dołu, bo tam jest fundament. Jeśli dolne są w miarę stabilne a korek jest gdzieś w środku układu, to czasem skuteczniejsze jest wejście w miejsce blokady i otwarcie go w obie strony jednocześnie. Ale powiedz - dlaczego pytasz o kierunek?


Odpowiedz
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 159

@Ewaryst Bo czytałam kiedyś że niektórzy pracują od korony w dół i że to jest bezpieczniejsze dla osób które mają mocną głowę, a słabe uziemienie. I zastanawiam się czy to nie byłoby akurat odwrotnie niebezpieczne, skoro i tak przepływ od dołu jest zaburzony.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Ta kwestia kierunku pracy to jest coś, co zależy bardzo od osoby i jej aktualnego stanu. Nie ma jednego przepisu. Widziałam ludzi dla których praca od korony działała świetnie i takich dla których kończyła się rozregulowaniem przez kilka tygodni. Nie polecałabym wybierać kierunku bez sesji z kimś doświadczonym, jeśli się nie zna swojego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek już od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, przepraszam jeśli głupie - czy ten 'korek' w środku układu zawsze musi być Manipurą? Bo mam wrażenie że wszyscy tu dochodzą do tej jednej czakry, ale może to jest u każdego inne miejsce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Marcel05 Nie, absolutnie nie zawsze. Manipura to tylko najczęstsze miejsce blokady w tym konkretnym przypadku Leokadii - ze względu na zestaw objawów który opisała. U innej osoby korkiem może być Anahata, Swadhisthana, cokolwiek. Każdy układ jest inny. Dobra obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 386
Rozpoczynający temat
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie, to mnie też uderzyło. I zastanawiam się teraz czy moje wahadełko nad Anahata - to płaskie wahadło, nie obrót - może oznaczać że ona nie jest korkiem, ale raczej miejscem, które przez ten korek cierpi. Czy da się to rozróżnić w diagnostyce?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Ej, i ja chcę wiedzieć to samo co Leokadia! Bo skoro wahadełko może chodzić inaczej nad czakrą która jest chora i nad czakrą która jest po prostu słaba, to jak mam to odróżnić? Czy jest jakaś zasada dla tych ruchów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Bernadka87 To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie jednej prostej odpowiedzi, bo wahadełko mierzy coś trochę innego niż to, co nam się wydaje. Płaskie wahadło - czyli brak ruchu albo bardzo mały, chaotyczny - może oznaczać głęboki zastój, ale też silne napięcie. Jakby czakra była tak ściśnięta, że w ogóle nie 'emituje'. Czakra słaba, ale nie zablokowana, zazwyczaj da mały, niepewny okrąg. Różnica jest subtelna i uczciwość nakazuje powiedzieć, że sama diagnostyka wahadełkiem nie wystarczy żeby to rozsądzić.


Odpowiedz
Wpisy: 386
Rozpoczynający temat
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

To mnie zastanawia - czyli to płaskie wahadło nad moją Anahatą może być albo głęboka blokada, albo napięcie z zewnątrz? Jak mam to rozróżnić praktycznie, bez wizyty u terapeuty?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Jeden sposób to sprawdzić wahadełko kilka razy w różnych warunkach - rano po przebudzeniu, po spacerze na świeżym powietrzu, po stresującej sytuacji. Czakra pod zewnętrznym wpływem będzie dawać różne odczyty. Czakra strukturalnie zablokowana - ten sam wynik niezależnie od okoliczności. To oczywiście nadal nie jest pewnik, ale daje jakiś obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Ewaryst A co jeśli za każdym razem daję inny odczyt? Bo u mnie tak jest - raz prawidłowy obrót, raz ósemka, raz nic. I nigdy nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Zmienność odczytów to samo w sobie jest informacją - sugeruje raczej rozregulowanie niż blokadę. Zablokowana czakra jest paradoksalnie bardziej przewidywalna w diagnostyce. To co Bernadka opisuje brzmi jak chaos energetyczny, co jest innym problemem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Szafirek84 Ale skąd wiedzieć czy to chaos w samej czakrze, czy może w osobie która trzyma wahadełko? Pytam serio, bo zawsze mnie nurtuje ta kwestia - jak oddzielić stan czakry od stanu osoby badającej.


Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Novaria78 Nie da się w stu procentach. Dlatego zawsze mówię, że wahadełko to jeden punkt w układance, nie całość. Ale można próbować kalibrować - sprawdzać nad kimś innym, porównywać ze swoim odczuciem dłonią, nie polegać wyłącznie na jednej metodzie.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

U mnie było dokładnie to co Bernadka mówi - ta zmienność. I długo myślałam, że jestem za słaba żeby dobrze testować wahadełkiem. Dopiero później zrozumiałam, że to chaotyczne pole było faktyczną informacją. Tylko że nie umiałam jej wtedy odczytać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 159

@Iga60 A jak to sobie w końcu przetłumaczyłaś na coś użytecznego? Bo ja znam ten frustration - siedzisz z wahadełkiem i masz pięć różnych wyników i kompletnie nie wiesz co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Kunegunda80 Zaczęłam zapisywać, kiedy i w jakich okolicznościach. Po jakimś czasie wyszedł wzorzec - chaos wychodził głównie po kontakcie z konkretnymi ludźmi. To mi pokazało że to nie jest mój wewnętrzny stan, tylko reagowanie na coś z zewnątrz. Ale wróćmy do Leokadii - bo jej sytuacja to chyba coś innego niż moje.


Odpowiedz
Wpisy: 386
Rozpoczynający temat
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właściwie to mnie interesuje właśnie ta różnica - bo moje płaskie wahadło jest stałe. Nie zmienia się za bardzo w zależności od okoliczności. Więc chyba nie jest to chaos zewnętrzny. I właśnie dlatego pytałam czy to może być ten 'cierpiący' a nie 'sprawca'.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest ważna obserwacja i skłaniam się ku temu, że masz rację. Stały, płaski wynik nad Anahatą przy jednoczesnym 'korku' niżej to klasyczny obraz czakry, która dostaje za mało energii, a nie blokuje ją sama z siebie. Ale - i to jest istotne - to nie znaczy, że Anahata nie wymaga pracy. Wymaga, tyle że inaczej niż źródło problemu.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Czyli można mieć jednocześnie prawdziwe źródło i prawdziwy problem w Anahacie, i jednym nie wyklucza drugiego? Bo to mi się gmatwa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Stasia77 Dokładnie tak. Wyobraź sobie że przez chwilę masz za mało wody - rośliny zaczną więdnąć. Źródło problemu to brak wody, ale więdnięcie jest prawdziwym problemem, który też trzeba adresować. Czakra serca może po jakimś czasie zacząć działać nieprawidłowo niezależnie, nawet jeśli odblokujesz to co ją zagłodziło.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

To dlatego ciągle się słyszy że praca z czakrami nie ma końca? Odblokujesz jedno, a drugie już zdążyło rozwinąć własny problem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Bernadka87 Nie powiedziałabym że to 'nie ma końca' w pesymistycznym sensie. Raczej że system jest dynamiczny - zmienia się z tobą. To samo działa przy runach, przy każdym systemie energetycznym. Stały punkt równowagi nie istnieje, jest za to coraz lepsza umiejętność wracania do balansu.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wracając do tego co Ewaryst mówił wcześniej o przepływie między czakrami - czy ten przepływ idzie tylko w górę, od Muladhary do Sahasrary? Bo mi się wydawało że jest dwukierunkowy, ale nigdzie nie mogłem tego potwierdzić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Marcel05 Dwukierunkowy. To jest kluczowe. Energia schodzi też z góry w dół - zwłaszcza przy pracy medytacyjnej. Dlatego model 'zawsze zacznij od dołu' jest uproszczeniem. Kierunek dominujący zależy od tego, co robimy i w jakim stanie jesteśmy. Jeśli masz silne uziemienie ale słabe połączenie z wyższymi czakrami, energia może się gromadzić w dole i nie odpływać - to też jest rodzaj zastoju.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie, ja zawsze mówiłam że praca tylko od dołu to błąd. Koronę należy otwierać jako pierwszą, żeby energia miała dokąd płynąć. Inaczej to jak odkorkowanie butelki od środka - nie ma sensu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Laurka Z szacunkiem, ale to jest dość ryzykowna generalizacja. Były już tu wspomniane przypadki rozregulowania po pracy od korony. U osoby ze słabym uziemieniem otwieranie Sahasrary jako pierwszej może skończyć się niestabilnością przez kilka tygodni. To nie jest zasada 'zawsze tak' ani 'zawsze inaczej'.


Odpowiedz
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Laurka A możesz rozwinąć to z tą korką od środka? Bo rozumiem metaforę, ale nie rozumiem mechanizmu. Jeśli otworzę Sahasrarę najpierw, to ta energia z góry - dokąd właściwie spływa, jeśli niżej są blokady?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie to o czym mówiłam - jeśli kanał nie jest drożny, energia z Sahasrary nie spłynie spokojnie, tylko będzie się gromadzić na pierwszej napotkane blokadzie. To nie jest naturalne przepełnienie, to tworzenie kolejnego zastoju w innym miejscu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 440

@Szafirek84 Ale ja mówiłam o intencji kierowania energii, nie o zostawieniu jej żeby sobie płynęła gdzie chce. Przy świadomej pracy z Sahasrarą kierujesz przepływ, nie otwierasz kranu i wychodzisz z domu.


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Laurka I tu właśnie leży problem z tym podejściem - ile osób pracujących samodzielnie ma naprawdę taką kontrolę nad kierowaniem przepływu? Bo to jest poziom zaawansowania, który rzadko się przyznaje otwarcie w dyskusjach o kolejności pracy z czakrami.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Czyli to nie jest kwestia 'od góry czy od dołu' tylko kwestia tego, czy umiesz kontrolować co robisz? Bo to brzmi jakby obie metody były dobre dla kogoś kto wie co robi, a dla początkującego nie ma dobrej opcji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Bernadka87 Nie do końca tak powiedziałabym. Praca od dołu jest bezpieczniejsza właśnie dlatego, że nawet bez pełnej kontroli zazwyczaj nie robi dużej szkody. Muladhara blokada to najczęściej po prostu stagnacja, nie chaos. Praca od Sahasrary bez wiedzy to jak wchodzenie na most z dziurami w środku - może się uda, może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wracając do tego przepływu dwukierunkowego, o którym Ewaryst wspomniał - jak to się ma do tej sytuacji Leokadii z Anahatą? Jeśli przepływ idzie też z góry w dół, to czy blokada w Manipurze nie powinna wpłynąć też na Anahaty płynność z tej górnej strony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Marcel05 Dobre pytanie i tak, wpłynie. Dlatego piszę że to jest układ naczyń połączonych, nie liniowy rurociąg. Blokada w jednym miejscu zaburza przepływ w obu kierunkach przez to miejsce. Anahata Leokadii dostaje mniej z dołu i mniej schodzi z góry. To tłumaczy to płaskie wahadło - czakra nie jest martwa, ale jest... odizolowana.


Odpowiedz
Wpisy: 386
Rozpoczynający temat
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Odizolowana - to dobre słowo. Właściwie tak to czuję, ale nie umiałam tego nazwać. Jakby serce gdzieś było, ale nie było podłączone do reszty. Czy to znaczy że sama praca z Anahatą nic nie da, dopóki nie odblokuję Manipury?


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Niekoniecznie nic, ale będzie miała ograniczony efekt. Możesz poczuć chwilową poprawę po pracy z Anahatą - bo czakra odpowie na uwagę - ale jeśli blokada niżej zostanie, to po jakimś czasie wróci do tego samego stanu. System się wyrównuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 159

@Eugenka To jest frustrujące. Czyli można latami pracować z objawami i nie tknąć źródła? Jak w ogóle rozpoznać, że coś jest objawem a nie źródłem?


Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Kunegunda80 Jedna wskazówka - jeśli coś wraca regularnie mimo pracy, to prawdopodobnie objaw. Jeśli po odblokowanieu innej czakry nagle ulega poprawie samo z siebie bez dodatkowej pracy, to był to objaw. Ale to wychodzi retrospektywnie, niestety.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

A czy jest jakaś metoda diagnostyczna, która pokazuje ten kierunek zależności? Bo wahadełko pokaże stan czakry, ale nie powie mi, co jest przyczyną a co skutkiem w tym układzie. Czy bioenergoterapeuci to rozróżniają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Novaria78 U mnie bioenergoterapeuta właśnie to robiła - najpierw skanerowała całe pole, potem sprawdzała 'przepływ między stacjami' jak to mówiła. Twierdziła że widzi gdzie energia się zatrzymuje i skąd zaczyna. Ale nie wiem jak to weryfikować samodzielnie.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Byłam niedawno u bioenergoterapeutki i powiedziała mi coś o 'poziomie neutralnym' czakry. Nigdy wcześniej tego nie słyszałam. Rozumiem nadaktywną i przymkniętą, ale co to znaczy neutralna? To coś dobrego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Stasia77 Neutralna to stan, w którym czakra nie wysyła silnego sygnału ani w jedną ani w drugą stronę - nie jest wyraźnie zablokowana ani wyraźnie nadczynna. Różni praktycy traktują to różnie. Dla jednych to cel, dla innych to brak wyraźnej aktywności. Dobre pytanie do zadania tej terapeutki jest: czy ta neutralność to równowaga, czy raczej cisza po wyczerpaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 386
Rozpoczynający temat
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest właśnie to pytanie które mnie trapi! Bo moje płaskie wahadło też mogłoby być 'neutralne' w tym sensie. I nie wiem, czy to spokój czy bezczynność. Jak te dwa stany odróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Przez obserwację objawów. Prawdziwa równowaga w Anahacie to zazwyczaj poczucie spokoju w relacjach, zdolność do dawania i przyjmowania bez wyczerpania. Jeśli zamiast tego masz emocjonalne odrętwienie, trudność z bliskością albo właśnie to poczucie odizolowania które opisałaś - to raczej nie jest zdrowa neutralność.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

A ile czasu zazwyczaj zajmuje odblokowanie czegoś takiego? Bo mam wrażenie że tu wszyscy mówią o procesach tygodniowych albo miesięcznych i trochę mi opada motywacja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Bernadka87 Zależy od głębokości blokady i od tego, co ją spowodowało. Są takie które puszczają po jednej dobrej sesji. Są takie które wracają przez lata. Nie ma jednej odpowiedzi, ale właśnie dlatego ważniejsze niż szybkość jest to, żebyś rozumiała co robisz i dlaczego.


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Seraphina Dobra, to rozumiem że czas jest różny, ale skąd wiadomo że blokada 'puszcza'? Czy to jest odczuwalne fizycznie, czy to bardziej zmiana emocjonalna, czy po prostu wahadełko zaczyna inaczej chodzić?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: