Zazwyczaj kilka rzeczy naraz. U mnie przy Manipurze było tak, że pewnego dnia po prostu przestałam się bać podjąć jednej decyzji, którą odkładałam od miesięcy. Żadnego dramatycznego momentu, po prostu opór zniknął. I dopiero patrząc wstecz powiedziałam sobie - o, coś się zmieniło. Wahadełko zaczęło inaczej chodzić mniej więcej tydzień później, jakby ciało fizyczne nadganiało za energetycznym.
To ciekawe, że wahadełko zareagowało z opóźnieniem. Ja właśnie mam problem z tym, że nie wiem czy moje płaskie wahadło oznacza zastój czy ten 'poziom neutralny' o którym mówiła Stasia. Czy jest jakiś sposób żeby odróżnić te dwa stany przez samo wahadełko, bez obserwacji objawów?
Właśnie o to pytałam terapeutkę i powiedziała mi, że ona sama nie diagnozuje wyłącznie przez wahadełko, bo uważa je za zbyt podatne na sugestię. Używała głównie dłoni i czegoś co nazywała 'odczytem pola'. Ale nie umiałam dopytać co dokładnie przez to rozumie, bo wizyta była krótka.
To brzmi jak różnica między czymś zamkniętym a czymś uśpionym. Bo blokada to jakby drzwi zablokowane od środka, a neutral to drzwi które po prostu nikt nie otwierał od dawna?
Więc neutral może być normalny? Czy w ogóle istnieje jakiś 'prawidłowy' wzorzec dla wszystkich czakr jednocześnie, bo mam wrażenie że każdy mówi o każdej czakrze osobno i nie wiem jak to składa się w całość.
To jest właśnie to, o czym cały czas próbuję powiedzieć w tym wątku. Ludzie szukają jednego wzorca i jednej odpowiedzi, a układ czakr jest dynamiczny. Nie ma jednej konfiguracji która jest 'prawidłowa' dla wszystkich i na zawsze. Wracając do pytania Leokadii o przepływ między czakrami - to właśnie dlatego tak trudno to diagnozować: bo 'prawidłowy' przepływ dla jednej osoby może wyglądać inaczej niż dla innej.
Ale skoro nie ma jednego wzorca, to jak w ogóle mam wiedzieć, że moja Anahata jest odizolowana a nie po prostu 'taka moja'? Poza subiektywnymi objawami, które mogą przecież mieć inne przyczyny?
