Dobre pytanie. Za dnia mamy mnóstwo bodźców, które przykrywają subtelne sygnały - praca, rozmowy, ekrany. Nocą to odpada i pole staje się bardziej 'czytelne'. Poza tym godziny między 3 a 5 rano w wielu tradycjach są uznawane za czas wzmożonej aktywności duchowej i energetycznej. To nie jest przypadek że tak wiele osób budzi się właśnie wtedy.
Hej, a ta godzina 3 w nocy to ma jakieś konkretne znaczenie? Bo ja słyszałem kiedyś że to jest tak zwana godzina demona albo coś takiego i trochę mnie to teraz niepokoi jeśli chodzi o Oksankę. Chociaż może to co innego?
Różnie, ale najczęściej między 2 a 4. Czasem dokładnie o 3, ale nie zawsze. Rzadko przed 2.
Między 2 a 4 to jest właśnie ta wątpliwa strefa jeśli chodzi o sen, bo wtedy sen jest najlżejszy i mózg najbardziej aktywny. Ale Bogusia, skoro to taka energetycznie wzmożona pora - to czy praca z Ajną przed snem nie powinna właśnie o tej godzinie działać odwrotnie, czyli dawać więcej lęku zamiast mniej?
Przepraszam ale mam głupie pytanie - jak sie wycisza Ajne przed snem? Bo czytam że ametyst, że wizualizacja, ale nigdzie nie ma napisane konkretnie co robić przez te 10-15 minut przed zaśnięciem. Czy jest jakiś prosty schemat dla kogoś kto nigdy nie medytował?
Ale poczekaj - jeśli Oksanka ma możliwą blokadę Muladhary jako przyczynę, to wizualizowanie Ajny przed snem może ją jeszcze bardziej odciąć od uziemienia. Salomea, nie lepiej żeby robiła coś z korzeniem najpierw? Choćby krótkie uziemienie?
Właśnie, to są głównie myśli i takie poczucie jakby coś miało się zaraz stać, ale nie wiem co. Żadnych obrazów jak z koszmaru, bardziej takie ogólne przeczucie. Czy to coś mówi o tym której czakry to dotyczy?
To co opisujesz, to brzeczone przeczucie bez konkretnego powodu, to moim zdaniem jest klasyczna nadczynność trzeciego oka, czakra wysyla sygnaly intuicyjne ale nie ma żadnego konkretnego zagrożenia więc to sie zamienia w lęk. Tak mnie kiedyś nauczono na warsztatach.
A czy ktoś wie jak to wahadełko konkretnie reaguje przy nadczynności kontra blokadzie? Bo wcześniej była mowa o diagnostyce wahadełkiem ale nikt nie wyjaśnił co oznaczają poszczególne ruchy. Czy obrót w prawą stronę to nadczynność, a brak ruchu to blokada, czy odwrotnie?
No ale żeby nie stracić wątku - Oksanka miała to ogólne przeczucie bez formy i nie ustaliliśmy czy to nadczynność Ajny czy blokada Muladhary, bo obie mogą dawać podobne objawy. Czy ktoś ma jakiś sposób żeby to NAPRAWDE rozróżnić w praktyce, nie teoretycznie?
Bez formy. Znaczy czasem zaraz po przebudzeniu pojawia się jakaś myśl o kimś bliskim, ale mam wrażenie że ta myśl to już reakcja na lęk, nie jego przyczyna. Sam lęk jest wcześniej, zanim cokolwiek pomyślę. To ma sens?
To ma bardzo duży sens i jest ważna obserwacja. Lęk jako stan przed myślą to właśnie sygnał energetyczny, nie poznawczy. Ajna może wysyłać taki sygnał kiedy jest przeciążona - trochę jakby antena odbierała za dużo i nie potrafiła tego posortować. Ale Salomea, czy ty sądzisz że w takim razie praca tylko z Ajną wystarczy, czy jednak trzeba zakorzenić najpierw?
A jak długo to trwało zanim było lepiej? Bo Oksanka szuka jakiegoś rozwiązania i nie wiem czy warto czekać miesiącami na efekty, czy jest coś co działa szybciej na te lęki nocne.
Ziemia boso w nocy? To chyba nie o tej porze roku 🙂 Czy jest jakiś zamiennik? Bo Oksanka może mieszkać w bloku albo po prostu nie mieć ogrodu.
A czarny turmalin można trzymać przy łóżku czy trzeba go trzymać w rękach? Bo właśnie mam jeden i zastanawiam się czy sam jego bliskość działa czy trzeba go aktywnie używać. Pytam bo przy zasypianiu nie zawsze pamiętam żeby cokolwiek trzymać 🙂
Dobra ale tu jest ważna rzecz - czy kamień przy łóżku nie będzie zbyt stymulujący dla Ajny? Bo turmalin to ochrona, ale ametyst na przykład jest często zalecany do Ajny i może nie pomagać na lęki nocne a wzmacniać wybudzenia. Ktoś to sprawdzał?
Mam ametyst na stoliku przy łóżku od dłuższego czasu. Teraz się zastanawiam czy nie jest przypadkiem częścią problemu a nie rozwiązaniem. Jak długo przed zmianą efektów bym szukała gdybym go zabrała?
Nie ma reguły ile czasu, ale spróbuj przez tydzień bez ametystu przy łóżku i zanotuj czy coś się zmienia w budzeniu. To najprostszy eksperyment jaki możesz zrobić i nic nie kosztuje. Gdybyś jednocześnie zabrała ametyst i zaczęła medytację, to nie będziesz wiedziała co pomogło - dlatego lepiej zmieniać jedną rzecz na raz.
To bardzo mądre podejście z tą jedną zmianą na raz. Sama kiedyś zrobiłam wszystko jednocześnie i nie miałam pojęcia co zadziałało. Oksanka, może zacznij właśnie od ametystu - to zero wysiłku a mogłoby być odkrywcze.
No dobrze, ale wróćmy do samych lęków nocnych - czy ktoś tu faktycznie miał coś podobnego do tego co opisuje Oksanka i wie co pomogło? Nie teorię, tylko konkretne doświadczenie. Bo te kamienie i wizualizacje to jedno, ale chętnie usłyszę czy ktoś to rzeczywiście przeszedł.
To znaczy - próbować z oddechem bez żadnej konkretnej techniki? Bo czytałam o pranajamie i trochę się boję że zrobię coś źle i będzie jeszcze gorzej. Jak wyglądał ten Twój oddech przed snem, Salomea?
Bardzo prosto - wdech na cztery, zatrzymanie na cztery, wydech na osiem. Nic więcej. To nie jest pranajama w pełnym sensie, bardziej takie uspokojenie układu nerwowego. Robiłam to leżąc już w łóżku, dosłownie pięć minut. Nie skupiałam się na czakrach w ogóle, tylko na oddechu i na tym żeby wydech był dłuższy niż wdech.
A czemu wydech ma być dłuższy? To ma jakiś sens energetyczny czy fizyczny?
Hej, trochę się tu zgubiłem - czy to ćwiczenie z oddechem jest dla Ajny czy dla korzenia? Bo czytam i nie wiem już do której czakry to przypisać.
To jest ciekawe co mówisz o Ajnie że reaguje na uwagę, ale czy nie jest tak że KAŻDA czakra reaguje na uwagę? Bo jak medytujesz na serce to też je aktywujesz. Nie rozumiem czemu Ajna miałaby być specjalna w tym sensie.
Hm, to ma sens chociaż mnie to trochę boli bo zawsze myślałem że praca z Ajną to tylko wizualizacja indygo i gotowe. Ale ok, rozumiem tę różnicę.
A czy ktoś próbował w ogóle nie robić nic specjalnego - ani wizualizacji, ani kamieni, ani oddechu - tylko po prostu zabrać ametyst jak Gabrysieńka sugerowała i zobaczyć co się dzieje? Bo czasem te wszystkie techniki robią z tego wielki projekt i może wystarczy jedna zmiana.
