Forum

Asystent AI
Czakra splotu słone...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra splotu słonecznego a autoagresja - gdzie się krzyżują energia i psychika

Strona 1 / 2

Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chciałam zapytać o coś co mnie od jakiegoś czasu nurtuje i trochę się waham czy to odpowiedni dział, ale chyba tak. Chodzi mi o związek między czakrą splotu słonecznego a autoagresją. Nie mówię tu o sobie bezpośrednio, ale obserwuję to u siebie z perspektywy - miałam taki okres kiedy się okaleczałam, skończyłam terapię i już tego nie robię, ale zostało mi pytanie: co to właściwie było energetycznie? bo na poziomie psychiki wiem już mniej więcej, terapeuta dużo tłumaczył. Ale na poziomie czakr? Manipura odpowiada za siłę woli, kontrolę, moc osobistą - no i autoagresja to też jakiś rodzaj sprawowania kontroli, tyle że skierowanej do środka. Czy ktoś się nad tym zastanawiał? Czy to może być sign nadaktywnej Manipury, która nie ma ujścia? Albo odwrotnie - zablokowanej? Bo mam wrażenie że jedno i drugie można argumentować.


Odpowiedz
73 odpowiedzi
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

To bardzo odważny temat do poruszenia i cieszę się, że go otworzyłaś, bo rzadko ktoś to robi wprost. Chcę na wstępie doprecyzować jedno: zanim komukolwiek będę tłumaczyć co to było energetycznie, chcę się upewnić, że jesteś teraz ok i masz wsparcie, jeśli te wspomnienia zaczną wracać mocniej przy omawianiu tematu. Piszesz, że terapię skończyłaś - to dobrze. Samo pytanie jest jak najbardziej zasadne i można na nie sensownie odpowiadać. Ale do meritum: twój tok myślenia jest trafny. Manipura to wola, sprawczość, poczucie 'ja mogę'. Autoagresja energetycznie to bardzo złożona sprawa i nie dałabym prostej odpowiedzi 'nadaktywna' albo 'zablokowana'. Widziałam u różnych osób różne konfiguracje przy podobnych zachowaniach. Możesz powiedzieć więcej o tym jak się wtedy czułaś ogólnie - czy miałaś poczucie bezsilności, czy raczej jakiś rodzaj napięcia którego nie umiałaś inaczej rozładować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Nyja dzięki za pytanie, tak jest teraz dobrze, to już zamknięty rozdział i mogę o tym mówić bez większych emocji. Co do pytania - to były oba stany naraz i to chyba jest właśnie problem z jednoznaczną diagnozą. Był i ten rodzaj napięcia które nie miało ujścia, i bezsilność. Jakby jedno na drugie nakładało. Ale ciekawe co piszesz że widziałaś różne konfiguracje - czyli nie ma jednego wzorca?


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe że piszesz o kontroli, bo ja to zawsze kojarzyłam bardziej z Muladharą - poczucie bezpieczeństwa, uziemienie, podstawa. Jak ktoś się okalecza to często mówi że 'poczuł że żyje' albo że to jedyna rzecz nad którą ma kontrolę. To brzmi jak czakra korzenia, nie splotu słonecznego. Albo może obie na raz? Chętnie posłucham co Nyja ma do powiedzenia na ten temat bo ona chyba najlepiej zna te zależności.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

Wchodze w temat bo mnie to naprawdę interesuje od strony energetycznej. Kiedys robiłem skanowanie dlonia u kilku osób ktore przechodziły rozne kryzysy emocjonalne i powiem tak: nad Maniuprą czulem rozne rzeczy w zaleznosci od osoby. U jednej był wyraźny 'żar' intensywne cieplo, wręcz nieprzyjemne pulsowanie - i ta osoba była wtedy w stanie silnego gniewu skierowanego do środka. U innej bylo prawie nic takie 'puste miejsce', czakra jakby wycofana. I ta osoba raczej zapadala się w sobie. Nie wiem czy to autoaresja fizyczna w obu przypadkach byla, ale energetycznie te stany sa naprawdę rozne mimo że moga dawać podobne zachowania. To co łączyło obie osoby to zablokowana Vishuddha - żadna z nich nie umiała powiedziec co czuje.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Oj, nie spodziewałam się takiego tematu tutaj ale bardzo się cieszę że ktoś to napisał! Ja też miałam swój trudny czas i też zastanawiałam się co to znaczy energetycznie, ale nie wiedziałam jak to ugryźć od tej strony. Sigilmistrz06 - a ta Vishuddha to masz na myśli że jak ktoś nie umie wyrazić tego co czuje to energia jakoś się kumuluje i szuka innego wyjścia? Bo to by dużo tłumaczyło...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Agatka no właśnie o to chodzi. energia musi gdzies odplynac, jesli nie może przez gardlo - przez slowa, krzyk, placz - to szuka innej drogi. ciało jest wtedy jakby ostatnia deską ratunku dla tej energii. Oczywiscie to moje obserwacje i interpretacje, nie mówię że to jedyne wyjaśnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, wejdę tu z pewnym 'ale'. Mam wrażenie że trochę za szybko idziemy w stronę 'blokada tu, czakra tam' i już mamy wyjaśnienie. Autoagresja to poważny temat kliniczny i mieszanie języka energetycznego z tym tematem może być ryzykowne. Nie mówię, że temat jest niepotrzebny, ale martwię się że ktoś przeczyta ten wątek i zamiast pójść po pomoc, stwierdzi że wystarczy odblokować Manipurę. To nie tak działa. Salomejka wspomniała że była na terapii - super. Ale wątek nie powinien iść w stronę 'wystarczy popracować z czakrami'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Florka53 masz rację i dziękuję że to powiedziałaś wprost. Chcę to podkreślić raz jeszcze: praca energetyczna przy takich tematach to wyłącznie uzupełnienie, nigdy zamiennik terapii. Natomiast sama analiza energetyczna, próba zrozumienia co się wtedy działo na poziomie subtelnym, nie jest szkodliwa - jeśli człowiek jest już po terapii i w bezpiecznym miejscu. Salomejka jest, jak sama pisze. Wracając do pytania o konfiguracje czakr: tak, nie ma jednego wzorca. Widziałam autoagresję związaną z nadczynną Manipurą (ten model: kontrola przez ból, 'ja decyduję o swoim ciele'), jak i z jej niedoczynnością (bezsilność, brak sprawczości, ból jako jedyne 'coś mogę zrobić'). Różnica jest w tym jak dana osoba przeżywała siebie w tamtym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@mandragorka_92)
Połączone: 3 lata temu

Okej to może mam głupie pytanie ale czy nie jest tak, że diagnoza czakrowa w takich przypadkach jest w ogóle możliwa retrospektywnie? Tzn. czy można teraz sprawdzić wahadełkiem albo skanowaniem co było wtedy? Czy raczej zostają jakieś ślady energetyczne i można to jeszcze odczytać? Pytam serio, bo sama próbowałam wahadełka i jakoś nie umiem tego zestawić z przeszłością, tylko z 'teraz'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Mandragorka_92 to niegłupie pytanie i nie głupie wcale. Z mojego doświadczenia - pole energetyczne niesie w sobie wzorce, nie tylko aktualny stan. Można trafić na 'warstwy' które są starsze. Ale nie wiem czy sama dasz radę to rozróżnić wahadełkiem bez większego doświadczenia. Raczej poleciałabym sesję u bioenergotera który umie pracować z warstwami pola, albo przynajmniej ktoś kto potrafi skanować intuicyjnie i wie co szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@jaryla)
Połączone: 1 rok temu

Wybaczcie że się wtrącam bo raczej jestem tu od kamieni i takich rzeczy ale czytam wątek i zastanawiam się - a czy tyger-eye albo cytryn nie pomagają przy Manipurze? Słyszałem że żółte kamienie to ta czakra. Chodzi mi o to czy można w ogóle tak pracować z czymś tak poważnym jak opisujecie, kamykami? Szczerze pytam, bez ironii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Jaryla cytryn i tygrysie oko tak, to klasyczne kamienie Manipury. Pomagają w budowaniu pewności siebie i wyrażaniu siły osobistej. Ale Florka i Nyja mają rację - w takich poważnych sytuacjach to naprawdę tylko uzupełnienie. Kamień nie odblokuje czakry jeśli jest głęboka trauma, najwyżej pomoże trochę ustabilizować pole podczas pracy którą i tak trzeba wykonać na innych poziomach. Przynajmniej tak mi się wydaje z tego co wiem 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chcę odpowiedzieć na Florce i Nyi razem - rozumiem obawy i absolutnie nie szukam tu zamiennika terapii. To za mną, naprawdę. Interesuje mnie ten temat czysto z ciekawości, żeby lepiej rozumieć siebie energetycznie i może też pomóc innym którzy mogą się z tym spotkać. Co do retrospektywnej diagnozy o którą pytała Mandragorka - to ciekawy wątek. Czy można sprawdzić ślady? Bo sama spróbowałam niedawno wahadełka nad sobą i czakra splotu słonecznego kręci się nieregularnie, takie urywane koło. Nie wiem czy to zostałość czy aktualny stan.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Urywany, nieregularny obrót to często sygnał blokady częściowej albo niestabilności przepływu, nie pełnego zatrzymania. Aktualny stan i przeszłe wzorce mogą się na siebie nakładać w polu, więc ciężko powiedzieć co skąd. Jedno pytanie do ciebie: jak masz teraz z poczuciem własnej wartości i sprawczością? Bo Manipura to nie tylko kontrola, to też 'wiem, że jestem w stanie'. Czasem terapia porządkuje sferę psychiczną, ale pole energetyczne zostaje z opóźnieniem w starym wzorcu. I to jest właśnie miejsce gdzie praca z czakrami ma sens - nie jako terapia, ale jako 'domykanie' na innym poziomie.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

to jest niesamowite co tu piszecie, serio. nigdy bym nie połączył autoagresji z czakrami tak konkretnie jak Sigilmistrz06 opisał te dwie osoby. to o tej 'pustej' czakrze mnie zastanawia - czy to znaczy że jeśli ktos jest zablokowany w Manipurze to jakby nie czuje się prawdziwym autorem swojego życia? bo slyszalem że ta czakra to 'ja jestem' ale w działaniu, nie w bycie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Tadek dokładnie tak to rozumiem. 'Ja jestem' Muladhary to istnienie, 'ja chce' Swadhisthany to pragnienie, a 'ja mogę' Manipruy to sprawczosc. Jeśli 'ja mogę' jest zablokowane, czlowiek czuje się bezsilny i nic nie jest jego wlasna decyzja, nawet jeśli obiektywnie ma wplyw na swoje życie. To jest właśnie ten punkt gdzie psychika i energia się krzyzuja, jak w tytule tego watku.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

no i teraz właśnie chce się zapytać - bo to wszystko brzmi bardzo spójnie i ciekawie, ale czy ktoś z was faktycznie pracował z Manipurą i zauważył realną zmianę w takim obszarze jak sprawczość albo poczucie siły? nie pytam o teorię tylko o własne doświadczenie. bo teoria czakrowa zawsze brzmi logicznie post factum, a ciekawi mnie czy to działa w przód


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Znam ten temat z kilku stron bo pracuję też z afirmacjami i często widzę jak głęboko zakorzenione przekonania o braku siły osobistej są dosłownie zapisane w ciele. Na poziomie afirmacyjnym praca z 'mam prawo działać', 'moje potrzeby są ważne', 'jestem wystarczająca' - to są dokładnie te treści które odpowiadają Manipurze. I co obserwuję: u osób które miały silną historię braku sprawczości, kontroli zewnętrznej, te afirmacje na początku budzą opór fizyczny. Dosłownie - napinanie w okolicy brzucha, nudności, dyskomfort. To nie przypadek. Ciało pamięta blokadę i reaguje zanim umysł zdąży cokolwiek powiedzieć. Czy to zmienia coś w kwestii autoagresji bezpośrednio? Nie powiem, że tak i że wystarczy, ale jako część szerszej pracy - tak, widziałam zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sprawiedliwa_59)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że może nie na temat ale czytam i zastanawiam się czy ta czakra splotu słonecznego to jest zawsze w tym samym miejscu ciała, bo gdzieś czytałam że różne systemy trochę inaczej to umieszczają? pytam bo jak Eugenka pisała o napięciu w brzuchu to pomyślałam że ja to czuję często właśnie tam i zastanawiam się czy to może być coś podobnego czy po prostu stres


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sprawiedliwa_59)
Połączone: 2 lata temu

no bo właśnie to mnie zastanawia z tym umiejscowieniem - różne źródła podają trochę inaczej i nie wiem czy to ważne przy tej rozmowie o autoagresji czy nie. bo jeśli ktoś czuje napięcie 'wyżej' w żołądku a ktoś inny 'niżej' przy pępku to czy to nadal ta sama czakra?


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Sprawiedliwa_59 ważne pytanie i nie jest bez znaczenia. Manipura tradycyjnie osadzona jest w okolicy splotu słonecznego, czyli mniej więcej na wysokości górnej części brzucha, między pępkiem a mostkiem. Różnice między systemami są, owszem, ale zazwyczaj nie przekraczają kilku centymetrów. W kontekście tej rozmowy ważniejsze jest to, że jeśli ktoś lokalizuje napięcie w tym obszarze i kojarzy je z poczuciem bezsilności albo utraty kontroli, to jest to sygnał diagnostyczny niezależnie od milimetrów. Ciało nie czyta podręczników.


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Nyja ujęła to ładnie. Dodam tylko że przy pracy afirmacyjnej też mam podobne doświadczenia, że ludzie sami instynktownie kładą rękę na tym obszarze kiedy mówią o sprawczości albo jej braku. To nieprzypadkowe. Jakby ciało wiedziało zanim umysł to nazwie.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

ok ale wróćmy do mojego pytania bo chyba nikt nie odpowiedział wprost, haha. czy ktos z was faktycznie pracował z Manipurą i poczuł zmianę? nie 'ciało instynktownie wie' tylko konkretnie: co robiłaś, ile czasu i co się zmieniło. serio pytam, nie czepiams


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Habbia okej, konkretnie. Pracowałam z Manipurą przez jakieś trzy tygodnie regularnie, codziennie wieczorem medytacja z wizualizacją żółtego ognia w centrum brzucha i mantry RAM. Po mniej więcej tygodniu zaczęłam zauważać że inaczej reaguję na sytuacje w których wcześniej od razu się wycofywałam. Nie od razu 'jestem pewna siebie', raczej takie delikatne 'poczekaj, mam tu coś do powiedzenia'. Trudno to zmierzyć, ale dla mnie było wyraźne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Wozka90 to brzmi realnie, dzieki. a kiedy przestałas - wróciło po staremu?


Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Habbia szczerze? częściowo tak. dlatego teraz traktuję to bardziej jako praktykę ciągłą niż jednorazowe 'odblokowanie'. przepływ energii trzeba podtrzymywać, przynajmniej u mnie tak to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

Habbia mam podobne doświadczenie co Wozka ale u siebie. kiedy zaczalem regularnie pracować z Manipura, glownie przez pranajame i wizualizację, to nie było dramatyczne. Bardziej zacząłem zauwazac że mniej czekam na pozwolenie od innych. takie male rzeczy codzienne, decyzje ktore wcześniej odkładałem. Ale żeby byl efekt to trzeba regularności nie jednorazowej sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@mandragorka_92)
Połączone: 3 lata temu

a mi ciekawa jest ta regularność bo jak długo mniej więcej zanim cokolwiek poczujecie? bo ja próbowałam kilka razy i po tygodniu rezygnowałam bo 'nic się nie dzieje'. to może za krótko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Mandragorka_92 u mnie pierwsze subtelne rzeczy po mniej więcej 2 tygodniach codziennej pracy. Ale mam wrażenie że to zależy od glebokosci blokady i od tego jak bardzo jestes w stanie sie skupić podczas medytacji. tydzień to naprawdę za mało żeby cokolwiek oceniac.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

ja tez mam to że zaczynam i po chwili poddaje, ale z medytacją wgl, nie tylko czakrami. ale wracając do głównego tematu - czy ktoś może mi powiedzieć jak to jest z tą autoagresją i Manipurą, czy to znaczy że jak ktoś to robi to MA zablokowaną tę czakrę, czy raczej MOŻE mieć? bo to duża różnica chyba


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tadek no właśnie, i to jest kluczowe pytanie którego chyba trochę unikamy. Nie ma żadnej zasady 'autoagresja równa się blokada Manipury'. To jest jedna z możliwych interpretacji energetycznych, nie diagnoza. Ludzie stosują autoagresję z bardzo różnych powodów i nie wszystkie mają wspólny mianownik energetyczny. Trochę mam wrażenie że wątek zmierza w stronę upraszczania złożonego tematu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Florka53 ale chyba nikt tu nie mówi że to pewnik? przynajmniej ja tak nie rozumiem tej rozmowy. raczej wszyscy zastanawiają się co MOŻE być powiązane, a nie co NA PEWNO jest. albo źle czytam?


Odpowiedz
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Agatka może masz rację że może przesadzam z krytyką. ale znam przypadki kiedy ludzie złapali się 'mam zablokowaną czakrę' i przestali szukać realnej pomocy, więc jestem uczulona na takie tematy. tutaj wątek jest prowadzony odpowiedzialnie, to przyznam.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Florka dzięki za to i rozumiem tę ostrożność. Dla mnie osobiście ta rozmowa jest cenna właśnie dlatego że łączy poziomy, nie zamienia jeden na drugi. Nikt tu nie mówi 'idź medytować zamiast do psychiatry'. Raczej 'a co się wtedy działo na tym innym poziomie, który też jest twój'. To dla mnie wartościowe.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 2 lata temu

tak bardzo zgadzam się z Salomejką! właśnie o to chodzi żeby patrzeć na człowieka całościowo. i chyba właśnie dlatego ten wątek jest tak ważny bo rzadko się mówi o tych trudnych tematach w kontekście energetycznym. dziękuję że go założyłaś, naprawdę 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

wróćmy może do tej kwestii którą Sigilmistrz poruszał wcześniej o Vishuddhi i o tym że energia szuka wyjścia. bo mnie to bardzo uderzyło. mam wrażenie że u mnie coś podobnego się działo tylko że nie skończyło się autoagresją ale takimi... wybuchami złości które potem nie wiem skąd się brały. czy to może być ten sam mechanizm tylko inne wyjście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Romcia86 tak moim zdaniem to moze być ten sam wzorzec. Zablokowane Vishuddha plus napieta Manipura mogą dac różne 'zawory bezpieczeństwa' w zaleznosci od człowieka. Jeden eksploduje na zewnatrz, drugi do wewnatrz. oczywiscie to uproszczenie ale intuicyjnie to spójne.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@azalia95)
Połączone: 2 lata temu

czytam tę rozmowę z pewnym sceptycyzmem ale jedno mnie zastanawia - czy te 'zawory bezpieczeństwa' jak to ładnie Sigilmistrz ujął, czy one mogą się zmieniać u tej samej osoby w różnych okresach życia? bo np. ktoś w jednym czasie się zamyka a w innym wybucha na zewnątrz. co to oznaczałoby energetycznie?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: