Forum

Asystent AI
Czakra serca a niez...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra serca a niezdolność do opieki nad sobą - samoniedbalstwo

Strona 1 / 2

Wpisy: 283
Rozpoczynający temat
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Cześć, nie wiem czy to tu właściwe miejsce ale wrzucam bo nie wiem gdzie indziej. Mam taki problem że kompletnie nie potrafię zadbać o siebie. I mówię poważnie, nie metaforycznie. Chodzi mi o zwykłe rzeczy jak regularne jedzenie, odpoczynek, pójście do lekarza jak coś boli, nawet mycie zębów wieczorem jak jestem zmęczona mi odpada. Jakby część mnie w ogóle nie uważała że zasługuję na tę opiekę? Czytałam gdzieś że to może być związane z czakrą serca i że jak jest zablokowana to człowiek potrafi dawać innym ale sobie już nie. Czy to ma w ogóle sens czy szukam na siłę ezoteczrycznego wytłumaczenia dla swojego zwykłego zaniedbania? Szczerze nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
46 odpowiedzi
Wpisy: 155
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz brzmi znajomo. Czakra serca, Anahata, faktycznie może mieć z tym związek, ale zanim ktoś tu zacznie od razu przyklejać etykietkę 'zablokowana Anahata', chciałbym zapytać o kilka rzeczy. Jak to wygląda z relacjami? Czy łatwo pomagasz innym, ale jak ktoś chce ci pomóc to jest jakiś opór, niechęć, może nawet irytacja? I drugie - czy to uczucie że nie zasługujesz dotyczy tylko siebie samej, czy też generalnie masz problem z przyjmowaniem czegokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

U mnie było coś podobnego ze dwa lata temu. Zapominałam jeść, zaniedbywałam lekarzy, ogólnie działałam w trybie 'jakoś to będzie'. Robiłam wtedy skanowanie wahadełkiem i nad Anahatą miałam słaby, nieregularny ruch, prawie stojący. Ale co ciekawsze, bioenergoterapeuta powiedziała mi że to nie była tylko kwestia serca - że Manipura też była słaba. Mówi że jak nie ma poczucia własnej wartości to serce nie wie kogo kochać, siebie czy innych. Więcej o tej Manipurze zastanawiałam się potem niż o sercu.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@perydotka99)
Połączone: 3 lata temu

Ooo to ciekawe co mówisz Leontynko bo ja bym od razu szła w Anahatę czytając ten post, a tu wychodzi że może to bardziej Manipura. Czy ta pani to jakoś wyjaśniła dlaczego splot słoneczny wpływa na samoopiekę? Bo intuicyjnie rozumiem ale chciałabym to potwierdzić zanim powiem coś głupiego 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Perydotka99 Powiedziała mniej więcej tak: Manipura to jest twoje 'ja', poczucie że jesteś kimś ważnym, że twoje potrzeby istnieją. Jak to jest słabe albo zablokowane, to serce ma kogo kochać, ale ciebie w tym nie ma. Dajesz innym bo oni istnieją w twoim polu energetycznym wyraźniej niż ty sama dla siebie. Trochę mi to otworzyło oczy wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Zapisuje to bo mam podobne obserwacje w notatkach. Testowałem kilka osob wahadełkiem i faktycznie, te które opisywały samoniedbalstwo mialy albo zastoj na Manipurze albo dziwny nadmierny ruch na Anahacie - jakby serce pracowalo zbyt mocno na zewnątrz doslownie wylewalo sie na innych i nie zostawalo nic w srodku. Taką nadczynnosc serca przy niedoczynnosci splotu widywałem kilka razy. Czy ktos jeszcze to potwierdza z wlasnego doswiadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Powiem szczerze, ta interpretacja 'nadczynność Anahaty' jest popularna ale nie do końca się z nią zgadzam. Moim zdaniem w samoniedbalstwie chodzi bardziej o czakrę korzenia niż o serce czy splot. Muladhara to bezpieczeństwo, przetrwanie, instynkt dbania o ciało. Jak jest zablokowana to ciało jakby nie jest ważne, nie jest priorytetem, jesteś oderwana od fizyczności. Pytanie do osoby z pierwszego posta: czy masz też problemy z finansami, poczuciem stabilności, jakieś lęki egzystencjalne? Bo jeśli tak, to bym najpierw sprawdziła korzeń.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

@Betalia ojej, tak. Finanse to permanentny stres, i faktycznie mam takie poczucie że ziemia mi się usuwa spod nóg trochę. Nie pomyślałam że to może być powiązane z tym zaniedbywaniem siebie. Myślałam że Muladhara to tylko takie ziemskie sprawy, a tu wychodzi że to też ciało i opeka nad nim?


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to chodzi, że te czakry nie działają osobno jak szuflady. Korzeniowa odpowiada za cały instynkt przetrwania, a dbanie o ciało jest absolutnie podstawowym przejawem tego instynktu. Jak Muladhara jest w kiepskim stanie, to sygnały z ciała - jestem głodna, boli mnie, potrzebuję odpoczynku - po prostu nie docierają do świadomości jako pilne. Ale to co mówi Betalia i to co pisała Leontynka nie muszą się wykluczać. Chętnie bym zapytał: czy masz jakiś sposób żeby samodzielnie sprawdzić co słyszysz z której czakry, czy to wszystko dla ciebie abstrakcja na razie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

@Czeslaw szczerze? Trochę abstrakcja. Wahadełka nie mam, z dłonią nie umiałam nic wyciągnąć jak próbowałam. Czytałam o tym ale nie czuję czy cokolwiek czuję czy nie. Trochę się wstydzę że piszę tutaj bo może to po prostu mój problem psychologiczny a nie energetyczny i szukam wymówki.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

No i tu właśnie dotknęłaś czegoś ważnego. To że nie wiesz czy to energetyczne czy 'psychologiczne' nie jest wstydem, bo to nie jest albo-albo. Pracuję z ludźmi jakiś czas i widzę że zablokowana czakra i trudność emocjonalna to często dwa opisy tego samego stanu, po prostu w innym języku. Jedno nie wyklucza drugiego. Ale powiem ci szczerze - jeśli naprawdę masz problem z regularnym jedzeniem i higieną to warto też po prostu powiedzieć to jakiemuś człowiekowi z krwi i kości, psychologowi albo lekarskiemu. Energia energią ale ciało jest ciałem.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@jasnowidz66)
Połączone: 2 lata temu

a kamyki porbowałas? Rożowy kwarc na Anahatę podobno robi robote, sam zaczynam testa. Tylko ze nie wiem czy chodzi o same trzymanie czy leżenie z kamieniem na sercu? Bo raz czytałem żeby kłaść na czakrę a raz że wystarczy miec przy sobie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zbyszek90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 186

@Jasnowidz66 Hej, kładzie się bezpośrednio na obszar czakry jak leżysz, przynajmniej kilkanaście minut, najlepiej w ciszy. Sama bliskość też coś daje ale kontakt z ciałem jest mocniejszy z tego co praktykowałem. Do Muladhary natomiast warto spróbować czarnego turmalinu albo obsydianu, Betalia słusznie wskazała że korzeń tu może być ważny.


Odpowiedz
(@jasnowidz66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 43

@Zbyszek90 dziekii, to bede probował. A mozna uzywac obu naraz? jeden na serce drugi na brzuch? Czy to nie miesza energii?


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Na temat łączenia kamieni - mam w notatkach ze mozna, ale wazne żeby nie zestawiac dwoch kamieni o bardzo roznej wibracji w jednej sesji jeśli dopiero zaczynasz. labradoryt z czarnym turmalinem mi kiedys dał taki dziwny stan, jakby dwa sygnaly naraz. Nie szkodliwy, ale dezorientujący. Moze lepiej zacząć od jednej czakry na raz i obserwowac jak reaguje cialo?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do głównego wątku bo mam wrażenie że trochę odeszliśmy w kamienie, a ta osoba na początku pisała o czymś głębszym. To co opisałaś, że nie czujesz że zasługujesz na opiekę, to jest w tradycji wedyjskiej wiązane z czymś ciekawym - z przekonaniem kogo jesteś 'warta' jako uczeń wobec życia. Nie wiem czy wiesz, ale w niektórych naukach mówi się że energia Anahaty uczy się jak nauczyciel, który daje wszystko uczniom i nie dba o własne potrzeby. To może brzmieć abstrakcyjnie ale kiedy to usłyszałam pierwszy raz to bardzo dużo mi wyjaśniło o własnym wzorcu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perydotka99)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Oraklina o, tego nie słyszałam. To znaczy że jest jakiś związek między tym jak ktoś się odnosi do nauki i do samopieki? Możesz rozwinąć? Szczerze jestem ciekawa bo to brzmi jakby miało głębsze korzenie niż samo 'zamknięta Anahata'


Odpowiedz
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Perydotka99 Mniej więcej tak. Chodzi o to że energia serca ma taki model relacyjny, czyli definiuje siebie przez związek z czymś lub kimś. Kiedy w kimś jest silny wzorzec 'dawania' bez odpowiednika 'brania', serce jakby traci punkt odniesienia dla samego siebie. Jest ciągłym źródłem ale nigdy odbiornikiem. W niektórych tradycjach mówi się że uczniowie którzy uczą się tylko po to żeby dawać innym, bez przyjmowania dla siebie, wpadają w taką pułapkę. I to zostawia ślad w polu Anahaty. Nie twierdzę że tak jest w tym konkretnym przypadku, ale pytałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Muszę tu powiedzieć że mieszamy trochę kilka różnych tradycji i nie wszystko się ze sobą zgadza. Wedyjski opis czakr jest dość precyzyjny i nie ma tam tej metafory 'ucznia i nauczyciela' w tak dosłownym sensie. To bardziej zachodnia interpretacja która narosła wokół oryginalnych tekstów. Nie mówię że jest zła ale trzeba rozróżniać co jest starą nauką a co jest nowoczesną nadbudówką. Sama temat Anahaty i samoniedbalstwa rozumiem inaczej. Czy ktoś tu wogóle próbował śpiewać mantrę YAM do Anahaty regularnie? Bo mam wrażenie że gadamy o diagnozach a nikt nie zaproponował konkretnej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

Ja próbowałam YAM przez jakieś trzy tygodnie codziennie rano i powiem że coś poczułam. Takie ciepło w klatce piersiowej podczas śpiewania i potem przez chwilę lżej. Ale nie wiem czy to 'działa' na Anahatę w sensie głębszym czy to po prostu efekt wibracji dźwięku na klatkę piersiową. Czesław albo ktoś bardziej doświadczony, jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie to mnie zastanawia co napisałaś o YAM, bo ja też czuję to ciepło i po kilku minutach śpiewania faktycznie jest jakiś stan odmienny, ale potem zastanawiam się czy to nie jest po prostu hiperwentylacja albo skupienie uwagi. Czy ktoś wie jak to odróżnić? Bo nie chcę się łudzić że 'działa' jeśli to tylko efekt fizyczny śpiewania.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

Efekt fizyczny i energetyczny to nie są dwa różne mechanizmy. Wibracja dźwięku to jest realna fizyczna stymulacja klatki piersiowej, i dokładnie o to chodzi w bidżamantrach. Pytanie 'czy to naprawdę działa czy to tylko wibracja' jest trochę jak pytanie 'czy masaż naprawdę relaksuje czy to tylko dotyk'. Metoda jest fizyczna, efekt może sięgać głębiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Czeslaw no dobra ale to jest uproszczenie. Bo wtedy każde ćwiczenie oddechowe 'otwierałoby Anahatę' a tak nie jest. Bidżamantry mają sens w kontekście intencji i świadomości, nie samego dźwięku. Przynajmniej tak to rozumiem i tak to jest opisane w źródłach które znam.


Odpowiedz
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Wszebora50 nie powiedziałem że każde ćwiczenie oddechowe. Powiedziałem że nie ma sensu rozdzielać fizycznego od energetycznego, bo to jest jedno. Intencja i świadomość są częścią praktyki, zgadzam się, ale nie zamiast wibracji tylko razem z nią.


Odpowiedz
Wpisy: 283
Rozpoczynający temat
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słuchajcie, wracam do tego co Betalia i Czeslaw pisali o Muladharze. Ja ostatnio znowu nie poszłam do dentysty, wiedziałam że powinnam od tygodni i ciągle coś. I teraz mi się to układa inaczej, bo to nie jest że mi się 'nie chce dbać o siebie', tylko bardziej jakbym nie miała przekonania że warto? Że to ma sens? Jakby moje ciało nie było warte zachodu. I to brzmi jakby to był właśnie ten instynkt przetrwania który nie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

O to właśnie chodzi i bardzo dobrze że to nazywasz. 'Moje ciało nie jest warte zachodu' to nie jest lenistwo, to jest przekonanie korzeniowe, dosłownie. I to się może siedzieć w Muladharze albo w tym miejscu gdzie Muladhara i Manipura się stykają, bo poczucie własnej wartości i instynkt przetrwania są tam mocno splecione. Masz może jakieś poczucie skąd to przekonanie pochodzi? Pytam bo to czasem pomaga w pracy z tym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

@Dewanna hmm, nie wiem. Chyba od zawsze jakoś tak było. Matka mówiła że jak trzeba wybierać to najpierw inni. I robiłam tak i w sumie nie myślałam żeby kwestionować.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Jezu, to zdanie 'jak trzeba wybierać to najpierw inni' to ja bym poramiła połowę kobiet na tym forum. Mam wrażenie że to jest taki przekaz który dostajemy i potem siedzi głęboko. I właśnie to się odkłada energetycznie, bo nie jest jednorazowe tylko jest powtarzane przez lata aż staje się domyślnym ustawieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@perydotka99)
Połączone: 3 lata temu

A to mnie pyta jak to w ogóle rozblokować jeśli to jest przekaz z dzieciństwa a nie jakiś jednorazowy stres? Bo mam wrażenie że jedno ćwiczenie raz na tydzień nie wystarczy jeśli to jest w korzeniach. Czy ktoś pracował z czymś tak głęboko osadzonym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Perydotka99 tu właśnie wchodzi to o czym wspominałam wcześniej, ale w innym kontekście. Energia która jest ułożona przez lata jest jak utarte ścieżki, a nowe praktyki to jak próba chodzenia w poprzek. Da się, ale wymaga czasu i regularności. Sama medytacja może nie wystarczyć, potrzebna jest jakaś praca z przekonaniem po której jest 'słyszysz, inaczej' a nie tylko 'czujesz inaczej'.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Mam w notatkach opis metody gdzie afirmacje robi się nie rano przy kawie tylko dosłownie przy Muladharze czyli siedząc na ziemi, z bosymi stopami i powtarzajac coś w rodzaju 'moje ciało jest warte opieki'. Brzmi prosto ale chodzi o to zeby przekaz szedl przez czakre korzenia a nie tylko przez glowe. Nie sprawdzalem na sobie bo nie mam takiego wzorca, ale kilka osob mi pisało że to cos zmienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasnowidz66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 43

@Anastazy07 a to musi byc na ziemi fizycznie? Jak np mam parkiet to co, polóz dywnik? Pytam serio bo u mnie wszedzie panele


Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Jasnowidz66 kontakt z podłogą ogólnie jest ok, chodzi o uziemienie w szerokim sensie. Ale jeśli możesz wyjść na trawę albo ziemie to lepiej. ja kiedys robilem na balkonie na golych deskach i też cos czułem, więc nie jest tak że musi być ziemia doslowna.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to może jednak powiem wprost bo widzę że ten wątek idzie w bardzo konkretnym kierunku. Topielica, to co opisujesz, ten dentyst, to przekonanie że nie warto, to brzmi jak coś co wymagałoby nie tylko pracy energetycznej ale też może rozmowy z kimś w realu. Nie mówię żeby rezygnować z czakr, ale czy masz kogoś z kim możesz to przepracować? Terapeutę, bliską osobę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

@Betalia mam psychologa tak, chodze od pół roku. Ale tam idę z innymi tematami i jakoś ten konkretny wątek z samoopieką nie wybił. Może powinnam to poruszyć. Tak, masz rację.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

czytam ten watek od poczatku i jakoś mi sie tak ścisnelo na sercu, dosłownie. Też mam ten wzorzec ze mama zawsze mówiła że na koniec. I nie powiązałam tego nigdy z czakrami. To jest takie dziwne że coś co mówił ktoś bliski tak dawno może siedziec w energii ciała?


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Serafinka, tak. I to nie jest żadna egzotyka, jest na to coraz więcej badań z psychosomatyki, które mówią zupełnie to samo co bioenergoterapia tylko innymi słowami. Przekonania powtarzane w dzieciństwie tworzą schematy reakcji, i te schematy mają swoje miejsca w ciele. Czakry są jednym językiem opisu, neurobiologia innym, a oboje wskazują na te same miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Oj Dewanna, 'jest na to badań' to duże słowa. Psychosomatyka tak, ale bezpośredni most między tym a czakrami jest dużo bardziej spekulatywny. Nie mówię że to nieprawda, ale nie mówmy 'nauka to potwierdza' bo to jest nadinterpretacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Wszebora50 ok, przesadziłam ze sformułowaniem, przyznam. Ale kierunek zależności jest podobny, czyli ciało przechowuje schematy emocjonalne, i to jest zarówno w psychosomatyce jak i w pracy z czakrami. Nie twierdzę że to te same mechanizmy, mówię że wskazują na to samo zjawisko.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie mi się przypomniało cos ciekawego w kontekście tej nauki o której Oraklina wspominała wcześniej. czytałem gdzieś że w wedyjskim ujęciu Anahata jest związana nie tylko z miłością do innych ale też z tym jak traktujemy wiedzę którą zdobywamy, czy ją 'bierzemy do serca' czy tylko do głowy. i właśnie przez to pojawia się ten wątek z uczeniem sie i samoopieką że ktoś kto nie umie brać od innych nie umie też naprawdę przyswajać, przetrawiać. Coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 283
Rozpoczynający temat
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten wątek z Astralem o wiedzy mnie trochę zaskoczył, bo nie kojarzyłam Anahaty z tym jak traktujemy to co się uczymy. Ale jak sobie teraz myślę, to może coś w tym jest, bo ja np. czytam o afirmacjach, o czakrach, i jakoś tak... biorę to do głowy ale nie do siebie. Jakby wiedza szła obok. Czy to może być jakiś sygnał że właśnie tam jest zablokowane?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie o to mi chodziło, i cieszę sie że to odebrałaś. W tym wedyjskim opisie chodziło mniej więcej o to że Anahata jest miejscem gdzie wiedza z głowy spotyka się z czuciem, i jeśli ta czakra jest zablokowana, to człowiek przetwarza informacje ale nie 'przyjmuje' ich w sensie głębszym. Wszystko zostaje na poziomie intelektualnym. brzmi znajomo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Astral to jest ciekawy trop, ale uważałabym żeby nie przeskoczyć za szybko z obserwacji do diagnozy. Bo 'wiedza nie wchodzi głębiej' może oznaczać dużo rzeczy, w tym po prostu że umysł jest zajęty i przeciążony. Czy w tych źródłach wedyjskich jest coś co odróżnia blokadę Anahaty od zwykłego mentalnego chaosu?


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Oraklina szczerze nie pamietam dokładnie bo czytałem to jakiś czas temu i nie mam teraz dostępu do tego tekstu. ale z tego co pamiętam różnica polegala właśnie na tym, czy czowiek czuje coś w ciele kiedy próbuje zastosować tę wiedzę do siebie. Blokada Anahaty miala dawać taki efekt jakby 'ślizgania się' informacji, bez rezonansu emocjonalnego.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: