Forum

Asystent AI
Czakra splotu słone...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra splotu słonecznego a chroniczne zapalenie trzustki - energia czy genetyka

Strona 1 / 3

Wpisy: 363
Rozpoczynający temat
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Hej, założyłam ten temat bo mam coś, z czym trochę się zmagam i nie wiem jak to sklasyfikować. Chodzi o moją mamę, 62 lata, ma od ponad 10 lat zdiagnozowane przewlekłe zapalenie trzustki. Genetycznie - babcia miała podobne problemy, wujek też. Lekarze mówią że to podłoże genetyczne i tyle. Ale ja od jakiegoś czasu pracuję z czakrami i jak skanowałam mamę dłonią, to nad obszarem Manipury czuję coś dziwnego - takie zimno i jakby 'dziurę', kompletny brak pulsu energetycznego. Nie wiem jak to interpretować. Czy to blokada wynikająca z czegoś emocjonalnego, czy to po prostu pole energetyczne odzwierciedla stan fizyczny? I czy w ogóle ma sens praca z Manipurą jeśli przyczyna jest podobno genetyczna? Pytam bo chciałabym jej jakoś pomóc, ale nie wiem czy energia może cokolwiek zdziałać przy czymś tak 'fizycznym' i długotrwałym.


Odpowiedz
87 odpowiedzi
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

To bardzo ciekawe pytanie i cieszę się że je zadałaś, bo dużo osób się nad tym nie zastanawia. Zacznę od tego co czujesz przy skanowaniu - zimno i 'dziura' nad Manipurą to klasyczne oznaki niedoczynności tej czakry, albo głębokiego zastoju. Trzustka w systemie czakrowym jest właśnie pod Manipurą, więc korelacja jest oczywista. Teraz co do genetyki - tu mam inny punkt widzenia niż pewnie usłyszysz od lekarza. W podejściu energetycznym wzorce chorobowe mogą być przekazywane przez linie rodzinne właśnie jako blokady energetyczne, to nie jest sprzeczne z genetyką, to jakby dwa języki opisujące to samo. Ale muszę zapytać, bo to ważne dla dalszej rozmowy - czy mama w ogóle jest otwarta na taką pracę? Bo praca z czakrami kogoś, kto jest zamknięty albo opór, to inna historia zupełnie.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie Manipura to klucz tutaj. Trzustka, śledziona, wątroba, żołądek - to wszystko Manipura. Jak jest przewlekły stan zapalny to energia tam po prostu stoi jest zablokowana nie przepływa. Ja bym zaczął od RAM - bidżamantra Manipury codziennie minimum 10 minut, najlepiej z wizualizacją żółtego płomienia w okolicy splotu słonecznego. Do tego cytryn kwarc albo tygrysie oko - świetnie pobudzają tę czakre. przy genetycznym podłożu też to działa bo cofasz się do źródła blokady nie do objawu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 483

@Ryszard poczekaj chwilę. 'Cofasz się do źródła blokady' - to brzmi ładnie, ale co to znaczy w praktyce? Genetyczne zapalenie trzustki to mutacja enzymatyczna, nie wiem czy RAM i kwarc to cofnie. Nie mówię że praca energetyczna nie ma sensu, ale żebyś nie budował fałszywych oczekiwań. Mam pytanie do autorki tematu - lekarze w ogóle mówią o jakimś leczeniu objawowym czy to jest na razie obserwacja?


Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Tajemniczka mama jest pod stałą opieką gastroenterologa, ma przepisane enzymy trzustkowe, dietę ścisłą, wszystko standardowo. Ja nie myślę żeby praca energetyczna zastąpiła leczenie, chodzi mi bardziej o wsparcie. Tylko właśnie nie wiem czy to w ogóle ma sens przy czymś takim. I to co Malwinia napisała o wzorcach rodzinnych mnie bardzo zainteresowało, bo u nas naprawdę kilka osób miało problemy z tym samym obszarem ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ten wątek z wzorcami rodzinnymi jest według mnie bardzo istotny. Ja pracuję z kamieniami od kilku lat i nieraz spotykałam się z opisem, że blokady w Manipurze potrafią się powielać w rodzinie przez pokolenia, właśnie przez nierozwiązane wzorce emocjonalne. To nie jest tak że geny 'powodują' blokadę, ale że blokada energetyczna sprzyja też temu, że geny się 'włączają'. Słyszałam to od kilku bioenergoterapeutów. Pytanie do Amethysty - czy w Twojej rodzinie, u tych osób z problemami z trzustką, był jakiś wspólny wzorzec emocjonalny? Manipura to przecież poczucie własnej mocy, kontrola, poczucie sprawczości.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@blazenka63)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się na chwilę. Mam wrażenie że rozmowa idzie w kierunku który może być szkodliwy, niekoniecznie celowo. Wzorce rodzinne, blokady przekazywane przez pokolenia - ok, to jest jedna z interpretacji. Ale mówienie komuś, że jego chora mama 'ma blokadę Manipury i dlatego jest chora' to krok, po którym łatwo wpaść w myślenie że praca energetyczna wystarczy zamiast leczenia. Amethysta napisała że mama jest pod opieką lekarza i to jest bardzo dobrze. Praca z czakrami jako uzupełnienie - jak najbardziej. Ale proszę żebyśmy tu nie kreowali narracji że znamy przyczynę choroby lepiej niż medycyna.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Blazenka, zgadzam się z Tobą co do ostrożności, ale trochę inaczej widzę cel tej rozmowy. Amethysta nie pyta czy energia zastąpi leczenie, ona pyta czy warto pracować energetycznie przy chorobie o podłożu genetycznym. To jest inne pytanie. I odpowiedź jest - warto, ale ze świadomością do czego to służy. Energia może wspierać regenerację, może pomagać w lepszym radzeniu sobie ze stresem, może poprawić subiektywne samopoczucie mamy. Nikt tu nie mówi żeby odstawić enzymy.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam notatkę z sesji u bioenergoterapeuty sprzed kilku miesięcy, zapisuję takie rzeczy bo lubię porównywać. On mi powiedział że przy przewlekłych stanach zapalnych pole energetyczne jest zazwyczaj 'wyczerpane' w okolicy chorego organu, nie zawsze zablokowane w sensie nadaktywnym, czasem po prostu puste. To co Amethysta opisuje jako 'dziurę' - to pasuje do tego opisu. On pracował ze mną przy innym problemie, ale metoda była podobna, najpierw uzupełnienie energii w obszarze, potem dopiero drożenie. Ciekawe czy ktoś inny słyszał o tym podejściu, bo czytałem że są różne szkoły.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Zenek75 o tak, to 'puste' to bardzo dobre słowo, właśnie tak to czułam. Nie czułam oporu ani nadmiaru, tylko pustkę. Czy ten Twój terapeuta mówił skąd się bierze takie wyczerpanie w jednym miejscu? Czy to jest wynik długotrwałej choroby fizycznej, czy możliwe że długotrwały stres też tak robi?


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

mówił że jedno i drugie może prowadzić do tego samego efektu w polu. Stres chroniczny i choroba przewlekła obydwie 'wysysają' energię z danego obszaru. Ciekawe jest że on podkreślał że nie można zdiagnozować przyczyny - tylko zobaczyć stan obecny. To mnie jakoś uspokoiło bo czułem że za dużo ludzi mówi pewnie skąd blokada 'pochodzi' a skąd wiedzą naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, ten ostatni komentarz Zenka jest dla mnie najrozsądniejszy w tym wątku jak dotąd. Skanowanie czakr i wahadełko mówią nam o stanie - i to jest ok. Ale interpretowanie skąd ten stan pochodzi, czy to 'wzorzec rodowy', czy 'emocjonalne zablokowanie Manipury w dzieciństwie', czy 'karma rodzinna' - to jest już strefa spekulacji. Każda z tych opowieści może być piękna i pomocna dla osoby, ale nie ma jak tego zweryfikować. Mam nadzieję że praca energetyczna pomoże mamie Amethysty lepiej się czuć, serio. Ale zastanawiam się czy nie lepiej skupić się na tym co możemy zrobić, zamiast na szukaniu 'przyczyny energetycznej'.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Goryczka ale ta praca z przyczyną energetyczną ma sens właśnie wtedy. Jak usuwasz blokadę bez zrozumienia skąd pochodzi, to ona wraca. tak działają wzorce. Dlatego praca z Manipurą przy problemach trzustki powinna obejmować też pracę z poczuciem własnej wartosci, z kontrolą, z lękiem przed utratą sprawczości. To są emocje Manipury. Nie wiem jak można to pominąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Ryszard ok ale skąd wiesz że blokada 'wraca' jeśli nie pracujesz z przyczyną? To jest założenie, nie obserwacja. Może po prostu choroba jest chroniczna i przebiega falami niezależnie od pracy energetycznej? Jak odróżnisz te dwa scenariusze?


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@wojslawa-pl)
Połączone: 3 lata temu

To co tu widzę to zderzenie dwóch sposobów myślenia i oba mają swoje racje. Energetyk widzi pole, fizyk widzi gen. Rzeczywistość jest wielowarstwowa. Przy pracy z osobą chorą przewlekle najważniejsza zasada, której trzymam się od lat, to - nie obiecywać uzdrowienia, nie sugerować rezygnacji z leczenia i nie budować narracji winy ('sama się zblokrowałaś'). Mama Amethysty nie wybrała tej choroby, niezależnie czy przyszła przez geny czy przez wzorzec energetyczny. Praca z Manipurą może jej pomóc poczuć się silniej, spokojniej, lepiej znosić stan zapalny. To jest realne i wartościowe. Ale ustalanie 'kto jest winien' tej choroby energetycznie - tego bym unikała.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@sasanka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, właśnie zaglądam tu i jest tyle rzeczy naraz, że trochę mi się kręci w głowie. Dopiero zaczynam z czakrami i mam proste pytanie, może głupie - skoro trzustka jest pod Manipurą to znaczy że wszystkie problemy z trzustką mają blokadę Manipury? Czy to działa w obie strony, że blokada Manipury może 'powodować' problemy z trzustką? Bo to by znaczyło że każdy z problemami Manipury powinien mieć skontrolowaną trzustkę i to brzmi bardzo... szeroko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Sasanka.ka bardzo ważne pytanie i cieszę się że je zadałaś. Nie, nie działa tak mechanicznie. Blokada Manipury nie 'powoduje' zapalenia trzustki w sensie bezpośrednim. Powiązanie jest bardziej złożone - organy w danej strefie ciała korelują z czakrą, co znaczy że ich stan wpływa na pole energetyczne i vice versa. Ale to nie jest schemat jeden do jednego. Ktoś może mieć wyraźną blokadę Manipury i zdrową trzustkę, i ktoś może mieć chorobę trzustki z całkowicie otwartą Manipurą. To są nakładające się mapy rzeczywistości, nie przyczyna-skutek.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Jest jeszcze jeden aspekt, który chcę tu wnieść, bo widzę że jeszcze nikt go nie poruszył. Kiedy pracuję z osobami które mają kogoś bliskiego chorującego przewlekle, prawie zawsze widzę że ten opiekun sam ma napięcie w polu. Amethysto - jak Ty się czujesz energetycznie? Nie pytam złośliwie, pytam poważnie. Troska o bliskiego, bezradność wobec jego bólu, chęć naprawienia czegoś czego nie można naprawić - to też siada w Manipurze i w sercu. Może zanim zaczniesz pracować z mamą, warto sprawdzić swój własny stan?


Odpowiedz
Wpisy: 363
Rozpoczynający temat
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Ludwinia, to trafiło. Serio. Nie myślałam o tym tak, ale jak piszesz - ta bezradność jest. Długo się przygotowywałam żeby w ogóle zapytać jak jej pomóc, a nie pomyślałam że może najpierw powinnam sprawdzić siebie. Trochę mnie to zaskoczyło. Masz rację że mój stan też może wpływać na to jak ją skanuję - widzę jej pole przez własne 'filtry' prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do głównego pytania z pierwszego posta, bo ta rozmowa trochę odpłynęła. Pytanie brzmiało: czy praca z Manipurą ma sens przy genetycznym podłożu choroby. Moim zdaniem sens ma zawsze, jeśli jest traktowana jako wsparcie a nie leczenie. Ale chcę podbić to co Blazenka napisała wcześniej - kwestia etyki rekomendacji jest tu kluczowa. Jeśli ktoś spytałby mnie jako praktyk co zrobić z chorą mamą, powiedziałabym: po pierwsze lekarze, po drugie dieta i styl życia, po trzecie jeśli mama chce i jest otwarta to praca energetyczna jako element zmniejszania stresu i dbania o siebie. W tej kolejności. Nie odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@sasanka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Okej więc jak rozumiem, Manipura nie 'powoduje' zapalenia trzustki, ale jakoś koreluje z tym co się dzieje w tej okolicy ciała. Ale mam kolejne głupie pytanie, sorry, bo to nadal nie do końca rozumiem, jak ta korelacja wygląda w praktyce? Znaczy jak mamy blokadę Manipury i jednocześnie chorobę trzustki, to praca z czakrą jakoś wpływa na chorobę czy to są dwa osobne tory i pracujemy tylko na poziomie emocjonalnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Sasanka.ka nie ma głupich pytań. Powiem tak: wyobraź sobie to jako dwie warstwy tej samej rzeczywistości. Choroba fizyczna toczy się na poziomie fizycznym i tam medycyna robi swoje. Pole energetyczne to osobna warstwa, ale nie jest oderwana od ciała, one się wzajemnie odbijają. Praca z Manipurą przy chorobie trzustki prawdopodobnie nie zmniejszy stanu zapalnego bezpośrednio, ale może wpłynąć na to jak człowiek emocjonalnie znosi chorobę, jak ciało radzi sobie ze stresem, który tę chorobę nasila. Czy to 'działa na chorobę'? Zależy co mamy na myśli przez 'działa'.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Malwinia, ale właśnie tu jest pies pogrzebany. To co opisujesz jako 'wpływ na emocjonalne znoszenie choroby' to nie jest praca energetyczna, to jest zwykłe działanie medytacji i relaksacji na układ nerwowy, które jest opisane w literaturze medycznej bez żadnego odwoływania się do czakr. Nie mówię że medytacja jest zła, wręcz przeciwnie. Ale czy naprawdę potrzebujemy modelu czakr żeby wyjaśnić że relaks jest dobry dla chorego człowieka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Goryczka87 uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Dla mnie model czakr daje kontekst i sposób pracy który działa inaczej niż 'zwykła' medytacja, ale rozumiem że dla kogoś kto nie ma doświadczenia z tym systemem brzmi to jak niepotrzebne owijanie w bawełnę. Może najważniejsze pytanie nie brzmi 'czy potrzebujemy czakr' ale 'co dla tej konkretnej osoby jest pomocne'.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

ok, to jest przynajmniej uczciwa odpowiedź. Mogę z tym żyć 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do wątku etyki bo Diaspor go poruszyła wcześniej i jakoś ucichło. Pytanie było konkretne, mianowicie kiedy w ogóle powinniśmy dawać komuś rekomendacje dotyczące pracy energetycznej przy poważnej chorobie, a kiedy po prostu milczeć i odesłać do lekarza. Mam wrażenie że na tym forum za często działamy na zasadzie 'ktoś pyta to odpowiadamy' bez zastanowienia czy nasza odpowiedź może zaszkodzić. Amethysta wprost powiedziała że mama jest pod opieką medyczną, więc tu akurat jest ok. Ale ile razy pojawia się post gdzie ktoś pyta o czakry zamiast iść do lekarza?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@blazenka63)
Połączone: 2 lata temu

Diaspor, dokładnie o to mi chodziło kilka postów wcześniej i cieszę się że ktoś to podniósł wprost. Mam zasadę, której trzymam się od dawna - jak ktoś opisuje objawy fizyczne i pyta co z Manipurą, pierwsze co piszę to 'byłaś u lekarza'. Dopiero potem rozmawiamy o energii. To nie jest brak wiary w pracę energetyczną, to jest zwykła odpowiedzialność.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale przecież Amethysta nie pytala o siebie pytała o mamę która już jest pod opieką. Trochę nie rozumiem po co ta cała dyskusja o etyce w tym konkretnym wątku, nie brakuje tu leczenia medycznego brakuje wiedzy o tym czy praca energetyczna może w ogóle coś wniesc. To inne pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazenka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Ryszard Ryszard, wiem że w tym konkretnym przypadku jest ok, ale Diaspor podniosła kwestię ogólną i dobrze że to zrobiła. Poza tym, nie zapominaj że kilka postów wyżej Lunella i Ty zaczęliście mówić o wzorcach rodowych i blokadach przekazywanych przez pokolenia, co mogło być odebrane jako sugestia że mama ma blokadę która jest przyczyną jej choroby. I wtedy ta etyczna granica robi się niewyraźna.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ok, punkt dla Ciebie, trochę za daleko poszedłem z tym wzrcem rodowym. Przyznam.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chcę się odnieść do tej uwagi o wzorcach rodowych bo czuję że wymagam doprecyzowania. Nie twierdziłam, i naprawdę tego nie twierdziłam, że wzorzec energetyczny w rodzinie jest przyczyną choroby genetycznej. Mówiłam że blokady emocjonalne mogą się powielać w rodzinach przez podobne wzorce wychowania i reakcji na stres. To co innego niż 'gen przekazuje blokadę'. Jak to brzmiało jakby te dwie rzeczy zrównuję, to przepraszam, tego nie chciałam powiedzieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 483

@Lunella ok, dziękuję za to doprecyzowanie, bo faktycznie wcześniejszy zapis można było różnie odczytać. Natomiast nadal mam pytanie, bo jestem ciekawa jak to rozróżniasz w praktyce. Jak pracujesz z kimś i widzisz podobny wzorzec emocjonalny u córki co u matki, skąd wiesz że to 'podobne wychowanie i stres' a nie po prostu genetycznie podobny temperament? To chyba niemożliwe do odróżnienia energetycznie, nie?


Odpowiedz
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Tajemniczka szczerze mówiąc, nie wiem czy można to odróżnić. I chyba o to właśnie chodzi, że na poziomie energetycznym widzimy stan, nie przyczynę. O tym mówił wcześniej Zenek z notatek od terapeuty. Można stwierdzić że wzorzec jest podobny u dwóch osób z tej samej rodziny, ale interpretowanie dlaczego jest podobny to już jest spekulacja.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

No właśnie, mój terapeuta powiedział że on nie stawia diagnoz energetycznych w sensie przyczynowym, tylko opisuje co widzi. I powiedział że to jest właśnie różnica między dobrą a złą praktyką bioenergetyczną. Zły praktykant powie 'masz blokadę Manipury bo w dzieciństwie ojciec odbierał Ci sprawczość'. Dobry powie 'w okolicy trzeciej czakry widzę zastój, co to dla Ciebie znaczy emocjonalnie?'. Taki sposób pracy oddaje odpowiedzialność za interpretację klientowi.


Odpowiedz
Wpisy: 363
Rozpoczynający temat
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

To co Zenek pisze o oddaniu interpretacji klientowi bardzo mi pasuje, ech właśnie tego szukam. Chcę narzędzi do pracy z własnym polem i polem mamy, ale nie chcę żeby ktoś mi powiedział 'tu jest błąd a tu jest przyczyna'. Mam pytanie do bardziej doświadczonych, czy da się samodzielnie skanować pole kogoś bliskiego, czy to wymaga odpowiedniej relacji czy dystansu, bo mama nie jest zbyt otwarta na te tematy i nie chcę jej narzucać swojej perspektywy.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo dojrzałe pytanie i cieszę się że je zadajesz, bo wiele osób w Twojej sytuacji po prostu zaczyna pracować energetycznie 'za' kogoś bez pytania. A to jest poważna kwestia. Zasada na którą się powołuję to zawsze zgoda. Nawet jeśli ktoś bliski nie mówi wprost 'pracuj ze mną energetycznie', to wchodzenie w czyjeś pole bez wiedzy tej osoby jest formą naruszenia granic, nawet jeśli intencja jest dobra. Jak mama nie jest otwarta na te tematy, czy rozmawiałaś z nią w ogóle o tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Ludwinia53 nie rozmawiałam, bo wiem że by to odrzuciła. Ona jest bardzo sceptyczna wobec takich rzeczy, cała nasza rodzina zresztą. Ja jestem jakby inaczej, trochę jak biała wrona. Dlatego pytam, bo czuję że chcę coś zrobić, a jednocześnie czuję że może właśnie nie mam prawa tego robić bez jej wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@wojslawa-pl)
Połączone: 3 lata temu

To co czujesz, ta wewnętrzna hamulec, jest bardzo ważny. Słuchaj go. Pracowanie energetycznie 'za kogoś' bez zgody, nawet z miłości, jest ryzykowne nie dla tej osoby, a dla Ciebie. Bierzesz na siebie odpowiedzialność za pole kogoś innego kto tej odpowiedzialności Ci nie dał. To potrafi bardzo skomplikować własny rozwój energetyczny. Jeśli chcesz coś zrobić dla mamy, pracuj ze swoim polem. Twoje uzdrowienie jest najlepszym co możesz jej dać.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: