zastanawiam sie czy my w ogóle odpowiedzieliśmy na pytanie z tytułu wątku bo jakoś tak odpłynęliśmy. pytanie było - czy otwarta czakra serca WYMAGA ekstrawersji. i chyba wszyscy zgadzamy sie że nie, tylko nie powiedzieliśmy tego wprost. czy ktoś ma inne zdanie? bo mam wrażenie że to jest w sumie już zamknięte
no właśnie! Ruta to dobrze podsumowała. ja pisząc ten temat miałam konkretny problem - czułam sie jakby coś było ze mną nie tak bo jako introwertyczka unikam dużych imprez i nie porywa mnie networking a wyczytałam gdzieś że otwarta czakra serca to ciepło, otwartość, dawanie miłości wszystkim wokół itd. i pomyślałam że może mam blokadę. ale z tego co tu piszecie - nie muszę się nimi obdarowywać żeby mieć otwartą Anahatę 🙂
właśnie o to chodzi! i myślę że to jest ważne żeby to powiedzieć głośno bo dużo opisów czakry serca w internecie jest strasznie ekstrawertycznych. jakby ideałem była osoba która przytula wszystkich, rozdaje uśmiechy i jest duszą towarzystwa. a to chyba jest mit
dodam jeszcze jedno bo nikt o tym nie wspomniał - czakra serca ma związek z numerologią życiową. osoby z liczbą życia 2 i 6 mają naturalnie silniejsze predyspozycje do otwartej Anahaty, i te liczby często towarzyszą właśnie introwertykom którzy budują głębokie więzi. to nie jest przypadek. jeśli ktoś chce mogę sprawdzić
hmm, sceptycznie do tego podchodzę. czakry to jeden system, numerologia to drugi i mieszanie ich ze soba bez mocnego uzasadnienia to troche jak mowienie ze twoj znak zodiaku wplywa na kolor twojej aury. moze i tak, ale to trzeba jakosc uzasadnic a nie przez 'to logiczne'
wracając do tematu kamieni bo Antos.1 o tym pisał - czy ktoś próbował malachitu do Anahaty? bo czytałam że on też działa na serce ale bardziej na oczyszczanie blokad niż na otwieranie. różowy kwarc to otwieranie, malachit to czyszczenie. czy ktoś potwierdza tę różnicę w działaniu?
a czy można mieć jednocześnie blokadę w Anahata i silne pole? to brzmi sprzecznie ale czytając ten wątek mam wrażenie że tak jakby te dwie rzeczy mogą współistnieć. sam mam sytuację gdzie odczuwam bardzo głęboko relacje z bliskimi ale kompletnie nie umiem przyjmować miłości, tylko dawać. to jest blokada czy nie?
Guslarz, ja miałam podobnie! i to ciekawe bo myślałam że to skromność albo coś ładnego w mojej naturze, a okazało się że za tym stał jakiś lęk. bałam się być 'dłużnikiem' emocjonalnym. jak mówi Kolowa97 - medytacje z intencją przyjmowania naprawdę pomagają, robiłam coś podobnego i po jakimś czasie zauważyłam że łatwiej mi przyjąć komplement bez odpychania
to że ktoś ma dyskomfort przy przyjmowaniu komplementów to bardzo znany wzorzec w psychologii - mówi się o niskim poczuciu własnej wartości albo o narcyzmie paradoksalnym, zależy od kontekstu. nie twierdzę że praca z czakrami nie może przy tym pomagać, ale nazywanie tego 'blokadą odbioru Anahaty' zamiast przepracowania tego terapeutycznie to trochę omijanie sedna. ktoś mi kiedyś powiedział że ezoteryka może być ucieczką od realnej pracy i czasem się z tym zgadzam
no właśnie, o tym chciałam powiedzieć od dawna w tym wątku - praca z czakrami i psychoterapia nie są rywalami. znam osoby które chodzą i na terapię i do bioenergoterapeuty i twierdzą że obie rzeczy się uzupełniają. terapia daje wgląd intelektualny, praca energetyczna jakoś dociera do ciała. przynajmniej tak to opisują
ok ale wróćmy do meritum bo trochę odbiegliśmy. pytanie było czy otwarta czakra serca wymaga ekstrawersji i chyba ustaliliśmy że nie. ale tu pojawia się inne pytanie - czy introwertyk z otwartą Anahatą W OGÓLE wygląda inaczej niż ekstrawertyk z otwartą Anahatą? bo może otwartość przejawia się po prostu inaczej zależnie od temperamentu?
a jak to jest z tym 'silnym polem' o którym mówi tytuł wątku? bo ja gdzieś czytałem że introwertyk może mieć silniejsze pole Anahaty właśnie dlatego że ta energia nie jest 'rozproszona' na wiele kontaktów tylko skoncentrowana. czy to ma sens?
to jest ciekawa teza Przemek79 i coś w tym jest intuicyjnie. można to porównać do różnicy między szerokim płytkim strumieniem a wąską głęboką rzeką. ta sama ilość wody, zupełnie inne odczucie gdy przy niej stoisz. energetycy których znam mówią że pole osoby introwertycznej jest często bardziej spójne, mniej 'strzępiate' na brzegach, bo ta osoba rzadziej wchodzi w powierzchowne kontakty które rozbijają aurę
a czy ktoś sprawdzał wahadełkiem tę 'koncentrację' pola o której mówi Medard? bo wahadełko nad czakrą serca - słyszałam że u osób z głębokimi relacjami obraca się inaczej niż u tych które mają dużo ale płytkich znajomości. czy to tylko legenda?
to mnie nie dziwi ze wahadło pokazuje różne rzeczy u różnych osób bo wahadło reaguje na ideomotorykę czyli mikroruchy osoby trzymającej, więc w pewnym sensie badasz własne oczekiwania a nie czakrę tej osoby. to jest znany efekt i dlatego jestem sceptyczna co do wahadła jako narzędzia diagnostycznego
ale hej, wracając do tego co pisała Apolonka96 na początku - ona mówiła że bała się że jest coś nie tak z nią bo jest introwertyczna a chciała wiedzieć czy to znaczy że ma zablokowaną czakrę. i całe forum odpowiedziało że nie, ale chciałabym zapytać - jak to sprawdzić u siebie? co konkretnie mam zrobić żeby wiedzieć CZY mam blokadę w Anahata? bo nie mogę iść do bioenergoterapeuty od razu
Lnica90 świetne pytanie i właściwie też o to mi chodziło od początku! ja zaczęłam od obserwacji - przez kilka tygodni zapisywałam sobie jak się czuję po różnych kontaktach z ludźmi. czy czuję się lżejsza czy cięższa. czy mam ochotę na bliskość czy ją odpycham. to mi dało więcej obrazu niż jakiekolwiek wahadło
ja słyszałam że dobrym testem jest wizualizacja zielonego światła w okolicy serca. jeśli łatwo ją utrzymać i wydaje się naturalna to czakra jest w miarę ok, jeśli zaraz uciekają myśli albo pojawia się dyskomfort czy jakiś smutek - to może być sygnał że coś tam wymaga uwagi. to oczywiście subiektywne ale coś w tym jest
ja kiedyś byłam na warsztacie gdzie prowadząca kazała nam wyobrażać sobie że przyjmujemy miłość i obserwować co się dzieje w ciele. i to był naprawdę ciekawy test bo u jednych osób klatka piersiowa się rozluźniała a u innych natychmiast napinała ramiona i zaciskały szczęki. te drugie osoby były kandydatkami do pracy z Anahatą. i te drugie osoby były mieszane - i introwertycy i ekstrawertycy
