Forum

Asystent AI
Czakra serca a altr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra serca a altruizm - czy otwarta czakra automatycznie prowadzi do altruizmu?


Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

mam takie pytanie bo troche mnie to gryzie. wszędzie czytam że otwarta czakra serca to wyzszy poziom miłości, bezwarunkowe oddanie, altruizm itd. Ale czy to nie jest tak że ktos moze miec tę czakrę otwartą i w ogole nie być altruista? Znaczy czy to jest automatyczne że jak Anahata dziala poprawnie to człowiek zaczyna dawać z siebie więcej innym? Bo znam kogoś kto twierdzi że ma bardzo otwartą czakrę serca,medytuje na nią od lat, a potrafi być dość samolubny w relacjach. I zastanawiam się czy tu niema jakiegoś błędu w rozumowaniu. 🙁


Odpowiedz
38 odpowiedzi
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

a wiesz co no to jest właśnie to złudzenie, które wielu ludzi ma! Otwarta Anahata nie znaczy od razu że ktoś się zmienia w Matkę Teresę 😀 Czakra serca jak działa dobrze to przede wszystkim daje PRZEPŁYW energii, a nie konkretne zachowanie. Człowiek może czuć miłość do całego świata, mieć cieplo w klatce piersiowej, silne emocje, ale czy to przekuje na pomaganie innym to już zależy od woli i od reszty systemu czakrowego. Manipura na przykład decyduje o tym czy w ogóle coś z siebie dasz, czy zostaniesz przy sobie. myślę że wielu ludzi myli otwarcie czakry z przemianą charakteru


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Monisia_M Ale zaraz czy nie za szybko to upraszczasz? Jak piszesz że czakra serca daje "przepływ energii" to co właściwie przez to rozumiesz? Bo to brzmi jak ogólnik. Czakry to nie są zawory wodne, ktore się odkreca i plynie, co chce. Altruizm jest decyzją i postawą, a nie stanem energetycznym. Można mieć bardzo intensywne życie emocjonalne i być przy tym kompletnym egoistą - to zna chyba każdy z własnego otoczenia. z mojego podwórka tyle


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

To bardzo ciekawy temat i cieszę się że ktoś w koncu go poruszył, bo w środowiskach ezoterycznych często myli się jedno z drugim. Otwarta czakra serca, Anahata w stanie równowagi, to zdolnosc do odczuwania i przyjmowania miłości, a nie przymus jej dawania. różnica jest ogromna. Altruizm jako postawa wymaga czegoś więcej - wymaga aktywności woli, którą łączymy raczej z Manipurą i świadomymi wyborami. Widziałam przez lata pracę z wieloma osobami i mogę powiedzieć że nadaktywna czakra serca bywa wręcz niebezpieczna, bo prowadzi do rozpraszania energii na wszystkich wokół bez granic, do wypalenia, do zatracenia siebie. To nie jest altruizm, to jest brak zdrowej granicy. Ktoś kto naprawdę ma zdrową Anahata, potrafi dawać ale też przyjmować, i potrafi powiedzieć "stop".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

Czyli jak dobrze rozumiem, nadaktywna czakra serca może być nawet gorsza niż zablokowana? To troche zaskakujace, myslalam ze im bardziej otwarta tym lepiej. @Nocnica Ale Nocnica mówi o wypaleniu i braku granic... to brzmi jak coś czego sama doświadczyłam jakiś czas temu, to znaczy totalnego dawania z siebie wszystkim i czucia się potem pustą. Czy to mogłoby tak być?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Basienka Właśnie o to chodzi, że zarówno zablokowanie jak i nadczynność są problematyczne, tylko w inny sposób. Zablokowana Anahata to zamknięcie, chłód, niemożność bliskości. Nadaktywna to to co opisujesz - rozlanie się na wszystkich, brak centrum, poczucie pustki po czasie. zdrowa czakra to równowaga przepływu: dajesz i przyjmujesz. Jeśli rozpoznajesz w sobie to co piszesz, warto byłoby sprawdzic jak masz ugruntowanie, czy czakra korzenia jest stabilna, bo często to stamtąd zaczyna się problem z granicami.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@pereplut-pl)
Połączone: 3 lata temu

że tak powiem, przyznam szczerze ze nie za bardzo wiem czemu otwartosc czakry miałaby cokolwiek zmieniać w zachowaniu czlowieka. Znaczy, zakladam ze te energie są rzeczywiste bo czemus tu jestem, ale ten skok od "energia plynie" do "staję się altruistą" to dla mnie duże przeskoczenie. Czy jest jakiś mechanizm który to łączy, czy to po prostu korelacja którą ktos kiedyś zaobserwował i teraz wszyscy powtarzają?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

No własnie, to jest dobre pytanie. Bo w tradycji jogicznej - i tu mówię o tekstach, nie o forumowych uproszeniach - czakry są ośrodkami świadomości, a nie "generatorami cnót". Anahata jest powiązana z powietrzem, z przestrzenia wewnętrzną, z pojęciem anāhata nāda czyli dźwięku który nie powstaje przez uderzenie. to jest bardziej o wewnętrznym rezonansie niż o zachowaniu wobec innych. Ta cała translacja "otwarta czakra = dobry człowiek" to trochę westernizacja, imo 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 306

@Franciszka Hm, Franciszka ma racje że to uproszczenie, ale też nie bym aż tak szybko odrzucała cały ten związek. Z własnej obserwacji, i rozmawialam z różnymi osobami które pracują z ciałem energetycznym od lat, faktycznie jest taki pattern, że jak ktoś intensywnie pracuje nad czakrą serca to zaczyna inaczej postrzegać relacje i innych ludzi. Ale to nie jest "automatyczne" w sensie że wciskasz guzik i jesteś altruistą - to jest raczej powolna zmiana perspektywy. I nie każdemu to wychodzi w tę samą stronę, to chyba zależy też od tego kim jest człowiek i co robi z tym co czuje. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

No wlasnie to chcialem powiedzieć. jak widze osoby które deklarują że maja otwarta czakre serca, to jedni z nich faktycznie są bardziej otwarci i pomocni, a inni jakby to otwarcie wykorzystywali głównie do własnych celów, np. do przyciągania do siebie ludzi, do potrzeby bycia kochanym. czy to nie jest przypadkiem tak,że otwarta czakra serca może równie dobrze napędzać zachowania egocentryczne? taki paradoks.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

O tak, sama to widzialam! Znam osobę która mówi że ma super rozwiniętą Anahata, jest bardzo "kochająca" i ciepła, ale to ciepło jest jakieś... lepkie? Jakby potrzebowała potwierdzenia ze strony innych cały czas. To brzmi bardziej jak nadaktywna czakra serca w połączeniu z podcisnieniem w sakralnej, bo ta osoba ma chyba problem z poczuciem własnej wartości. Ale nie jestem pewna, moze komuś bardziej doświadczonemu to mówi więcej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Monisia_M To co piszesz Monisia to bardzo celna obserwacja. Ta "lepka miłość" to klasyczny przejaw nieprawidłowości, ale nie wiem czy to na pewno nadaktywna Anahata bo to moze byc tez problem z Swadhistana, ta czakra sakralna odpowiada za emocjonalną zależność od innych i potrzebę bycia pożądaną. Blokada w sakralnej może się "wylewać" wyżej i zaburzać serce. Czakry nie pracują w izolacji, to jest cały system i jak jedno szwankuje to inne próbują kompensować.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

okej ale tu się wszyscy trochę zaplatamy chyba. bo zaczęliśmy od pytania czy otwarta czakra serca prowadzi do altruizmu, a teraz rozmawiamy o zaburzonej czakrze, o nadczynności, o zależnościach między czakrami. To nie jest ta sama kwestia. Może wróćmy do podstaw: czy ktokolwiek tu ma doświadczenie że praca z Anahata faktycznie zmienila coś w jego podejściu do innych ludzi? nie teorie, tylko z życia 😀


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobre pytanie. U mnie praca z czakrą serca zaczęła się przez dość trudny okres, dużo straty i zamknięcia. I nie powiedzialabym że z dnia na dzień stałam się altruistką ale zmieniło się coś w tym jak słucham innych. Zaczęłam być bardziej obecna, mniej w głowie a bardziej tu. altruizm to mocne slowo, nie wiem czy do mnie pasuje, ale jakieś otwarcie na innych tak, i to byłoby coś trwałego. Tylko że nie wiem czy to była czakra czy po prostu te trudne doświadczenia same w sobie - trudno rozdzielić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Edytka.ka To brzmi pięknie Edytka 🙂 ale właśnie mnie ciekawi coś innego. Skoro otwarta czakra serca to nie automatycznie altruizm, to po co w ogóle pracować nad jej otwarciem? Co nam ona daje jeśli nie tę zmianę zachowania? Bo jak czytam opisy Anahata to brzmi jakby to był taki "skarb" ktory należy znaleźć, a potem... co? Dalej jesteś taką samą osobą? ^^.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Gosiunia02 no cóż, daje ci zdolność do głębszego kontaktu ze sobą i z zyciem. Nie chodzi o to zebys stała się "lepsza" w sensie moralnym, tylko żebyś czuła pełniej, kochała bez strachu, żeby relacje przestały być obroną a zaczęły być spotkaniem. To nie jest zmiana zachowania, to jest zmiana od środka. Altruizm może z tego wyniknąć ale nie musi i nie jest celem samym w sobie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

ojejku, no i mnie tu trochę niepokoi jedno założenie które pojawia sie w tym wątku. mówicie o czakrze serca jakby była oddzielna od reszty osoby, jakby ją można było otworzyć i zobaczyc efekt. A przecież wszystkie tradycje mowia o równowadze całego systemu. ktoś kto pracuje nad sercem bez pracy nad korzeniem to człowiek bez gruntu, może być "otwarty" ale jednocześnie przestraszony, uciekający od ziemi w te wyzsze sfery. I tak, taki człowiek może być na zewnątrz altruistyczny, a wewnętrznie działać z miejsca lęku. To nie jest altruizm, to jest ucieczka w dawanie. tak mi to siedzi w głowie...


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Pentaklista58 Ucieczka w dawanie. To jest naprawdę trafne sformułowanie i jakos mi się z tym coś układa. Znaczy mam znajomą ktora jest taka "pomagaczka" dla wszystkich wokół, zawsze dostępna, zawsze gotowa, ale jednocześnie widać że ona się tym ratuje od własnych problemów. I pewnie jesli przyjrzeć się jej czakrze korzenia to będzie katastrofa. Ale czy to znaczy że żeby w ogóle otworzyć serce trzeba najpierw mieć stabilny korzeń? Taka kolejność? 😛


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Basienka W wielu podejściach tak właśnie jest, od dolu do góry. Muladhara jako fundament, bez niej wyzsze czakry nie mają na czym stać. Ale to nie jest żelazna reguła, rozne szkoły mają różne podejścia. Pytanie brzmi też czemu nam tak bardzo zależy na tej kolejności. Może ta potrzeba "właściwego porządku" sama w sobie jest próbą kontrolowania czegoś, z lęku? Czasem ciało samo wie od czego zacząć.


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

No to teraz doszliśmy do czegos ciekawszego. @Pentaklista58 Bo to co pisze Pentaklista to jest inny wymiar calej tej rozmowy. jeśli potrzeba ścisłej kolejności w pracy z czakrami to odpowiedź na lęk, to czy sam ten system czakrowy nie jest trochę konstruktem który daje ludziom poczucie kontroli nad czymś nieuchwytnym? To nie jest atak na ezoteryków, pytam serio. Bo widzę tu wzorzec: ktoś się boi, że nie robi tego "dobrze", szuka kolejności, certyfikatu, gwarancji. I to samo dotyczy altruizmu, jakbyśmy szukali dowodu że nasza duchowość jest "prawdziwa". 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Troche zgubilm sie w tej dyskusji ale jedno jest dla mnie jasne. Znalem kiedys czlowieka ktory medytowal na czakre serca codziennie przez rok i nie zmienil sie ani troche jesli chodzi o to jak traktowwal innych. Wiec ta "automatycznosc" to zdecydowanie mit. moze cos innego sie w nim zmienialo w środku ale na zewnatrz bylo tak samo. To chyba cokolwiek sie robi z czakrami to i tak trzeba zyc wedlug jakichs wartosci, to sie nie dzieje samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Idzi91 To co napisał Idzi to chyba najlepszy dowod w tej całej dyskusji. Medytacja bez zmiany zachowania. Czyli co - czakra pracuje, ale czlowiek nie? Albo pracuje ale w jakimś izolowanym tryie, bez przełożenia na zycie? Bo to by znaczyło że ten związek między otwartością Anahaty a altruizmem jest co najwyżej pośredni, i zależy od czegoś trzeciego. Od woli? Od dojrzałości? Od tego co ktoś w ogóle chce w życiu robić?


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@milosz)
Połączone: 2 lata temu

a ten ktos kto medytowal rok, to w ogole widział jakieś zmiany u siebie? Nawet nie altruizm,cokolwiek? Pytam bo sam zacząłem niedawno i trochę się zastanawiam czy w ogóle coś czuję czy sobie wmawiam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Milosz no widzial chyba ze czuje sie spokojniwj w srodku ale na zewnatrz to dla jego bliskich nioic sie nie zmienilo jesli o mnie pytasz. Mowil ze medytacja mu pomaga ale jednoczesnie np z zona ciagle sie klocil o te same rzeczy co przed rokiem. Wiec cos tu nie gra


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

No to jest właśnie to. medytacja i praca energetyczna mogą coś otwierać wewnatrz, ale jesli człowiek nie ma jednocześnie jakiegoś wglądu w siebie, nie pyta siebie czemu reaguje tak a nie inaczej, to ta energia gdzieś tam krąży ale nie przekłada się na relacje z innymi. że tak powiem, znam to z własnego podwórka, miałam etap kiedy ćwiczyłam regularnie, czułam się "otwarta", a i tak potrafiłam być dla kogoś bliskiego zupełnie nieczuła bo byłam zbyt skupiona na własnym wewnętrznym procesie. Paradoks.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

I tu właśnie wracamy do pytania Franciszki z wcześniej, bo ono nadal wisi w powietrzu. czy system czakrowy nie daje ludziom takiego wygodnego rusztowania, ktore pozwala mówić "pracuję nad soba" bez faktycznej zmiany? Nie mówię że tak jest zawsze, ale to ryzyko istnieje. Człowiek medytuje,"otwiera czakrę", dobrze się z tym czuje, i to staje się samowystarczalnym procesem, oderwany od tego jak traktuje innych. 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pereplut-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 29

@Franciszka ale ale, no to jest wlasnie to co mnie tu od początku troche uwiera. Tylko że... nie wiem czy to problem systemu czakrowego sameego w sobie czy po prostu ludzkiej natury. Tak samo można chodzic na terapie rok i nie zmieniac nic poza tym że lepiej rozumiesz skąd twoje problemy. to nie jest wina terapii chyba


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Pereplut.pl dobry kontrargument, przyznam. Terapia też moze być ucieczkowym rytualem. Ale rużnica jest taka że dobry terapeuta cię z tego wyprowadza, pyta wprost co robisz inaczej. W pracy z czakrami samodzielnej tego sprawdzenia nie ma, sam sobie jesteś sędzią.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

ale czy to nie jest tak ze w każdej praktyce duchowej masz to ryzyko? Modlitwa też może być samookłamywaniem, post, chodzenie na rekolekcje... Nie wiem czy czakry są tu jakimś wyjątkiem. Moze pytanie brzmi raczej co sprawia ze JAKAKOLWIEK praktyka faktycznie zmienia człowieka a nie tylko go uspokaja?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest właśnie serce sprawy, dosłownie i w przenośni. Żadna praktyka - czakrowa, medytacyjna, religijna, terapeutyczna - nie zmienia człowieka sama z siebie. To tylko stworzenie warunków. Drzwi można otworzyć albo nie. Anahata otwarta to większa zdolność do odczucia, ale co z tym odczuciem zrobisz, to już jest kwestia tego kim jestes i kim chcesz być. Altruizm nie jest automatycznym owocem przepływu energii, jest wyborem, ktory staje się łatwiejszy kiedy serce jest mniej zaskorupione. Łatwiejszy, nie nieuchronny.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@apolonka_54)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ojej ale to brzmi jakbyście mowili że te wszystkie ćwiczenia na Anahate to w sumie mało co dają 🙁 Znaczy słyszałam zawsze że zielony kamień, malachit albo rodonit przy sercu, wizualizacja zielonego światła, joga serca i tak dalej, że to naprawde otwiera i zmienia. A teraz mówicie że czlowiek i tak może być tym samym sknerusem tylko z otwartą czakrą? To po co mi te kamienie...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Apolonka_54 Hej, nie wyrzucaj jeszcze tych kamieni! 🙂 Chodzi o to ze one pomagają w procesie,ale nie zrobią pracy za ciebie. Ja np. używam rodonitu i naprawde czuję różnicę w tym jak łatwiej mi wychodzić do ludzi, ale wiem że to nie kamień zmienia zachowanie, to ja z nim pracuję, on jest takim wsparciem. Sama intencja liczy się tu chyba najbardziej.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

eee, kamienie i kryształy to temat rzeka i troche odchodzimy od glownego pytania. @Apolonka_54 Ale Apolonka pyta o coś ważnego, jeśli praktyki same nie wystarczą to co jest tym brakującym ogniwem? Bo nie chce mi sie wierzyc ze to jest tak beznadziejne jak brzmi. Praca z Anahata cos jednak zmienia, pytanie CO zmienia i czy to jest warunek wystarczający do tego altruizmu czy tylko konieczny.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@bukowa-pl)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że wchodzę bo nie znam się za dobrze na tym wszystkim, ale czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie - to czy w ogóle altruizm jest tym co powinno wychodzić z czakry serca? Bo może ona w ogóle nie jest od altruizmu tylko od czegoś innego i my się skupiamy na złym efekcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Bukowa.pl zadała może najprostsze i najlepsze pytanie w tym wątku. skad w ogóle wzięło się to przekonanie że otwarta Anahata to altruizm? Bo jak patrzę na klasyczne opisy, miłość, wspolczucie, harmonia, jednosc, to altruizm jest tylko jednym z możliwych przejawów, i to nie najważniejszym. Ważniejsza jest może zdolność do obecności, do bycia z kimś bez potrzeby naprawiania go albo od niego uciekania.


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

no wlasnie, chyba wlasnie to miałem na mysli kiedy zacząłem ten temat. Bo altruizm to jednak konkretne zachowanie, a otwartość serca to cos bardziej wewnętrznego. I te dwie rzeczy moga iść razem ale nie muszą. Mozna być altruista z zamkniętym sercem, z obowiązku albo z lęku, i można mieć otwarte serce i wcale nie biegać pomagać każdemu z brzegu. może się mylę


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Hmm to znaczy ze mozna być altruistą i mieć zablokowaną Anahate? Jak to wogole wygląda energetycznie? Znaczy czy to by nie było sprzeczne... :D.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 306

@Emilian Można i to bywa wręcz częste. wyobraź sobie kogoś kto pomaga bo "tak trzeba", bo był wychowany że najpierw inni, bo boi się odrzucenia jak odmówi. To zachowanie altruistyczne z zewnątrz, ale wewnętrznie może być pełno napięcia, lęku, poczucia winy. Serce zamknięte, działanie otwarte. I odwrotnie, ktos z pięknie otwartą Anahata może po prostu siedzieć w ogrodzie i cieszyć się słońcem, bez żadnego heroicznego pomagania, i być w głębokiej równowadze.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Okej to teraz mam już kompletny mętlik głowie 🙂 Czyli nie altruizm, nie zachowanie, to co? Co jest tym "owocem" otwartej czakry serca jeśli nie to jak traktujemy innych? Bo musze przyznać ze jakoś intuicyjnie czułam że to powinno przekładać się na relacje z ludźmi, ale może mam złe wyobrazenie o tym co ta czakra w ogóle robi.


Odpowiedz
Udostępnij: