Hej, mam taki temat który mnie od jakiegoś czasu nurtuje i niewiem czy dobrze myślę. Mam od jakichś dwóch lat bardzo nieregularne miesiączki - raz co 5 tygodni, raz co 6,i nigdy nie wiem kiedy przyjdzie. Byłam u lekarza, wszystko niby ok, hormony w normie, lekarz wzruszył ramionami. I teraz zastanawiam się czy to może mieć związek z czakrą sakralną, bo czytałam że Swadhisthana odpowiada właśnie za układ rozrodczy i przepływ płynów w ciele. Czy ktoś miał podobnie? Czy to w ogóle może tak działać, że blokada energetyczna wpływa na cykl? Trochę się boję że się wygłupię z tym pytaniem ale skoro lekarze nic nie znaleźli to może to właśnie od tej strony trzeba szukać...
Oj,to absolutnie nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Swadhisthana to czakra, która rządzi wszystkim co płynne w ciele - krew, limfa, wydzieliny, cykl. I nie chodzi tu o jakąś metaforę, to dosłownie ten obszar ciała. Jak pracowałam ze swoją sakralną jakieś siedem lat temu, miałam podobną historię - nieregularności, raz krócej, raz dłużej, i żaden endokrynolog nic sensownego nie powiedział. Wzięłam się wtedy za medytacje skupione na Swadhisthanie, wizualizacja pomarańczowego światła w dolnym brzuchu, VAM jako mantry. Po jakichś dwóch miesiącach cykl zaczął się wyrównywać. Ale! I to ważne - ja nie twierdzę że to wyłącznie od czakry zależy. Ciało i energia są ze sobą splecione, nie jedno ani drugie oddzielnie. Czy próbowałaś kiedykolwiek sprawdzić wahadełkiem co się dzieje w okolicy sakralnej?
Mam pytanie do tego co Energetyczka napisała - jak długo robiłaś tę medytację dziennie? Bo jak słyszę "dwa miesiące i się wyrównało" to mnie ciekawi ile tej pracy wkładasz żeby zobaczyć efekt. Czy to codziennie po godzinie czy raczej po kwadransie? 🙂
Powiem szczerze ze jestem trosez sceptyczny wobec tak prostego powiązania. Swadhisthana owszem governi sferą wodną i płodną,ale mapae energetyczna ciała jest o wiele bardiej złożona. Nieregularny cykl to morze być przymknięta czakra sakralna ale równie dobrze rozregulowana Muladhara - jak niema zakorzenieia to całe pole energetyczne staje się niestabilne i to może sie przekładać na cykl. Pytanei - jak u ciebie wygląda poczucie bezpieczeństwa, stabilnosci? Finanse, dom podstawy?
Wahadełko nad obiema ale też obesrwacja. Muladhara to lęk egzystencjalny brak gruntu pod nogami problemy z dolnym kregoslupem i nogami. Swadhisthana to emocje jako takie kreatywność, relacje z własną kobiecoscia. Możesz miec blokadę w obu na raz to się zdarza. Zmiany mieszkania i pracy - to klasyczny stresor dla Muladhary.
a czy jest jakiś szybki sposób żeby sprawdzić bez wahadełka? bo ja wahadełka nie mam i nie wiem jak go nauczyć działać. czy sama medytacja wystarczy żeby zobaczyć gdzie jest problem?
Ciekawy watek. Ja ze swojego doświadczenia powiem ze mapa energetyczna i biologia to sa naczynia połączone, i to w obydwu kierunkach. Stres fizycnzy blokuje energię, blokada energetyczna pogłębia objawy fizyczne. Sam mam tak z Manipurą - jak mam gorszy czas to trawienie sada jak pracuje z czakrą splotu to trawienie wraca. Nie jestem kobietą wiec o cyklu nie powiem ale logika jest ta sama. Pytanie do znających temat - czy praca tylko z sakralną wystarczy jeśli korzeń też jest niestabilny czy trzeba isc od dołu?
O, to mnie zastanawia. Bo ja też miałam przez jakiś czas nieregularności i robilam wtedy masę rzeczy jednoczesnie - joga, medytacja, kamienie, zmieniłam dietę, ograniczyłam kawę. I cykl się wyrównał ale do dzis nie wiem co zadziałało, haha. Mam w notatkach że w tamtym czasie uzywalam karneolu i księżycowego kamienia na przemian, i że zrobiłam rytuał na nowiu. ale nie wiem czy to karma, czakra, dieta czy po prostu czas. macie sposób żeby to jakoś odróżnić?
Może głupio że wchodzę w środek z butami ale muszę coś powiedzieć. Widzę że temat robi się coraz bardziej - zróbmy to, a morze tamto,a może jedno i drugie. Zanim zaczniemy nakładać kolejne metody warto by ustalić czy wogóle mamy do czynienia z blokadą energetyczną czy z nadczynnością. To są dwa zupełnie różne stany i leczy się je inaczej. Zablokowana Swadhisthana daje stłumione emocje, brak kontaktu z własną kobiecością, niskie libido, cykl zanikający lub bardzo skąpy. Nadaktywna - emocjonalne huśtawki, intensywne krwawienia, przywiązanie do dramatów. Nieregularny cykl może być jednym i drugim. Jak wygląda nasilenie krwawienia, nie tylko regularność?
eh, hmm, to ciekawe połączenie. Normalny przepływ, rozhulane emocje i nieregularność - to trochę wskazuje na rozregulowanie, czyli czakra raz się otwiera za mocno raz się przymyka, niema stabilnego przepływu. Ale to moja interpretacja na odległość, bez skanowania. Czy pracujesz z wahadełkiem albo byłaś u kogoś kto to potrafi sprawdzić?
przepraszam ale mam głupie pytanie - czy te blokady mogą powstawać od konkretnych wydarzeń życiowych? 😀 tzn czy np rozstanie albo coś trudnego emocjonalnego może dosłownie zablokować tę czakrę i to potem zostaje? bo czytałam coś takiego ale nie wiem czy to prawda
A nie jest tak, że blokada w sakralnej prawie zawsze ma związek z jakimś mężczyzną lub z relacją? Słyszałam to wielokrotnie w różnych kontekstach i jakoś mi to gryzie z tym że u jednej osoby niby hormony ok a problem jest. Znaczy czakra sakralna i relacje i cykl to idzie w pakiecie?
Przeglądam tę dyskusję i mam pytanie do Energetyczki - jak to jest z tym karneolm który Mamuna_53 wspomniała. Czy kamienie na prawdę mogą same coś zdziałać przy blokadzie sakralnej czy to tylko wsparcie do medytacji? Bo widziałam że dużo osób poleca kamienie ale nie rozumiem w jaki sposób to miałoby działać bez intencji i pracy. ale to tylko moje odczucie
czytam ten wątek i w sumie mnie to ciekawi ale z innej strony - jeśli lekarze mówią ze hormony ok to skąd wiadomo że to nie jest po prostu naturalna zmienność cyklu? bo rozumiem że ezoteryka ma swoje metody ale czy ktoś to kiedyś sprawdzał jakoś bardziej porównawczo, tzn czy zrobiła coś energetycznego i potem wróciła do lekarza żeby zobaczyć czy coś sie zmieniło w wynikach?
no bo rozumiem że to ma sens energetycznie, ale skoro lekarze mówią że hormony są ok to może po prostu cykl lubi sobie trochę pojeździć? Pytam serio, nie złośliwie. Bo jak tu odróżnić naturalna zmienność od blokady?
No właśnie to mnie zastanawia bo u mnie jest i jedno i drugie - i ta nieregularność i te EMOCJE rozhulane. Więc chyba nie jest to ta naturalna zmienność o której piszecie? Chociaż nie wiem, może po prostu mam gorszy czas i tyle. oby.
Wracajac do pytania Ksaztanki - to naprawde dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Diagnostyka energetyczna nie zastapi badan i na odwrot. Mozna miec blokade w Swadhisthanie i prawidlowe hormony bo czakra nie zarządza bezposrednio hormonamii tylko przepływem energii ktery wtórnie moez wplywac na regulacje. To subtelniejsza zaleznosc niz 1:1
dobra ale wracam do mojego pytania bo nikt mi nie odpowiedział - da sie sprawdzic bez wahadełka czy nie?! bo kupno wahadełka to nie jest teraz dla mnie opcja i chciałabym jakoś to poczuć sama
Mnie ciekawi co Sigilnik94 wspomniał wcześniej o mapie energetycznej jako całości. Bo jeśli dobrze rozumiem, to Swadhisthana nie działa w izolacji, prawda? Musi być jakiś szlak przepływu między czakrami. Jak to wygląda w kontekście cyklu - czy przepływ idzie od dołu do góry czy w obu kierunkach?
To co Sigilnik pisze o mapie energetycznej jest wg mnie kluczowe w tym temacie. Sam pracowalem sporo nad relacja Muladhara-Manipura bo mam tam swoje rzeczy do przepracowania, i zauwarzyłem że te czakry naprawde na siebie wpływają. Kiedy czakra korzenia byla u mnie niestabilna to Manipura szalała - raz za mocno raz za słabo. Wyobrażam sobie że z Swadhisthana jest podobnie.
czytam od samego początku i chce sie upewnić czy dobrze rozumiem - czyli Wisnia może mieć problem w korzeniu który odbija sie w sakralnej i stąd ten cykl? czy to jest jedna z możliwości?
a ja mam pytanie trochę z boku - czy praca z sakralna moze miec jakies skutki uboczne? tzn czy jak sie zacznie medytować i robić te mantry to cos sie nie popsuje? pytam bo troche sie boję ze zrobie cos nie tak
hej wchodzę do wątku bo mnie to bardzo interesuje!!! ja mam trochę podobnie do Wisni - cykl rozhulany od jakiegoś czasu i właśnie przeżyłam rozstanie, więc ta teoria o traumie emocjonalnej i blokadzie brzmi u mnie bardzo prawdopodobnie. ale powiem szczerze że nie bardzo wiem od czego zacząć. Energetyczka, czy można gdzieś znaleźć ten protokół medytacyjny o którym pisałaś wcześniej??
ten wątek z wodą mnie zaciekawił - serio, codzienny prysznic to też "karmi" tę czakrę? czy chodzi o jakiś konkretny rytuał?
A, to dobre pytanie Kasztanka! Codzienny prysznic jak najbardziej - woda to żywioł bezpośrednio związany ze Swadhisthaną więc nawet zwykły prysznic ma znaczenie, jeśli podchodzisz do niego świadomie. Chodzi o to, żeby nie robić tego mechanicznie, tylko poczuć wodę, pozwolić jej "zmyć" emocjonalny osad dnia. Rytuał jest wtedy kiedy jest intencja. Ale jeśli chcesz czegoś bardziej konkretnego - kąpiel z solą morską i kilkoma kroplami olejku pomarańczowego albo ylang-ylang, leżysz w tej wodzie i świadomie wizualizujesz pomarańczowe ciepło w dolnym brzuchu. To działa naprawdę inaczej niż prysznic w pośpiechu przed wyjściem do pracy, uwierz mi. Kiedyś byłam bardzo sceptyczna wobec "rytuałów kąpielowych", wydawało mi się że to naciągane, ale po pierwszym takim wieczorze poczułam wyraźną różnicę w napięciu w okolicach sakralnej - to dość trudne do opisania, jakby coś puściło. Więc tak, woda w każdej formie karmi tą czakrę, ale intencja i skupienie robią z tego sposób pracy, a nie tylko higienę.
