Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a niestabilne mieszkania - czy ciągłe przeprowadzki blokują czakrę?


Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej,chciałam poruszyć temat który mnie ostatnio bardzo nurtuje. miezskam w wynajmowanych mieszkaniach od lat i przez ostatnie 3 lata przeprowadziłam się chyab 4 rayz - raz z powwodu eksmisji właściciela, raz bo po prostu musiałam, raz z wyboru. I zauwarzyłam że odkąd to się zaczęło, czuję się jakoś... nieprzyziemiona? Cały czas mam poczucie że grunt mi się usuwa spod nóg, nie dosłownie, ale tak w sensie życciowym. Lęki finansowe, niepokój, jaiś taki ciągły stan czuwania. byłam u bioenergoterapeutki i ona od razu powiedziała że mam potworną blokadę w Muladharze. Ale zastanawiam się - czy to czakra korzenia powoduej że ciągle się przeprowadzam, czy odwrotnie - przeprowadzki blokują czakrę?i Ktoś miał podobne doświadczenia?


Odpowiedz
45 odpowiedzi
Wpisy: 175
(@telepatka)
Połączone: 2 lata temu

to jest właśnie jedno z tych pytań gdzie odpowiedź nie jest prosta, bo jedno nakręca drugie. muladhara odpowiada za zakorzenienie - dosłowne i przenośne. Dom, ziemia pod nogami, stabilność bytu. Kiedy ktoś żyje w ciągłym ruchu, bez stałego miejsca, ta czakra po prostu nie ma jak się ugruntować. Ale z drugiej strony, jeśli Muladhara była już wcześniej słaba, to człowiek nieświadomie przyciąga do siebie sytuacje niestabilne. To klasyczne błędne koło. Co Wera_T, ta bioenergoterapeutka coś powiedziała o kierunku blokady? Znaczy czy to zastój, czy czakra jest po prostu zamknięta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Telepatka Właśnie o to pytałam i ona powiedziała że to niedoczynność, czakra prawie przymkniętta. jak testowała wahadełkiem to praktycznie stało w miejscu, minimalny ruch. powiedziała że energia jakby wogóle nie przepływa przez ten ośrodek. ale nie powiedziała mi co z tym robić poza "pracuj nad bezpieczeństwem". no super, dzięki wielkie haha 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Znam ten SCHEMAT doskonale. muladhara to nie tylko dom jako budynek to jest dom jako pojecie. Poczucie ze jestes na swoim miejscu w świecie. przy wielokrotnych przeprowadzkach zwlaszcza wymuszonych psychikaa i pole energetyczne zcazyna reagować identycznie - przestaje inwestować energie w zakorzenienie bo "po co, i tak za hwile trzzeba będzie odchodzić". To jest mechanizm obronny ale bardzo kosztowny. Mam pytanie - te przeprowadzki były glownie z przymusu czy zdarzały się tez dobrowolne, z chęci zmiany?


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@sasanka-ka)
Połączone: 3 lata temu

O matko, to jest dokładnie to co przeżywam! Przeprowadziłam się 3 lata temu z rodzinnego miasta do dużego i od tamtej pory mam takie poczucie jakbym gdzieś zawisnęła w powietrzu, nie tu nie tam. Nie wiedziałam że to może być właśnie z tą czakrą powiązane. Czytałam trochę o czakrach ale nie wpadłam na to że mieszkanie ma aż taki wpływ. Znaczy logiczne jak się teraz zastanowię ale sama bym na to nie wpadła. A jak w ogóle można sprawdzić w domu czy ta czakra jest zablokowana, bez chodzenia do specjalisty? Bo taka wizyta kosztuje a nie zawsze mam na to budget.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@sigilia65)
Połączone: 3 lata temu

Hej! Ja też mam pytanie do tej kwestii z wahadełkiem bo staram sie to rozumiec - jeśli wahadło PRAWIE stoi to to jest na pewno blokada, czy moze byc ze to wynik bledu w tescie? Bo czytalam gdzies ze polozenie ciala podczas testu ma znaczenie i mozna dostac nieprawidlowy wynik. Pytam bo chce sprawdzic siebie ale nie chce wyciagac blednych wniosków


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Sigilia65 Zgadzam się, że technika ma znaczenie, ale przy tak małym ruchu jak opisuje Wera, to raczej nie jest błąd techniczny. Błędy w teście wahadłem to zazwyczaj zbyt duże wahania w złym kierunku albo chaotyczny ruch - nie martwe zatrzymanie. Martwość jest dość wymowna.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

ehhh, dobra, wejdę z trochę innej strony. Bo mnie zawsze trochę drażni to rozumowanie że "przyciągasz do siebie niestabilność bo masz słabą Muladharę". Łatwo to powiedzieć, trudniej udowodnić. Wera_T - byłaś wynajmującą, właściciel cię wyrzucił. To nie jest kwestia energii, to kwestia rynku wynajmu, prawa i konkretnego człowieka który podjął konkretną decyzję. Nie masz kontroli nad tym. Czy naprawdę wierzymy że mocna czakra korzenia by cię ochroniła przed eksmisją?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Rodochrozyt05 No i tu masz rację i nie masz, bo widzę co mówisz i nie zamierzam zrzucać wszystkiego na energię. ale zauważ że chodziło mi nie o samą przeprowadzkę tylko o REAKCJĘ na nią. ludzie z mocną Muladharą po przeprowadzce szybciej się stabilizują, szybciej czują "u siebie". Ja 3 lata po ostatniej przeprowadzce nadal czuję się jak na walizkach. to chyba nie jest tylko kwestia rynku wynajmu 🙂


Odpowiedz
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Rodochrozyt05 Boże, porusza wazny punkt i warto go nie pomijać. nikt tutaj nie mowi ze lepsza Mladhara sprawia ze właściciel nie wyrzuci. Ale pole energetyczne wpływa na to jak interpretujemy rzeczywistosc i jake decyzje podejmujemy. człowiek z mocno zablokowana Muladhara moze nieświadomie sabotować szanse na stabilne mieszkanie bac sie długoterminowych umow, unikać inwestycji w dom bo "i tak to nie moje". To jest subtelne, nie magiczne przyciąganie bardziej wzorzec zachowan wynikający z glebszego leku.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

ciekawy wątek wchodzę. sam przez jakiś czas mieszkalem w paru roznych miejscach i pamietam ze gdzies czytałem ze Muladhara koreluje z plemieniem rodzina miejscem skad pochodziisz. wiec jesli ktos wyjechal z domu rodzinnego i zyje dalekoe to ta czakra automatycznie ma ciezej bo brakuje tego "kotwiczenia" w korzeniach. Macie cos na ten temat? bo to by tlumaczylo dla czego Sasanka tez to czuje po przeprowadzce do nowego miasta


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasanka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Florek58 O właśnie, to jest to! Moja mama mówi że od kiedy wyjechałam stałam się jakaś nerwowa i nieopanowana, a wcześniej byłam spokojna. I ja to też czuję ale nie umiałam tego nazwać. Myślałam że to stres z nowej pracy czy coś. A tu może chodzi o to głębsze zakorzenienie. A powiedz, jest jakiś sposób żeby pracować z tą czakrą jak nie ma się fizycznie "domu" w sensie stałego miejsca? Znaczy czy meditacja i takie rzeczy wystarczą czy potrzeba jednak mieć ten fizyczny grunt?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@oriona)
Połączone: 3 lata temu

Wtrrącę się - mam swoje notatki z warsztatów bioenergoterapii sprzed kilku lat i tam byyła o tym wzmianka. Wypisałam sobie wtedy że niestabilność mieszkaniowa jest wymieniana jako jeden z klasycznych czynników osłabiających Muladharę, obok niestabilności finansowej i trudnego dzieciństwa. co ciekawe, prowadząca wtedy powiedziała że przeprowadzki same w sobie nie muszą blokować, jeśli człowiek za każdym raezm "zadomawia" nowe mijesce energetycznie. problem jest gdy ktoś żyje w poczuciu tymczasowości i nie pozwaal sobie na poczuice zakorzenienia w nowym miejscu. Macie jakieś rytuały na zadomowienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Oriona O,to jest bardzo ciekawe rozróżnienie! Ja właśnie tak mam że do każdego wynajmowanego mieszkania podchodzę jak do hotelu. Nie wieszam obrazków, nie kupuję mebli bo "to nie moje", nie przywiązuję si. myślałam że to pragmatyzm, a może to właśnie pogłębia problem? to trochę jak samospełniająca się przepowiednia.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@telepatka)
Połączone: 2 lata temu

To co Wera_T opisuje to bardzo typowy wzorzec przy zablokowanej lub przymkniętej Muladharze. Psychika i energia tworza wspólny front ochronny - "nie będę się przywiązywać bo i tak stracę". efekt jest taki że energetycznie nigdy nie wchodzi się w rezonans z danym miejscem i czakra korzenia nie dostaje impulsu do otwarcia. Pracując z Muladharą przy takim wzorcu zalecałabym przede wszystkim małe rytuały zadomowienia - cokolwiek co oznacza "to moje miejsce, chociaż na chwilę". Nawet jeden obraz na ścianie ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, Lutobor.ka przekonał mnie trochę tym argumentem o wzorcach zachowań. To jest przynajmniej coś co ma psychologiczne uzasadnienie. Mam jednak pytanie bo nadal coś mi tu nie gra - jeśli ktoś z natury jest wędrownikiem, kocha podróże, zmienia miejsca z wyboru i czuje się z tym świetnie, to co z jego Muladharą? Nomadzi też mają zablokowaną czakrę korzenia? Bo to by oznaczało że jeden tryb życia jest energetycznie "prawidłowy" a inne nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Rodochrozyt05 Dobre pytanie i nie, nie każdy wędrownik ma zablokowaną Muladhare. kluczem jest właśnie to o czm pisała Oriona - wewnętrzne poczucie zakorzenienia kture nie jest przywiazane do konkretnego miejsca. Sa ludzie ktorzy nosza swoje ZAKORZENIENIE w sobie - w ciele w praktyce, w relacjach. Muladhara nie wymaga jednego adresu wymaga poczucia bezpieczeństwa. nomad z silna Muladharą to ktoś kto gdziekolwiek jest, czuje sie u siebie. problem Weryi to nie przeprowadzki per se tylko brak poczucia "u siebie" niezależnie od miejsca


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaglądam tu od początku i jest bardzo pomocny, bo sama zmagam się z podobnym tematem. chciałam tylko zapytać nieśmiało - czy ta praca z Muladharą to jest coś co można robić samodzielnie czy jednak potrzeba kogoś do pomocy? Bo te opisy blokady brzmią poważnie i trochę się boję że sama namieszam zamiast pomóc.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

wracając do tego zadomowienia o którym pisała Telepatka i Oriona - jest naprawdę bardzo prosta rzecz którą można zrobić przy przeprowadzce, a mało kto o tym mówi. Czosnek i sól w rogach nowego mieszkania to stara słowiańska tradycja oczyszczania i zadomowienia przestrzeni. Wiem że jedni powiedzą że to magia a nie praca z czakrami, ale z mojego doświadczenia fizyczne działania w przestrzeni przekładają się na poczucie zakorzenienia. Wera_T próbowałaś czegoś takiego w którymś z tych mieszkań?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nashiraa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Werbena To miłe ale czosnek i sól to jest oczyszczanie i ochrona przestrzeni, nie bezpośrednia praca z Muladharą. Nie mylmy tych rzeczy. Jeśli ktoś ma poważną blokade w czakrze korzenia to potrzebuje czegos więcej niż rytualu domowego. To nie jest atak na czosnek, po prostu nie owijajmy w bawełnę.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@cynobryt06)
Połączone: 3 lata temu

ja w sumie nie jestem ekspertem od czakr ale trochę czytalam i mam pytanie, może glupio zabrzmi - czy blokada w muladharze moze sie objawiac tez w snach? Bo ostatnio mega duzo sie mi snią sny o tym ze tracę mieszkanie, gubię klucze, nie moge znalezc drogi do domu. I teraz jak czytam ten temat to mi sie pali lampka ze moze to jest sygnal. mam czesto przeprowadzki z wyboru bo lubię zmiany ale... 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@telepatka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Cynobryt06 Sny o utracie mieszkania, gubieniu kluczy, błądzeniu - tak, to klasyczne obrazy związane z Muladharą. Pole energetyczne komunikuje się przez sny bardzo dosłownie kiedy jest problem z zakorzenioną częścią jaźni. klucze to symbol dostępu do bezpiecznej przestrzeni, droga do domu to symbol przynależności. Kiedy te obrazy się powtarzają nocami, ciało energetyczne próbuje przetworzyć to czego świadomość nie przepracowała za dnia. Sama nie wiem po co ta uszczypliwość.


Odpowiedz
(@cynobryt06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 18

@Telepatka Może niezręcznie to ujęłam, ale sens był zupełnie inny. O rety, czyli to nie jest przypadek ze mi sie to snilo akurat teraz kiedy szukam nowego mieszkania?! mysłałam ze to tylko stres normalny ale moze to głębsze. a jak te sny potem ustepuja - po tym jak sie czakra odblokowuje czy juz jak sie znajdzie nowe mieszkanie?


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

sny to temat pobozcny ale wazny bo pokazuje jak te warstwy na siebie nachodza. Cynobryt06 - zwykle ustępują w momencie kiedy napięcie energetyczne spada, nie czekaj aż do przeprowadzki. jeśli zaczniesz pracowac z Muladharą teraz, sny mogą sie zmienić szybciej niż sytuacja mieszkaniowa. To dla mnie zawsze bylo wskaźnikiem że praca idzie we właściwym kierunku 😀


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

wracając do mojego pytania które chyba zaginęło - czy naprawdę można pracować z Muladharą samodzielnie? bo czytam te opisy i trochę mnie to przeraża szczerze mówiąc. Brzmi jak coś poważnego i zastanawiam się czy nie narobi się przy tym bałaganu jeśli się nie wie co się robi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Brzozka Nie bój się, naprawdę. muladhara to jedna z tych czakr gdzie praca samodzielna jest bezpieczna i wręcz zalecana na początek. Uziemienie, kontakt z ziemią, chodzenie boso, medytacje z LAM - to wszystko można robić bez terapeuty. Ja zaczęłam sama i dopiero po kilku miesiącach poszłam do bioenergoterapeutki żeby sprawdzić czy idę w dobrą stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@nashiraa)
Połączone: 3 lata temu

Zgadzam się z Wera_T ze Muladhara jest w miarę bezpieczna do samodzielnej pracy ale mam inną obserwację do tej dyskusji. Pare postów wcześniej Florek58 napisał że wyjazd z domu rodzinnego automatycznie osłabia Muladhare. Nie zgadzam się z tym "automatycznie". Znam ludzi którzy wyjechali z rodzinnego miasta i czuja się świetnie zakorzenieni bo zakorzenili się w nowym miejscu. A znam innych ktorzy nigdy nie wyjechali i mają Muladharę w opłakanym stanie bo dom rodzinny byl miejscem traumy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Nashiraa No tak, masz racje, zle to ująłem. nie chodziło mi o to ze sam wyjazd to problem, raczej ze przerwannie tej pierwotnej nici z miejscem gdzie sie wyroslo moze cos rozchwiać jesli nie zbuduje sie noweog zakorzenienia. ale tak jak mowisz, dom rodzinny to nie zawszze był bezpieczny prot wiec tu niema jendej reguly


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@sasanka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Hej, właśnie sobie to czytam i myślę o swojej sytuacji. U mnie dom rodzinny był okej, naprawdę ciepłe miejsce, i właśnie dlatego chyba ten wyjazd do nowego miasta tak mnie rozkołysał. Ale czy to znaczy że mam teraz dwa problemy naraz - za mocne przywiązanie do starego miejsca i za słabe do nowego? Czy tak w ogóle może być?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Sasanka.ka Tak, i to jest nawet dość czeste. Można to opisac jako rodzaj energetycznego rozdwojenia - korzeń siega wciąż do starego miejsca a nowe miejsce nie dostalo jeszcze dość energii rzeby zatrzymac. W praktyce oznacza to ze Muladhara nie jest tyle zablokowana co rozciągnięta w złym kierunku. Praca powinna iść w stronę świadomego "odpuszczenia" starego korzenia i zasadzenia nowego, nie wyrwania tego co było 😉


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@pogoda60)
Połączone: 3 lata temu

Hej, czytałam ten wątek i mam takie skojarzenie - czy to nie jest tak że jeśli ktoś się urodził na przykład na wsi i potem przeprowadził do miasta, to ta blokada Muladhary jest silniejsza bo kontakt z ziemią jest odcięty dosłownie? Wydaje mi sie logiczne ze asfalt i beton nie pomagają. ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 444

@Pogoda60 To ma sens ale nie jestem pewna czy to kwestia Muladhary jako takiej czy po prostu fizycznego uziemienia przez kontakt z naturą. Bo można mieszkać w bloku w centrum i mieć świetną Muladharę jeśli się regularnie wychodzi do parku, chodzi boso w trawie i tak dalej. Ciało pamięta kontakt z ziemią nawet jeśli nie jest codziennie. to nie jest skazanie, bardziej dodatkowe utrudnienie które można obejść. sama nie wiem


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Okej, wracam bo mam kolejne pytanie do Lutobor.ka albo Telepatki. Mówiliście o tym "odpuszczeniu starego korzenia" - jak to wygląda w praktyce? Bo brzmi to jak coś co może być bardzo bolesne emocjonalnie, niemal jak żałoba. Czy to jest zamierzone? Czy taka praca z Muladharą celowo przeprowadza człowieka przez jakiś rodzaj straty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Rodochrozyt05 Tak, i to jest celne spostrzeżenie. Często mówię klientom żeby się nastawili na to że praca z korzeniową czakrą wywoła emocje których się nie spodziewają. Żal, tęsknota złość - to wszystko jest naturalne i jest znakiem że coś się porusza. zatrzymanie się przy bólu i świadome przejście przez niego jest częścią procesu. Nie omijaj tego.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@orlikowa68)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam że wchodzę z zupełnie innego kąta, ale Przeglądam tę dyskusję i mam pytanie może trochę naiwne - czy przeprowadzka którą PLANUJEMY i chcemy, np. wymarzone mieszkanie czy przeprowadzka za granicę za pracą, też może osłabiać Muladharę? czy to działa inaczej kiedy to jest nasz wybór a nie coś wymuszonego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Orlikowa68 Ważna rzecz i sama się nad tym zastanawiałam. moim zdaniem działają trochę inaczej bo wymuszonai przeprowadzka zostawia ślda traumy a dobrowolna jest w jakimś sensie energetycznie "zamortyzowana" przez intencję i radość. Ale obie mogą rozchwiać Muladharę jeśli nowe miejsce nie zostanie odpowiednio zakorzenione. Chęci to nie wszystko, ciało energetyczne potrzebuje czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Siedziałem z boku i słuchałem tej rozmowy. Jest tu wiele trafnych obserwacji ale nikt jeszcze nie powiedział wprost czegos waznego. Muladhara to nie jest tylko kwestia miejsca zamieszkania. To jest czakra przetrwania. Kiedy człowiek wielokrotnie traci dom, niezaleznie od powodow, ciało energetyczne zaczyna interpretowac sam stan zadomowienia jako zagrozenie. To jest odruch obronny - nie przywiązuj sie bo i tak stracisz. Ta blokada ma wtedy charakter ochrony nie slabosci. I tu jest sedno. Odblokowanie wymaga przekonania pola energetycznego ze bezpieczenstwo jest mozliwe. Samo ćwiczenie nie wystarczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilia65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 11

@Kalikst51 To co napisaleś troche mnie zaskoczyło, bo wgl nie myślałam o blokadzie jako o ochronie tylko jako o przeszkodzie. Tzn rozumiem co mówisz ale jak sie to przekłada na praktykę? Jak "przekonuje sie" pole energetyczne? To sie robi jakoś przez afirmacje czy jest na to jakaś konkretna technika?


Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Sigilia65 Niema jednej techniki na to. Afirmacje mogą byc częścią procesu ale same w se są za płytkie jeśli blokada jest gleboka. Ważniejsze jest powtarzalne doswiadczenie bezpieczenstwa - małe codzienne. Rano wstajac poczuc ze podloga pod stopami jest stała. Siedziec na ziemi. Gotowac w tej kuchni nawet jeśli to wynajem. Pozwolic sobie zaparzyć herbatę jakby to byl twój dom. Pole energetyczne uczy się przez doswiadczenie,nie przez słowa. no cóż.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@lilijka)
Połączone: 3 lata temu

O, właśnie to co napisał Kalikst51 to jest coś co czuję intuicyjnie ale nigdy nie umiałam tego nazwać. ta kwestia "pozwolenia sobie" na zadomowienie w wynajętym miejscu - przecież to takie proste a jednocześnie naprawdę trudne. Ja np od kiedy wynajmuję pokój w mieszkaniu z innymi ludźmi to też jakoś psychicznie traktuję to jako tymczasowe i może właśnie dlatego ciągle czuję jakiś dyskomfort. czy to brzmi znajomo dla kogoś?


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wladek99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, wiem ze jestem tu nowy w tym temaacie ale naprawdę dziękuję za te wszystkie wypowiedzi bo czytma i duzo mi sie rozjaśnia... Mam jedno konkretne pytanie - polecacie jakiś konkretny kamien do pracy z Muladharą przy tym problemie z przeprowadzkami? Gdzieś czytałem o obsydianie albo o czerwonym jaspisie ale nie wiem czy to ma sens akurat tu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oriona)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Wladek99 Oba są wymieniane w tym kontekście ale działają trochę inaczej. Obsydian to bardziej ochrona i oczyszczanie, dobry przy przeprowadzkach żeeby nie wnosić do nowego miejsca starych energii. czerwony jaspis to klasyk do zakorzenienia, działa wolno ale solidnie. ja do prcay z Muladharą przy niestabilności polecałabym zacząć od jaspisu i ewentualnie dodać hematyt. Obsydian zostawiłabym na moment sameje przeprowadzki.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@sasanka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Nawiążę do tego co Oriona napisała o obsydianie i jaspis - bo właśnie zastanawiam się czy te kamienie trzeba jakoś aktywować albo oczyścić zanim się ich użyje przy przeprowadzce? Szczególnie jak obsydian ma "nie wnosić starych energii" do nowego miejsca, to chyba logiczne że sam kamień też mógłby je wchłonąć po drodze? Albo się mylę i on tylko odpycha te energie a nie zbiera? przepraszam ze takie podstawowe pytanie ale naprawde nie wiem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 444

@Sasanka.ka Oczyszczasz przed i po, to zasada przy każdym kamieniu. Obsydian szczególnie bo faktycznie absorbuje dużo. sól, dźwięk misek, moonlight, wybierz co masz pod ręką. Ale chcę powiedzieć coś innego do tej dyskusji o przeprowadzkach - mówimy cały czas o Muladharze ale mi się wydaje że przy częstych zmianach miejsca mocno oberwie też Swadhisthana. ciągłe dostosowywanie się, nowe środowisko, brak rutyny emocjonalnej - to sakralna jest tym zmęczona, nie tylko korzeń. Ktoś jeszcze to obserwował u siebie?


Odpowiedz
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Werbena To interesujace i rozumiem skąd to spostrzezenie ale nie zgodzilbym sie ze to sakralna "oberwie bardziej". raczej powiedziałbym ze przy dłużej trwającym rozregulowaniu Muladhary Swadhisthana zaczyna kompensowac i wtedy faktcznie widać objawy w drugiej czakrze ale to jest skutek, nie pierowtna przyczyna. najpierw chwieje sie fundament, potem cała reszta idzie za tym. to trochę jak z budynkiem, nie naprawiasz pierwszego piętra jeśli fundamenty sa krzywe. choć rozumiem dla czego z zewnatrz moorze wyglądać jakby to sakralna była problemem 😉


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

ja przy swoich przeprowadzkach mialem wlasnie to co Werbena opisuje, tzn emocjonalne kolysanie sie bardzo wyraźne, nowe miasto nowe otoczenie i czułem sie jakbym nie wiedzial czego chce co lubię, kim jestem w tym nowym miejscu. ale teraz jak o tym czytam to chyba Lutobor.ka ma racje ze to byl efekt domina od Muladhary a nie samodzielny problem sakralnej. Hm. Nigdy tak tego nie rozbilem na czynniki pierwsze szczerze mwiac


Odpowiedz
Udostępnij: